WoleProstoHeader

19 gru 2016

DOMOWE SPA W ODCIENIU ZŁOTA, CZYLI PRZYGOTOWANIA DO ŚWIĄT Z MARKĄ L'BIOTICA

Jak tam Wasze przygotowania do świąt? Pierniki się pieką, pierogi lepią, wyprane firanki wiszą na wypucowanych oknach? U mnie przygotowania do świąt upływają głównie pod znakiem wzmożonych porządków - uwielbiam zimowo-świąteczny wystrój, a jeszcze bardziej lubię, gdy wszystkie te piękne ozdoby za tło mają idealnie wysprzątane mieszkanie. Żeby dopełnić klimatu, z kuchni dolatuje aromat świeżo upieczonych pierników, a ja zasiadając z kawą na kanapie, odpalam świąteczną playlistę albo ulubiony świąteczny film i w końcu mam chwilę na relaks. Podczas ostatniej domowej sesji spa, wykorzystałam bardzo pasujący do tej panującej dookoła aury, złoty zestaw od L'biotica.


Moje małe spa zaczęłam od umycia włosów i nałożenia na nie dość dużej ilości odżywki - moje włosy są ostatnio dość mocno wymagające, przesuszają się, puszą, więc nie żałowałam im sporej dawki nawilżenia. Z odżywkami Biovax mam same dobre doświadczenia, więc i po Odżywczym oleo-kremie też spodziewałam się samych dobrych wrażeń. Z racji tego, że nałożyłam grubą warstwę, całość po kilkunastu minutach spłukałam. W wilgotne włosy wmasowałam jeszcze odrobinę kremu, rozczesałam włosy (poszło wyjątkowo łatwo i gładko!) i pozwoliłam włosom wyschnąć. Z działania maski byłam bardzo zadowolona, włosy były miękkie, dociążone, widocznie wygładzone. Duży plus za formułę, której nie trzeba spłukiwać - dla mnie to bardzo wygodne, zwłaszcza, że na siedzenie z odżywką na włosach rzadko mam czas (i cierpliwość :)). 


Nie zapomniałam też o twarzy - zrobiłam sobie peeling, a następnie zadbałam o okolice oczy. Nałożyłam pod nie rozświetlające płatki pod oczy, których byłam bardzo ciekawa. Borykam się ostatnio z podpuchniętymi oczami, niestety ale jakość mojego snu pozostawia wiele do życzenia, więc zdarzają się też ciemne obwódki. Płatki miały więc całkiem spore pole do popisu, ale prawdę mówiąc - szału nie było. Przede wszystkim mam wrażenie, że moja skóra pod oczami jest na nie nieco zbyt delikatna, więc płatki zwyczajnie nieco mi przeszkadzały. Po użyciu skóra była może odrobinę rozjaśniona, ale większych efektów nie odnotowałam. Następnym razem spróbuję pod oczy wklepać odrobinę treściwego kremu lub olejku i na taką bazę nałożę płatki. A może Wy macie na nie jakiś fajny patent?


O wiele lepiej sprawdziła się u mnie maska Active Gold. Wygląda może nieco przerażająco (daje efekt takiej upiornej Kleopatry :)), ale w działaniu jest naprawdę przyjemna. Formą przypomina nieco bardzo przeze mnie lubiane maseczki w płachcie, przy czym w przypadku L'biotici maska jest podzielona na dwie części (góra i dół - dla mnie to bardzo wygodne rozwiązanie, bo jednoczęściowe płachty są na moją twarz przeważnie sporo za duże i ciężko mi je dopasować) i ma hydrożelową formułę. Maska jest mocno nasączona, przyjemnie chłodzi, skóra po użyciu jest bardzo zrelaksowana, rozjaśniona, nawilżona. Dla mnie bomba!


Na koniec, żeby jeszcze dodatkowo dopieścić skórę,przed pójściem spać nałożyłam na twarz i szyję Maseczkę naprawczą Złote nici. Maska ma przyjemną konsystencję, dość szybko wchłonęła mi się w skórę, na tyle, że nie czułam tłustej czy lepkiej warstwy, która powodowałaby dyskomfort. Rano skóra była miękka, nawilżona, w moim odczuciu również sporo gładsza. Bardzo ostatnio polubiłam maski nakładane na noc, do tej ze złotej serii L'biotici również będę często wracać.


A jak wyglądają Wasze urodowe przygotowania do świąt czy nadchodzącego sylwestra?:) Ja ciągle szukam jeszcze pomysłu na makijaż i manicure, ale pewnie jak co roku postawię na klasykę - czerwone paznokcie, czerwone usta i delikatny makijaż oka. Taki makijaż świetnie wygląda na idealnie wypielęgnowanej cerze, więc w piątkowy wieczór na pewno zafunduję sobie jeszcze jeden seans domowego spa. 

Pozdrawiam,
Joanna

11 komentarzy:

  1. Mam tę odżywkę :) Ale jeszcze jej nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tą markę ♥ Śliczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Choć pierniki zrobione, a przedświąteczny szał na nie w domu nie znika, to ja nie zjadłam ani jednego :D
    Swoją drogą, jakoś nie jestem przekonana do płatków pod oczy :( Mam wrażenie, że nic to nie da... Ale odżywka do włosów wygląda zachęcająco, więc kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie na pierniczki polował mąż z dzieciakami :) Musiałam je poukrywać bo nic by nie zostało na święta, a to już za kilka dni :D Wydaje mi się jednak, że tak na ostatni moment to mało co zadziała, ja na przykład miałam problem z bardzo suchą skórą i żadne tam maseczki mi nie pomagały za specjalnie, no czasami były smaczne jak robiłam domowe :D Ale generalnie to trzeba cały rok pielęgnować skórę, ja na przykład mam płyn micelarny z oeparola i używam codziennie do demakijażu i bardzo dobrze mi skórę nawilżył. W ogóle zniknęły taka suchość i szorstkość. Także to każdy musi tam sobie dobrać co potrzebuje, bo takie coś last minute to raczj rzadko działa

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam regularnie płatków kolagenowych pod oczy i najczęściej mam tam inną maseczkę lub krem nawilżający właśnie :) Super to wtedy działa :)
    Co do przygotowań - jest prawie północ a ja skończyłam piec ostatnie muffinki...Jestem zmęczona, ale szczęśliwa :) Uwielbiam pichcić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawił mnie ten oleo-krem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia! Uwielbiam kosmetyki L'biotica, jeszcze nigdy nie trafił mi się produkt, który mnie rozczarował! Maskę hydrożelową i płatki polecam do stosowania tuz przed zrobieniem makijażu na wyjście - wspaniale odświeżają, napinają i rozświetlają cerę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety u mnie brakuje złotych kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam ten Oleo krem wersji caviar i bardzo go lubię, polecam wypróbować następnym razem ten. Ja na pewno Skuszę się na gold jak mi sie skonczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Raz na jakiś czas takie złote domowe spa to mus:)

    OdpowiedzUsuń
  11. oleokremy szanuję gdziekolwiek jestem, zwłaszcza gold ^^ moja tubka leży obok mnie na biurku i wcieram często i gęsto, zapach jest genialny.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...