WoleProstoHeader

07.11.2016

STROBING - JESIENNA ELEGANCJA W ROZŚWIETLONYM WYDANIU

Z rozświetloną skórą kojarzyło mi się zwykle lato, podobnie zresztą jak cera muśnięta bronzerem. Na okres jesienno-zimowy najczęściej rezygnuję z bronzerów czy rozświetlaczy i wybieram delikatnie rozświetlające róże. Zwłaszcza ostatnio, ze względu na większe problemy z cerą, staram się unikać nakładania na co dzień dużej ilości kosmetyków, jednak na większe wyjścia zawsze podstawą jest dla mnie ujednolica cera z odrobiną blasku. 

Na potrzeby konkursu organizowanego przez Lirene, przygotowałam krótki tutorial, jak można osiągnąć efekt promiennej, subtelnie wykonturowanej cery przy użyciu nowości, które pojawiły się w asortymencie marki. Z racji panującej aktualnie pory roku, zdecydowałam się na wariant bardzo jesienny, tak żeby pokazać, że strobing to trend, który sprawdzi się nie tylko latem, przy opalonej cerze, ale równie świetnie wygląda przy bladej cerze i ciemnych ustach. Poniżej znajdziecie szczegółowy "krok po kroku" i kilka słów na temat pierwszego wrażenia, jakie zrobiły na mnie nowości firmy Lirene



Do użycia makijażu użyłam: 

matującej bazy pod makijaż No pores
podkładu Perfect Tone 
korektora Be perfect
pudru City Matt
bronzera i rozświetlacza z serii Shiny touch


Krok pierwszy - baza matująca No pores
Kiedyś chętniej sięgałam po bazy rozświetlające, ale moja cera ma ostatnio większe tendencje do błyszczenia, więc zdecydowałam się wypróbować dla mnie odmiany bazę w wersji matującej. Baza No pores ma bardzo lekką, jakby żelowo-kremową konsystencję, całkiem przyjemnie się wchłania i wygładza skórę. Przy mojej mieszanej skórze sprawdziła się nieźle, natomiast ciężko mi określić czy równie dobry efekt dałaby na skórze typowo tłustej. Dla mnie dużym plusem jest, że nie zostawia lepkiego czy "silikonowego" filmu, na skórze jest praktycznie niewyczuwalna. 


Krok drugi - podkład Perfect Tone
Dla siebie wybrałam odcień nr 110 Light - ten wydał mi się wystarczająco jasny i żółty jednocześnie. Z racji tego, że mam na twarzy sporo zaczerwienień, staram się zawsze celować w odcień podkładu, który je możliwie dobrze zneutralizuje. Sam podkład mógłby być co prawda jeszcze odrobinę jaśniejszy, ale póki co, całkiem nieźle stapia się z kolorem mojej cery. Jak możecie zobaczyć na zdjęciu wyżej, ma przyzwoity stopień krycia, właściwie już przy cienkiej warstwie wklepanej gąbką dobrze zatuszował, to co chciałam ukryć - koloryt cery został wyrównany, mniejsze niedoskonałości zostały przykryte. Pozostało mi w zasadzie jedynie dodatkowo użyć korektora w okolicach skrzydełek nosa i pod oczami. Jeśli chodzi o pozostałe właściwości podkładu - nie zbiera się w załamaniach skóry, natomiast odrobinę podkreśla suche skórki, więc polecam nakładać go oszczędnie. Jest dość gęsty, więc najwygodniej aplikować go gąbką. Jak dla mnie - niezły, choć ideałem też nie jest. 


Krok trzeci - kryjący korektor punktowy Be perfect
Podkładem udało się osiągnąć dobry stopień krycia, więc korektor zastosowałam jedynie pod oczami oraz w skrzydełkach nosa, tak żeby dodatkowo rozjaśnić te okolice. Korektor ma ładny, waniliowy odcień i jest jaśniejszy od podkładu, więc sprawdził się w tej roli całkiem dobrze. Krycie ma średnie w kierunku mocnego, jest dość rzadki i szybko zastyga, więc trzeba wklepywać go w skórę w miarę szybko. 


Krok czwarty - puder matujący City Matt
Puder zamknięty jest w praktycznym opakowaniu - z lusterkiem, z niedużymi otworami, przez które sypka formuła wydostaje się w pożądanej ilości. Matuje wyjątkowo dobrze - jak dla mnie nawet odrobinę zbyt mocno, więc użyłam go jedynie do utrwalenia korektora pod oczami. Chcąc osiągnąć efekt rozświetlonej, ale nie błyszczącej, tylko bardziej "wilgotnej" wersji, zdecydowanie nie ma co przesadzać z ilością pudru. 


Krok piąty - bronzer/róż i rozświetlacz Shiny Touch
Gwiazdą tego makijażu miała być rozświetlona, zdrowo wyglądająca cera. Z tego względu wyjątkowo mocno skupiłam się na tym konkretnym etapie. Bronzera użyłam w naprawdę symbolicznej ilości, tak żeby jedynie "nakreślić" kontur kości policzkowych, na których niedobór bardzo cierpię :). Bronzer nałożyłam miękkim pędzlem i mocno roztarłam. Różem jedynie musnęłam policzki. Nie żałowałam sobie za to rozświetlacza - nałożyłam go na środek czoła, czubek nosa, skronie, podkreśliłam nim również łuk kupidyna nad ustami. Rozświetlacz Shiny touch zdecydowanie określiłabym gwiazdą tego zestawu! Ma fantastyczny odcień, daje efekt prawdziwej tafli, nie ma w sobie drobinek i niesamowicie odbija światło. Dawno już żaden rozświetlacz nie zrobił na mnie tak dobrego wrażenia. Na zdjęciach wydaje się, że daje dość mocny efekt, jednak spokojnie możemy stopniować jego moc - ja na potrzeby zdjęć postawiłam na konkretny błysk. Na zdjęciu niżej możecie zobaczyć jak prezentuje się makijaż twarzy w pełnej krasie - rozświetlacz zdecydowanie zrobił tu dobrą robotę!


Żeby dopełnić całości, oczy pozostawiłam bardzo delikatnie podkreślone - użyłam jedynie jasnego, lekko wrzosowego cienia w kremie o matowym wykończeniu i śliwkowej kredki. Rzęsy jedynie przeciągnęłam maskarą. W makijażu ust również postawiłam na mat, zdecydowałam się na modny teraz brązowy odcień. Matowym makijażem oczu i ust chciałam stworzyć przeciwwagę dla mocno rozświetlonej cery.



Dajcie znać jak podoba się Wam efekt! 

Pozdrawiam,
Joanna

35 komentarzy:

  1. Rewelacyjnie wyglądasz!
    Już na IG zwróciłam uwagę na ten subtelny makijaż z akcentem na usta, myślę, że czułabym się w nim całkiem dobrze.
    Znów mnie inspirujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tamten makijaż to nie ten sam co w tym poście - ale pomadka rzeczywiście ta sama, stąd podobieństwo :D Dziękuję bardzo, miło mi to czytać!:)

      Usuń
  2. Śliczne rozświetlenie. Korektor bardzo mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor jest niezły, ma naprawdę fajny odcień!:)

      Usuń
  3. Miałam duo różowo-brązowe, ale trochę za ciepła tonacja dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię ciepłe, więc u mnie się sprawdza nieźle :)

      Usuń
  4. Jestem zachwycona! Cera, brwi świetnie:) Całość z efektem wow:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oststnie zdjęcie petarda <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam ich chyba z 50, ale to akurat wpadło mi w oko :D

      Usuń
  6. Piękny efekt pięknie wyglądasz no wow wow
    www.beautybloganeta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Cera wygląda bardzo lekko, świeżo i promiennie, bardzo mi się podoba :) Ale za to jaki groźny masz wyraz twarzy bez makijażu i w pełnej powadze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam niestety takie spojrzenie, że jak się czasem za bardzo skupię (np. na zdjęciu), to mi wychodzi taki "bitch face":D

      Usuń
    2. Rozbawiło mnie to określenie :D Pozdrawiam Cię ciepło :)

      Usuń
  8. makijaż finalny jest piękny, cudowne oczy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ja też, przekonałam się do niego co prawda dopiero teraz, ale bardzo dobrze się w nim czuję :)

      Usuń
  10. Ależ jesteś piękną kobietą! :) A jaka cera, jak marzenie... :) <3 Z tego wszystkiego miałam tylko rozświetlacz i był chyba moim ulubionym, ale niestety zostawiłam go przez przypadek mamie. :D Zaciekawił mnie też ten puder matujący, bo wróciłam do mocnego matu, więc mógłby się u mnie sprawdzić. :)) BuziakI! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać, zwłaszcza, że cera ostatnio jest kapryśna jak nigdy :) Puder matuje mocno, więc powinien Ci pasować :)

      Usuń
  11. Efekt końcowy jest genialny! Ale pewnie sobie bym zrobiła tylko plamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bronzerem i różem ciężko sobie zrobić plamy, jest średnio napigmentowany :) Za to rozświetlacz rzeczywiście ma moc, więc z nim już trzeba ostrożnie :)

      Usuń
  12. uwielbiam ten rozświetlacz i bronzer!

    OdpowiedzUsuń
  13. informacje są bardzo przydatne dla mnie, moje Pozdrowienia z Indonezji, pozdrowienia szczęście zawsze :)

    Obat Jantung Bocor

    Vig Power

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam Ci już parę dni temu pisać, ale mi uciekło - JAKA ŁADNA ASIA <3 <3 <3. P.S. Ta praca mnie wykończy! help! tzn. przyjeżdżaj do Krakowa i idziemy buszować w Pigmencie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia dziękuje :D Mnie praca też wykańcza, także szukam jakiegoś wolnego weekendu i przyjadę na pewno!:)

      Usuń
  15. Bardzo mi się podoba jak wyglądasz na przedostatnim zdjęciu. Jest przepiękne.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...