WoleProstoHeader

13.11.2016

CIENIE NA 5 - ICONIC PRO 2

Z paletami Makeup Revolution miałam same dobre przeżycia - do tej pory trafiłam na jedną, która kompletnie mi nie pasowała ani kolorystycznie ani jakościowo (trafiła do mojej mamy, która z kolei polubiła ją bardzo). Uwielbiam za to czekoladowe palety, które królują w kategorii najczęściej używanych przeze mnie cieni do powiek. Naczytałam się sporo pochwał na temat serii Iconic Pro, więc byłam bardzo ciekawa czy rzeczywiście są tak dobre jak "twierdzi internet" i czy jakością zbliżą się do moich ulubionych czekolad. Ucieszyła mnie niezmiernie wiadomość, że Makeup Revolution będzie teraz dostępne w drogeriach Hebe - słaba, stacjonarna dostępność kosmetyków tej marki to był w zasadzie jej główny minus. 




Na zdjęciach wyżej możecie zobaczyć paletę Iconic Pro 2 - to ją właśnie wzięłam ostatnio na tapetę. Dobór odcieni mnie nastroił bardzo pozytywnie - cały górny rząd to maty (od beżu, przez piękne karmelowe kolory, śliwkę, granat, szarość aż po czerń), dolny to cienie błyszczące, tym razem o bardziej stonowanej kolorystyce - królują wśród nich beże, brązy, trafił się też odcień srebra i piękna oliwka. Miałam nieodparte wrażenie, że ta paleta coś mi przypomina i doszłam do wniosku, że górny rząd kojarzy mi się z paletą Darks od Sleeka, natomiast dzisiaj natknęłam się w sieci na bardzo fajne porównanie Iconic Pro 2 do palety Lorac Pro 2 (KLIK). Jeśli zerkniecie na zestawienie, które podlinkowałam, zobaczycie, że paleta MUR stanowi praktycznie idealny dupe wspomnianego Loraca. 

Kolorystyka w mój gust trafiła mocno, bez problemu stworzymy przy pomocy tej palety delikatny dzienny makijaż, równie łatwo wyczarujemy mocniejszą, wieczorową odsłonę. Lewa strona tej palety tworzy świetną bazę wyjściową pod makijaż, znajdziemy tu cień, który idealnie nada się do wyrównania kolorytu powieki, cienie transferowe, które sprawdzą się do modelowania załamania powieki czy rozcierania ciemniejszych cieni. Prawa strona z kolei posłuży nam do nadania makijażowi "pazura". Ja polubiłam łączenie tych cieni "na krzyż" - jeśli używam matowej bazy to najczęściej nadaję sobie akcentu np. oliwkowym odcieniem czy czekoladowym błyszczącym brązem. Z kolei jeśli całą powiekę pokryłam błyszczącym beżem to tonuję błysk matową śliwką czy matową szarością. 

Paleta jest tak skonstruowana, że stwarza naprawdę wiele możliwości. Mnie przy pierwszym kontakcie nie wydała się specjalnie powalająca, na pierwszy rzut oka określiłabym ją wręcz jako bezbarwną czy bez wyrazu, natomiast szybko przekonałam się, że to złudne wrażenie. Zestawienie matów z błyszczącymi cieniami przy dość szeroko zakrojonej kolorystyce to strzał w dziesiątkę - jest to jedna z niewielu palet, przy których śmiało mogłabym powiedzieć, że nie brakuje mi żadnego odcienia (znacie to pewnie - świetna paleta, ale! przydałby się cielisty beż albo ciemny brąz, albo matowa czerń, itd.). 




Swatche wykonane są na sucho, bez użycia żadnej bazy. Pigmentacja jest naprawdę przyzwoita, a na bazie cienie dodatkowo zyskują. Nie zauważyłam problemów z osypywaniem się czy rolowaniem cieni, natomiast zawsze używam ich na bazie (u mnie niezmiennie Art Deco), dzięki czemu nie narzekam na trwałość, blaknięcie w ciągu dnia czy problemy z "przyczepnością" cieni. Pracuje się z nimi bardzo przyjemnie, kolory nie giną na powiece, nie zlewają się w jedną niewyraźną plamę. 

Opakowanie to w zasadzie jedyna rzecz, której mogę się przyczepić. Jest co prawda solidnie wykonane, zamykane na zatrzask, z porządnym lusterkiem, ale ta matowa czerń tak okrutnie się palcuje, że moje serce krwawi za każdym razem jak znajduję na niej odbitego świeżego palucha :). 

Podsumowując - fajna, mądrze skomponowana paleta. MUR po raz kolejny zaskoczyło pozytywnie, a ja tym razem przymierzam się do palety New-trals vs Neutrals - kolorystyka mnie zauroczyła!

Pozdrawiam,
Joanna

38 komentarzy:

  1. Uwielbiam brązy :) Więc by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja brązów mam najwięcej, a i tak ciągle mi mało :D

      Usuń
  2. kolory niestety nie moje, ale paletka wygląda całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie skorzystałabym z kilku beżów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała ta prawa strona to takie odcienie, że chyba każdemu by pasowały :)

      Usuń
  4. Ma takie uniwersalne kolory, lubię takie palety :D. I generalnie uważam, że MUR ma naprawdę spoko cienie, teraz maltretuję Fortune Favours The Brave - jest przepiękna <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jest piękna! Ja dzisiaj w Hebe poszłam pooglądać jak reszta palet wygląda, ale nie umiałam się zdecydować :D

      Usuń
  5. Piękna kolorystyka, no i jakościowo wydaje się bardzo dobra :) A MUR widziałam ostatnio też w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że marka jest coraz lepiej dostępna :)

      Usuń
  6. prześliczne kolory, chyba tylko tego niebieskiego bym nie użyła, a tak to wszystkie mi się bardzo podobają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten niebieski wygląda fajnie w roli kreski takiej mocno roztartej :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ja z MUA miałam przygody różne, proporcja była mniej więcej 50/50, z MUR jednak mi bardziej po drodze :)

      Usuń
  8. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, nie lubieperłowych cieni:-( kojarza mi się z latami 80-tymi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te cienie nie są typowo perłowe, takiej typowej perły to ja już w ogóle dawno nie widziałam :)

      Usuń
  9. MUR pojawia się już w Rossmannach :)

    Moją ulubioną jest Big Love

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ładna, choć dla mnie zbyt dużo fioletów i szarości :)

      Usuń
  10. Uwielbiam cienie z MUR ! A ta paletka robi wrażenie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Niby niepozorna, ale na skórze widać ich moc :)

      Usuń
  11. fajna paletka, sama też lubię cienie do mur :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na chciej-liście jeszcze 3 inne palety, ale na razie staram się opanować :D

      Usuń
  12. Kolorki fajne, natomiast za dużo tych nie moich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MUR ma na szczęście tyle palet, że chyba każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  13. Bardzo ciekawe kolory, ale chyba nie do moich oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do moich niebieskich pasują akurat dobrze, ale wydaje mi się, że to na tyle naturalne odcienie, że do zielonych czy brązowych tęczówek też będą pasować :)

      Usuń
  14. Fajne kolory! Dolny rząd brałabym w całości, górny - do połowy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się zestawienie kolorów

    OdpowiedzUsuń
  16. Super recenzja:) To po niej zaczęłam szukać tych cieni w sklepach- nigdy wcześniej o nich nie słyszałam. Nie siedzę w nowinkach kosmetycznych,a le jak każda kobieta lubię dobrze wyglądać ;) Znalazłam inną w sieci na WiseBears.pl. Ma więcej kolorów i cienie są okrągłe. Cena wydawala mi się też atrakcyjna- 31zł. , a może przepłaciłam ? o taką zamówiłam: http://wisebears.pl/okazja/makeup-revolution-paleta-32-cieni-powiek-32g-30zl/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...