WoleProstoHeader

10.09.2016

JESIEŃ DA SIĘ LUBIĆ

Jestem stworzeniem niekoniecznie ciepłolubnym. Uwielbiam za to ubrać się w ciepłe skarpetki, zawinąć w miękki koc, odpalić w tle świeczki dające delikatny blask i napić się gorącej herbaty. Nade wszystko nie cierpię upałów, potu lejącego się po plecach, klejących się do ciała ubrań i dusznych nocy, kiedy nie mogę przykryć się kołdrą. Zawsze z utęsknieniem wypatruję więc jesieni, porannych mgieł unoszących się nad trawą, chłodnych wieczorów, zapachu palonych liści. Odkąd sięgam pamięcią jesień miała dla mnie wręcz charakterystyczny zapach. W ostatnich dniach powoli, powoli czuć już było tę jesienną atmosferę, a we mnie wstąpił jesienny duch - w sklepach mimowolnie kierowałam się do półek ze swetrami, sklepy obuwnicze przyciągały mój wzrok botkami, a do kominka powędrowały pierwsze otulające ciepłym aromatem woski. Dzisiaj przerobiłam jakieś tony cukinii, papryki i pomidorów na aromatyczne leczo, upiekłam też mnóstwo dyni na puree. Poduchy dostały nowe, puchate poszewki, na komodzie zamieszkał świeży wrzos, a ja uzupełniłam garderobę o pierwsze jesienne swetry. Jutro dyniowe puree zamienię w syrop do kawy (domowe pumpkin spice latte jest po prostu jedynie i bezbłędnie obłędne!) i pijąc ową kawę na balkonie będę napawać się widokiem kolorowych drzew za oknem. Mimo, że dzisiaj szalały dzikie, jak na ten czas w roku temperatury, u nas nastrój już jest!



Nie czujecie się przekonane, aby nieco przychylniejszym okiem spojrzeć na tę - niejednokrotnie kapryśną - porę roku? Ja sama, mimo, że zawsze na jesień czekam i początkowo wydaje mi się, że nie mogę się jej doczekać, niejednokrotnie zmagałam się z jesiennym przesileniem, zmęczeniem i irytacją na wieczną ciemność (uczucie, gdy człowiek wychodzi z i do pracy w szarości za oknem nie może być fajne). Brakowało mi energii, chęci na jakąkolwiek aktywność fizyczną czy psychiczną. Ze wszystkim można walczyć na bieżąco, ale, że lepiej zapobiegać niż leczyć, ja sobie zwyczajnie zaplanowałam, że moja jesień będzie piękna. 

Tym razem odgoniłam myśli o jesiennej chandrze krótką listą zakupów, które zamierzam realizować powoli przez jesienne miesiące. Dawno już tworzenie wish-listy nie sprawiło mi tyle frajdy, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że tym razem nie będzie żadnej chandry - będą za to ciepły sweter, miękki szal i słodka, dyniowa kawa, a co!


Koniecznie muszę zaopatrzyć się w lekki płaszcz. Brakuje mi takiej przejściowej narzutki, popularnie zwanej w moim otoczeniu "okryjbidą" :). Mam co prawda nieco sfatygowany trencz, ale no właśnie - sfatygowany i w takim fasonie, w którym chyba nigdy specjalnie dobrze się nie czułam. Teraz chcę postawić na luźną narzutkę z kieszeniami, najlepiej czarną lub granatową. Dwa przyjemne fasony znalazłam w H&M i waham się, który z nich bardziej mi się podoba. Granatowy ma piękny odcień, ale za to czarny można zapiąć (swoją drogą, cóż za idiotyczna moda ostatnio nastała, żeby wszystkie płaszcze i kurtki nie miały zapięć?!). Dylemat do rozstrzygnięcia w przymierzalni.
Wymyśliłam też sobie, że w końcu odejdę od czarnych i ciemnych dodatków. Niedawno kupiłam jasnobrązową torebkę, do mojej szafy trafiły też dwa jasne swetry (zdjęcie drugie od góry, Takko), więc do koloru brakuje mi jeszcze jasnego szalika. Również w H&M znalazłam fajną sztukę, bardzo ładny szalik widziałam również na dziale F&F w Tesco. 
Mimo, że obiecałam sobie, że nie kupię już żadnego swetra w typie takim jak na zdjęciu, z każdej strony atakują mnie ostatnio piękne, długie i grube kardigany. W szafie mam kardiganów sporo, ale wszystkie są cienkie i nie za długie, a mnie zamarzył się teraz bardzo długi, bardzo ciepły i bardzo beżowy. 
Znosiłam też już swoje jesienne botki. Była to już kolejna para butów, która przetrwała ledwie sezon, więc tym razem postanowiłam sobie, że zainwestuję w coś porządniejszego, na trochę "mocniejszej" podeszwie. W CCC znalazłam kilka par, które wpadły mi w oko, te dwa modele na powyższym zdjęciu chyba najmocniej zapadły mi w pamięć.
W kwestii zapachów chyba w końcu pora coś zmienić - z Yankee Candle jestem praktycznie na bieżąco, ale dawno już żaden wosk nie wbił mnie w siedzenie swoim niecodziennym aromatem. Spodobała mi się za to nowa kolekcja Kringle Candle, niektóre zapachy prezentują się naprawdę obiecująco. Na mojej liście są trzy pewniaki, które muszę w końcu zamówić, ale w kolekcji jesiennej KC znajdziecie dużo więcej ciekawych pozycji.
Jak już przy woskach jesteśmy, muszę dokupić drugi kominek. Obecnie mam jeden (z Yankee Candle - służy mi już kilka lat i nie mogę narzekać na jego jakość, więc pewnie zdecyduję się na tę samą markę) i używam go w salonie. Ostatnio jednak przenoszę go też do sypialni i zostawiam zapalonego tealighta na czas zasypiania, ale denerwuje mnie bieganie po mieszkaniu z nagrzanym kominkiem. Upatrzyłam sobie prosty, biały kominek w ciekawym kształcie i ten pewnie w końcu do nas trafi. 

Pewnie jakbym jeszcze trochę pogrzebała w internecie, lista mogłaby się wydłużyć, ale aby zachować umiar, na razie wstrzymam się z dalszymi poszukiwaniami :). Was zostawiam z moimi jesiennymi przemyśleniami i mam nadzieję, że i Wy nastrajacie się na nadchodzącą porę roku tylko i wyłącznie pozytywnie!

Pozdrawiam,
Joanna

56 komentarzy:

  1. Czego by nie robić to jesieni na pewno nigdy nie polubię, wolę letnie upały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dokładnie odwrotnie - lato mnie zwyczajnie męczy, ale znam sporo osób, które im cieplej tym są szczęśliwsze :)

      Usuń
  2. ten szalik z H&M zamówiłam wczoraj, bo tak strasznie mi się podoba, że nie mogłam mu się oprzeć ;)
    a botków szukam od dłuższego czasu i żadne z nich mi się nie podobają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no proszę, to widzę, że nie tylko mnie urzekł :D W dotyku był naprawdę milusi, będziesz zadowolona :) Z botkami wybór jest w tym sezonie naprawdę problem, bardzo dużo jest takich na grubym słupku, takich "kopyciastych", mnie jedynie kilka modeli z Lasockiego się spodobało :)

      Usuń
  3. Ja już z niecierpliwością czekam na jesień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tak z tydzień tego ciepła, potem ma już być bardziej jesiennie z tego co widziałam, doczekamy się!:)

      Usuń
  4. ja uwielbiam jesień! własne za wrzosy, woski palone w kominkach oraz ciuchy! kupowanie rzeczy na jesień sprawia mi największą frajdę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo :) Choć lubię sukienki i lekkie bluzki, to zdecydowanie bardziej lubię swetry, ciepłe szaliki, nawet z czapkami się polubiłam w ostatnich latach :)

      Usuń
  5. Mam dokładnie tak jak Ty. Może nie do końca przemawiają do mnie te chłodne poranki i wieczory ale uwielbiam otulić się ciepłym kocem i zapalić aromatyczne woski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chłodny poranek budzi szybciej niż mocna kawa :D

      Usuń
  6. Lubię jesień. Zwłaszcza naszą polską złotą:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja uwielbiam lato i smutno, że dobiega końca :(
    ładne zdjęcia:) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Też myślę o lekkim płaszczyku na jesień, a Kringle Candle to moja najnowsza miłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Kringle mam już kilka wosków, takich typowo zimowo-świątecznych i jestem z nich całkiem zadowolona, dlatego jesienna kolekcja też dostanie swoją szansę :D

      Usuń
  9. Świetne inspiracje ! W 100% podzielam Twoje zdanie co do lata i upałów :) Jesień to moja ulubiona pora roku, koc książka kominek z którego unosi się piękny zapach achh <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tyle nas myśli podobnie :D Miłej jesieni w takim razie!:)

      Usuń
  10. Czytając wstęp, jakbym czytała o sobie :) Naprawdę, bardzo się ciesze, że ktoś kocha jesień tak mocno jak ja. Ludzie kochają lato za wylegiwanie się na plaży i chodzenie pół nago, a moim żywiołem są swetry i ciepła herbata :) Co do listy: sama muszę kupić sobie przejściowy płaszcz, niestety, ciężko jest znaleźć teraz w sklepie coś dobrej jakości. Botki, które pokazałaś, są piękne! Nie wiesz może, czy mają one zamek? Wszędzie szukam takich z zamkiem z boku i nigdzie nie mogę ich znaleźć! A kominek YC jest na mojej liście od baaardzo dawna, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze rzucić za kominek tyle pieniędzy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejściowych płaszczy jest jak na lekarstwo niestety. Miałam już chwilę zwątpienia i zastanawiałam się nad ramoneską, ale jednak chyba potrzebuję czegoś dłuższego. Te botki ze zdjęcia niestety miały tylko gumę, zamka nie było (na 100% w tych jaśniejszych, na 90% w tych ciemniejszych też). Kominek z Yankee już jeden mam i mając porównanie z tańszym "no-name" zdecydowanie YC jest warty tego ile kosztuje. Ten tańszy mi popękał, cały się zakopcił od środka, był trochę źle skonstruowany przez co momentami czuć było zapach takiej spalenizny. Z YC mimo, że jest non stop w użyciu, kompletnie nic się nie dzieje :)

      Usuń
  11. Ja też nie przepadam za upałami i uwielbiam ten moment kiedy jesienią wracam do domu robię ciepłą herbatkę i owinięta kocem siedzę na fotelu ;) Świetne zdjęcia - duża dawka jesiennych inspiracji!
    Pozdrawiam,
    beauty-love

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koce to moja słabość, mamy ich w domu zdecydowanie zbyt dużo ;)

      Usuń
  12. jesień to moja ulubiona pora roku obok wiosny, szczególnie gdy jest złota i ciepła, wieczory robią się dłuższe i tempo mojego życia zwalnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym tempem życia coś jest - ja się zawsze wyciszam, wyłącza mi się "pęd".

      Usuń
  13. U mnie jest jeszcze lato, 30 stopni. A gdy będzie jesień i zrobi się chłodniej, postaram się częściej wybierać w góry. Np. jedna wyprawa na tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My w góry chcemy pojechać pod koniec września, najprawdopodobniej do Zakopanego :)

      Usuń
  14. Jesień to moja ulubiona pora roku. Czekam na kolorowe liście, wrzosy, dynie co roku. uwielbiam jesienną słoneczną pogodę, kiedy idę na spacer, podrzucam nogami liście, które szeleszczą pod nogami i pies się w nich tarza ;) a potem wracam troszkę zmarznięta i piję imbirową herbatę pod kocykiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że tylko ja jestem taka dziwna i na jesiennych spacerach zachowuję się jak małe dziecko :D. Także high five!

      Usuń
  15. ja też czekam na jesień! uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie w tym roku kuszą bordowe dodatki - po latach noszenia tylko i wyłącznie czerni nastał okres przekonywania się do kolorów :D Jesień zawsze nastraja mnie melancholijnie, ale dostrzegam jej niepowtarzalny urok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na bordo miałam fazę rok temu :D Ale u mnie czerń w ubraniach i dodatkach to zawsze był kolor numer jeden, dopiero ostatnio powoli, powoli przekonuję się do jaśniejszych kolorów, paradoksalnie teraz na jesień dość mocno rozjaśniłam garderobę :)

      Usuń
  17. Ja też uwielbiam jesień, nie ma nic lepszego niż kubek gorącej herbaty, koc i wciągająca książka w jesienne popołudnie :)
    W tym roku rodzice na przydomowej działce posadzili dynie, pięknie obrodziły i na pewno zrobię z nich puree. Mam także ochotę na syrop do pumpkin spice latte, ale zeszłoroczne próby nie wyszły.:( Podzielisz się przepisem? Byłabym mega wdzięczna :)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja syrop robię wg przepisu z kwestii smaku - http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/dynia/pumpkin_spice_latte/przepis.html Wychodzi naprawdę smaczny :)

      Usuń
  18. Jakbym czytała o sobie :D Kocham jesień, to moja absolutnie ukochana pora roku. Ubóstwiam cudowny jesienny zapach i kolorowe liście.
    No i uwielbiam świeczki i woski, gorące herbaty, puszyste koce, książki i seriale <3

    A jeżeli chodzi o ciuchy, ostatnio ciągnie mnie do butelkowej zieleni. nie tak dawno odkryłam ten kolor, bo zieleń raczej nigdy nie gości w mojej szafie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa jak ja Cię dawno nie widziałam!:)
      Butelkową zieleń też lubię, nawet mam kilka ciuchów w takim kolorze, aczkolwiek jest to chyba jedyny odcień zieleni, który toleruję, w całej reszcie wyglądam jak zombie :D

      Usuń
  19. Ja jesień uwielbiam i nie mogę się doczekać kolorowych liści, niskich temperatur i tego charakterystycznego zapachu ziemi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, jesień pięknie pachnie!:) To w ogóle taka pora roku, że się przerzucam na cięższe, bardziej wyraziste perfumy (Alien!), więc moja jesień jest bardzo pachnąca :)

      Usuń
  20. Powiem szczerze, że ja też co raz częściej łapię się na tym, że pod koniec wakacji czekam na jesień. Nie wiem czy się starzeję, czy ja aż tak nie lubię upałów, ale jesień jest dla mnie wyjątkowym, ciepłym i przytulnym czasem. Wbrew aurze za oknem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda to prawda :) Jak dla mnie za oknem może padać i być szaro, o ile ja mam ciepły kocyk i kubek z herbatą w ręce :D

      Usuń
  21. Rany, a ja marzę o tym, by lato trwało w naszym kraju wiecznie :P i tylko w Boże Narodzenie powinien padać śnieg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego jakie to lato :D W tym roku nie było źle, ale już rok temu mnie osobiście lato wykończyło - takie upały, jakie były w zeszłe wakacje wysysają ze mnie resztki chęci do życia :P
      A śnieg na Boże Narodzenie musi być obowiązkowo!

      Usuń
  22. Asiu, a może zamiast szalika jakiś komin? Za niedługo w sklepach będzie mnóstwo jasnych, beżowych kominów (mam nadzieję, bo nie przepadam za szalikami :P ). Na urodziny kupię Ci najcieplejszy koc, jaki znajdę, haha :* Pozdrawiam cieplutko ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ostatnio odwrotnie - szaliki uwielbiam, kominy już nieco mniej :) Buźka!:)

      Usuń
  23. Nie cierpię jesieni i zimy :( uwielbiam tylko lato aczkolwiek teraz jest tak gorąco, a już po urlopie, co jest nieco wkurzające :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urlop to moja ulubiona pora roku...bez względu na porę roku :D

      Usuń
  24. Zeszłoroczna jesień była pierwszą, którą polubiłam, w tym roku również pozytywnie się zapowiada ;) Chyba w końcu doceniłam możliwość noszenia mięciutkich sweterków, wielkich płaszczy i kozaków ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię naszą złotą jesień, ale tą ciepłą i słoneczną :) Natomiast uwielbiam jesienne, zimowe wieczory. Świeczki, kominek, ciepła herbata i koc :)) Muszę koniecznie kupić jakiś cieplutki szal oraz buty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesiennie wieczory są niewątpliwie bardzo urokliwe :) Zwłaszcza w świetle świec!:)

      Usuń
  26. Kocham jesień, ale i tak zawsze żal mi lata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tylko żal jak urlop minie, potem już czekam na jesień :D

      Usuń
  27. Mi też żal lata, ale jesień cieplutka i przyjemna - przynajmniej jak narazie :P Zapraszam na mojego bloga o lakierach i kosmetykach: http://semilac.pila.pl/dlaczego-kupujemy-kosmetyki-online/ pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jeszcze dość długo ma być ładnie :)

      Usuń
  28. Wiesz, że ja już też mam gotowe puree z dyni? Syropu, o którym pisałyśmy na insta jeszcze nie robiłam, ale zrobiłam risotto, muffinki i z pozostałego mi jeszcze puree mam zamiar zrobić placuszki :) Na ten syrop, stwierdziłam, przydałaby się jakaś ładna karafka a takiej w domu nie posiadam :P Nie przejmuję się jednak, bo sezon na dynie w sumie dopiero się rozkręca, więc myślę, że teraz będą lądowały u mnie na talerzu czy w szklankach regularnie ;)
    Ja również darzę jesień sympatią, szczególnie za te piękne kolory no i ciepłe wieczory z herbatą, świeczkami i dobrą książką. W tym roku po raz pierwszy poza kocem usadowi się koło mnie nasze kocisko, więc będę się czuła jak bohaterka jakiejś powieści ;)
    Twój ciuchowy minimalizm mi imponuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja syrop trzymam w małej, zakręcanej butelce, podeszłam do tego praktycznie :D Ja mam już za sobą kilka serii dyniowej zupy, przymierzam się do ciasta teraz :D
      A wieczór z kotem będzie na pewno bardzo przytulny!:)

      Usuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...