WoleProstoHeader

03.09.2016

Cztery gadżety do mycia twarzy

W ostatnim poście (Koreański rytuał pielęgnacyjny w dziesięciu krokach wg Charlotte Cho w praktyce), wspomniałam o tym, że z racji zmian związanych z potrzebami mojej cery, zmieniłam sporo w swoim podejściu do pielęgnacji skóry. Jedną z najważniejszych zmian było zrezygnowanie z typowych, mechanicznych peelingów (moja niegdyś ulubiona pasta oczyszczająca z Ziaji obecnie leży i się kurzy) na rzecz tych delikatniejszych, enzymatycznych. Mocne zdzieraki zostały zastąpione kilkoma gadżetami, których używam w duecie z olejkiem czy żelem do mycia. Takich pomocników mam całkiem sporą kolekcję i to właśnie im chciałabym poświęcić tego posta - zapraszam!


W moim obecnym zestawie znajdują się cztery gadżety - szczoteczka z włosia, silikonowa szczoteczka soniczna (obie z Biedronki), silikonowa szczoteczka z Rossmanna i gąbeczka Konjac. Najdłużej jest ze mną szczoteczka z włosia, którą już dość dawno kupiłam w Biedronce i od tamtej pory dość regularnie jej używam. W miarę zmiany moich potrzeb, poczułam, że przydałoby się coś jeszcze i tak trafiły do mnie kolejne gadżety - niby wszystkie o podobnym przeznaczeniu, ale jednak każde inne.


Jak obecnie wygląda moje oczyszczanie twarzy? Rano, do olejku i żelu najczęściej używam gąbki Konjac. To dość specyficzny twór - jest twarda, szorstka, ale w kontakcie z wodą staje się niesamowicie miękka, elastyczna i wprost przyjemna dla skóry. Gąbka konjac powstaje z drzewa o takiej samej nazwie, ma bardzo ciekawe właściwości - podobno zawiera w sobie naturalny środek myjący (ja jednak wolę ją w zestawie z żelem), pozwala przywrócić naturalne pH skóry, pozbyć się wszelkich zanieczyszczeń ze skóry, ma właściwości nawilżające i "dotleniające" naszą skórę. Czy w to wszystko wierzyć? Nie wiem. Wiem za to, że gąbka jest na tyle delikatna, że nie podrażnia skóry, jednocześnie po jej użyciu cera jest naprawdę miła dla oka, gładsza, bardziej miękka. Używam jej też do zmywania maseczek, wspomnianych już peelingów enzymatycznych. Łatwo ją doczyścić, jest naprawdę nieskomplikowana w użytkowaniu. Niby taki mały "dupsik", ale naprawdę uprzyjemnia pielęgnację. 

Wieczorem w zależności od nastroju sięgam albo po szczoteczkę z włosiem, albo po soniczną szczoteczkę silikonową. Tę drugą mam od niedawna, ale naprawdę świetnie się sprawdza. Szczoteczka z włosia jest trochę bardziej inwazyjna - mam wrażenie, że mocniej oczyszcza, potrafi spienić żel i czasem zwyczajnie czuję, że danego dnia aż tak mocne oczyszczenie nie jest mi potrzebne - wtedy sięgam po którąś z silikonowych wersji. Wersja soniczna jest sporo delikatniejsza, ale robi ze skórą jakieś czary, bo cera jest bardziej sprężysta, gładsza, pory jakby mniej widoczne. Jej używanie jest niesamowicie relaksujące, te drgania w połączeniu np. z olejkiem do mycia dają efekt odprężającego skórę masażu. Zdarza mi się też po nią sięgać podczas aplikacji serum - mam wrażenie, że kosmetyk wtedy konkretniej działa, a masaż szczoteczką daje mu dodatkowego kopa. 
Najbardziej niepozorna z całej czwórki jest mała, różowa szczoteczka z Rossmanna. Kupiłam ją za jakieś śmieszne pieniądze, po tym jak zobaczyłam ją u Kosmetycznej Hedonistki. Zaciekawiła mnie wtedy na tyle, że stwierdziłam, że przy następnej okazji wrzucę ją do koszyka. Jest bardzo elastyczna, wypustki są miękkie, z tych trzech zaprezentowanych szczoteczek (gąbki co oczywiste, nie liczę) jest chyba najdelikatniejsza. Sprawdza się u mnie jako pomocnik w porannej pielęgnacji, świetnie pobudza krążenie i dobrze przygotowuje skórę do przyjęcia kosmetyków. Jest też najwygodniejsza w użyciu - nie trzeba jej moczyć (jak Konjaca), nie musimy wymieniać końcówek jak w szczoteczce z włosia, najłatwiej ją wyczyścić (ja ją po prostu wypłukuję pod bieżącą wodą, co jakiś czas spryskuję ją też alkoholem izopropylowym). Do tego zdaje się też najdelikatniejsza z przedstawionej trójki. Mała, ale daje radę! 


Podsumowując - gąbka Konjac świetna do zmywania maseczek, do delikatnego mycia żelem, różowa szczoteczka z Rossmanna przy porannej pielęgnacji również jest niezastąpiona. Soniczne szczoteczki (z włosia i silikonowa) zostawiam sobie na wieczór, przy czym szczoteczka z włosia jest zdecydowanie mocniejsza i staram się ograniczyć jej używanie do ~dwóch razy w tygodniu. Silikonowa szczoteczka soniczna jest za to wielozadaniowa, świetnie oczyszcza, przyjemnie masuje i sprawdza się do aplikacji kosmetyków, gdy chcemy trochę podkręcić ich działanie. Wszystkie cztery gadżety świetnie się nawzajem uzupełniają i chyba tylko z szczoteczki z włosia mogłabym zrezygnować, bez reszty ciężko mi sobie wyobrazić obecną pielęgnację. Jeśli chciałybyście podrasować codziennie oczyszczanie, to na początek zdecydowanie poleciłabym zainwestować w gąbkę Konjac i silikonową szczoteczką z Rossmanna. Zakup tych dwóch gadżetów powinien Was kosztować około 20 złotych, a na pewno nie pożałujecie!

Pozdrawiam,
Joanna

27 komentarzy:

  1. Mam wielką ochotę wypróbować tę silikonową myjką z Rossmanna, ciekawe, czy będzie dostępna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było ich całkiem sporo, wydaje mi się, że nie mają aż takiego brania, a błąd :)

      Usuń
  2. A ja właśnie przymierzam się na tę malutką ;) Już ją dostrzegłam na ezebra.pl więc chyba niedługo wpadnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najbardziej praktyczny wybór z całej czwórki :) Daj znać jak się sprawdzi!

      Usuń
  3. Mam taką prostą elektryczną szczoteczkę (typu biedronka) i lubię ją do mocniejszego oczyszczania. Myślę jeszcze właśnie o takiej małej silikonowej szczoteczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta biedronkowa rzeczywiście jest dość mocna, mimo, że włosie jest naprawdę mięciutkie, dlatego te pozostałe gadżety są dobrym uzupełnieniem.

      Usuń
  4. Mam prawie identyczny zestaw :) Zaczęłam od popularnej szczoteczki z włosiem z Rossmanna, ale nawet dla mojej skóry nosorożca okazała się trochę za mocna, silikonowe maleństwo (kupione na ebay'u, ale prawie identyczne) świetnie sprawdza się do domywania oporniejszych podkładów. Elektryczne szczoteczki z Biedronki fajnie się uzupełniają, ta z włosiem domywa mocniej, silikonowa jest łagodniejsza. Ale używa się jej... dziwnie, myjąc czoło czuję wibracje na połowie głowy :D Tak czy siak - szczoteczki to świetne rozwiązanie, zwłaszcza dla osób mających jak ja hopla na punkcie oczyszczania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikonowe szczoteczki są zdecydowanie delikatniejsze, widzę, że masz podobne odczucia jak ja. Te wibracje są przedziwne, ja przeważnie jak przejeżdżam nią koło nosa to aż czuję jak mi się zatoki trzęsą :D

      Usuń
  5. I tu mnie masz :D W przyszłym tygodniu lecę po silikonową z Rossmanna :D
    Mam szczoteczkę soniczną z włosia, z Braun i od dawna jej nie używałam...Również przez problemy z trądzikiem, o których pisałam Ci ostatnio (nie chciałam roznieść tego dziadostwa po całej twarzy :()

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wrażenie, że szczoteczki silikonowe są bardziej higieniczne (choćby przez łatwość czyszczenia i dezynfekcji), także przy problemach zapalnych ze skórą zdecydowanie warto się przerzucić na silikon :)

      Usuń
    2. Też mi się tak wydaje, dlatego chętnie po to silikonowe cudeńko skoczę jutro :D
      Jesteś ogromnie inspirująca...aż strach jak zniesie to mój portfel :D

      Usuń
    3. Miło mi to czytać!:) Postaram się nie zrujnować Twojego portfela :D

      Usuń
  6. Również mam te "przyrządy", ale konjac jeszcze nie użyłam ani razu :P Soniczna szczoteczka z Biedronki naprawdę się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest super! A konjaca koniecznie odpakuj, sprawdza się naprawdę dobrze :)

      Usuń
  7. Też korzystam ze szczoteczek - mam w sumie aż trzy, w tym obydwie z Biedronki ;) Silikonową myjkę mam z dm, ale jakoś rzadko z niej korzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta myjka z dm jest chyba całkiem podobna do tej z Rossmanna z tego co kojarzę :)

      Usuń
  8. pomocny wpis , właśnie zastanawiałam sie nad myjką

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za tego typu gadżetami- nie da się przechowywać ich w sterylnych warunkach =(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem? Ja staram się po użyciu zawsze dokładnie wyczyścić te wszystkie urządzonka, zawsze odkładam je do wyschnięcia i przechowuję w suchym miejscu. Regularnie je też dezynfekuję. Na tyle na ile mogę staram się dbać o ich higienę :)

      Usuń
  10. Gąbkę konjac już od dawna planuję kupić. Dzięki za podsunięcie pomysłu, by zmywać nią maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie się sprawdza do zmywania masek! Samą gąbkę się ogólnie łatwo doczyszcza, więc nic się do niej nie czepia, a sama gąbka jest na tyle śliska i sprężysta, że nawet jak maska zaczyna się na skórze "zbrylać" to gąbka jakoś łagodzi sam proces i skóra nie jest podrażniona :)

      Usuń
  11. Ja ta malutką myjkę silikonową używam do mycia pędzli. Raz spróbowałam użyć jej do twarzy ale jakoś mi nie spasowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mycia pędzli też mam takiego silikonowego cosia, taka mała "rękawiczka" :)

      Usuń
  12. Niestety nie udało mi się kupić szczoteczki w Biedronce, ale przy następnej okazji na pewno znowu będę na nią polować. Jeśli się sprawdzi planuję kupić Foreo. Na razie do mycia twarzy używam silikonowej myjki z Rossmann'a. Kosztuje kilka złotych, a zdecydowanie widać różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię silikonową myjkę z Rossmanna. Pisałam o niej na swoim blogu i okazało się, że tego typu gadżet jest bardzo popularny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam taką szczoteczkę, ale przy trądziku jest niedopuszczalna do mycia twarzy :/ szkoda, że wcześniej tego nie wiedziałam, bo doprowadziłam sobie buzię do masakry i dopiero od kilku miesięcy ją sobie doprowadzam do porządku. Blizny mi zostały, ale teraz jak zmywam makijaż to tylko żelem micelarnym z oeparolu bo jest zupełnie naturalny i fajnie łagodzi to wszystko co mi się rozdrażniło wcześniej.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...