WoleProstoHeader

18.04.2016

Kosmetyczny ślubny niezbędnik | Moje typy i kilka pytań do Was

Planując wiele ślubno-weselnych detali, o kilku rzeczach wiedziałam na pewno - muszę zrobić to po swojemu. Jako pasjonatka makijażu, posiadaczka toaletki po brzegi upakowanej kosmetykami i kobieta zwyczajnie znajdująca przyjemność w malowaniu, dość szybko postanowiłam, że makijaż ślubny zrobię sobie sama. W głowie mam już co najmniej trzy różne wizje i w wolnych chwilach (a tych ostatnio jak na lekarstwo!) rozpatruję różne koncepcje. Potraktowałam to również jako dobrą okazję do zakupu kilku kosmetyków, które mają mi ułatwić zadanie, a których sobie wcześniej poniekąd żałowałam. Zrobiłam listę tego co potrzebne jest mi do szczęścia i zestaw powoli się komponuje. Kilka dni temu odebrałam kolejną sztukę magicznej gąbeczki, czyli beauty blendera. Wcześniej miałam już wersję różową, tym razem ciężko głowiłam się nad tym gąbką w odcieniu nude oraz czarną. W końcu zdecydowałam się na czerń i po pierwszych myciach muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę! W porównaniu do różowego jaja, dużo fajniej się ją czyści, po wyschnięciu nie zostają na niej ślady po podkładzie, co często zdarzało mi się przy różowej wersji. Jestem oczarowana :). Do kompletu w końcu skusiłam się na podkład Make Up Atelier Paris. Chodziłam koło niego już długie miesiące (żeby nie powiedzieć lata), ale praktyczna strona mojej natury ciągle jednak sięgała po rozwiązania już przeze mnie wypróbowane. Tym razem jednak zebrałam się w sobie i zaryzykowałam. Mam za sobą pierwsze próby z tym podkładem i choć początkowo ciężko mi było go oswoić (jak on się leje...), to po paru próbach okazało się, że z bb tworzą bardzo zgrany duet i na twarzy robią magię. Mój problem polega teraz na tym, że efekt tak mi się podoba, że ciężko mi odstawić MAPa na półkę i wytłumaczyć sobie, że to nie jest podkład na co dzień, że wcale nie potrzebuję takiego krycia idąc do pracy czy na zakupy, ale walczę ze sobą! Ostatnim punktem na liście był fixer Kryolana, który bardzo dobrze znam, a który to bezczelnie mi się skończył dosłownie miesiąc temu. Jest to mój obowiązkowy punkt, jeśli chodzi o makijaż na okazje specjalnie, a że własny ślub zasadniczo zaliczam do okazji bardzo specjalnych, tego magicznego sprayu nie mogło zabraknąć w moim zestawieniu. 


Poniżej zebrałam kilka kosmetyków, z którymi już coś nie coś kombinowałam - nie wyobrażam sobie rozświetlenia bez cudownej Mary od The Balm, brwi zawsze podkreślam duetem od Sleeka, bezapelacyjnie najlepszą bazą pod cienie jest dla mnie ta od Art Deco. Na usta chętnie nałożyłabym szminkę w odcieniu lekko przybrudzonego różu, dość wyraźną - taką jak z palety Ballet od Sleeka. Do wersji "lekko wrzosowej" pasuje mi cień w kremie od Maybelline w odcieniu Creme de Rose. Na pewno chcę dodać spojrzeniu nieco błysku, a w tej roli świetnie sprawdza się folia od Make up Revolution w odcieniu Rose Gold. Jestem posiadaczką pyzatej buzi, więc aby dodać sobie nieco wklęsłości na twarzy, na pewno sięgnę po kosmetyki do konturowania - najchętniej w kremie, stąd na zdjęciu niżej czwórka od Kobo. 



I teraz pytanie do Was - szukam czegoś do: konturowania (jakiś wybitny bronzer ktoś poleca?), ust (Sleek jest bardzo trwały, ale chyba jednak wolałabym podobny odcień znaleźć w wersji w sztyfcie), policzków (różu, który zrobi mi bardzo naturalny rumieniec). Potrzebuję też fajnej, nawilżającej bazy pod makijaż. Interesują mnie Wasze typy najlepsze z najlepszych - dajcie znać, co możecie polecić z czystym sumieniem!:) 

Pozdrawiam,
Panna Joanna

25 komentarzy:

  1. Do ust spróbuj tych nowych matowych pomadek z Golden Rose, ewentualnie Bourjois :) bronzer wybitny czy nie, ale dla mnie najlepszy Kobo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bourjois mam, ale z tej edycji bardziej "żarówiastej", muszę się po jakiś odcień z tej nudziakowej serii wybrać :)

      Usuń
  2. Usta: Golden Rose velvet matte lub Sleek Matte Me (tę właśnie miałam na ślubie)
    Bronzer: dla mnie niezawodne jest trio do konturowania Smashboxa
    Baza nawilżająca: MAP (w połączeniu z podkładem wodoodpornym miodzio) i Smashbox Hydrating
    Róż: Benefit Rockateur, Lancome lub z bardziej rozświetlających serduszka z MakeUp Revolution

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O bardziej nawilżającej MAP myślałam, więc może jest to jakiś trop :D

      Usuń
  3. DO makijażu ślubnego użyłam prawie identycznych kosmetyków jak Ty ;)
    Ja konturowanie wykonywałam kamuflażami z Kryolanu.
    Pomadkę polecam Golden Rose Velvet Matte.
    Bazę pod makijaż: rozświetlająca MAP albo nawilżająca z Ingrid :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę kolejne polecenie Velvet Matte z Golden Rose, nr 02 wygląda na fajny lekko przybrudzony róż :)

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o bronzer to polecam duo Marca Jacobsa. Kosmetyk drogi ale wart swojej ceny. Ma piękny kolor i trwałość nie do zdarcia. Róż dający efekt naturalnego rumieńca? Benefit Hervana. Pierwszy róż który sięgnął u mnie potężnego denka ;) a jesli chodzi o usta to myślałaś o zestawie szminki z Mac plus jakas konturówka? Ja na swoim ślubie (4 lata do tyłu już!) użyłam Please me i jakiejś konturówki z Inglota. Dało radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie zapomniałam o Hervanie! A to w istocie piękny róż jest :D Please me wygląda na dość jasną, ale faktycznie szminki Maca są nie do zdarcia, więc może faktycznie się nad tym zastanowię :)

      Usuń
  5. w dniu ślubu (i wesela!!), kiedy będziesz cały dzień i noc w blasku fleszy,nie tylko tych od aparatów, ale także zazdrosnych spojrzeń innych panien, makijaż musi byc przede wszystkim trwały i idealnie pasujący do Ciebie i twojej urody. Osobiście polecam kosmetyki z szafy Bourjois, jako bronzer słynną już czekoladkę, a róż z małego puzderka o kolorze Ashes of Roses pasuje niemal każdemu,zachwyci więc i ciebie, u mnie na blogu znajdziesz jego recenzję.Zapraszam i życzę samych wspaniałych chwil nie tylko w tym szczególnym dla Was dniu,ale przez całe życie:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za różami Bourjois, ale zerknę z ciekawości na recenzję :) Dziękuję za życzenia :)

      Usuń
  6. jeśli chodzi o trwałe pomadki to polecam z inglota pomadkę hd nr 16 to jest taki zgaszony róż. W podobnej cenie na allegro znajdziesz jeszcze pomadki z firmy colourpop. Jeśli chodzi o bronzer to polecam z kobo albo z inglota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo faktycznie ta 16 z Inglota rzeczywiście jest dość podobna kolorystycznie do Sleeka :)

      Usuń
  7. Do konturowania u mnie hitem nr 1 są zdecydowanie pudry inglota bądź bronzery Makeup Forever (polecam gorąco!!!), do ust zdecydowanie pomadki Kiko z serii gossamer emotion creamy lipstick (trwałość, nawilżenie, nie zjadają się, pięknie utrzymują się na ustach wiele godzin no i wybór kolorów jest zacny :)) oraz również kikowe unlimited stylo. Róż do policzków hmm, moimi ulubieńcami są róże mac - warm soul, w niewielkiej ilości dający piękny rozświetlony efekt zdrowej cery, a jeżeli zależy Ci na czymś matowym to polecam melbę. Bazy niestety nie polecę, bo głównie używam koreańskich z bardzo wysokimi filtrami UV, a wiadomo takie do zdjęć nie zdadzą egzaminu :(
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie ingloty znikają z twarzy :(

      Usuń
    2. Bardzo lubię Kiko, mam parę kosmetyków od nich i sprawdzają się super, zerknę sobie na tę serię, o której piszesz :)

      Usuń
  8. Jeśli chodzi o bronzer to lubię MACa harmony (z tym, że on nie jest typowo chłodno-szary), ale czwóreczka kobo moim zdaniem również jest świetna ;) Pomadki bardzo lubię golden rose-zarówno matowe jak i matowe w płynie, vision lipstick również. Co do różu niestety nie pomogę, używam głównie brzoskwiniowych, ale może właśnie coś z MACa? Mają tam dużo odcieni.

    p.s. Jaki masz odcień podkładu? Bo też się nad nim zastanawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień 2Y - macałam i 1 i 2, ale jednak 1 była tak jasna, że aż za jasna :)

      Usuń
  9. Jeśli chodzi o bazy bardzo ciekawy film zrobiła o nich ostatnio Karolina Zientek, polecam zerknąć, może to pomoże Ci podjąć decyzję ;)
    Bardzo jestem ciekawa, jak ostatecznie będzie wyglądał Twój makijaż. Nie mogę się już doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę robiła na pewno jakieś próbne przymiarki, pochwalę się efektami na blogu :)

      Usuń
  10. Mam nadzieje, ze cos doradze :)
    Brazer - Marc Jacobs - #Instamarc (jak dla mnie nie ma lepszego i chyba nie bedzie, choc drogi jak pieron)
    Roz - Chanel w odcieniu In Love (uwielbiam!)
    Baza - Z Max Factor w przezroczystym opakowaniu, taka biala, jest genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu za polecenia, zapiszę sobie Twoje typy :)

      Usuń
  11. Też planuję się sama malować na ślub i jestem na podobnym etapie :) Niestety moja skóra wybitnie nie polubiła MAP :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej skórze ten podkład wygląda super, ale nie jest to jednak kosmetyk do codziennego użytku :)

      Usuń
  12. A ja z innej beczki jaki bb kladziesz pod Map'a?

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja z innej beczki jaki bb kladziesz pod Map'a?

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...