WoleProstoHeader

03.12.2015

BLOGMAS #3 | Stay Gold!

Wczoraj było o czerwieni to dziś dla odmiany będzie o złocie. Jako akcent na paznokciach, na powiekach czy jako delikatny błysk na policzkach będzie świetnym uzupełnieniem świątecznego czy zimowego looku. Ja złoto uwielbiam, nic więc dziwnego, że na widok rozświetlacza z nowej serii marki Pupa Stay Gold zaświeciły mi się oczy. Przepiękna faktura kosmetyku, bardzo mocny, wyrazisty błyszczący kolor w opakowaniu, a na policzku lekka poświata i bardzo subtelny błysk. Cudowny kosmetyk w świetnym, eleganckim opakowaniu i wspaniale wyglądający na skórze. 





Jak pierwszy raz wzięłam ten rozświetlacz do ręki to nieco przeraził mnie jego mocny, złoty kolor. Byłam przekonana, że kosmetyk będzie dawać efekt "kleopatry". Jak na rozświetlacz wydawał mi się też nieco ciemny. Jednak takie wrażenie daje jedynie w opakowaniu, na skórze zachowuje się zupełnie inaczej. Ja nakładam go na kości policzkowe za pomocą pędzla typu "skunsk" i taki rodzaj aplikacji gwarantuje delikatny efekt złotawej (nie złotej!) mgiełki. Bardzo dobrze komponuje się z bronzerem i różem w odcieniu brzoskwiniowym. Mam jeden róż w takim herbacianym kolorze i w towarzystwie tego rozświetlacza skóra wygląda bardzo świeżo, promiennie, a rozświetlacz ładnie odbija światło. Zdarza mi się też nakładać ten rozświetlacz na powieki - puchatym pędzlem na cała ruchomą powiekę i uzyskuję wtedy efekt "mokrej" powieki, lekko błyszczącej i świetnie podkreślający niebieską tęczówkę. Wykończenie to typowa tafla, nie znajdziemy tu grama drobinki. Ja na swojej skórze najbardziej lubię właśnie takie wykończenie - sprawia, że skóra nie wygląda na taką suchą jaka naprawdę jest. 
Opakowanie jak już wspomniałam na początku jest bardzo efektowne - czarno-złote, z lusterkiem, dość ciężkie, zamykane na klik. Wygląda wyjątkowo elegancko i wygląda zwyczajnie ładnie. 
Trwałości nie mogę się przyczepić - kosmetyk nałożony rano utrzymuje się przez cały dzień.
Podsumowując - bardzo dobry kosmetyk, który świetnie wpisuje się w świąteczną aurę i będzie stanowić u mnie nieodłączny element świątecznego czy sylwestrowego makijażu. 



Pozdrawiam,
Panna Joanna

17 komentarzy:

  1. Ten rozświetlacz to istne cudeńko ! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. No muszę przyznać, że złotko zrobiło na mnie wrażenie. Uwielbiam produkty, które tworzą taką taflę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny. Poproszę o niego gwiazdorka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie wygląda, ale bardziej zainteresowała mnie ta śliwka obok ;) Co to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliwka to cień z tej samej kolekcji, będzie o nim osobna notka makijażowa :)

      Usuń
  6. Interesujący, ta faktura bardzo ładna i i efekt na skórze ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście ma bardzo ciekawą fakturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O mamo, jak on pięknie wygląda! *_*

    OdpowiedzUsuń
  9. wow, w opakowaniu wygląda wow, na swatchu jeszcze lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy produkt :D Troszkę obawiałabym się go, ale skoro mówisz, że wcale nie ma tragedii, to może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się też przestraszyłam na początku, ale na twarzy efekt jest przepiękny i bardzo subtelny :)

      Usuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...