WoleProstoHeader

02.12.2015

BLOGMAS #2 | Tease, czyli czerwień w roli głównej

Jeśli pomyślę o świątecznym makijażu, pierwsze co przychodzi mi na myśl to złoto, delikatne beże i brązy w towarzystwie klasycznych czerwonych ust. I najlepiej czerwonych czy bordowych paznokci. Sama czerwienie na ustach uwielbiam, złoto i naturalne odcienie uwielbiam jeszcze bardziej, na paznokcie najchętniej kładę czerwony lakier z drobinkami, więc okres okołoświąteczny to kwintesencja moich makijażowych upodobań. Główny problem polega na tym, że czasem bardzo ciężko jest znaleźć ten "swój" czerwony kolor, taki, który sprawi, że będziemy wyglądać promiennie, który optycznie wybieli nasze zęby i nie będzie się gryźć z naszą karnacją. 
Ja sama znalazłam już kilka szminek, po które śmiałam sięgam, gdy mam ochotę na czerwone usta, ale dla tych z Was, które ciągle szukają, fajnym pomocnikiem będzie paletka do ust Sleeka w wersji Tease.



Początkowo podchodziłam do niej trochę jak pies do jeża, jednak pierwsze użycie szybko rozwiało moje obawy. Mamy tu cztery kolory - dwa odcienie czerwieni i dwa odcienie różu. Wszystkie mają kompletnie różne konsystencje, ale i tak wyjątkowo bezproblemowo się je łączy. Czerwienie są bardziej śliskie, masełkowate, na ustach dają lekko błyszczące, mokre wykończenie. Róże z kolei są nieco bardziej zbite, twardsze, na ustach są kremowe, ale już bez tego "mokrego błysku". Mam tu swoich dwóch wyraźnych faworytów, ale o tym później.


Jak widać na powyższym obrazku, najbardziej eksploatowany od samego początku jest odcień Paris. To piękny, malinowy, dość ciemny róż. Po resztę sięgnęłam grzecznie dopiero po zrobieniu zdjęć :). Z tych czterech kolorów mnie najbardziej pasuje właśnie Paris oraz Show off. Paris świetnie wygląda w dziennym makijażu, to taki odcień w stylu "my lips but better", czyli niby widoczny, ale nie do końca, sprawiający, że usta choć podkreślone nie wysuwają się na pierwszy plan i stanowią dobre tło dla oczu. Świetnie grają mi z nim i brązy na oku i fiolety i szarości, wygląda dobrze też przy zwykłej czarnej kresce. Konsystencja jest dość tępawa, dlatego najlepiej nabrać go twardszym pędzelkiem do ust. Na samych ustach rozprowadza się za to bardzo łatwo, ma mocną pigmentację, więc wystarczy odrobina aby dokładnie pokryć usta. Trwałość z racji takiej, a nie innej konsystencji jest bardzo dobra - szminka przetrwa i picie i jedzenie, także prawdopodobnie będzie to mój pewniak na wigilijny wieczór. 
Show off to z kolei mocna czerwień, ciemna, zahaczająca wręcz o bordo. Próbowałam stwierdzić czy widzę w niej jakieś brązowe nuty, ale naprawdę nie wiem. To taki typowy winny kolor, ciężki do opisania, ale bardzo efektowny na ustach. Najlepiej współgra na mnie z lekkim, najlepiej matowym makijażem w odcieniach beżu i brązów, lub przy klasycznej kresce. Szminka jest śliska, masełkowata, więc trzeba ostrożnie podejść do aplikacji - przyda się precyzyjny pędzelek. Pigmentacja na szczęście jest wysoka, a produkt dość mocno przyczepia się do ust, dzięki czemu nie musimy się obawiać, że szminka będzie migrować poza usta. 
Spotlight i Diva również są ładne, jednak nie tak dobrze "skrojone" na mnie jak Show off i Paris. Spotlight to taki rozbielony koral, dość jaskrawy, przez co jak dla mnie średnio trafiony na tę porę roku, za to latem na pewno będzie hitem. Świetnie sprawdza się za to do ocieplania chłodnego Paris. Oba mają podobną konsystencję, więc świetnie się ze sobą łączą. Diva jest równie masełkowata jak Show off, a że jest klasyczną czerwienią, fajnie rozjaśni nam bardzo ciemny odcień Show offa. 


Podsumowując - cztery odcienie, wszystkie o naprawdę wysokiej pigmentacji i jeszcze lepszej trwałości. Stanowią zgrany zespół, a dla osób, które lubią czerwienie i ciemne róże będą świetną bazą do makijażu ust. Ja jestem na tak!

O trwałych pomadkach na świąteczne pałaszowanie pyszności pojawi się jeszcze jeden post - małą zapowiedź możecie dojrzeć na powyższym swatchu.

Pozdrawiam,
Panna Joanna

17 komentarzy:

  1. Jak dla mnie zbyt wyraziste kolory.

    OdpowiedzUsuń
  2. Paris i Spotlight to moje kolory ! Przepiękne;-) Chociaż zgadzam się z Tobą, że Spotlight jest bardziej letnim kolorem. Show of bardzo kojarzy mi się ze świętami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dita przyćmiła wszystkie swoje koleżanki ;) Ja na wigilię nie nałozylabym czerwonych ust, chyba ze tylko do zdjęcia. Wigilia to i jedzonko, a stresowałabym się tylko ze sie rozmaże ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Woooow, co za kolory! jestem pod wrażeniem :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusisz, Asiu ! A ja muszę "pozużywać" trochę moich szminek, zanim dokupię nowe ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio wolałam pastele i nude, ale dziś odkopałam czerwoną pomadkę i poczułam magię Świąt! <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te paletki chodzą za mną od baaardzo dawna, ale jeszcze żadnej nie mam w swojej kolekcji. Muszę w końcu to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja cały czas nie mogę dojrzeć do używania tak mocnych odcieni na ustach. Mam jedną pomadkę, w ciemno czerwonym kolorze, ale bardzo rzadko ją noszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna paletka! Mam jej siostrę- "Show Girl" ale nie spisuję się za dobrze... Pomadki wylewają się za kontur ust i nie chcą współgrać :(
    Za to dla mnie idealną czerwienią okazała się pomadka Rimmela od Kate Moss nr 10 i chętnie ją noszę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładne kolory, widać od razu że pigment jest dobry. Ale osobiście nie lubię takich paletek do ust, wolę zwykłe szminki wykręcane.

    OdpowiedzUsuń
  11. Spotlight wygląda na prawdę świetnie :) chyba pierwszy raz koralowy kolor przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Idealnie sprawdzą się w okresie świątecznym :) Buziak Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolorki cudowne ! :)
    Szczególnie w okresie świątecznym czerwień jak najbardziej na tak ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czerwony to typowo świąteczny kolor, bardzo go lubię zimą <3

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...