WoleProstoHeader

14.10.2015

Makijażowo | Pani Śmierci

Jak praktycznie co roku o tej porze, pierwsze podmuchy wiatru przypomniały mi, że w mojej czaszce jest coś takiego jak zatoki. Mają one to do siebie, że ni z tego, ni z owego zaczynają boleć, choć jest to dla mnie fakt niesamowicie interesujący, że coś, co jest tak naprawdę pustą dziurą może uprzykrzać człowiekowi życie. Dzisiaj więc miałam dwie opcje - albo położyć się bezczynnie i liczyć na to, że ból głowy nie przyprawi mnie o chęć pogryzienia poduszki, albo zająć się czymś na tyle kreatywnym, aby oszukać organizm i wmówić mu, że wszystko gra. Wybrałam tę drugą opcję i co oczywiste, umyśliłam sobie zrobienie makijażu, który już długo chodził mi po, nomen omen, głowie. Z racji zbliżającego się Halloween wszędzie ostatnio widzę przeróżne charakteryzacje - wampiry, wiedźmy, zombiaki, a mi jakiś czas temu wpadł do głowy pomysł, aby zmalować maskę Pani Śmierci. Niewiele myśląc, wygrzebałam z toaletki wszelkie czarne kredki, linery, trochę cieni i zaczęłam działać. We włosy wplotłam jedynego kwiata jakiego znalazłam w domu, ze ściany ściągnęłam dwa motyle, pokusiłam się nawet o odpalenie lampy. Efekty mojej odmóżdżającej zabawy możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach. Głowa co prawda nie przestała boleć, ale na jakiś czas się od niej "oderwałam". Drobna rada - nie róbcie tego, jeśli w domu nie macie porządnego płynu dwufazowego, próby zmycia upiornej maski z twarzy odbiły się małą traumą na mojej psychice :). 






Jeśli wybieracie się na halloweenową imprezę, taki makijaż to fajna opcja na przebranie. Wystarczy, że macie w domu nadmiar czarnych kosmetyków i godzinę czasu :). 

Pozdrawiam,
Panna Joanna

22 komentarze:

  1. Strach człowieka aż ogrania :) Niezła robota! Buziaki na udany wieczorek :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, już sobie wyobrażam jak ciężko to zmyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko, ale upiorny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam w klubie zatokowców ;/ ja obecnie mam taką masakrę, że już myślałam że mózg mi czaszke opuszcza.... dramat..... podziwiam za determinację i wykonanie mejkapu bo mnie w poniedziałek i wczoraj żadna siła nie zmusiłaby na żaden wysiłek..... dzis już lepiej leki działają;) makijaż wymiata więc wysiłek się opłacił;) zdrówka życzę ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna charakteryzacja, jesteś niesamowita, że pomimo bólu potrafisz się spiąć i zrobić coś tak fajnego :) Pytanie techniczne- czym wybieliłaś twarz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasny korektor plus biały matowy cień z palety Sleeka :)

      Usuń
  6. Wow cudowny efekt ! :)
    Pewnie też fajnie się to wszystko zmywało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam makijaże w stylu Sugar Skull :D Oj a ze zmywaniem takich cud to sama wiem jak jest ciężko, dlatego zawsze mam zapas różnych płynów i mleczek do demakijażu :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zrozum mnie źle, ale ten makijaż jest... okropny! :))) Czadowo. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Może zabrzmi to trochę dziwnie, ale...cudowny makijaż! Jestem pod mega dużym wrażeniem ;)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. W tym roku też stawiam na meksykańską czaszkę. Czekam właśnie na przesyłkę z różowymi rzęsami:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty to masz skilla. Trzeba było tak na ulicę wyjść hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny makijaż, ale zamiast myśleć o potędze Pani Śmierci, myślałam o jej słodkim nosku :P Bardzo podoba mi się Twoja praca.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  13. Może i głowa boli, ale za to jakie świetne pomysły wypuszcza na zewnątrz :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie Ci wyszedł, już w tamtym roku oglądałam wiele tutoriali z meksykańską Santa Muerte - efekt jest naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny makijaż! Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...