WoleProstoHeader

18.07.2015

O dwóch paletach | MUA Undress Me Too i Romantic Efflorescence

Nie jestem za dobra w postanowieniach - tym razem zupełnie poległam na polu "kosmetyczny minimalizm", a to wszystko za sprawą cocolity, która jakiś czas temu obdarowała mnie ogromniastą paczką różnych przyjemności. Narzekać absolutnie nie mogę, ponieważ znalazłam tam mnóstwo perełek, a dziś będzie o dwóch z nich. 
Palety MUA znałam już wcześniej, miałam kilka, mniej lub bardziej udanych. Cały czas chodziła za mną Undress Me Too, która jak na złość wszędzie była non stop wykupiona. Teraz nareszcie ją mam! Do kompletu z drugą, równie piękną Romantic Efflorescence.



Obie są dość neutralne, składają się z "bezpiecznych" odcieni. Ja ostatnio bardzo przepadam za takimi zestawieniami, przestało mnie ciągnąć zupełnie do papuzich kolorów. W związku z tym, palety Undress Me Too i Romantic Efflorescence, kolorystycznie niesamowicie trafiają w mój gust. Klasyczne beże, brązy, taupe, szarości, śliwkowy fioletu, trochę czerni - zestawienia będą idealne i do wykonania lekkiego, dziennego makijażu, ale też do bardziej zdecydowanego wieczorowego podkreślenia oka. 




Undress Me Too jest jaśniejsza, cieplejsza, będzie idealna dla osób, które lubią złotawe, połyskujące cienie. Do moich niebieskich oczu takie kolory pasują idealnie, więc jest to jedna z palet, po które najczęściej sięgam, gdy robię szybki makijaż do pracy. Mamy tu i matowy, cielisty cień (świetny do rozcierania czy jako odcień bazowy), kilka błyszczących wariacji na temat złota i miedzy, matowy chłodny brąz, trzy chłodniejsze odcienie brązu, a także dwa przyjemne beżowe, lekko połyskujące cienie i matowa czerń. Pigmentacja jest naprawdę super, jedynie jasny, chłodny brąz (góry rząd, drugi od prawej) jest nieco oporny, ale cała reszta - bomba! Trwałość również jest przyzwoita, na bazie cienie są w zasadzie nie do zdarcia. Łatwo się je rozciera, blenduje między sobą. Moimi faworytami z tego zestawienia są cienie drugi i i trzeci od prawej z dolnego rzędu - uwielbiam robić nimi takie delikatne smoky!




Romantic Efflorescence jest bardziej zdecydowana, ciemniesza oraz chłodniejsza. Pigmentacja wydaje mi się trochę lżejsza niż w przypadku Undress Me Too, ale nadal jest dobrze (swatche są robione bez żadnej bazy!). Dwa cienie są mocno średnie - cielisty, matowy cień, a także chłodny matowy brąz. Kolorystycznie to trochę mniej moje odcienie, ale i tak lubię większość z tych cieni. Mamy tu i złotko, czerń, trochę chłodnych brązów, dwa fioletowe odcienie (ten błyszczący, bardziej śliwkowy jest cudny), bardzo fajny jest odcień trzeci z lewej w dolnym rzędzie, coś między srebrem a chłodnym brązem. Trwałość podobnie jak wyżej - na bazie bezproblemowa. Cieniowanie jest łatwe, przy nakładaniu matowych cieni trzeba troszkę bardziej się napracować, ale też jest to do zrobienia. Ogólnie paletkę polubiłam, na pewno zadowolone będą z niej osoby, które lubią chłodniejsze odcienie, dość wyraziste makijaże. 

Cenowo wypadają bardzo korzystnie - 20,90 zł za paletę na cocolita.pl. Ja ze swojej strony polecam obie, choć gdybym miała wybrać jedną, to chyba zostałaby ze mną Undress Me Too.

Pozdrawiam,
Panna Joanna

41 komentarzy:

  1. zrobiłabyś jakiś makijaż, dawno był :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorącoooo :) Mam to w planach, nawet mam kilka pomysłów :D

      Usuń
  2. Zastanawiałam się nad tymi paletkami :) Są rewelacyjne :) ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są, jakościowo naprawdę niezłe :)

      Usuń
  3. Ciekawa i naturalna kolorystyka ;) ja jednak jestem za paletkami MUR Iconic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od Iconic o wiele bardziej lubię czekolady od MUR :)

      Usuń
  4. Obie są bardzo ładne, zwłaszcza ten cudny fiolet z Romantic Efflorescence mnie kupił <3 Ostatnio moim hitem jest jednak czekoladka z MUR, zastanawiam się, jak paletki z MUA mają się do niej jakościowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam białą czekoladę z MUR i pod kątem jakości to jednak czekolada wygrywa :) Ale już np. Iconic wypada w porównaniu do MUA o wiele gorzej :)

      Usuń
  5. Mam pierwszą wersję, bodajże Undressed i była moją pierwszą "dużą" paletką cieni ;) Dziś akurat znajduje się na moich powiekach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ale piękności! ja wybrałabym dla mojego typu urody Romantic,bo lubię ciemniejsze i chłodniejsze,w złocistościach wypadam nieładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam taki dziwaczny typ urody, że pasują mi obie :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Są naprawdę fajnie zestawione kolorystycznie ;)

      Usuń
  8. Obydwie są cudowne. Undress jak dla mnie bardziej na codzień natomiast Romantic na wieczorne wyjście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Undress me too też się nada na wieczór, w wersji bardzo złotej :)

      Usuń
  9. Pierwsza paletka zdecydowanie trafia w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Beże, brązy i szarości to kolory, których mam w zdecydowanym nadmiarze :D Ale i tak ślinię się do monitora, piękne są te paletki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo, ale nie dam sobie przetłumaczyć, że nadmiar szkodzi :D

      Usuń
  11. bardzo kuszą mnie te paletki. jestem właśnie w uk i ciężko jest mi wybrać na które się skusić bo tak dużo bym chciała mieć, no ale po co ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Undress uwielbiam!!Szkoda tylko,że nie ma w niej więcej matów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maty akurat są w tych paletach słabsze od błyszczących cieni, więc nie narzekam :D

      Usuń
  13. Chyba nie mogłabym się zdecydować na żadną, obie są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszłam do takiego samego wniosku i wybrałam obie :D

      Usuń
  14. Miałam nie kupować innych palet niż zoeva teraz - zmieniam zdanie! *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam w ogóle już nie patrzeć na cienie, no ale...poległam :D

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. I jakościowo też super, czego chcieć więcej?:)

      Usuń
  16. Te złote brązy są obłędne <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialne paletki, mam jedne cienie z tej marki i przyznam że są bardzo dobrze na pigmentowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te palety też pod kątem pigmentacji są super, może maty trochę zostają w tyle, ale całościowo naprawdę jest okej :)

      Usuń
  18. obie paletki niedawno wpadły mi w ręce! są boskie :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...