WoleProstoHeader

29.06.2015

Moc kosmetyków na lato w Biedronce

Niełatwo jest postanowić sobie, że nadszedł czas kosmetycznego minimalizmu. Nie jest łatwo, zwłaszcza wtedy, kiedy człowiek nie może nawet spokojnie wejść do sklepu po marchewkę. Dzisiaj udałam się na szybkie zakupy - potrzebna była mi włoszczyzna na rosół, więc wstąpiłam do Biedronki i całkiem przypadkiem oprócz wspomnianej włoszczyzny kupiłam też...żel pod prysznic i peeling do stóp. Biedronka po raz kolejny wprowadziła z okazji wakacji gazetkę kosmetyczną - "Moc kosmetyków na lato". Pamiętam dobrze, że jeszcze jakiś czas temu zawsze na tę letnią ofertę kosmetyczną czekałam, bo zawsze znalazłam dla siebie coś ciekawego, a tym razem w szale pracy, planowania wakacji i tym podobnych zajęć z życia codziennego, jakoś mi zapowiedź tejże gazetki umknęła. Przejrzałam jednak gazetkę na miejscu i znalazłam dla siebie kilka rzeczy. Udało mi się kupić jedynie dwa produkty, ponieważ moja osiedlowa Biedronka jest nieduża i często ma bardzo okrojony asortyment, ale jutro czy pojutrze na pewno pojadę do większego, lepiej zaopatrzonego sklepu. 

Całą gazetkę możecie zobaczyć TUTAJ, a poniżej kilka ciekawszych propozycji i moje nieduże (póki co :)) zakupy.


Kosmetyki Tołpy bardzo lubię, z oferty zainteresowała mnie maska nawilżająco-łagodząca. 


Żel pod prysznic o zapachu lodów pistacjowych udało mi się kupić już dzisiaj, ale zapach tak bardzo mi się podoba, że chyba przejdę się po jeszcze jedno opakowanie. Idealny na lato!


W gazetce dużo jest też kosmetyków marki Lirene, m.in. kosmetyki do opalania, żele do mycia twarzy, a także balsam i peeling z serii z olejem brzoskwiniowym (miałam, lubiłam!). 


I tym razem nie zabrakło kolorówki, głównie firmy Bell. Tutaj akurat nie planuję żadnych zakupów, ale zainteresowanym polecam tinty do ust, balsam w kulce też mam i jest całkiem przyjemny (wersja jagodowa bardzo fajnie pachnie). 


A tu już moje dzisiejsze zdobycze - jak wspomniałam, żel pod prysznic pachnie po prostu niesamowicie i jeśli jesteście fankami lodów pistacjowych, to koniecznie musicie go mieć. Peeling wzięłam głównie dlatego, że żadnego do stóp akurat nie mam, a dobrze wspominam stare wersje tego Pumeksu. 



Wszystkie zdjęcia są podlinkowane, więc możecie sobie kliknąć i powiększyć opisy, jeśli coś Was zainteresowało. Na pewno warte uwagi są kosmetyki Lirene, w dobrej cenie widziałam też micel Garniera. Sporo jest kosmetyków do włosów, kosmetyków do opalania. Ja osobiście nie mogę odżałować maseł Azja, Brazylia i Afryka, których już długo nie ma w kosmetycznej ofercie Biedronki - bardzo lubiłam te kosmetyki.

Wybieracie się po coś? Dajcie znać w komentarzach!

Pozdrawiam,
Panna Joanna

28 komentarzy:

  1. Też skusiłam się na pistacjowy żel :). Uwielbiam wszystko, co pistacjowe, nie mogłam przejść obok niego obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przepadam :) Zapach ma naprawdę przyjemny, myślę czy nie wrócić po więcej :D

      Usuń
  2. Fajna promocja kosmetyków z Lirene:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A owszem, te żele do twarzy są fajne, miałam ten różowy :)

      Usuń
  3. Na pewno wybiorę się po filtr 30 z Lirene (jeśli tylko będzie) i może plasterki na pięty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam te plasterki i ciągle zapominam je ponaklejać na noc :D

      Usuń
  4. Fajna promocja kosmetyków z Lirene:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna promocja kosmetyków z Lirene:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też skusiłam się na żel pistacjowy, ale ciii.... bo to będzie dwunasty żel w zapasach... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ładne zapasy :D Ja na szczęście mam jakieś trzy czy cztery żele, także mogłam sobie bez większego wyrzutów pozwolić :)

      Usuń
  7. Uu po zel pistacjowy koniecznie sie wybiore !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, zapowiada się świetnie!:)

      Usuń
  8. o nie, a ja akurat jutro wybieram się do Biedronki... znowu pani na kasie będzie dziwnie patrzeć, że mam same kosmetyki i zero jedzenia w koszyku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź dla niepoznaki jakieś dwie bułki czy jabłko :D

      Usuń
  9. Lody pistacjowe... Muszę mieć ten żel! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo pomyślałam jak go zobaczyłam na półce :)

      Usuń
  10. Właśnie zaczynam testowanie skarpetek złuszczających. Kusi mnie też peeling enzymatyczny. Ten balsam w kulce też miałam, tylko bananowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kulka jest fajna, tylko denerwuje mnie, że się...kula i nie mogę jej ustawić w miejscu :D

      Usuń
  11. Ja to po waciki lecę, od razu robię zapas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat wacików mam jeszcze zapas, ale ten trzypak się faktycznie opłaca :)

      Usuń
  12. Ten zdzierak może być całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fajny, faktycznie dość mocny :)

      Usuń
  13. Ja bardzo lubię te błyszczyki Bell, zawsze w promocji też kupuję trzypak wacików, bo są zdecydowanie najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, że w trzypaku są jakoś jakościowo lepsze niż pojedyncze opakowania? Kurczę już któryś raz widzę taką opinię, jestem zaintrygowana :D

      Usuń
  14. Właśnie przed chwilą oglądałam tę gazetkę! Mi się spodobał krem z Lirene zamieniający się w fluid, róż z Bell, płyn miceralny z garniera (miałam już i polecam a w Biedrze jest w świetnej cenie teraz), lakiery Syoss, właśnie ten żel o pistacjowym zapachu i ewentualnie lakiery do paznokci jeśli znajdę jakiś fajny kolor :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn micelarny z Garniera zużywam już od kilku miesięcy butla po butli, rzeczywiście jest fajny :)

      Usuń
  15. Pumeks w kremie - jestem zaintrygowana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny jest, nie aż taki mocny jak stara wersja, ale wciąż niezły :)

      Usuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...