WoleProstoHeader

12.05.2015

Makijażowo | naturalnie na wiosnę

Kiedy myślę o makijażu wiosennym, na myśl od razu przychodzi mi delikatny makijaż oka, lekko połyskujący, w odcieniu złota czy delikatnego różu, z widocznymi, ale dość spokojnymi ustami, brwiami wysuniętymi na pierwszy plan. Słowem - naturalność w najprostszym, ale efektownym wydaniu. 


W wykonaniu takiego makijażu pomogły mi kosmetyki, które przywędrowały do mnie od kosmetykomania.pl. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić trzy kosmetyki, o których chciałabym napisać kilka słów, a także pokazać makijaż stworzony przy ich pomocy.


O pomadce Sleeka w odcieniu Bare All już pisałam KLIK. Nadal bardzo za nią przepadam, to jeden z tych odcieniu, które ostatnio funkcjonują pod określeniem "my lips but better". Świetnie zgrywa się z moim typem urody, sprawia, że usta są widoczne (moje są dość blade), ale nie wysuwają się na pierwszy plan. Brak drobinek potęguje naturalny efekt. Szminka, mimo, że jest matowa, bardzo komfortowo nosi się na ustach. Uwielbiam ją łączyć z delikatnym, złotawym okiem, z kreską, ale do mocniejszego smoky również będzie wyglądać efektownie.


Farbki do brwi Makeup Revolution już dawno mnie ciekawiły, często były porównywane do swoich droższych odpowiedników. Sama zdecydowałam się na odcień Light i nie wiem czy dobrze zrobiłam, bo jednak chyba przyzwyczajona jestem do ciemniejszych i chłodniejszych brwi. Obecnie mam co prawda dość ciepły odcień włosów, niemniej jednak następnym razem raczej sięgnę po odcień Medium. Sama farbka jest dość gęsta, ale nieco brakuje mi w niej krycia. Żeby dokładnie pokryć miejsca, gdzie na brwiach brakuje mi włosków, musiałam dość "grubo" nałożyć produktu. Na ogromny plus zaliczyć muszę to jak farbka wygląda na brwiach (w miejscu gdzie rosną mi włoski oczywiście) - bardzo naturalnie stapia się z włoskami, lekko je usztywnia, dzięki czemu samą farbką można też wygodnie wyczesać włoski. Ja do nakładania używam skośnego pędzelka z Hakuro i radzi sobie on z aplikacją tego kosmetyku bardzo dobrze. Trwałość jest również więcej niż przyzwoita - nie zauważyłam najmniejszego ścierania się praktycznie do samego demakijażu. Mieszane uczucia są spowodowane kolorem i nieco za lekkim kryciem - liczę, że ciemniejszy odcień nieco mocniej będzie przykrywał skórę.


Wypiekanymi różami z Makeup Revolution byłam zachwycona od kiedy zobaczyłam je pierwszy raz na którymś z blogów. Moim zdaniem są po prostu przeurocze! Ja zdecydowałam się na mieszankę złota i różu - odcień Peachy Keen Heart. Był to bardzo dobry wybór. Odcień po zmieszaniu jest jakby herbatnikowy, ni to różowy, ni to brzoskwiniowy. Ja takie kolory bardzo lubię i chętnie podkreślam nimi swoje blade lico. Efekt można stopniować, róż bardzo dobrze się nabiera na pędzel i rozciera na skórze. Ja na poniższych zdjęciach mam go na policzkach dość sporo, ale zależało mi, żeby był widoczny. Użyłam go również do makijażu oka - złoty z najszerszego paska nałożyłam na cała górną powiekę, z kolei różem podkreśliłam dolną. Dołożyłam do tego mocno roztartą, brązową kreskę i mój wiosenny, świetlisty look został dopełniony.  


Wszystkie produkty, o których pisałam, możecie nabyć w drogerii kosmetykomania.pl. Zachęcam do odwiedzenia, zwłaszcza, że asortyment marki Makeup Revolution jest tam dość szeroki. Widziałam też, że wyszły niedawno nowe palety cieni - sama intensywnie wpatruję się w paletę Black Velvet :). 

Pozdrawiam,
Panna Joanna

19 komentarzy:

  1. Czemu ta szminka ma takie bąbelki na powierzchni? ;o

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nigdy nie przekonam się do noszenia różu ale u innych tak strasznie mi się to podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie podobają mi się te farbki do brwi :)
    Chyba się na taką skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny makijaż:)
    Mnie również intrygują nowe paletki MUR:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam tę farbkę i bardzo ją lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Serduszko wygląda obłędnie, widziałam te rozświetlacze na kilku blogach i coraz bardziej mnie kuszą... Ale kurczę mam sporo rozświetlaczy, poza tym postanowiłam zainwestować w klasyka, Mary Lou, i chyba nie będę się rozdrabniać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mogę się napatrzeć, pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem wielką fanką takich delikatnych makijaży. Ja na wiosnę zaopatrzyłam się w pomadkę w kolorze nude i brzoskwiniowy cień :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Róż ma piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ślicznie! delikatnie i kobieco!

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny makeup, a serduszko z różem jest przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się taki makijaż, pomimo że sama na codzień robię tylko kreskę na oku, na cienie nie mam czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. cholernie pasuje Ci ten makijaż ♥ a ta farba do brwi ciekawie wygląda, ja na razie zafundowałam sobie zestaw z Catrice do brwi i kredkę i sprawdza się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładny, świeży make up :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam w planach zakupić Farbki do brwi Makeup Revolution lecz szukałam ostatnio i nie mogłam znaleźć odpowiedniego odcienia. :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdybym wcześniej wiedziała, że kolor tego różu jest taki ładny, to wybrałabym jego, a nie candy queen of hearts :P oh ja głupia... szminka cud!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...