WoleProstoHeader

16.05.2015

Biedronkowa szczoteczka do twarzy | dużo zdjęć!

Melduję się po kilkudniowej nieobecności! Nieobecność spowodowana była tym, że męczy mnie choróbsko straszliwie, wypluwam płuca i jestem, najogólniej rzecz ujmując, nie do życia. Dzisiaj postanowiłam się jednak zebrać w sobie i napisać kilka słów, zwłaszcza, że przybywam z małym newsem. Nie wiem czy kojarzycie, ale swojego czasu Biedronka na szale popularności szczoteczek do oczyszczania twarzy, wypuściła własną wersję takowego urządzenia. Biedronkowa szczoteczka miała dwie zasadnicze cechy - była tania (20 zł) i z półek znikała w tempie ekspresowym. Ja kojarzę dwie akcje tematyczne, kiedy te szczoteczki się pojawiły. Przy pierwszej zwyczajnie przegapiłam temat, do kolejnej naczytałam się sporo pozytywnych opinii i przy drugiej niestety wszystko wyszło zanim doszłam do sklepu. Straciwszy nadzieję, że kiedyś w końcu sprawdzę o co w tym całym zamieszaniu chodzi, zupełnie przypadkiem stałam się posiadaczką miętowej szczoteczki przy przysłowiowym kupowaniu bułek. 
Jako, że teraz sytuacja wyglądała dość spokojnie, postanowiłam dać znać, że od 14 maja szczoteczki znów są dostępne - tym razem leżało ich dość dużo, więc może i u Was coś się jeszcze ostało. Poniżej trochę zdjęć takiego zestawu, być może kogoś zainspiruje to do spaceru do Biedronki ;).




Końcówka na której zależało mi najbardziej - szczoteczka do mycia. Planuję używać jej w duecie z mydłami i jakimś fajnym żelem do mycia (ktoś coś poleca może? mam ochotę na jakąś nowość). Końcówka jest bardzo przyjemna, miękka - dużo bardziej niż się spodziewałam. Czuję, że się polubimy.


Końcówka lateksowa, wg opisu przeznaczona do delikatnego masażu poprawiającego wchłanianie się kosmetyków. Szczerze mówiąc, na tę nasadkę nie mam jeszcze szczególnego pomysłu, ale będę próbować różnych kombinacji.


Nasadka z gąbką, do równomiernego nakładania makijażu. Tu się na pewno zatrzymam na dłuższą chwilę. Od początku zakładałam, że spróbuję tym nałożyć podkład. Ciekawa jestem jednak, jakby się do tego celu sprawdziła końcówka lateksowa. Postaram się za kilka dni napisać jak się sprawdziły obie i dam znać!


Nasadka masująca, mająca poprawić krążenie i absorpcję kosmetyków na pewno znajdzie u mnie zastosowanie. Ostatnio namiętnie nawilżam się rybkami z Rival de Loop (KLIK) i myślę, że ich aplikacja tą końcówką może być bardzo przyjemna i jeszcze bardziej skuteczna. Ponadto wszelkie sera czy olejki na pewno będę się starała nakładać tymże cosiem.




Montaż/demontaż nasadek jest więcej niż prosty, na rączce mamy regulowanie prędkości (plus za taką opcję), a całość możemy schować do całkiem zgrabnego etui. Opakowanie mi się bardzo podoba, jest poręczne, na pewno ułatwi korzystanie ze szczoteczki choćby na wyjeździe. Zdziwiłam się faktem, że do zestawu dołączone były baterie. Byłam święcie przekonana, że będę musiała je dokupić, ale miło mnie zaskoczyło, że znalazłam je w pudełku. 
Czy urządzenie okaże się warte zakupu będę wiedziała za jakiś czas, niemniej jednak kwota, którą na nie wydałam na pewno nie wpędzi mnie we frustrację w przypadku, gdyby jednak coś poszło nie tak. Mimo tego, nie przewiduję takich problemów - mam wyjątkowo dobre przeczucia.

Pozdrawiam,
Panna Joanna

46 komentarzy:

  1. Ja kupiłam dopiero dziś, jakąś godzinę temu :))) Poszliśmy tylko po chleb :))) Powiem szczerze, że nawet nie wiedziałam, że te szczoteczki znów są, bo nie widziałam ich w ulotce. Dopiero na Instagramie koleżanka wrzuciła zdjęcie i mnie "natchnęła" na nowy zakup :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są w Inspiracjach z tego tygodnia, ale też byłam tego nieświadoma :)

      Usuń
  2. Ja ją kupiłam w rzucie jakieś 3-4 miesiące temu. Jest bardzo fajna, choć używam tylko szczotki i masażera. Za 20 zł nie ma też co wymagać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że nie ma :) Ja największe nadzieje wiążę z masażerem i szczotką, a dwie pozostałe końcówki to raczej będzie strefa eksperymentów ;)

      Usuń
  3. Ja kupiłam swoją już wcześniej i bardzo ją lubię ;) Jednak tych lateksowych końcówek nie próbowałam. Nie wiem nawet czy potem dałoby się je doprać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że lateks może by się doczyściło, gorzej z tą gąbką..

      Usuń
  4. Też ją sobie kupiłam ;) póki co używlam tylko szczoteczki, ale sprawdzę na pewno masażer. Co do lateksu i gąbki... cóż nie mam tego w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio widziałam jak dziewczyny z Bless the mess używały takiej końcówki do nakładania podkładu, sama bym na to nie wpadła, ale efekt był bardzo fajny, więc chętnie wypróbuję.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Kurczę czyli jednak szał się dalej kręci, szkoda..

      Usuń
  6. Super wiadomosc, ze znow jest dostepna, moze uda mi sie ja jeszcze dorwac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego względu od razu dodałam wpis, nie czekając na moje wrażenia - jakoś tym razem coś ciszej było o tym, że znów jest dostępna ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Fajny bajer, może nie niezbędny, ale na pewno przyjemny :)

      Usuń
  8. Mam ją od jakiegoś czasu ale... Szczerze przyznaję, ze nie chce minsię jej uzywac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że mi się będzie chciało, choć jestem osobą, która zawsze ma problemy z systematycznością :)

      Usuń
  9. Bardzo fajnie się prezentuje, za taką cenę warto chyba wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nawet gdyby za x tygodni jednak poszła w kąt, to 20 złotych nie majątek ;)

      Usuń
  10. Kupiłam ją w tym tygodniu i polubiłam od pierwszego użycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też mam za sobą pierwsze mycie szczoteczką i nakładanie serum końcówką masującą, pierwsze wrażenie bardzo pozytywne :D

      Usuń
  11. Chyba bym używała tylko końcówki oczyszczającej, czyli tej szczoteczki :) Jeśli uda mi się ją dorwać, to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta szczoteczka wydaje się świetna, zwłaszcza dla kogoś, kto lubi namiętnie ścierać suchą skórę ;)

      Usuń
  12. Ja szczoteczkę mam od kilku miesięcy, też używam najczęściej końcówki ze szczoteczką i masażer. Choć jak mam podrażnioną skórę to używam końcówki z gąbką do oczyszczania bo szczotka jest dość twarda. Ogólnie fajna szczoteczka za niewielkie pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się z kolei spodziewałam, że końcówka będzie dużo twardsza, także jej miękkość mnie zaskoczyła, choć ja też z tych mało delikatnych jestem ;)

      Usuń
  13. Chyba pójdę na malutkie zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze znajdzie się coś, po co trzeba natychmiast iść do sklepu :D

      Usuń
  14. Strasznie dużo funkcji jak na szczoteczkę za 20 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :) Sama byłam zaskoczona :D

      Usuń
  15. Skuszę się na nią, ale może następnym razem jak znów będzie w Biedronkach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że one się ciągle będą pojawiać, w końcu widzą, że schodzą jak świeże bułeczki ;)

      Usuń
  16. Fajnie wyglada, za 20 zl warto bylo dla samego eksperymentu co to to jest i jak sie to to sprawuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem bardzo ciekawa, jak się spisze, bo i mnie zaczyna chłonąć moda na szczotkowanie twarzy i przymierzam się do zakupu jakiejś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo wzdychałam do szczoteczki Mia 2, ale jak zobaczyłam w końcu cenę to zamarłam :D

      Usuń
  18. Szkoda, że nie można dokupić wymiennych główek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już zaczęłam kombinować jakby te końcówki potem "reaktywować" i wydaje mi się, że ta konstrukcja jest taka prosta, że samemu będzie można coś wymyślić :)

      Usuń
  19. A ja się tak kręciłam wokół niej i nie wiedziałam, czy brać... Chciałam poczekać, aż ktoś się skusi i wypowie. Ale cóż, czeka mnie w takim razie mały rajd po Biedronkach, może gdzieś ją jeszcze zdobędę... Zwłaszcza, że w komentarzach widzę, że można z niej dużo wycisnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ja dzisiaj się nią bawiłam i czuję, że to była świetna inwestycja tych 20 złotych :D

      Usuń
    2. No i kupiłam... Po pierwszym macaniu jestem zdecydowanie na tak, szczoteczka już wypróbowana. Wydaje mi się, że takimi właśnie elektrycznymi gąbkami silikonowymi niektóre Azjatki nakładają kremy BB, mam nadzieję, że nic nie pomyliłam i jeśli spróbuję, to nie skończę z jakimś koszmarem na twarzy xD

      Usuń
  20. Kusi, ale jakoś zawsze w ostatniej chwili się waham i odkładam. Ale po Twojej recenzji chętnie wypróbuję. Jednak! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak już ją zobaczyłam w tej Biedrze to tylko szybko łapnęłam zanim ktoś się zorientował, że tam leżą :D

      Usuń
  21. Dzięki za wpis, dzisiaj zajrzę do swojej okolicznej Biedry i jak będzie - kupię. Zobaczymy o co tyle hałasu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. świetne są te szczoteczki ja jednak jak widzę taki sprzęt od razu wyobrażam sobie milion otwartych naczynek na twarzy.. :( taki urok wrażliwej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeśli zobaczę tę szczotkę w sklepie, na pewno wpadnie do koszyka, ale po Twoim poście nie wiem, czy będę miała czego szukać :D w każdym razie zainteresowała mnie. Do tej pory korzystałam tylko z jednej, ręcznej z Rossmanna i to jednak nie do końca to, o co mi chodziło, może ta będzie spisywać się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie spotkałam się z nimi u siebie :(

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...