WoleProstoHeader

08.02.2015

O kilku pędzlowych nowościach | Hakuro


Po moich niedawnych, średnio udanych przygodach z uzupełnianiem pędzlowej kolekcji, ponownie zabrałam się za kompletowanie brakujących mi do szczęścia sztuk. Tym razem, ze względu na dobre wcześniejsze doświadczenia, zdecydowałam się na markę Hakuro. Zależało mi się na pędzlu do rozcierania, najchętniej względnie dużym. Brakowało mi też klasycznego ściętego skośnie pędzla do kresek, a także czegoś bardziej precyzyjnego - do zaznaczania zewnętrznego kącika, do malowania rozmytej kreski. Była jakaś wizja i właśnie wśród pędzli Hakuro udało mi się znaleźć właśnie takie modele.



Pędzel H77 to pędzel przeznaczony do rozcierania cieni. Wykonany jest z włosia naturalnego, jest dość puchaty i raczej miękki. Obawiałam się trochę drapania powieki, jednak na szczęście nic takiego nie ma miejsca. Świetnie spełnia swoją funkcję, rozcieranie cieni tym pędzlem to czysta przyjemność. Bardzo dobrze wpasowuje się w załamanie powieki, mimo, że sam w sobie jest stosunkowo duży. Z myciem nie ma najmniejszego problemu - schnie ekspresowo, nie traci kształtu, nie wypadają z niego włoski. Póki co jestem bardzo zaskoczona i ciężko mi sobie na ten moment wyobrazić makijaż oka bez tego pędzla. Mój hit!


Pędzelek H85 to w zasadzie zwyczajny, aczkolwiek przyjemny w użytkowaniu pędzel skośny. Używam go głównie do brwi i w tej roli spisuje się bardzo dobrze. Jest na tyle płaski, że bez problemu można precyzyjnie podkreślić nim brwi. Plusem jest również to, że wyjątkowo bezproblemowo się domywa. To spora zaleta, biorąc pod uwagę, że zazwyczaj jest ubrudzony linerem do brwi, ciemnym, bardzo trwałym. Cieszy mnie również fakt, że włoski nie zbijają się po myciu w "grupki", jak to się często dzieje przy takim kształcie pędzla. 


Pędzel H76 to chyba największe zaskoczenie z tej trójki. Początkowo nie byłam do niego przekonana, nie do końca wiedziałam czy akurat taki kształt to to, czego szukam. Na szczęście okazał się po prostu fenomenalny. Jest mocno zbity, ale jednocześnie elastyczny. Jest na tyle mały, że pozwala na naprawdę precyzyjne operacje, ale jednocześnie jest dużo większy niż choćby tradycyjne pędzle do kresek. Uwielbiam robić nim lekko roztartą kreskę nad linią rzęs, podkreślam nim też zewnętrzny kącik jak zależy mi na mocniejszym efekcie. Świetnie nadaje się też do malowania dolnej powieki. Podobnie jak H77 wykonany jest z włosia naturalnego (koza), więc tu też miałam lekkie obawy przy myciu, ale na szczęście poszło szybko - pędzel doprał się do białości, nie rozczapierzył się, nie zrobił się szorstki. 


Podsumowując - nie zawiodłam się. Wszystkie trzy sztuki bardzo dobrze mi się sprawują i bardzo przyjemnie dopełniają moją kolekcję. Chwilowo jestem pędzlowo zaspokojna :).
Dostępność pędzli Hakuro jest w zasadzie bezproblemowa, w ofercie ma je większość drogerii internetowych. Moje akurat pochodzą ze sklepu bodyland.pl. Cenowo wypadają bardzo fajnie - H76 kosztuje 16,50 zł, H77 jest obecnie przeceniony na 13,99 zł, H85 również jest w promocji i kosztuje 10,40 zł. 

Pozdrawiam,
Panna Joanna

21 komentarzy:

  1. h77 wygląda ciekawie, poszukuję właśnie dobrego pędzelka typu buffing, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wszystkie trzy i spisują się świetnie ;-) Na pewno będziesz z nich zadowolona !

    OdpowiedzUsuń
  3. Po 3 latach używania H77 mam dość. Zwyczajnie drapie i mimo prania z odżywką mój pędzel mnie denerwuje :D

    OdpowiedzUsuń
  4. H77 jest okropny! Wypada mi z niego wlosie, drapie i wcale rewelacyjnie nie rozciera. Jestem zawiedziona! Zdecydowanie wole pedzle z bialego wlosia jesli chodzi o Hakuro.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niech Ci dobrze służą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja muszę sie zaopatrzeć w jakieś pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. H85 mam i bardzo lubię ;) Fajnie podkreśla się nim brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. h85 ro mój ulubieniec. Mam go ponad 3 lata i nadal świetnie się trzyma

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha ja tez w środe kupilam sobie H76 i H77 i są genialne!!! Świetnie łapią cienie i genialnie sie z nimi pracuje:)) Przekonałam sie, ze lubie pracowac z pedzlami o naturalnym wlosiu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. marzą mnie się te pędzle ale cóż, mam inne wydatki ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze tyle dobrego czytałam o pędzlach Hakuro, ale nigdy nie kupiłam żadnego... Może kiedyś, jak będę miała za dużo hajsu, hahah :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tej trójki mam wszystkie, ale najmniej lubię H85 bo znam lepsze pędzelki do brwi. Aczkolwiek H76 to mój hit w tego typu pędzlach, mam dwa i pewnie jeszcze ze dwa mi wpadną bo bardzo często nim maluję!! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubie pędzle hakuro, mam ich ok 12, kilka z nich mam już z 2 lata i nic im się nie dzieje. Niech Ci służą ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. H77 to mój mały ulubieniec :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie zaczynam przygodę z makijażem, a ich cena mnie zachęca do testów. :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię te pędzle;) Mam i używam z przyjemnością;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czaję się na H77. Do oczu z Hakuro mam H80 do załamania i sprawdza się świetnie :) D.

    OdpowiedzUsuń
  18. H76 to najlepszy pędzel jaki mam w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam parę pędzli Hakuro jednak dużo bardziej odpowiada mi jakość włosia pędzli z Zoevy :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...