WoleProstoHeader

13.12.2014

Kolorowy zawrót głowy | Rimmel Colour rush

Przepadam za kredkami do ust. Często mają przyjemną, bardziej maślaną, śliską konsystencję niż zwykłe szminki, ale jednocześnie większą trwałość niż błyszczyki. Ostatnio miałam okazję wypróbować nowość Rimmela - Colour Rush i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ich jakością. Początkowo wydawało mi się, że będą to kolejne średnio trwałe i delikatnie napigmentowane, wręcz lekko transparentne kolory, a okazały się kolorowymi bombami, które powalają trwałością. 


Mam trzy kolory - Give me a cuddle czyli delikatny, brzoskwiniowy róż, I want candy! czyli bardzo soczysty, mocny, wpadający w fuksję róż oraz The redder, the better będący piękną czerwienią, bardzo czystą i niesamowicie dobrze zgrywającą się z moim typem urody. Polubiłam się ze wszystkimi trzema. Najbardziej obawiałam się jasnego odcienia - mam kilka podobnych i żaden z nich nie wygląda dobrze na moich ustach. Problem polega na tym, że takie odcienie, zwłaszcza jeśli są w formie kredki, zawsze jakoś "wylewają" mi się za kontur ust, zlewają się z kolorem ust i dają średnio przyjemny efekt. Podejrzewam, że to kwestia, tego, że odcienie tego typu są słabo napigmentowane, mają tendencję do warzenia się na ustach. Give me a cuddle zachowuje się całkiem inaczej. Mimo jasnego koloru jest dobrze napigmentowany, jest widoczny na ustach, da się nim wyrysować kontur ust. To ostatnio mój ulubiony na co dzień. Jest trwały, choć nieco mniej niż pozostałe dwa odcienie. Zjada się równo, zostawiając po sobie lekko przyciemnione brzoskwiniowym odcieniem usta. To jak taki jasny kolor może tak działać jest dla mnie fenomenem :). Pozostałe dwa odcienie są podobne pod względem jakości. I want candy! widać już z daleka, jest to naprawdę odważny odcień. Mocny, niemal neonowy. Rozważnie trzeba dobrać do niego otoczkę, bo łatwo o przerysowany efekt. Trwałość i pigmentacja niesamowite, lepsze niż w przypadku Give me a cuddle, przy którym też nie można było narzekać. The redder, the better jest przepięknym, klasycznym odcieniem czerwieni. Ponownie nie mam się do czego przyczepić, trwałość, pigmentacja, łatwość aplikacji - na piątkę z plusem. 


Tego typu kosmetyki do ust mają często tendencję do wysuszania ust, natomiast tutaj nie zauważyłam tego problemu. Kredki mają bardzo masełkową konsystencję, zostawiają błyszczące wykończenie, a jak z ust zejdzie ta mokra warstwa to zostaje jedynie ślad po kolorze. Właściwości pielęgnacyjnych raczej nie ma się co w tych kredkach doszukiwać, ale dla mnie ogromną zaletą jest już sam fakt, że wysuszają ust. Plus jest też taki, że w odróżnieniu od innych znanych mi kredek mają na tyle mocną pigmentację, że spokojnie mogę nabrać odrobinę kredki na pędzelek i wyrysować precyzyjnie, za jednym pociągnięciem kontur ust, który nie będzie się potem rozmazywać. 

Poniżej możecie zobaczyć jak poszczególne kolory prezentują się na ustach:


Podsumowując - ode mnie wielkie brawa dla Rimmela. Dawno żadne mazidła do ust tak bardzo mi się nie spodobały. Trwałe, mocno napigmentowane, delikatne dla ust. Wybór kolorów jest całkiem spory, myślę, że spokojnie każdy znajdzie coś dla siebie. Cenowo nie jest źle, z tego co się orientuję to kosztują niewiele ponad 20 złotych. Ciekawi mnie jak prezentuje się na żywo odcień Drive me nude, może któraś z Was go ma?

Pozdrawiam,
Panna Joanna

35 komentarzy:

  1. U mnie wszystkie te odcienie wyglądają dziko i neonowo-zresztą wczoraj wrzucilam swatche ;) Ale też bardzo je lubię i tak samo nie spodziewałam się takiej pigmentacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam u Ciebie, że właśnie fajnie Ci się udało uchwycić kolory :) U mnie je bardziej widać przy całej twarzy, na zdjęciu samych ust aż tak się nie rzucają w oczy :))

      Usuń
  2. też o nich niedawno pisałam - zaskoczyły mnie pigmentacją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pigmentacja bardzo zaskoczyła :) Przy kredkach się z tak mocną jeszcze nie spotkałam :)

      Usuń
  3. Tylko jak to zrobić, żeby przestać obawiać się mocniejszych kolorów na ustach? ... Jestem tchórzem pod tym względem. U innych kobiet zawsze podziwiam kolorowe usta, sama natomiast trzymam się nude i mauve.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię i noszę, więc nie wiem co doradzić :). Spróbuj może małymi krokami - nie na wielką imprezę tylko np. na kawę z przyjaciółką, na krótko, nie na cały dzień :)

      Usuń
  4. mój kosmetoholizm nie może przejść obojętnie wobec tych "pomadek" ... PS. fajnie zrobione zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia robione dość na szybko, także bardzo się cieszę, że się podobają :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Na żywo są jeszcze bardziej neonowe :)

      Usuń
  6. Najjaśniejsza piękna :) Muszę się im przyjrzeć w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna jest super, na dzień idealna :)

      Usuń
  7. Te róże są fantastyczne. muszę sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowych odcieni jest więcej w ofercie :)

      Usuń
  8. Widziałam już gdzieś na blogu te kredki :) Ładne są, ale żaden z tych kolorów by mi nie pasował, dobrze się czuję w chłodnych, zgaszonych różach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłodne róże i nieco mniej żarówiaste niż I want candy też są :)

      Usuń
  9. wyglądają ciekawie :) ja jednak jestem za błyszczykami, nie najlepiej się czuję z kolorem na ustach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś też tylko błyszczyków używałam, ale przekonałam się do koloru ;)

      Usuń
  10. Give me a cuddle najbardziej mi się podoba! Chyba się skusze na ten kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kredka jest taka..urocza :)) Polecam, na dzień kolor idealny :)

      Usuń
  11. kolorki mają faktycznie piękne, ale Twoje zdjęcia i tak przebijają wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia zrobione spontanicznie i szybko bo chciałam jak najszybciej podzielić się moim wrażeniem :D

      Usuń
  12. Wszystkie piękne, but the winner is : The redder, the better :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Give me a cuddle i I want candy są cudowne *_*

    OdpowiedzUsuń
  14. ale kusicie tymi kredkami...,muszę na zywo zobaczyć,bo na mnie większość kolorów wygląda neonowo,a u Ciebie ta czerwień wygląda nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie mi się podobają! :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Róże fajne. Szczególnie ten cieplejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam 5! powiem nawet, że są lepsze od Clinique :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne kolory mają te kredki! Uwielbiam produkty do ust w formie kredek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Te dwie różowe bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj ta czerwona to bym przytuliła!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta jasna ładnie wyszła na ustach :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...