WoleProstoHeader

28.11.2014

Pachnący piątek z Yankee Candle #8 - Pink Sands

Zdążę, zdążę, zdążę! Pachnący piątek w końcu w porę, tym razem bardzo pachnący i to zapachem, który bez zastanowienia umieściłabym na podium jeśli miałabym wybrać moje ulubione zapachy. Wcześniej miałam świeczkę, teraz mam wosk - a aromat nieustannie mnie zachwyca.


"To nie jest sen utalentowanego surrealisty, albo twórcze szaleństwo grafika odpowiedzialnego za obróbkę wakacyjnych zdjęć! Plaża usypana z różowych piasków naprawdę istnieje! Żeby tam się dostać wystarczy dobrze rozgrzać wosk Pink Sands. Kiedy kompozycja zacznie unosić się w powietrzu – poczujemy zapach bajkowych, egzotycznych, kolorowych kwiatów wychylających się łapczywie w kierunku słonecznych promieni. Wkrótce też dotrze do nas aromat słodkiej wanilii i orzeźwiających cytrusów rosnących w gajach usadowionych na skraju fantazyjnych, różowych wydm."

Tak naprawdę nie mogę do końca rozgryźć, co tak naprawdę czuję w tym wosku. Na różowej plaży nigdy nie byłam, ale zapach ten na pewno ma w sobie coś bardzo egzotycznego. Ja odpalam go, zamykam oczy i nagle widzę przed sobą bezkresną, krystalicznie czystą wodę, pustą plażę. Na sobie mam długą, zwiewną sukienkę w kolorowe kwiaty i siedząc pod palmą wsłuchuję się w szum fal. Jest to naprawdę magiczny zapach, przenoszący nas do jakiejś magicznej krainy, pozwalający się niesamowicie odprężyć. Jest słodki, ale nie duszący, z jego słodkości wybijają lekko kwiatowe nuty, czuć w nim też coś owocowego. Jego intensywność jest w sam raz - jest dość mocny, jednak jest to ten typ zapach, którego moc nie przeszkadza. Czuć go jeszcze długo po zgaszeniu, a ja zawsze żałuję, że nie mogę tego aromatu utrzymać wokół siebie permanentnie. Uwielbiam bez dwóch słów i zawsze będę mieć jakiś jego zapas!


Tradycyjnie przypominam, że do końca grudnia w sklepie goodies.pl możecie wykorzystać 10% rabat na hasło JOANNAPANNA na wszystkie nieprzecenione produkty Yankee Candle. Kod jest wielorazowego użytku.

Pozdrawiam,
Panna Joanna

12 komentarzy:

  1. Mmmm... romantycznie i sodko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam YC! Moimi faworytami są Cotton Clean i Baby Powder :D Nawet wciągnęłam faceta w odpalanie zapaszków :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pink Sands to mój niekwestionowany ulubieniec i chyba muszę zainwestować w dużą świecę <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę kupić ten wosk!

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi coś w nim nie pasuje :-(

    OdpowiedzUsuń
  6. na pink sands poluję, bo mnie zaciekawił, a zawsze jak chcę go kupić to już zawsze jest wykupiony :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam ten zapach i bardzo go lubię ;) obłędnie pachnie !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja po prostu uwielbiam ten zapach! Na promocjach świątecznych w USA musze kupic oswiezacz powietrza o takim zapachu i wkłady do kontaktu <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam w Elafonisi i wiem, że te różowe piaski na serio istnieją! Ten zapach mnie tam przenosi, ale jest baaaaardzo bardzo intenstywny, czasami aż za bardzo :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie mój ulubiony zapach, który już taki pozostanie! Mogłabym go wąchać codziennie i nigdy mi się nie znudzi. :) Do tego ten kolor i ta nalepka, fantastyczne połączenie. Oby Yankee nigdy go nie wycofało. :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...