WoleProstoHeader

31.10.2014

Pachnący piątek z Yankee Candle #4 - Salted Caramel

Kolejny piątek i kolejne pachnące doznania. Tym razem na tapetę weźmiemy wosk, którego trochę się obawiałam, głównie za sprawą porównań do...rosołu. Yankee Candle jednak znów mnie zaskoczyło i mogłam się cieszyć do woli wonią solonego karmelu, bez rosołowych tonów :). 


Opis producenta jak zwykle zachęca:
"Wygląda jak słodka tarta i pachnie jak najlepsza, cukiernicza delicja! Wosk Salted Caramel to zjawiskowe połączenie mocno przypieczonego, trzcinowego cukru z dodatkiem orientalnej wanilii najlepszego sortu. Żeby nie było mdło, całość została delikatnie oprószona gruboziarnistą solą morską, która doskonale balansuje słodycz deseru i sprawia, że przysmak nigdy się nie nudzi, nigdy nie powszednieje. Tak doprawiony karmel to miszmasz słodkich i słonych esencji, które kojarzą się z rodzinnym ciepłem czy z domowymi wypiekami i które – jak na wyjątkowe łakocie przystało – są najlepszym sposobem na przetrwanie ciężkich, mocno depresyjnych jesiennych wieczorów."

 Salted Caramel na pewno jest niebanalny. Słoność miesza się tu ze słodyczą i w pewnym momencie człowiek nie wie, co bardziej czuje jego nos. Moim zdaniem proporcje w tym zapachu są naprawdę świetnie wyważone, co właśnie objawia się tym, że przez dłuższą chwilę nie wiemy czy czujemy bardziej słony zapach czy może jednak bardziej słodki. To tak jak z niektórymi odcieniami turkusowego - patrzymy i nie wiemy czy jest on bardziej niebieski czy bardziej zielony. Wg mnie po dłuższej chwili od zapalenia jednak na pierwszy plan wybija się słodkość. Dla mnie to takie przyjemne, ciepłe toffi okraszone nieco solą, dzięki czemu zapach nie jest mdły. Uwielbiam czekoladę Daim, więc ten zapach mocno mi się z nią kojarzy. Jest bardzo rozgrzewający i otulający. Będzie idealny na mroźne, zimowe wieczory. Jak pali się za długo to potrafi jednak dość zmęczyć, ponieważ szybko rozchodzi się po pomieszczeniu i długo się w nim utrzymuje, dlatego ja z reguły gaszę go, gdy mój nos poczuje, że jednak czuje więcej słodkiego :).


Przy tym wosku miałam małą zagwozdkę co do jego makijażowej interpretacji. W końcu zdecydowałam się postawić na przeciwieństwa. Tak jak w wosku czuję kilka zupełnie przeciwstawnych rzeczy, tak i w makijażu chciałam to jakoś uchwycić. Mamy tu więc mocną, pikantną kreskę na dolnej powiece i delikatną, migoczącą górną powiekę. Dużo złota, beżowe usta (nawiasem mówiąc - błyszczyk w odcieniu toffi) i do tego kontrastowa czerń. Poza tym chciałam wypróbować folię MUR i tutaj pasowała mi idealnie :).




Jak zwykle przypominam, że do końca grudnia możecie skorzystać z 10% rabatu na wszystkie nieprzecenione produkty Yankee Candle w sklepie goodies.pl. Kod rabatowy jest wielokrotnego użytku. Kod to JOANNAPANNA.

Pozdrawiam,
Panna Joanna

26 komentarzy:

  1. Makijaż jest przepiękny! Uwielbiam w nim ten kontrast czerni na dolnej powiece i blasku na górze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego blasku na żywo było tak z 10 razy więcej, nijak tej folii nie mogłam uchwycić na fotach :) Ale dziękuję :)

      Usuń
  2. Kupiłam go niedawno i nie wiem co mam o nim sądzić :) Nie wiem czy mi się podoba czy nie, bez palenia spoko ale podczas palenia coś mi nie gra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo specyficzny zapach, u mnie w domu połowa nie cierpi, a połowa bardzo lubi ;)

      Usuń
  3. Oj to nie jest moj zapach. A o ile sie orientuje to ma mea skrajne opinie
    Jedni czują sól, inni karmel. Mnie ten zapach nie pasuje w ogole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie - albo się lubi albo nie :)

      Usuń
  4. Miałam, jest okay, al enie porwał mnie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mojego top 3 nie wskoczył, ale mimo wszystko lubię :)

      Usuń
  5. Wosk mam, pisałam o nim ostatnio, ale nie odważyłam się zapalić jeszcze. Makijaz piękny ;) Co za cien masz na górnej powiece?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Folię Makeup Revolution w odcieniu Rose Gold :)

      Usuń
  6. Makijaż niesamowicie mi się podoba <3
    Wosku nie miałam jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  7. Perfekcyjna ta folia, a niechże ją! Całość bardzo dyskretna mimo tego błysku, jak to zrobiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem, nałożyłam, roztarłam, dodałam grubaśną czarną krechę i wyszło jakoś tak :D

      Usuń
  8. Wosku nie miałam, ale boję się chyba jakoś tego rosołu :D Jednym pachnie tak, innym inaczej i właśnie stąd moje obawy :P
    A makijaż cudowny jak zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój woskowy ulubieniec! Zawsze, gdy go palę czuję się jakbym mieszkała w wielkiej trufli :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Tego zapachu jeszcze nie znam ale z chęcią zerknę na niego w kąciku YC :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sam zapach polubilam, ale nie moglam go wywietrzyc przez 3 dni, co mnie skutecznie zniechecilo ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ Ty zjawiskowa Joanna jesteś ;) Wosku tego akurat nie mam, ale mam zamiar mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny, delikatny makijaż :) A zapach myślę, że by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  14. tak poza woskiem... podobają mi się Twoje zdjęcia, są bardzo klimatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeden z moich ulubionych wosków <3 śliczny makijaż, byłby dobry na sylwestra :D i hahah skąd Ci się wziął ten rosół? :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę sięgnąć po ten zapach, bo uwielbiam słodko-słone zapachy i smaki... :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładny, świeży makijaż z akcentem na dolną powiekę :) szkoda, że mi tak mocna dolna powieka nie pasuje :(

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...