WoleProstoHeader

26.07.2014

Liście Manuka | jak Ziaja zrobiła rewolucję w mojej kosmetyczce

Wiem, że pewnie się zdziwicie jak napiszę, że Liście Manuka to moje odkrycie ostatnich miesięcy, czy nawet lat - biorąc pod uwagę, że serii tej używam zaledwie od dwóch tygodni, musiałaby to być niesamowita rewolucja na mojej skórze, ale wierzcie na słowo, że tak właśnie było. O serii czytałam to tu, to tam, ciągle miałam w głowie, że jak tylko znajdę się w pobliżu firmowego sklepu Ziai (Ziaji?) to muszę wrzucić do koszyka choćby pastę oczyszczającą czy krem na noc. W końcu zdarzyło mi się wybyć na zakupy i pędem poleciałam do stoiska Ziai (Ziaji?!). Początkowo chciałam jakiś jeden kosmetyk na wypróbowanie, potem naszła mnie myśl "a może by tak od razu całą serię?", a koniec końców zdecydowałam się na trzy kosmetyki - pastę oczyszczającą, krem na noc oraz żel do mycia twarzy. Dostałam przy okazji całą furę próbek kremu na dzień i już wiem, że polecę po pełnowymiarowe opakowanie. 


Będzie to recenzja krótka, ale treściwa. Właściwie mogłabym o każdym z tych kosmetyków napisać dwa zdania i wyrażałyby one dokładnie to, co o tych kosmetykach sądzę. Spróbuję jednak rozwinąć nieco myśl, bo zdanie "działają i to świetnie" pewnie nie przekonałoby nikogo. 


Pasty oczyszczającej byłam ciekawa najbardziej. Wiele z Was ją bardzo zachwalało, a mnie kusiła chyba nawet sama nazwa. Uwielbiam peelingi, kosmetyki oczyszczające. Mam suchą i dość wrażliwą cerę, ale jednocześnie uwielbiam ją zdzierać, peelingować i szorować. Przy mojej skłonnej do zaskórników skórze oczyszczanie to jedna z podstaw mojej pielęgnacji, jednak często zdarzało mi się czuć, że trochę skórę zbyt mocno skatowałam - bo choć oczyszczona była świetnie, to bywała podrażniona. Ciężko mi było znaleźć kosmetyki, które jednocześnie zrobią na twarzy porządek, a przy tym pozostaną delikatne. Ziaja wpasowała się idealnie w moje wymagania. Pasta to gęsty, treściwy peeling, o konsystencji pasty (co za zaskoczenie), ze sporą ilością drobin. Drobiny ścierają naprawdę konkretnie, ale jednak sama formuła kosmetyku sprawia, że skóra nie jest "poobcierana". Nie wiem czy zrozumiecie o co mi chodzi, ale spróbujcie sobie tę pastę wyobrazić jako gęsty krem z zatopionymi drobinkami. Drobinki robią swoje, ale ta "podstawa" kosmetyku jakby chroni skórę. Właściwości oczyszczające pasty oceniam jako znakomite. Skóra po użyciu jest bardzo gładka, nie jest czerwona, a pory na nosie (z którymi mam największy problem) po tych dwóch tygodniach używania (stosowałam pastę na oko co trzy dni) są po prostu czyste. Wydajność jest świetna, bo wystarczy dosłownie odrobina produktu, aby wyszorować całą twarz i szyję. Poza tym nie odnotowałam żadnych problemów typu: podrażnienie, przesuszenie, złuszczanie. 


Swojego czasu przeżywałam ciężką fascynację kwasami, więc kremu z kwasem migdałowym nie mogłam sobie odpuścić. Pamiętajcie, że przy takich kosmetykach konieczne jest jednoczesne stosowanie kremów z wysokim filtrem (przyznać się - kto olewa?)! Krem z Ziai to właściwie bardziej żel, aniżeli krem. Nie umniejsza to jednak jego właściwościom. Używałam go zgodnie z przeznaczeniem - wieczorem po użyciu żelu/pasty. Ma niesamowicie lekką konsystencję, szybko się wchłania. Bardzo uspokaja skórę. W ostatnie upały nakładanie tego kremu na skórę było czystą przyjemnością. Nie zostawiał na skórze tłustego filmu, a jedynie ledwie wyczuwalną warstwę. Stosowany mimu kilku "ranek" na twarzy, nie spowodował żadnego pieczenia czy podrażnienia. Skóra była wygładzona, bardzo miękka, pory jakoś magicznie zwężone. Ja dla mnie po prostu bomba! Właściwości nawilżające początkowo ciężko mi było wyczuć, ale faktem jest, że po tygodniu z twarzy zniknęły mi wszystkie suche skórki. Od tego czasu nie pojawił mi się żaden nowy pryszcz, a mój nos poraża czystością. Uzupełnieniem tego żelu był równie świetny krem na dzień, którego próbki wystarczyły mi w zupełności na te dwa tygodnie, ale z jego recenzją jednak wstrzymam się, aż kupię pełen wymiar. 


Żel do twarzy może nie jest niczym odkrywczym, ale jakoś dobrze mi uzupełnia pozostałe kosmetyki. Ma dość rzadką konsystencję, lekko się pieni, ale dobrze oczyszcza skórę. Z reguły zmywam makijaż oczu płynem micelarnym, a twarz myję tym żelem. Przy przecieraniu twarzy wacikiem nasączonym tonikiem, widzę, że skóra jest już czysta i nie został na niej makijaż. Żel nie piecze w oczy, nie wysuszył specjalnie skóry, mimo średniej drugiej pozycji w składzie. Bardzo orzeźwiająco pachnie (jak zresztą cała seria), więc daje z rana takiego fajnego, energetyzującego kopa. Niby nie mogę napisać, żeby jakoś szczególnie wybijał się na tle używanych przeze mnie ostatnio żeli Pharmacerisa, Flosleku, ale też nie odstaje od nich jakością w drugą stronę. Biorąc pod uwagę cenę - naprawdę nie mogę narzekać. Sięgam po niego chętnie i planuję dokupić jeszcze tonik do kompletu.

Poniżej możecie zobaczyć jak prezentuje się konsystencja kosmetyków:


Od góry: krem - żel na noc, pasta oczyszczająca i żel do mycia twarzy.

Podsumowując - kosmetyki te to moje ostatnie wielkie odkrycie i będę je polecać na każdym kroku. Każdy z nich kosztował gdzieś w granicach 8-10 złotych (za 3 zapłaciłam 27 złotych z groszami)  - uważam, że za taką cenę jakość jest po prostu rewelacyjna, a kosmetyki odczuwalnie działają. Ja jestem na wielkie tak! 

Pozdrawiam,
Panna Joanna

102 komentarze:

  1. Wiele o nich słyszałam kupię z pewnością

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się tyle nasłuchałam, że kupilam :D

      Usuń
  2. Są na mojej liście :-) muszę tylko wybrać się do sklepu Ziaji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie są dostępne normalnie w drogeriach, bo akurat sklepy firmowe Ziaja mam średnio po drodze :)

      Usuń
    2. Trzeba szukać, w Poznaniu są w sklepie E. Leclerc

      Usuń
    3. W drogeriach Hebe są dostępne :)

      Usuń
    4. Ja kupiłam normalnie w Rossmannie :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja będę mieć całą, jak tylko dorwę sklep Ziaja znowu :D

      Usuń
  4. Oglądałam je, ale stwierdziłam, że jednak nie do końca dla mojej cery:) fajnie, ze jesteś zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się spodziewałam, że seria będzie idealna do cer mieszanych, ale przy mojej suchej też się świetnie sprawdziła :)

      Usuń
  5. Ciekawa seria. Zainteresowała mnie ta seria!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się zainteresować, za takie małe pieniądze świetna jakość :)

      Usuń
  6. Do tej pory testuję próbki;) Z pewnością kupię tonik i krem na noc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno krem na dzień i tonik :)

      Usuń
  7. Wiele już słyszałam o tej serii i miałam nawet okazje przetestować próbkę żelu do mycia twarzy, który bardzo mi się spodobał. Od dłuższego czasu zastanawia się nad kupnem tego kremu na noc i ta krótka recenzja jeszcze bardziej mnie do tego przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem pod dużym wrażeniem wydajności, bo mi próbki kremu na dzień starczyły na bardzo długo :))

      Usuń
  8. No jak Ty też je tak wychwalasz, to jutro robię napad na sklep Ziaji, tym bardziej, że mnie ostatnio posypało na buzi nie wiedzieć czemu :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się ostatnio cuda działy na twarzy, także cieszę, że Ziaja opanowała sytuację :)

      Usuń
  9. Stanowczo Ziai, nie Ziaji. Odmiana jak w szyi ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie myślałam, ale to "Ziai" jakoś głupio mi wygląda :D

      Usuń
  10. Ziaja coraz bardziej mnie zadziwia. Co seria to ciekawsze kosmetyki. Pasta mnie zainteresowała. Nie wiem czy przy mojej suchej cerze by się sprawdziła, ale kosmetyk ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam suchą skórę i pasta daje radę :)

      Usuń
  11. Mam pastę i żel i jestem zadowolona, ale to pasta podbiła moje serce!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel jak żel, fajny, ale w sumie nic jakoś mocno odkrywczego, ale pasta rzeczywiście jest świetna :)

      Usuń
  12. Zmieniłam całkowicie swoją pielęgnację twarzy, włączając krem na dzień i pastę z tej serii i jakoś cera mi się pogorszyła, pojawiły się pryszcze na czole, których od dawna tam nie było. Ciekawa jestem, czy winna jest manuka, czy krem z witaminą C z DM...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co - u mnie było dokładnie odwrotnie, miałam lekki armagedon i po wywaleniu chwilowo wszystkiego innego i stosowaniu tylko tej serii jakoś się uspokoiło, no ale ile ludzi tyle przypadków ;)

      Usuń
    2. Mi tez pogorszyła sie cera po serii tych kosmetyków. Odstawilas czy to taki chwilowy efekt oczyszczenia?

      Usuń
  13. Ja olewam:) Kiedyś chciałam zacząć ale kompletnie się na tym nie znam i nawet nie wiedziałabym od czego mam zacząć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic skomplikowanego - bierzemy krem z filtrem, nakładamy na twarz i tyle hehe :D Ale nie będę zgrywać świętej, bo ja zanim się nauczyłam sięgać po kremy z filtrem zawsze, to też trochę czasu minęło :)

      Usuń
  14. Również jestem zachwycona tą serią, moja cera wygląda dzięki niej wygląda rewelacyjnie ;)
    Zawsze czytam, rzadko komentuję, ale znaki zapytania w nawiasach natchnęły mnie do napisania - nazwa Ziaja się nie odmienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh czyli jeszcze inaczej niż myślałam :) Dzięki, spróbuję to jakoś obejść i będę nazywać Ziaję "firmą" czy coś :D

      Usuń
  15. O super, że już jest recenzja :) A jeszcze parę godzin temu przeglądając Twojego Bloga pisałam, że czekam na recenzję - no to już ją mam :) Super, że się sprawdza, tym bardziej nie mogę się doczekać, aż skończę wszystkie pootwierane kremiki i żele do buźki i zacznę używać tej serii. W ogóle Ziaja wypuściła zestawy: tonik+krem na dzień i pasta+krem na noc, sama zakupiłam taki zestaw za całe 12zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zestawy chyba były jakiś czas temu dostępne, tzn. ja ich już w tym moim punkcie nie widziałam ;) Ale w sumie przy tych cenach i tak nie ma tragedii :)

      Usuń
  16. Ja póki co mam tylko reduktor śladów potrądzikowych. Jednak mam ochotę na tą pastę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na reduktor spojrzałam, bo byłam ciekawa składu, ale uczciwie przyznałam przed sobą, że nie mam śladów potrądzikowych, więc nie będę przesadzać :)

      Usuń
  17. Seria z liśćmi manuka sprawiła, że przeprosiłam się z Ziają. Pasta, krem i tonik są świetne! Poza tym polubiłam peelingujący żel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Ziaja robi furorę dzięki tej serii, ja też na długo o tej marce zapomniałam ;)

      Usuń
  18. Pastę testuję od kilku tygodni i też jestem nią zachwycona :) Działa rewelacyjnie, a jeszcze ponoć kosztuje raptem 7 zł.. Wow..

    Ps. Krem na noc z tej serii czeka aż wykończę otwarte już mazidła..

    OdpowiedzUsuń
  19. Chceeeeeeeeee wszystko. Ta manuka mnie przesladuje I nęci i korci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz, ja też tak czułam, że możesz chcieć :D

      Usuń
  20. Ja będę miała możliwość to dorwę całą serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie są przeznaczone do mojej cery, ale jak coś mi wpadnie w ręce to z chęcią spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam pastę, żel do mycia z drobinkami peelingującymi i żel punktowy przeciw wyprosykom, dwa pierwsze super, trzeci chyba zbyt nieregularnie używam ;) mam ochotę na resztę z tej serii! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak tylko wykończę to co mam od razu polecę do sklepu Ziaji:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkie trzy kosmetyki bardzo mnie interesują i z miłą chęcią by przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
  25. Koniecznie muszę wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Naprawdę czuję się skuszona :) Chyba muszę zrobić zamówienie w swojej ulubionej aptece :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zestaw idealny dla cery mieszanej, czyli takiej jak moja:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzisiaj kupiłam cały zestaw dzięki .. Tobie. Mam nadzieję, że u mnie również się spisze ;):)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zastanawiałam się ostatnio nad tą linią Ziai bo widziałam te produkty w aptece... Jednak nie wiem czy by sprostały moim skłonnościom do trądziku... mam ulubione produkty i obecnie boje się eksperymentów chociaż przyznam że dużo dobrego czytałam o liściach manuka i warto się nad tym zastanowić;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak na razie używam pasty oraz toniku. W paście jestem zakochana, tonik nie robi szału, ale fajnie odświeża :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytałam o nich u Elizki z najlepszekosmetyki, czytam u Ciebie... Zaraz jadę do Europy się obkupić! :D Namówilyście mnie!

    OdpowiedzUsuń
  32. Muszę w końcu się skusić, bo wszyscy zachwalają ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Póki co mam tylko pastę z tej serii ale wiem, że niedługo to się zmieni. Wielki plus dla Ziaji za te kosmetyki! :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Teraz jeszcze bardziej chce ta serie *_*

    OdpowiedzUsuń
  35. No to już wiem, co kupię w miejsce kończących się pilingu i żelu do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kasa przyjdzie to lecę po tą serię:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo mnie kusi ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam pastę i chyba po wydenkowaniu innych kosmetyków rzucę się na całą serię :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam ten krem, ale jeszcze go nie używałam (czekam na mniejsze słońce ;)). Ciekawi mnie również bardzo pasta, ale boję się SLSu w składzie, bo unikam go od lat w kosmetykach do twarzy i służy mi to...

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja mam zamiar kupić żel, pastę i tonik :) Kremów do twarzy narazie jeszcze mam kilka do zużycia, więc sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam tą serię i jak na razie służy mi ona dużo lepiej niż niejeden produkt z górnej półki:) Jak na razie mam z niej 2 toniki (jeden na zapas), krem złuszczający i krem nawilżający oraz żel, chociaż coraz bardziej kusi jeszcze pasta i żel z peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Krem i pasta mnei tak zainteresowala, ze wywiercilam Mamie dziure w brzuchu o poprosilam o przyslanie do Japonii... Mamy tutaj tylko plyn do higieny intymnej z Ziajii- kiepski zreszta...
    Takze Japonia bedzie probowac. zamowilam od razu 2... jakby co maz zuzyje. ale tymi pozytywnymi recenzjami jestem niezmiernie zachecona! i czekam tylko na paczuszke.

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie mogę powiedzieć, że ta seria mnie nie kusiła odkąd pojawiła się na rynku, ale w sumie cały czas myślałam, że po co mi coś nowego jak teraz jest ok, ale przekonałaś mnie :) mam nadzieję, że sama chociaż w połowie tak zadowolona będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Po odstawieniu tabletek anty na mojej twarzy dzieją się takie rzeczy, że na pewno spróbuję jak tylko wrócę do Łodzi z domu rodzinnego :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Chodzę wokół tej manuki i chodzę, ale już postanowione: jutro idę po krem na noc i pastę!

    OdpowiedzUsuń
  46. Kosmetyki same w sobie mnie nie zachęcają, ale myślę nad zakupem czystego oleju z lisci manuka i przetestowanie, jak się sprawuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. podpisuję się pod Twoimi słowami obiema rękami i nogami. Pasta ahhh śwetna - działa delikatnie i zdecydowanie. Krem rewela - chwilunie po nałożeniu hmm już go nie ma ... Fajny (nie lubię tego słowa, jest takie nijakie) ale chwilowo brak mi innego aby opisać krem CC - pierwsze wrżenie jest bardzo Ok.

    OdpowiedzUsuń
  48. z tej serii jestem ciekawa pasty i toniku, który pojawił się już w mojej chciejliście :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Na żel myjący raczej się nie skuszę (SLES w kosmetykach do mycia twarzy to dla mnie zabójstwo), ale pastę i ten krem z kwasami od dawna mam w planach. Kwas migdałowy ogólnie dobrze mi służy, zetknęłam się z nim stosując kosmetyki Pharmaceris z serii T i dobrze wspominam szczególnie płyn micelarny z tej serii. Muszę wypróbować te nowości Ziaji jak tylko będę w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam pastę, tonik i krem na noc i jestem pod wieeeelkim wrażeniem!:) A krem z filtrem niestety sobie olewam, ale obiecuję poprawę! Mam co prawda SPF w podkładzie (ale nie okłamujmy się - zbyt wiarygodne to nie jest). Czekałam właśnie az mi Rossmanna otworzą, żeby się zaopatrzyć i oto jest! Dziś lecę się rozejrzeć:D

    OdpowiedzUsuń
  51. Warto poszukać tych kosmetyków w osiedlowych drogeriach bo tam są tańsze niż w sklepach firmowych a poza tym często można je znaleźć w zestawie za jakieś 9zł jeden + jeden gratis. Ja na takiej promocji kupiłam więc wiem co piszę :) Co do samych kosmetyków to mam krem z kwasem migdałowym i pastę. Jak na razie jestem zadowolona zobaczymy jakie będą dawać efekty po dłuższym stosowaniu...

    OdpowiedzUsuń
  52. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  53. Skusiłyście mnie, dorwałam w Europie- i nie żałuję! Pasta genialna, żel z peelingiem również. A na krem z kwasem szarpnę się na jesień, bo teraz opalanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Leć po tonik! Cudowny! Ja muszę się jeszcze zaopatrzyć w kremy i będe spełniona. Ziaja trafiła w dyszke z tą serią.

    OdpowiedzUsuń
  55. Muszę powiedzieć, że zaciekawiła mnie ta seria, być może skorzystam z 'propozycji' i także się w coś zaopatrzę ;)
    Ze swojej strony mogę tylko podesłać link - jeśli jeszcze go nie masz - do sklepu internetowego ziaji. Zamiast latać po sklepach, można sobie kosmetyk zamówić :D
    http://www.ziaja-sklep.pl/

    OdpowiedzUsuń
  56. Och, ja jestem również zachwycona - póki co zużyłam butlę toniku i nacieram się pastą. Kremu się bałam, bo moja buzia nie przepada kremami Ziaji latem - nie wiem, dlaczego? Zimą ich konsystencja otula i chroni (na przykład cudowny lano-krem!), a latem niestety zapycha...
    Tonik polecam szczególnie, spróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
  57. dzisiaj kupiłam pastę i już po pierwszym użyciu jestem zachwycona tym zdzierakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  58. U mnie niestety szału nie ma...żałuję, bo liczyłam na tą serię. Są tylko dobre...a szkoda.

    Btw. --> ZIAJI :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Kiedyś uwielbiałam ziaję, ale teraz używam tylko Sylveco, mają w 100% naturalne produkty, po których mnie nic nie szczypie nie piecze, mam teraz zdrową i rozświetlona skórę. Polecam !:) p.s pewnie jest dużo ich wielbicielek :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Na ofeminin można do końca sierpnia zgłaszać się do testów pasty i kremu z tej serii. Testerki otrzymają kosmetyki za darmo, ale będą zobowiązane do napisania opinii http://darmobranie.blox.pl/2014/08/Testowanie-kremow-oczyszczajacych-Ziaja.html

    OdpowiedzUsuń
  61. Kosmetyki Ziaja dostępne są u nas w sklepie internetowym paatal.pl w super niskich cenach. Jeśli jest ktoś chętny to zapraszamy.

    OdpowiedzUsuń
  62. Panno Joanno! Zakupilam 5 kosmetyków z tej serii 3 dni temu: pastę, żel do mycia (zwykły bez peelingu), krem na noc i na dzień i jeszcze tonik. Rewolucja za niecałe 50 zł! Miałam bardzo pootwierane pory, skóra się świeciła, a teraz jest idealna. Mam nadzieję, że to się nie zmieni. Jestem zachwycona. Najbardziej do gustu przypadł mi jednak tonik. Poza tym kosmetyki mają wspaniały zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały :) Ta seria u mnie zrobiła naprawdę furorę, dawno już nie miałam takiej radochy z nie noszenia makijażu :)

      Usuń
  63. Właśnie dziś kupiłam tę serię: żel peelingujący, tonik i krem na dzień, po części dlatego, że ostatnio o niej głośno na blogach. :) Dobrze, że mamy polskie, dobre kosmetyki, zresztą wiele produktów Ziai jest godnych polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja też jestem zachwycona tą serią,testuje ją już kilka miesięcy i dopiero teraz zdecydowałam się na recenzję tych produktów na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Mam ten żel, jest rewelacyjny !
    ____
    whisperyourlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  66. Dziewczyny używam kremu na noc z Ziaji mikrozluszczajacego od 6 sierpnia czyli nie cały tydzień, również zakupiłam sobie tonik na dzień i na noc i przemywam nim twarz wieczorem po demakijażu oraz rano gdy wstaje i oczywiście aplikuje ten krem.
    Obserwując moja skórę zauważyłam nowe wypryski m. In na brodzie.. i są to nowe wypryski.. boję die, że to przez ten krem że mi nie służy.. czy to normalne przy kremie oczyszczajacym?? Że skóra musi się oczyścić z zanieczyszczen a później się unormuje.. błagam pomóżcie!!

    OdpowiedzUsuń
  67. Uwielbiam produkty firmy ZIAJA
    Właśnie dziś u siebie na Blogu o tej firmie pisałam :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja kupuję cały komplet oczyszczania na stronie http://ekosmed.co.pl/oczyszczanie i wystarcza na 3-4 miesiące. Trzeba jedynie pamiętać, że nie każdy kosmetyk stosuje się każdego dnia. Np. pasty i żelu z peelingiem używam raz w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  69. Trwa super promocja na paste oczyszczajaca firmy Ziaja (5,99): http://allegro.pl/ziaja-pasta-oczyszczajaca-zaskorniki-liscie-manuka-i5900038144.html

    OdpowiedzUsuń
  70. Dziękuję za Twoją recenzję! właśnie zastanawiałam się nad kupnem tych kosmetyków, bo jestem wielką fanką właściwości liści manuka :) Do moich faworytów należy oczywiście miód manuka a od niedawna też herbatka z liści manuka vitalitis. Ta roślinka świetnie działa na poprawę skóry i działa przeciwbakteryjnie, więc warto wypróbować nie tylko w kosmetykach :))

    OdpowiedzUsuń
  71. Mi też ten preparat bardzo pomaga :) Zapraszam do mnie https://lifestylebygabi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  72. U mnie również liście manuka sprawdziły się świetnie! :) A jak chcesz zaoszczędzić na ich zakupie (ale też innych produktów od Ziai) to zapraszam do ich sklepu internetowego: https://e-ziaja.com/pl/178-liscie-manuka-ziaja-

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...