WoleProstoHeader

09.06.2014

Tydzień w zdjęciach

Znowu zaniedbałam cykl "Tydzień w zdjęciach", ale nawet nie będę się tłumaczyć, bo musiałabym w kółko pisać to samo, a ileż można o tym, że czasu tak mało, a magisterka tak blisko? Tym razem więc zdjęcia zebrane z nieco dłuższego okresu czasu, ale obiecuję poprawę na przyszłość :).


1. Odkrywam ostatnio nowe smaki. Kupiłam blender i teraz go mocno eksploatuję. Dzięki Marie sięgnęłam po jarmuż i chętnie dodaję go do wszelkich owocowo - warzywnych mieszanek. Najbardziej smakuje mi w połączeniu z pomarańczą, jabłkiem czy gruszką.
2. Na nowo polubiłam aromat kawy, ale nie w klasycznej kawie, a w...bananowej wariacji na jej temat. Prosto do bólu, ale bardzo smacznie - banan, mleko, rozpuszczalna kawa i przyprawy wedle uznania. Ja najczęściej dodaję cynamon i/lub odrobinę miodu. 
3. Jeśli już przy jedzeniu jesteśmy - ostatnio absolutnie wszędzie widzę szparagi. Instagram został wręcz zalany zdjęciami smacznie wyglądających kombinacji ze szparagami w roli głównej. Ja połączyłam je z sadzonym jajkiem. Było niezłe, choć tak uczciwie mówiąc, chyba jednak bardziej smakuje mi zwykła fasolka szparagowa :P.
4. Udało nam się zaliczyć ostatnio parę imprez, w tym koncert zespołu Enej. Ludzi było całe mnóstwo, na koniec z racji tego, że była to impreza z okazji 25 - lecia wolnych wyborów, miasto się postawiło i puściło w niebo fajerwerki. Choć jakąś specjalną wielbicielką sztucznych ogni nie jestem (i zawsze cierpię w głębi duszy, gdy widzę jak boją się ich zwierzaki), tak muszę przyznać, że te były naprawdę ładne.
5. Skończyłam trening Focus T25 i przerzuciłam się na słynne Insanity. Od razu wiedziałam, że będzie trudniej, bo treningi są dłuższe, na pierwszy rzut oka bardziej intensywne, ale takiej rzezi się nie spodziewałam. Po każdym treningu wyglądam jak na załączonym obrazku. Niczym mokra ścierka do podłogi. Póki co jestem zachwycona, choć w ostatnie upały naprawdę te ponad 40 minut skakania daje w kość - w niedziele myślałam, że wyzionę ducha i profilaktycznie wyłączyłam się jakieś 5 minut przed czasem. Myślę jednak, że te hektolitry potu wylane z racji jakiś 40 stopni za oknem nadrabia.
6. Lubię prezenty ode mnie dla mnie :D. Zawsze trafię! Szukałam ostatnio jakiejś lekkiej piżamy, z krótkimi spodenkami i koszulką na ramiączkach. Z pomocą przyszło niezawodne Pepco - dorwałam żyrafiastą piżamę i z miejsca poleciałam z nią do kasy. Czy ona nie jest urocza?:D
7. Ostatnio pogoda nas rozpieszcza, a ja korzystam ile mogę. Gdy tylko trafia się okazja, pakuję do torby materiały do magisterki i pędzę na działkę. Złapałam już sporo promieni słonecznych i nawet nieźle się opaliłam. 
8. A jak nie działka, to ogródki piwne na gliwickim rynku. Może nie jest on duży i jakoś wybitnie imponujący, ale ma swój klimat. Ja osobiście uwielbiam Hemingwaya, jego ogródek, zimne soft drinki/zimne piwko i opcjonalnie grzanki, którymi ostatnio zajadaliśmy się z Osobistym. Jak ktoś potrzebuje fajnego miejsca do wyczilowania się - Hemi daje radę :).
9. A tu już smutna rzeczywistość. Sesja, sresja, magisterka i inne pierdoły. Zaprawdę nienawidzę, nie cierpię, mimo, że to ostatnia prosta, to ciężko mi się zapędzić do roboty. Przede mną właściwie ostatnie zaliczenie, jeden ostatni przedmiot i w sumie...postudiowane. Bronić się będę we wrześniu (chyba, że krasnoludki przyjdą i napiszą za mnie pracę w kilka dni :P), więc trzymajcie kciuki, żeby te ostatnie dni minęły bezboleśnie!

Pozdrawiam,
Panna Joanna

13 komentarzy:

  1. Kawa z bananem? Łączysz to z mlekiem i kawą blenderem czy jak? Jestem ciekawa, bo z chęcią bym spróbowała. Kawy jako tako nie lubię, nie odpowiada mi jej smak, ale z bananem może akurat by mi zasmakowała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do miski wrzucam banana, tak ze 3-4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej, zalewam mlekiem i miksuję blenderem :) W zależności od tego ile dam mleka wychodzi to albo bardzo rzadkie, albo troszeczkę gęstsze, ja robię takie pół na pół ;)

      Usuń
    2. Dzięki! Koniecznie wypróbuję w najbliższych dniach. Myślę, że w takie upały jak dzisiaj z lodem byłoby świetne. :)

      Usuń
    3. Muszę i ja wypróbować ten przepis ! :-)

      Usuń
    4. Próbujcie :) Raz, że smaczne i aromatyczne, na zimno idealne w obecne upały, to jeszcze dość syte z racji tego banana :) Dobry pomysł np. na drugie śniadanie :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Typowo do bólu - szukanie pracy, mieszkania ;) Na pewno żadna podyplomówka, Polibudy mam dość do końca życia i jeszcze jeden dzień dłużej :D

      Usuń
    2. a masz już na oku jakąś prace? co można robić po inżynierii środowiska? jestem tegoroczną maturzystką i zastanawiałam się nad tym kierunkiem ;)

      Usuń
    3. Wszystko tak naprawdę zależy od specjalizacji, którą się robi. Ja kończę akurat technologię wody i ścieków, więc nie ukrywam, że najchętniej bym się zaczepiła gdzieś w laboratorium na oczyszczalni czy wodociągach. Choć wszędzie tam gdzie przemysł są też laboratoria - w każdym takim większym zakładzie (typu ciepłownia, elektrownia) powstają jakieś specyficzne zanieczyszczenia, potrzebna jest woda konkretnej jakości, więc w takich miejscach też chcę się rozejrzeć. IŚ to dość "szeroki" kierunek - wszystkie projekty jakie związane są z ogrzewaniem, wentylacją, z gospodarką odpadami, z zanieczyszczeniami emitowanymi do atmosfery, wspomnianą wodą i ściekami, projektowaniem ciągów technologicznych dla oczyszczalni, sieci dystrybucji wody - to podchodzi pod ten kierunek. Na początku dla całej roku jest to samo - matma, fizyka, chemia, rysunek techniczny, jakieś bardziej ogólne przedmioty, już na inżynierce wybiera się konkretną specjalizację i jest w czym wybierać. Sama nie wiem czy bym drugi raz poszła na takie studia, ale może to bardziej kwestia tego, że mam po prostu średnie doświadczenie z tą konkretną uczelnią ;)

      Usuń
  3. Trzymam kciuki za egzamin i za obronę magisterki, również zdawałam we wrześniu. Po roku od ukończenia studiów postanowiłam wyjechać zagranicę, nie znalazłam dobrej pracy. To wszystko jest naprawdę chore... dla ludzi wykształconych nie ma pracy w naszym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna piżamka. Pepco pod tym względem faktycznie niezawodne, ale lubię też piżamy z Tesco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, też używam blendera , fajnie można miksować różne napoje ...

    Zapraszam na Konkurs Rocznicowy tutaj kliknij

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście uwielbiam insanity, to jedyny trening który zmusił mnie do robienia ćwiczeń do domu. Zdecydowanie nie można się nudzić ;p

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...