WoleProstoHeader

14.05.2014

O kremie pod oczy | Floslek z luteiną i świetlikiem lekarskim

Cóż za sympatyczna aura za oknem, ten deszcz i deszcz i grad, a potem jeszcze trochę deszczu, gdzieniegdzie informacje o możliwych podtopieniach. Ciśnienie ewidentnie jakieś niskie, bo człowiek wstaje rano jak zombie i tak też wygląda. W takich dniach moje wory pod oczami są szczególnie upierdliwe i patrząc rano w lustro zaczęłam się aż zastanawiać, czy aby na pewno zmyłam wczoraj makijaż (no bo skąd indziej wzięłyby się te ciemne podkowy pod moimi oczami?:P). Nałożyłam więc z dużą starannością pod ślepia żel wyciągnięty prosto z lodówki i przypomniało mi się, że miałam w planach napisać o kremie. Pod oczy oczywiście. 

Kremy i żele z Flosleku znam bardzo dobrze, od lat przewijają się przez moją pielęgnację. Ostatnio sięgnęłam po nie ponownie, a dziś chciałabym się z Wami podzielić opinią o kremie z luteiną i świetlikiem lekarskim.
"Krem dzięki zawartości wyciągu z arniki, świetlika i luteiny zmniejsza powstawanie podpuchnięć pod oczami. Zawartość polisacharydów, pantenolu i alantoiny zapewnia efekt długotrwałego nawilżenia (wzrost średnio o 92% po każdej aplikacji) a masła shea i witaminy E delikatnego natłuszczenia (poprawa o 16 % po 4 tygodniach stosowania). Krem uelastycznia skórę (o 12 % po 4 tygodniach stosowania. Działanie potwierdzone badaniami aparaturowymi i dermatologicznymi. Testy prowadzono przez 4 tygodnie na grupie probantów w wieku od 27-62 lat."
Moja skóra pod oczami jest dość wymagająca. Zmagam się przede wszystkim ze sporym, powracającym cyklicznie przesuszeniem. Ponadto, zawsze, ale to zawsze mam dość ciemne podkówki, nie omija mnie też problem opuchnięcia oczu przy niewyspaniu, złej pogodzie itp. To co mnie też dość mocno drażni, to fakt, że pod oczami skóra nie jest u mnie gładka. Nie mam może zmarszczek głębokich jak rów mariański, ale jednak mam sporo płytkich zmarszczek mimicznych (mrużenie oczu całe życie jeah) i takich "fałdek", ciężko to opisać ;). Zależy mi więc na: solidnym nawilżeniu, złagodzeniu opuchnięcia i napięciu skóry. Jak widać, kremy, żele pod oczy mają u mnie duże pole do popisu. Z ręka na sercu - nie znalazłam jeszcze kremu, który całkowicie poradziłby sobie ze wszystkimi problemami, z reguły mój zestaw składa się więc z kilku kosmetyków, gdzie każdy robi "coś". Jak w te moje konkretnie wymagania wstrzelił się krem Flosleku? No nie wstrzelił się za bardzo. 


Niby nie jest zły. Ma fajną konsystencję, dość lekką, kremową. Wchłania się naprawdę szybko, nie zostawia lepkiego/tłustego filmu. Nie spowodował u mnie pieczenia czy swędzenia oczu (a są kremy, które to robią oO). Nakładałam go z reguły i rano i wieczorem (czasem wieczorem zastępując krem żelem, o którym napiszę za jakiś czas). Krem na pewno nawilża, ale jednak jak dla mnie i moich potrzeb, jest to nawilżenie zbyt lekkie. Ja potrzebuję konkretnego nawilżenia, długotrwałego przede wszystkim, a tu miałam jednak spory niedosyt. Krem delikatnie napinał skórę, więc za to ma ode mnie plusa. Z opuchnięciem sprawa jest również niezła, bo gdy krem trzymałam w lodówce i nakładałam rano pod oczy, to rzeczywiście nieco koił skórę i sprawiał, że opuchlizna malała. Przy czym nałożenie go w temperaturze "pokojowej" już takich efektów "wow" nie dawało. Na plus zaliczyć można również brak zapachu i kilka ekstraktów w składzie kosmetyku. 

Tubka jest ogromna - ma aż 30 ml. Jak na krem pod oczy jest to pojemność zdawałoby się nie do zużycia. I faktycznie - nie umiem go wykończyć, nieco się już teraz z nim męczę, ale dla osób, które się z nim polubią, taka pojemność to na pewno będzie plus. Dla mnie to mógłby być udany kosmetyk, gdyby jego nawilżenie było większe. 
Podsumowując - osobom z cerą normalną, nie przesuszoną polecam, tym z Was, które mają pod oczami skórę cienką i suchą jak pergamin - chyba jednak odradzam.

Pozdrawiam,
Panna Joanna

15 komentarzy:

  1. Lubię żele pod oczy z tej firmy, ale mają ogromną wadę - jak odstawię to moje oczy są wysuszone, skóra też. A jak nie używam niczego pod oczy to wszystko jest ok. Dlatego strasznie uzależnia skórę i nie lubię go stosować. Działa, ale musze mieć w planach regularne i stałe stosowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie ja lubię żele Flosleku. Nie oczekuje od nich mega nawilżenia, ale jeśli chodzi o wygładzenie, zmniejszenie opuchlizny i rozjaśnienie to mnie zadowalają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. żele ze świetlikiem floslek używam od x lat zawsze latem i zawsze trzymam je w lodówce. ten też mami używam już od czasu do czasu. ma dość gęstą konsystencję. daje przyjemne uczucie ukojenia i chłodzenia, nawilżenie rzeczywiście nie jest spektakularne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię żele z tej firmy. Moja mama używa od nich rollera ( mam nadzieję, że to o czym mówię się tak nazywa ;) ). Od dziecka mam wielkie cienie pod oczami i mało co na nie pomaga :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie ten produkt nic nie robi :C

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje ulubione kremy pod oczy to tołpa i palmers z masłem kakaowym :) Oba świetnie radziły sobie z przesuszeniem

    OdpowiedzUsuń
  7. ja uwielbiam właśnie tą wersję, dla mnie ideał

    OdpowiedzUsuń
  8. Aktualnie kończę swój zel pod oczy, który mam juz 6 miesiecy! Był niesamowicie wydajny. A ten myśle ze kupie sobie na ciepło kiedy to nawilzenie nie jest m Irak potrzebne a bardziej ukojenie

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiam się, czy efekt "wow" u Ciebie nie jest spowodowany zimnem... Spróbuj kiedyś przyłożyć same kostki lodu owinięte w chusteczkę w okolice oczu i obserwuj co się stanie ;)
    Ja lubię żele z FlosLeku, ale nie mam wielkich problemów ze skórą dookoła oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak myślałam,że jest lipny dlatego ostatnio kupiłam bardziej polecany Oeparol hydra balance :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już kilka razy mój wzrok padał na półkę z tymi kremami, chyba też ze względu na cenę :) może kiedyś trafi do mojego koszyka ; )
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  12. Obecnie używam żelu ze świetlikiem na opuchnięcia i jestem dość zadowolona :) Stosuję go pod krem pod oczy - samodzielnie troszkę mnie wysusza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam go właśnie teraz i jestem z niego bardzo zadowolona :) świetnie sprawdza się u mnie w czasie upałów. Ale fakt - pojemność est ogromna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem wierną fanką kultowych żeli ze świetlikiem z Flosleku, wypróbowałam chyba wszystkie jego wersje;)

    OdpowiedzUsuń
  15. myslalam ze luteina jest tylko na poprawe wzroku a widze ze nie tylko :) mam pytanko do Was! mam zaczerwieniona skore pod oczami ktora rozchodzi sie az w strone polikow. Nie wiem jak sie tego pozbyc, moze Wy wiecie? PS. wracajac do luteiny to gdyby kogos w tym temacie interesowalo cos na lepsza kondycje oczu, ktore np ciagle patrza w ekran monitora to polecam lutein plus. Przynajmniej wyleczylam jeden problem, ale bardzo mi doskwiera ten drugi o ktory pytalam :(

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...