WoleProstoHeader

07.05.2014

Makijażowo - niebieska kreseczka i koralowe usteczka

Wiecie jak czuje się człowiek, który idzie na zajęcia na uczelni, myśląc, że sprawa potrwa jakieś 30 minut góra, bo trzeba tylko oddać projekty, a na miejscu okazuje się, że nope - projektów nie oddajemy, zrobimy sobie za to wykład i ten wykład potem trwa 3 godziny? Prawidłowa odpowiedź to źle. Jakbym wiedziała, że spędzę na zajęciach sześć razy więcej czasu niż planowałam, to wzięłabym ze sobą Kindla/gazetę/szydełko/druty i pięć kłębów wełny. Tymczasem niezaopatrzona siedziałam, przeczytałam na komórce cały internet, potem dokładnie obejrzałam wszystkich ludzi wokół, potem na chwilę przysnęłam i zaryłam głową w blat. Wszyscy z Was, którzy teraz myślą "jak tak można?", chciałabym poinformować, że trzy godziny statystyki po angielsku wykończyłyby nawet świętego i zdecydowanie wolałabym tego nie przeżyć jeszcze raz. W każdym razie, przechodząc do meritum - z mojego makijażu na twarzy nie zostało nic, systematyczne przecieranie oczu ze zdumienia ("czyżby zegarek stanął?") spowodowało, że skutecznie pozbawiłam się z twarzy tego, co zmalowałam na niej rano. I tu właśnie dochodzimy do sedna - chciałabym Wam pokazać dzisiejszy makijaż, zbyt szybko zabity przez przynudny wykład. 


Chciałam wypróbować kilka kosmetyków, które kupiłam w Rossmannie z okazji szalonej promocji -49%. Na twarz powędrował więc duet Healthy Mix (podkład i korektor) oraz puder L'Oreal (z serii Lumi Magique). Na policzkach mam bronzer Kobo (dokładniej podkład w kremie o odcieniu Suntanned) i odrobinę różu Joko (numer się starł). Na oczach mega delikatnie - kreski zrobione matowym, granatowym linerem z Lovely. Sam liner jest naprawdę przyjemny, pędzelek praktycznie sam maluje. Kolor również mi się podoba, choć nie wiem czemu, ale liczyłam, że to będzie bardziej kobalt (a może Lovely/Wibo ma w ofercie i granat i kobalt??). Niemniej jednak produkt udany, za trzy złote z hakiem to praktycznie jak za darmo. Górne rzęsy pomalowałam ulubioną ostatnio maskarą So Couture z L'Oreala, a dolnym dodałam trochę koloru turkusowym tuszem Maybelline. Na linii wodnej mam cielistą kredkę z Max Factora (próbowałam jej znaleźć godnego następcę, ale jednak jest niezastąpiona), a na brwiach tradycyjnie - liner do brwi z Vipery. Na ustach znów nowość, czyli szminka z Maybelline z serii Color Whisper w odcieniu Coral Ambition. I tu, uwaga, będę piać z zachwytu, bo szminka jest nieziemska. Ma cudowną, lekko masełkową formułę, na ustach daje uczucie całkiem solidnego jak na takie mazidło nawilżenia, a do tego ten kolor! Niby jasny, ale na ustach widoczny. Ni to róż, ni brzoskwinia. Świetny i do lekkiego makijażu oka i do mocniejszego, wieczorowego. Żałuję, że wzięłam tylko jedną sztukę, ale w sumie brałam w ciemno, więc teraz siedzę i boję się iść do Rossmanna po kolejną (boję się, bo widziałam co tam się działo w poniedziałek, a już jest środa, więc zakładam, że obraz nędzy i rozpaczy uległ znacznemu pogorszeniu). Ciężki wybór - nie iść i nie mieć szminki, czy iść i walczyć i nie dać się zabić przy szafie. 


Ostatnio lubuję się w takich lekkich dzienniakach, ponownie też polubiłam kreski. Zdjęcia zrobione przed wyjściem na uczelnię, przy oknie, stąd takie światło, a nie inne, a i same foty mniej fikuśne i wymuskane. 

Wracam tymczasem do nauki do piątkowego kolokwium (kogo ja oszukuję, na pewno się zdrzemnę :P), a Wam życzę miłej i pogodnej reszty środy.

Pozdrawiam,
Panna Joanna

38 komentarzy:

  1. Szminka prezentuje się cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?:) Chyba mam nowego ulubieńca szminkowego ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To ten liner, ta kreska to dosłownie i bez wyolbrzymiania dwa ruchy pędzelkiem :))

      Usuń
  3. Mam tą pomadkę i u mnie nie daje koloru. Do tego mam po niej bardzo przesuszone usta. Moja koleżanka jest z niej z kolei bardzo zadowolona... Ale może to tylko defekt moich ust... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje usta same w sobie są bardzo blade, więc pewnie na ciemniejszych nie będzie ta szminka aż tak widoczna :)

      Usuń
  4. Muszę koniecznie kupić ten eyeliner, jest przepiękny, taaaki wiosenny ;) Szminka też bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eyeliner jest świetny, bez promocji kosztuje bodajże 7 złotych niecałe, więc nic tylko brać :) Ja muszę jeszcze resztę kolorów pooglądać :)

      Usuń
  5. Pięknie :D Powiem Ci, że z rańca nie mam kompletnie czasu na malowanie się, ale ostatnio tak pokochałam zielone i niebieskie kreski na powiekach zamiast nudnych czarnych, że ciężko mi się przestawić :3 ah ta wiosna <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie jakoś niebieski dość mocno polubiłam :D I czasu też nie mam rano, ale zrobienie powyższego makijażu to kwestia niecałych 10 minut była, wliczając w to już mycie twarzy i smarowanie kremem :D

      Usuń
  6. przepięknie i bardzo delikatnie w nim wyglądasz, urzekasz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam taki makijaż, bardzo w moim stylu:) muszę mieć ten liner:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liner jest super, jak na niego trafisz, to nawet się nie zastanawiaj :)

      Usuń
  8. Świetny makijaż, aż szkoda że wykład go zrujnował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrujnował kompletnie, ale cóż poradzę :D

      Usuń
  9. Mniej 'fikuśne i wymuskane', a wciąż idealne - zazdrość mnie zalewa :D
    Bardzo Ci pasuje taki look, wydaje mi się, że nawet Cię trochę odmłodził :D (Nie, żeby trzeba było!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mniej fikuśne i wymuskane, w sensie wiesz - tła nie ma, lamp nie ma, zwykła taka samojebka właściwie, z rąsi :D
      A całkiem możliwe z tym odmłodzeniem, ogólnie wydaje mi się, że nieco jaśniejsze włosy mnie odmładzają :D

      Usuń
  10. ładniej Ci w takich jasnych pomadkach! *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio się coś na takie przerzuciłam :D Najpierw maltretowałam paletkę Sleeka Ballet, a teraz będę pewnie tę szminkę :D

      Usuń
  11. przepięknie wyglądasz :) a nudne wykłady.. skąd ja to znam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie już zdążyłam zapomnieć, bo ja na wykłady raczej nie chadzam :D A tu taki psikus, zaskoczyli mnie :p

      Usuń
  12. Rozumiem cię w 100%, czasem żeby zabić nudę człowiek jest w stanie nawet liczyć dziury w suficie... A makijaż bardzo ci pasuje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet dziur w suficie nie było, żeby się czymś zająć :P Dziękuję :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Taka cudna szminka to i cudnie wygląda :)

      Usuń
  14. WOW pieknie, ale moja kreska byłaby o wiele grubsza;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam opadającą powiekę, więc to jest maksymalna grubość na jaką mogę sobie pozwolić, żeby było widać, że to kreska :)

      Usuń
  15. pięknyyy! a coś o nudnych wykładach wiem, ostatnio przyrabałam głową jak zasnęłam o ławkę to nawet prowadzacy uznał że czas na przerwę : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet przywalenie głową w blat nie pomogło, wykład toczył się dalej ;/

      Usuń
  16. przepięknie wyglądasz! Tak świeżo i wiosennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zabójczo piękna Ty i makijaż też wspaniały :) coraz bardziej zaczyna mi się podobać taka kobaltowa kreska :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super makijaż! Ja jakoś unikam niebieskich kresek i cieni, przy moich niebiesko-szarych oczach, ale widzę, że to chyba błąd. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładny makijaż i świetnie Ci pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Drodzy Rodzice! Jeśli Wasze dziecko opuściło dom rodzinny, prosimy o wypełnienie ankiety. Wam zajmie to 10 minut, a nam bardzo pomoże w badaniach.
    http://moje-ankiety.pl/respond-63770.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten eyeliner jest boski! Ma cudny kolor :) Muszę zapolować na niego w Rossmanie :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...