WoleProstoHeader

22.05.2014

Lakierowo - Lose your lingerie | Rimmel, 60 seconds by Rita Ora

Lakiery, lakiery...ach, miałam ich nie kolekcjonować niczym wytrawny zbieracz, ale cóż poradzić na to, że one co chwilę skądś się na mnie patrzą i czekają aż zabiorę je do domu?:) Ostatnio upodobałam sobie lakiery z Rimmela z serii Pro Salon, które naprawdę powalają trwałością, a i pozostałym właściwościom nie mogę nic zarzucić. Przedwczoraj z kolei listonoszka zaskoczyła mnie, przynosząc mi paczkę z kolejnymi trzema lakierami Rimmela - nową serią 60 seconds by Rita Ora. Mi trafiły się trzy kolory, całkiem przyjemne - biel "White hot love", jasny, mocno rozbielony róż "Lose your lingerie" i ciemny fiolet "Midnight rendezvous". Możliwe, że sama właśnie na nie zwróciłabym uwagę w drogerii. I oczywiście na śliczną miętę, na którą nabieram dużej ochoty oglądając swatche.

Fiolet praktycznie od razu powędrował na paznokcie u stóp i szczerze mnie zachwycił. Jedna warstwa dała całkowite krycie, lakier miał niesamowicie przyjemną konsystencję, a szeroki pędzelek tylko ułatwił wygodną już i tak aplikację. Na pewno pokażę go Wam na paznokciach u rąk, ale dopiero gdy zmyję "Lose your lingerie", który na tychże paznokciach wylądował wczoraj. I właśnie ten bardzo jasny, bardzo delikatny i bardzo ładny odcień chcę Wam pokazać dzisiaj.


"Lose your lingerie" jest bardzo jasnym, mocno rozbielonym różem. W buteleczce początkowo przeraził mnie dość konkretny shimmer zaglądający zza szkła, ale na szczęście na paznokciach jest on właściwie kompletnie niewidoczny. Trzeba naprawdę mocnego słońca i bardzo wytężonego wzroku, aby dostrzec jakiekolwiek błyszczące drobinki czy perłowy połysk na paznokciach. Podobnie sprawa ma się z bielą "White hot love". 

Lakiery 60 seconds by Rita Ora mają szerokie pędzelki, które w lakierach bardzo lubię i zdecydowanie preferuję właśnie takie aniżeli wąskie. Aplikacja była prawdę mówiąc średnia - o ile konsystencja lakieru jest całkiem normalna, nie rozlewa się na skórki itp., tak z kryciem już jest nieco gorsza sprawa - do pełnego krycia potrzebowałam trzech warstw. Przy dwóch warstwach wciąż były dość mocno widoczne smugi, więc trzecia była w zasadzie niezbędna. Wykończenie lakieru jest słabo błyszczące. Znam lakiery, które same w sobie mają duży połysk, tutaj dopiero top coat z SH dodał tego pożądanego blasku. 

Nie mam pojęcia jak wygląda sprawa z wysychaniem - od kilkunastu miesięcy zawsze używam wysuszacza i nie wyobrażam sobie czekania na "zwykłe" wyschnięcie lakieru. W przypadku Rimmela nazwa 60 seconds wskazuje na to, że producent sugeruje możliwość wyschnięcia lakieru w 60 sekund, co wg mnie możliwe nie jest. 

Trwałość to również kwestia osobista, ale jeśli lakiery 60 seconds by Rita Ora będą choć w połowie tak trwałe jak te z serii Salon Pro to będę naprawdę zadowolona. 


Kolor mi się bardzo podoba, to taki niemal idealny "baby pink", jaśniejszy od New Romantic z Salon Pro. Na paznokciach wygląda po prostu ładnie i schludnie. Na pewno będę po niego często sięgać, bo choć potrzeba trzech warstw i topa, to efekt końcowy jest naprawdę przyjemny.


Kusi mnie, żeby sprawdzić na paznokciach jeszcze biel, ale może jednak spróbuję się opanować i poczekam kilka dni, żeby sprawdzić jak będzie z trwałością tych lakierów. W każdym razie - swatchy i bieli i fioletu prędzej czy później możecie się spodziewać.

Pozdrawiam,
Panna Joanna

51 komentarzy:

  1. Też go mam, ale na razie wypróbowałam jedynie biel i jasny błękit z tej serii i u mnie biel ładnie kryła po 2 warstwach (może dałam jakieś grube te warstwy, że taki szał?). Ten też jest piękny! I kusi mnie mięta jeszcze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siostra malowała bielą i też potrzebowała trzech warstw, także możliwe, że dużo zależy od grubości warstwy, ja wolę dać cieńsze, ale więcej ;) Mięta też kusi :)

      Usuń
  2. Zarąbisty odcień:) Uwielbiam takie nudziaki na paznokciach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio w ogóle noszę tylko takie jasne paznokcie, także i ten róż i biel świetnie się wpisują w moje aktualne preferencje lakierowe ;)

      Usuń
  3. Masz takie krótkie paznokcie, a takie ładne :) Też muszę spiłować na takie owalne, wyglądają ładniej niż kwadraciaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio coś nie mogę "dogadać" się z dłuższą długością (:P) i noszę cały czas takie dość króciaki :) Ale zdecydowanie jestem zdania, że owalne paznokcie wyglądają najlepiej :D

      Usuń
  4. przyjemniaczek, ale nie u siebie nie przepadam za takimi jasnymi kolorami :P poza tym nie lubię lakierów z tej serii, mam zielony i przeszkadza mi jego gęsta konsystencja, aż się ciągnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwa, których już użyłam konsystencję mają całkiem..normalną :) Ale to oczywiście kwestia preferencji :)

      Usuń
  5. Mam trzy jasne z tej serii i wszystkie smużą :(. Ten granat też mam i jestem nim oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż smuży i biel podobno też, także taki chyba urok tych jasnych odcieni ;)

      Usuń
    2. Błękit również :(

      Usuń
  6. śliczny ;) też go kupiłam, ale jeszcze nie otworzyłam go

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że podczas promocji w Rossmannie dużo osób się na nie skusiło :)

      Usuń
  7. Dostałam tę samą trójkę! Na moich paznokciach gości właśnie granatofiolet i również jestem nim oczarowana! Róż ma szansę być następny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczny. mam jeden lakier z tej serii, ale myślę, że skusze się na kolejne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory mają naprawdę zachęcające :) Rita wstrzeliła się w moje gusta :D

      Usuń
  9. Śliczny odcień! Mam jeden kolor z tej serii i nie mogę się doczekać aż mi pazurki odrosną, żeby go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki, żeby rosły szybko :)

      Usuń
  10. Piękny kolor :o Świetnie wygląda na paznokciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo uniwersalny i elegancki odcień ;)

      Usuń
  11. Przepiękny. Uwielbiam takie kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, szczególnie ostatnio :)

      Usuń
  12. Piekny jest ten kolor !!!
    Jak ci pisałam na fb ja mam tylko Breakfast in bed, ale mysle że na ten też sie skusze . Tutaj moja recenzja http://hallohaymay.blogspot.com/2014/05/rimmel-60-seconds-breakfast-in-bed.html
    Pozdrawiam
    Maja :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz zajrzę :) Też się na niego czaję :)))

      Usuń
  13. Kolorek jest bardzo ładny, ale u mnie fatalnie z ich trwałością :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze o trwałości się nie wypowiadam, ale jestem dobrej myśli ;)

      Usuń
  14. aż trzy warstwy i top?? sporo.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to żadna nowość, często pastelowe kolory mają to do siebie, że potrzeba więcej warstw do pełnego krycia, przy czym ja te warstwy daję naprawdę cienkie :) A top/wysuszacz kładę na lakier zawsze :)

      Usuń
  15. Przyjemny, ale ja się z szerokimi pędzelkami Rimmela niestety nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że można się z nimi nie lubić, zwłaszcza jak ktoś ma wąskie paznokcie ;) Ja znowuż bardzo je lubię :)

      Usuń
  16. Kusiły mnie ale ostatnio jakos unikam shimmerków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego shimmeru w ogóle nie widać na paznokciach :)

      Usuń
  17. Pędzelek jest świetny :D Mam ten lakier, kolor ma cudowny, ale w aplikacji lubi płatać figle :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trzeba się trochę nasapać, ale efekt jest niezły :)

      Usuń
  18. Czy tylko on mi przypomina Fiji!? Wygląda kusząco ! :) Na razie się nie zdecyduję, bo mam właśnie Fiji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też trochę przypomina, choć Fiji wydaje mi się troszkę chłodniejszy :)

      Usuń
  19. Trochę nie podoba mi się krycie przy 3 warstwach, ale kolor bardzo fajny jest i ten szeroki pędzelek, który lubię. No, może dam się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem przyzwyczajona, bo uwielbiam pastele, a one rzadko kiedy kryją dobrze przy mniejszej ilości warstw :)

      Usuń
  20. tak to jest że jasne kolorki potrzebują trzech warstw...podoba mi się ten kolor :) ja właśnie siedzę i dumam czy pomalować pazurki na turkus czy wspominany przez Ciebie biały White Hot Love :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na biało będę malować w następnej kolejności :D

      Usuń
  21. W buteleczce mi się nie podoba, ale na paznokciach jest śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...