WoleProstoHeader

08.04.2014

Wybielający duet Lirene - żegnajcie przebarwienia

Gdy dostałam jakiś czas temu pakę pełną kosmetyków Lirene, moją uwagę od razu przyciągnęły dwa produkty, oba z nowej serii Wybielanie. Jestem dużą zwolenniczką wszelkich kosmetyków, których właściwości mają ujednolić odcień skóry, zredukować przebarwienia czy rozjaśnić cerę. Nie zmagam się co prawda z jakimś ogromnym problemem w tej kwestii, jednak moja skóra jest bardzo jasna i wszelkie, nawet drobne przebarwienia są na niej widoczne. Dodatkowo mam sporą tendencję do powstawania plamek od nawet najmniejszego kontaktu ze słońcem, więc chętnie sięgam po kosmetyki, które z tymi problemami mają walczyć. Lirene proponuje nam dwa produkty stworzone w tym celu - tonik 3w1 oraz drugi, również wielofunkcyjny kosmetyk łączący w sobie właściwości żelu myjącego, peelingu i maski.


Po kilku tygodniach stosowania zauważam już pewne zmiany na skórze, choć nie jest to efekt porównywalny np. do działania kwasów. Przede wszystkim zauważyłam zmianę na brodzie, gdzie miałam kilka plam "popryszczowych". Ponadto ogólnie odnotowałam rozświetlenie cery - może nie jest to wybielenie, ale skóra wygląda lepiej, ma równiejszy odcień, przebarwienia będące pozostałością po wypryskach stały się zdecydowanie mniej widoczne. Duet nie ruszył w żadnym stopniu moich piegów, ale nawet na to nie liczyłam - skoro kwasy sobie poradziły, to trudno, żeby dużo łagodniejszy kosmetyk je zniwelował. Poza tym lubię piegi, więc nie jest mi jakoś szczególnie żal ;). Oba kosmetyki mają przyjemne zapachy, takie dość orzeźwiające, dlatego bardzo przyjemnie stosowało mi się je rano. Żel/peeling/maskę stosowałam po prostu do mycia twarzy, nie mam pojęcia jak rozgraniczyć jego działania jako peelingu i żelu, dla mnie sposób użycia jest dokładnie taki sam. Czasem, gdy miałam więcej czasu zostawiałam kosmetyk na dłuższą chwilę na twarzy (maska), po czym masując skórę spłukiwałam (znów - peeling/żel). 


Żel ma świetną konsystencję - jest wystarczająco kremowy, ale jednocześnie zawiera dobrze ścierające, drobne drobinki. Bardzo podoba mi się to, co ten kosmetyk zrobił z moimi porami - mam wrażenie, że są naprawdę porządnie oczyszczone, nieco zwężone. Efekt jest na tyle mocny, że ja widzę go gołym okiem. Odkąd stosuję ten żel rzadziej sięgam po korund, który w dalszym ciągu jest dla mnie peelingiem numer jeden, jednak na chwilę obecną spokojnie mogę zmniejszyć częstotliwość jego stosowania. Po użyciu żelu skóra jest oczyszczona, nie jest podrażniona czy zaczerwieniona, jest sporo gładsza. Łatwo można go spłukać letnią wodą, znam peelingi, które trzeba spłukiwać długie minuty, tutaj sprawa jest dużo prostsza. Na opakowaniu znajduje się informacja, że żelu należy używać regularnie 2 - 3 razy w tygodniu, jednak ja sięgam po niego z reguły codziennie, góra co dwa dni i nie odnotowałam żadnego negatywnego wpływu na moją skórę. Żel nie przesuszył, nie podrażnił. Myślę, że dla osób, które lubią myć skórę kosmetykami ścierającymi będzie to dobry żel nawet na co dzień, w przypadku osób, które nie lubią bardzo mocnych peelingów - ten spokojnie nada się do stosowania raz czy dwa w tygodniu. Jego wydajność jest świetna - niewielka ilość starcza na twarz i szyję, pojemność jest całkiem spora (75 ml), obecnie zużyłam może połowę, więc liczę, że żel wystarczy mi na kolejne kilka tygodni. 


Z tonikiem sprawa wygląda podobnie - jestem z niego zadowolona. Ciężko mi ocenić działanie tych kosmetyków z osobna, ponieważ stosuję je w duecie. O ile po użyciu żelu dość łatwo było zauważyć efekt, jak choćby wygładzenie i oczyszczenie, tak przy toniku zaczynają się schody. Skład ma dość ciekawy, bo na drugim miejscu znajdziemy kwas migdałowy, nieco dalej pantenol, więc pod tym względem można uznać, że obietnica wyrównania kolorytu, oczyszczenia itd. to nie pic na wodę. Dla mnie jest to dobre uzupełnienie żelu/peelingu. Tonik "uspokaja" skórę, nie zostawia lepkiej warstwy, nie szczypie w oczy. Jego działanie jest bardzo odświeżające. O ile stosowanie kwasów przy np. katarze i podrażnionej skórze wokół nosa to była katorga, tak tonik jest w działaniu bardzo delikatny. Po przemyciu nim twarzy przez kilka sekund czuć delikatnie mrowienie na skórze. Mnie to uczucie nie przeszkadzało, wręcz wydawało się całkiem przyjemne, ale jest to oczywiście kwestia indywidualna, wiem, że są osoby, które za tym nie przepadają. Pojemność to 200 ml, tutaj na wydajność też nie mogę narzekać. 

Oba kosmetyki mają przyjemne wizualnie opakowania - prosty design, kolory (jak na blogu ;)), trafiają w moją estetykę. Tubka z żelem ma precyzyjny otwór, przez który łatwo dozować produkt, a zamknięcie butelki toniku jest dość solidne i nie stwarza ryzyka zalania kosmetyczki podczas przenoszenia go. Za tonik musimy zapłacić około 18 zł, za żel około 17 zł. 

Podsumowując - bardzo udany duet, przy mojej skórze sprawdził się na piątkę z plusem. Na pewno będę kontynuować stosowanie tego zestawu, choć planuję zmniejszyć częstość sięgania po żel na rzecz czegoś jeszcze delikatniejszego. 



Pozdrawiam,
Panna Joanna

43 komentarze:

  1. Mam tonik z tej serii, u mnie niestety nie sprawuje się najlepiej. Strasznie podrażnia mi skórę.. Moje przebarwienia są jeszcze bardziej czerwone i do tego strasznie swędzą. Nie polubiłam się z nim, po użyciu tego toniku jestem strasznie podrażniona i czerwona. Dobrze, że u Ciebie sprawuje się dobrze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia skóry, może masz wrażliwą :) Ja jestem dość odporna, nawet przy glikolowym kwasie w 12% stężeniu mało co mi się na skórze ruszyło ;)

      Usuń
  2. Musze zainwestowac w nie! U mnie kazda niespodzianka zostawia jakies przebarwienie:( piegi mam i je kocham:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie - każdy pryszcz to plama przynajmniej na kilka tygodni ;/ Dobrze, że chociaż niespodzianki tak rzadko się pojawiają :)

      Usuń
  3. Nie mam przebarwień, ale podejrzewam, że produkty same w sobie mogą rozjaśniać cerę, jeśli lubimy taki efekt.
    Ponieważ mam jednak problem z naczynkami, obawiam się, że jego działanie może być za mocne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja naczynka mam jedynie koło nosa, więc nie wypowiem się w tej kwestii, aczkolwiek wydaje mi się, że kwas migdałowy jest przy naczynkach bardziej wskazany niż glikolowy np.

      Usuń
  4. A ja jakoś podchodzę do takich kosmetyków z dystansem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei mam dość dobre doświadczenia z tego typu produktami :)

      Usuń
  5. o to muszę sięgnąć do szafki po to :)0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że szafka skrywa dobre zapasy :)

      Usuń
  6. interesują mnie już od jakiegoś czasu, ale muszę wykończyć zapasy

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie wczoraj kupiłam ten duet ;) Myślisz, że po zastosowaniu toniku dobrym pomysłem jest jeszcze aplikacji effaclaru duo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze to nie mam pojęcia :) Ale z drugiej strony oba te kosmetyki to jakby nie było produkty drogeryjne, a więc nie mogą być zbyt mocne. Ja bym zaryzykowała, ale też moja skóra jest dość oporna jeśli idzie o kosmetyki, więc nie boje się wytaczać ciężkich dział ;)

      Usuń
    2. Wczoraj użyłam i nic się nie stało, więc chyba tak będę robić ;) W każdym razie wolałam zapytać-może o czymś nie wiem ;p

      Usuń
  8. Ja mam obsesje wybielania, poniewŻ mam duż przebarwień popryszczowych. Jak skończę aktualne produkty i nie pomogą to siegnę chętnie po te : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się sprawdzą :) U mnie z popryszczowymi plamkami poradziły sobie super :)

      Usuń
  9. ciekawe czy ten duecik poradziłby sobie z moimi przebarwieniami, będę musiała wypróbować ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swojej strony polecam, ale wiadomo - cera cerze nierówna :)

      Usuń
  10. dodaję na chciejlistę, niech czeka w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciejlisty to zło, moja cały czas rośnie :D

      Usuń
  11. Ciekawi mnie tonik zaś maska bałabym się ze zapchała by mnie... obecnie na przebarwienia stosowalam zabiegi kwsami, mam tonik z kwasem robilam sobie peeling jadwigi... efekty sa super ale jednak po tylu zabiegach dalej cos mam na buzi bo nie dalo sie tego calkowicie usunac wiec w moim przypadku obawiam się ze drogeryjne produkty sobie nie poradza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska to też jednocześnie żel/peeling do mycia, także tym bym się nie przejmowała - mnie parafina zapycha okrutnie, a tutaj nie miałam żadnych problemów :) Ale fakt, jeśli kwasy "kwasy" nie poradziły sobie z pewnymi rzeczami, to nie ma co oczekiwać, że produkty drogeryjne to zrobią :)

      Usuń
  12. Osobiście przebarwień większych na twarzy nie mam, mniejscowo piegi i odrobinę zaczerwienione plamki na czole po oparzeniu słonecznym, które leczyłam kiedyś dermatologicznie, ale tego duetu jestem bardzo, bardzo ciekawa. mam go w swojej kolekcji kosmetyków do wypróbowania i w najbliższym czasie się skuszę. Ciekawe, czy się u mnie również sprawdzi i czy zauważę efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki abyś była równie zadowolona co ja :)

      Usuń
  13. Ciekawe produkty, ale póki co nie czuje potrzeby wybielania twarzy :) A swoje piegi uwielbiam :)

    Kasieńka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybielać to ja się też nie chcę, chodzi mi raczej o wyrównanie kolorytu skóry, zniwelowanie przebarwień po wypryskach itp. :)

      Usuń
  14. Obecnie sięgam po te kosmetyki i mam nadzieję, że będę równie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto oby :) Będę czekać na Twoją recenzję :)

      Usuń
  15. Mam tonik, niestety nie czuję żadnego mrowienia, ale jest za to świetny do odświeżenia i ożywienia skóry. Bardzo się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, tonik jest bardzo odświeżający :)

      Usuń
  16. Nie znałam wcześniej tej serii. Mocno mnie zaciekawiła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jakaś nowość jest, może dlatego ;)

      Usuń
  17. Cena przystępna, efekt jest... Czego chcieć więcej? :D Nic, tylko używać!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawiam się nad zakupem tego toniku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik fajny jako tonik po prostu, nawet pomijając działanie rozjaśniające :)

      Usuń
  19. Ja się wybielam namiętnie, więc chętnie sprawdzę ten duet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, lubię mieć równy odcień cery, a o to u mnie ciężko :)

      Usuń
  20. Nie słyszałam o tej linii, chętnie bym wypróbowała, bo mam sporo potrądzikowych przebarwień, które znikają mi baaaaardzo powoli. Niech no tylko uszczuplę twarzowe zapasy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sprawdzić, zwłaszcza jak komuś nie chce się bawić we własnoręcznie robione mieszanki z kwasami :)

      Usuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...