WoleProstoHeader

21.04.2014

Tydzień w zdjęciach

Nie ma, że poniedziałek dyngusowy to posta można sobie odpuścić, absolutnie nie, zwłaszcza, że tydzień temu znowu coś się porobiło i post zdjęciowy pojawił się w mojej głowie jako mgliste "miałam coś zrobić" dwa dni później. Więc zdjęć jest nieco więcej, taki bonus. 


1. Zmieniłam telefon ostatnio. Znowu. Ale umowa się kończyła, a w salonie się na mnie Samsung popaczył, no i jakoś nie mogłam się oprzeć. Od razu zamówiłam dla niego ubranko, na jednej aukcji na allegro mało nie dostałam oczopląsu bo podobały mi się wszystkie, ale w końcu postawiłam na oklepanego dmuchawca, ale kto mi zabroni :D. 
2. Rodzicom trafiło się w tym roku, że obchodzą dwudziestą piątą rocznicę ślubu. Trafiło się również, że w salonie miało być malowanie - wg taty PO świętach. Mama jako istota przebiegła postanowiła "wypróbować" nową farbę i chlasnęła wielki życzeniowy napis na pół ściany, jako delikatną sugestię, że miłość taka piękna, a malowanie takie PRZED świętami. Ja uparta jestem po tacie, więc jak łatwo się domyślić, życzenia dalej widnieją na ścianie.
3. Gazet nie czytam, wychodzę z założenia, że wszystko to samo znajdę w internecie, tyle, że za darmo. Ostatnio jednak wstąpiłam przelotem do Empiku, gdzie równie przelotem porwałam dwie gazety. Rozrywki starczyło mi na jeden wieczór. Czyli za dużo nie poczytałam. 
4, 5. Wrócił do mnie mój aparacik, więc mając choćby wolną chwilę cykałam fotki. Kosmetyków na zapas i makijaży aktualnie noszonych na twarzy. Pierwsze zdjęcie mi się podoba, tak po prostu, więc w czynie chwalipięckim umieszczam je w zestawieniu. Kolejne to moja mała "chluba" - Urbi mnie tak wychwaliła za to foto, że w jeden dzień zrobiła +100 na instagramie. Młak!
6. Jakiś szał ostatnio zapanował i wszyscy chwalili się okularkami - żuczkami z Biedronki. Ja ten typ okularów lubię, ale wyjątkowo oparłam się pokusie pobiegnięcia na zakupy. Nie to, żebym miała jakiś przypływ silnej woli. Takie same okulary upolowałam w Pepco, za cenę tak samo śmiesznie niską jak te biedronkowe. Superowe są :).
7. Magisterka leży i kwiczy. Pomijam już fakt, że nie chce mi się tak, że gdyby było jakieś urządzenie do mierzenia poziomu "niechcemisiestwa", to bym pewnie przekroczyła dostępną skalę i urządzenie by padło. Pomijam, że napisane mam w sumie dwa słowa ("praca magisterka"). Pomijam, że mój przegląd literatury zatrzymał się na poziomie porozmawiania z kolegą, który ma podobny temat (i też jeszcze nic nie zrobił :P). Ale to co wyszło mi ostatnio zaskoczyło nawet mnie. Obliczenia mające na celu ustalenie powierzchni właściwej moich kłaczków wykazały, że...w sumie to wszystko jest nicością, bo powierzchnia jest ujemna. Wg jednej metody. Wg drugiej wyszło jakieś tysiąc razy więcej i to na plusie. Jak żyć politechniko, jak żyć.
8. W święta za to odpoczywam i o magisterce staram się nie myśleć (nie to, żebym wcześniej jakoś mocno sobie tym zaprzątała głowę). Połowa wolnego czasu upłynęła mi jak na załączonym obrazku - Kindle w jednej recę, pies na drugim kolanie. 
9. Pies święta celebrował najbardziej z nas wszystkich. Czaiła się koło tego kawałka szynki z dziesięć minut (mój pies nie weźmie niczego ze stołu, o ile się jej nie pozwoli), stękała, dostawała ślinotoku i drgawek, a my w pogotowiu czekaliśmy z odpalonymi aparatami na telefonach. Pękła. Zły pies.
10. Dostałam ostatnio takie cuś. Żel rozjaśniający z L'Oreala, który jest nowością dopiero wchodzącą do sprzedaży (tak mi się przynajmniej wydaje). Kosmetyk ten nieco wyklarował moje odczucia włosowe, ponieważ od kilku tygodni nosiłam się z zamiarem jakiejś zmiany, ale sama jeszcze nie wiedziałam, co to ma być za zmiana. Myślałam o ścięciu, grzywce, przyciemnieniu. Na rozjaśnienie nie wpadłam, a błąd. Do tej pory dążyłam raczej do wzmocnienia kontrastu między moimi włosami, a cerą i oczami. Teraz zaczęłam się zastanawiać czy dobrze robię i postanowiłam zaryzykować. Uznałam, że żel będzie bezpieczniejszy niż zwykły rozjaśniacz czy farba i...
11. ...nałożyłam. Raz i drugi. I mam w końcu górę taką jak dół, przy czym teraz to góra się zrównała z dołem, a nie odwrotnie. Planuję jeszcze dołożyć jedną lub dwie porcje i spróbować zejść jeszcze o ton - dwa z jasnością. Recenzja pojawi się na pewno, bo produkt okazał się strzałem w dziesiątkę i małym objawieniem. 
12. Nawet święta nie powstrzymały mnie od odpalenie treningu z Shaunem. Przede mną ostatni tydzień fazy beta i trochę żałuję, bo polubiłam wszystkie treningi z tej fazy i najnormalniej w świecie żal mi się z nimi rozstawać :P. Mam nadzieję, że faza gamma zaskoczy równie pozytywnie!

Przede mną jeszcze trochę wolnego, zaraz na horyzoncie pojawi się majówka, potem igry, w planach mamy w niedługim czasie wycieczkę do Cieszyna (odżywki do włosów się pokończyły), także mam nadzieję, że nie ocknę się za chwilę patrząc na czerwcowe kartki w kalendarzu. Na dniach w Rossmannie i Naturze ruszają ogromne promocje, więc na pewno skuszę się na małe zakupy. A jak u Was prezentują się plany na najbliższy czas? Równie intensywnie?:)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

12 komentarzy:

  1. Historia z malowaniem niezła, uśmiechnęłam się. Bardzo jestem ciekawa działania żelu Castingu- może by tak recenzję? ;D
    Pochwalisz się może, jaki model telefonu wybrałaś? Pytam, ponieważ właśnie sama staję przed tym wyborem, i czaję się na S4/S3 w sieci o O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja będzie, bo to jeden z ciekawszych kosmetyków, na jakie ostatnio trafiłam. Chcę tylko jeszcze trochę je rozjaśnić (żelu używa się kilkukrotnie dla pogłębienia efektu), a potem kilka razy potraktować włosy niebieską płukanką, żeby trochę schłodzić kolor (moje włosy mają naturalne rude przebłyski) i wtedy na pewno pokażę i efekt i podzielę się pełną opinią :). Na razie mogę jedynie napisać, że jest to produkt, którym warto się zainteresować - mamy dużą kontrolę nad zmianą koloru (czy raczej nad zmianą jasności, bo to jednak proces rozjaśniania, a nie zmiany koloru), a i wpływ na włosy jest praktycznie niewyczuwalny :)
      Co do telefonu - ja wybrałam model Samsung Galaxy Core Plus i na tę chwilę jestem z niego ogromnie zadowolona :).

      Usuń
    2. Hmm, zatem rozważę Twój telefon i czekam z niecierpliwością na recenzję żelu! :)

      Usuń
  2. okulary są świetne, a ten żel mnie zaciekawił, może na refleksy nie będę musiała iść do fryzjera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten żel ma dwa zastosowania - albo na całe włosy, albo właśnie jako takie "pasemka" :) Nakładanie banalnie proste, bo to dosłownie żel, więc palcami rozprowadza się go na włosach migiem, wystarczy potem zostawić do wyschnięcia :)

      Usuń
  3. mam prosbe, mozesz podrzucic linka do obudówki na telefon? i pochwal sie co to masz za model smasunga, ja akutalnie jestem w posiadaniu Ace II :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę - http://allegro.pl/etui-na-telefon-do-samsung-galaxy-core-plus-folie-i4162012595.html u tego sprzedawcy kupowałam :) Mam Samsunga Galaxy Core plus :)

      Usuń
  4. Jakie promocje się szykują w naturze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem to -40% na kolorówkę od 28 przez tydzień :)

      Usuń
  5. fajny mix, piesek się częstuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie czekam na recenzję żelu Loreal :) Liczę na efekty przed i po!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...