WoleProstoHeader

22.04.2014

Podkład Better Skin Maybelline - czyli o całkiem przyjemnej nowości

W poprzedniej makijażowej notce wspomniałam o podkładzie. Że niezły, że fajny i że będzie notka. No to jest :). Zasadniczo jakiś czas temu przerzuciłam się na minerały i proszkom pozostaję wierna, ale są to dla mnie kosmetyki dobre na dzień. Są lekkie, dają lekki efekt, do latania w makijażu przez cały dzień nadają się perfekcyjnie, bo skóra ich praktycznie w ogóle nie czuje. Niemniej jednak "porą wieczorową" wciąż stawiam na klasyczny podkład w formie płynnej - minerały miewają swoje humory, a wychodząc np. na imprezę, chcę mieć pewność, że makijaż nie wywinie mi żadnego numeru. Ostatnio moja cera przechodzi fazę zrzucania skóry, daję jej też odpocząć od peelingów, więc z minerałkami bywało różnie. Dlatego przez dłuższy czas sięgałam po podkłady klasyczne. Mam nieźle napakowaną szufladę podkładową, ale zdecydowałam się na nowość - podkład Better Skin Maybelline


Z wyborem odcienia nie miałam specjalnego problemu - wybrałam ten najjaśniejszy z dostępnych czyli 005 Light Beige. Troszkę się obawiałam, bo gdzieś wyczytałam/widziałam/słyszałam, że on wypada dość różowo i świnkuje, ale chyba pomyliło mi się z jakimś innym podkładem, bo na całe szczęście nic takiego nie zauważam. Odcień określiłabym jako beżowy, dość ciepły, może minimalnie brzoskwiniowo - różowy. Dobrze kolor oddają swatche, które będziecie mogły zobaczyć poniżej. Podkład na twarzy nie wypada różowo, co mnie ogromnie cieszy, bo u mnie niestety dość łatwo o wspomniany efekt świnki. W kwestii jasności udało mi się nawet trafić - nie jest to może najjaśniejszy podkład, jaki widziałam, ale mimo wszystko jest jasny i osoby z jasną cerą na poziomie 150 Buff z Revlona powinny być z odcienia Light Beige zadowolone. Kiedy oglądałam ten podkład w drogerii i koleżanka nałożyła go odrobinę na dłoń, dość szybko się na niej utlenił, więc spodziewałam się, że na twarzy może ciemnieć, jednak ku mojemu zaskoczeniu pięknie stopił się z cerą i nie zmienił odcienia. 


Konsystencja jest dość lekka, a sam podkład nie należy do przesadnie gęstych mazideł. Nie leje się też przez palce jak np. Affinitone z Maybelline. Mi najwygodniej jest go nakładać pędzlem (Hakuro H55). Palcami również da się go bezproblemowo rozprowadzić, jednak w moim odczuciu o wiele lepszy efekt daje wmasowanie podkładu pędzlem. Nie powstają ani smugi, ani plamy, a i krycie jest w przypadku aplikacji pędzlem nieco lepsze. Apropo krycia - to jest raczej zadowalające, nie mocne, ale i nie słabe. Określiłabym je jako średnie (średni stan stanów średnich ;)). W przypadku mojej skóry bez problemu przykrywa zaczerwienienia, ładnie wyrównuje koloryt cery. Dobrze radzi sobie z przykryciem naczynek koło nosa. Nie nakładam go pod oczy, bo jak dla mnie jest zdecydowanie za "suchy", ale w ramach zdjęć efektu przed/po nałożyłam go na całą twarz z obszarem pod okiem włącznie (zdjęcie niżej). Napisałam, że podkład jest suchy. Nie jest to może określenie zbyt precyzyjne, ale w moim odczuciu wykończenie podkładu jest dość matowe - ja nie muszę już po nałożeniu go na twarz używać pudru. Przy czym - moja skóra jest sucha i to czuję pod tym podkładem, więc u mnie dobrze nawilżający krem przed aplikacją tego podkładu jest niezbędny. Trwałość jest zadowalająca - podkład nie warzy się, nie zbiera w zmarszczkach, nie włazi w pory. Mam czasem problem koło skrzydełek nosa - moja skóra jest tam rekordowo sucha i podkład lubi mi czasem w tym obszarze podkreślić suche skórki. 

Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda ten kosmetyk na dłoni - po lewej lekko rozsmarowana porcja podkładu, po prawej wsmarowana mocniej:


Oraz efekt na twarzy (lewa przed/prawa po):


Na twarzy mam cienką warstwę podkładu solo, bez korektora i bez pudru. Jak dla moich potrzeb krycie jest wystarczające, aczkolwiek nie sądzę, że przy większych zmianach skórnych podkład będzie robił cuda. Jako osoba suchoskórna go polubiłam, ale wydaje mi się, że osoby z cerą mieszaną czy tłustą mogą być z niego zadowolone jeszcze bardziej. Mnie nie przesuszył (ani nie podrażnił czy zapchał), ale jak wspomniałam wyżej - krem nawilżający jako baza to podstawa. Chętnie będę po niego sięgać w dalszym ciągu, bo wyjątkowo podoba mi się jak wygląda na buzi, jest lekki i zwyczajnie komfortowy w noszeniu. Cenowo wypada nie tak źle - za 30 ml zapłacimy niecałe 40 złotych. Warto polować teraz - aktualnie w Rossmannie trwa promocja -49%, więc można go kupić za ~20 złotych, co na pewno jest dobrym interesem. Często też widuję na niego promocje w Hebe. 

Podsumowując - ja jestem na tak, efekt jest przyjemny wizualnie, a samo użytkowanie bezproblemowe. Do tego jasny odcień, niewygórowana cena i całkiem ładny design (i pompeczka!). 

Pozdrawiam,
Panna Joanna

38 komentarzy:

  1. Zastanawiam się nad tym podkładem dość intensywnie i chyba się skuszę :)
    Odwiedź i mnie czasem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się kusić póki drogerie kuszą promocjami :)

      Usuń
  2. chyba jeszcze skoczę do Rossmanna po niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby się jeszcze jakiś ostał :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Uuu, ale jak?:P Przecież Ty raczej taka opalona jesteś :D

      Usuń
  4. Mam ten podkład i jestem z niego bardzo zadowolona :D Dzisiaj chciałam go kupić ale w jednym i drugim Rossmannie u mnie zostały już tylko testery :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet były, ale jasne kolory przeważnie już wyszły (z każdej firmy zresztą) ;)

      Usuń
  5. Wiesz może czy inne kolory (interesuje mnie kolor o ton ciemniejszy od Twojego) też ma różowe odcienie? Z Revlona mam odcień 180, więc Twój zdecydowanie będzie dla mnie za jasny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zielonego pojęcia, ale jak patrzyłam na nie w drogerii to wydawało mi się, że one wszystkie były dość neutralne :) Będę może dzisiaj w Rossmannie to zerknę i napiszę :)

      Usuń
    2. Sprawdziłam i kolejne dwa odcienie nie wydawały mi się specjalnie różowe, przy czym jak na moje oko oba były dość ciemne ;)

      Usuń
  6. Kolor faktycznie jasny :) zawsze stosowałam CS Buff, więc może i by się sprawdził. Jednak czytałam i widziałam testy na żywo tego podkładu... I bardzo słabo kryje. Czyli odpada. Masz piękną cerę i cieszę się, że się sprawdził, ale z moją problematyczną nie dałby sobie rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam świadomość, że nie mam na co narzekać, dlatego też napisałam, że przy problematycznych cerach może polec :) Dlatego zawsze cenię sobie w recenzjach podkładu efekt przed/po na twarzy, bo widać ile ktoś faktycznie ma do ukrycia i sama taką zasadę stosuję w swoich recenzjach :)

      Usuń
  7. Bardzo ładnie się prezentuje na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby nie to, że mam zdecydowanie za dużo podkładów chętnie bym się na niego skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam za silną wolę, ja mam całą szufladę podkładów, a zaraz lecę do Rossmanna pooglądać co mają :D

      Usuń
  9. Gdyby nie moje zapasy podkładowe, to pewnie bym się na niego skusiła, bo wygląda bardzo przyjemnie :) Ale że zamierzam nabyć minerałki i krem BB azjatycki, to odpuszczę ;) Co za dużo to niezdrowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Macałam go, ale wydawał mi się za ciemny. Chyba dzisiaj jeszcze raz wstąpię do rossmanna i bliżej mu się przyjrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też wybrałam ten odcień i mam podobne zdanie na jego temat, moja skóra jest mieszana, z tendencją do przetłuszczania się w strefie T, ale radzie sobie z matowieniem, co prawda nakładam na niego puder, tym nie mniej na długo uzyskuję efekt bez poświaty :)
    Krycie również mnie zadowala, nie mam szczególnych kłopotów ze skórą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pięknie wygląda na skórze :) moja znów jest rekordowa tłusta i nie wiem jak sprawdziłby się u mnie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda jak idealny dla mnie, przynajmniej kolorystycznie, ale jednak potrzebuję mocniejszego krycia... Mój portfel cieszy się w takim razie spokojem :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie prezentuje się na buzi. Chętnie bym się nim wysmarowała, ale musiałabym wybrać chyba inny odcień, bo ten wydaje mi się jednak zbyt różowy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze ładnie wyglada, na pewno jak zmniejsza mi sie zapasy to go wyprobuje : )

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie lekko swinkuje, ale mam wybitnie zoltybodcien skory i moze dlatego. Nie czuje sie w nim dobrze, choc poza kolorem jedy calkiem okay:)

    OdpowiedzUsuń
  17. produkt mnie nie kusi, ale pewnie dla wielu dziewczyn będzie świetny. ładny kolor dla tych jaśniejszych dziewczyn.

    OdpowiedzUsuń
  18. Widziałam je na promo w Rossmannie :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja koleżanka bardzo chciała go kupić od jakiegoś czasu i pewnie upolowała go już na promocji. Ja postawiłam na True Match'a, ale tak czy siak prawdopodobnie kiedyś Better Skin trafi w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  20. podoba mi się jego kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurcze, a ja dziś kupiłam dwa inne. ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładnie radzi sobie z rozszerzonymi porami ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Joasiu jakiej firmy i jaki model okularów masz na miniaturce? Świetne są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To okulary firmoo, pisałam o nich jakiś czas temu, w notce podawałam model :)

      Usuń
  24. Muszę go wymacać w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie absolutnie się nie sparwdził :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam naprawdę bardzo podobne odczucia do Twoich! :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...