WoleProstoHeader

04.04.2014

Mydło Mythos - o świetnym czyszczaku do pędzli

Nie lubię kosmetyków, które się nie sprawdzają. Nie robią tego, co robić powinny, zalegają na półce i nie wiadomo co z nimi zrobić. Gdy jakiś czas temu zamawiałam kilka kosmetyków z firmy Mythos, do listy dołożyłam również mydło. Było to ryzykowne, ponieważ do tej pory znalazłam jedną jedyną firmę, która w moim przypadku się sprawdza, ale są to mydełka głównie do twarzy, a wspomniane mydło Mythos przeznaczone jest do ciała, postanowiłam więc zaryzykować. I niestety, ale po kilku użyciach, mydło musiałam odstawić na półkę "nie lubię, bee, nie będę używać". Dlaczego? O tym poniżej.


Natural Slimming Soap zachęciło mnie głównie tym, że w swojej strukturze posiada peelingujące włókna błonnika. Miałam nadzieję, że mydło z powodzeniem zastąpi peeling, jednak jak na moje potrzeby okazało się po prostu za słabe. Dodatkowo zostawiało typową dla mydeł powłokę na skórze, a sama skóra była po umyciu się tym mydłem "tępa" i niezbyt przyjemna w dotyku. I już miałam sobie zacząć pluć w brodę, że po raz kolejny skusiłam się na mydło, mimo, że wiem, iż moja skóra się najwyraźniej nie lubi z nimi wszystkimi, ale któregoś razu postanowiłam wykorzystać je inaczej i...zaskoczyłam się naprawdę miło. 


Pędzle myję przeważnie pianką do mycia twarzy z Lirene, czasem łagodnym szamponem. Jednak pianka niedawno dokonała żywota, a szamponem nie zawsze jestem w stanie domyć linery czy podkłady, które głęboko wniknęły we włosie. Pewnego razu więc, z braku laku, sięgnęłam właśnie po mydło Mythos i od tamtej pory niczego innego już do mycia pędzli nie używam. Te włókna, które okazały się za słabe do konkretnego peelingu skóry, idealnie nadają się do czyszczenia pędzli. Pędzel moczę w wodzie i kilkoma okrężnymi ruchami przesuwam po mydle. Potem tylko wypłukuję, wyciskam nadmiar wody i pędzel jest czysty. Mydło radzi sobie z każdym zanieczyszczeniem, udało mi się nim nawet doprać beauty blendera. Podkład, liner, szminka - usunięcie tych kosmetyków z pędzli jest praktycznie bezproblemowe przy pomocy tego mydełka. Podoba mi się też to, że mydło dobrze się pieni, ale pianę idzie w kilka sekund wypłukać z pędzla, dużo łatwiej niż pianę np. z szamponu. Po umyciu pędzli tym mydłem dość szybko one schną, choć nie wiem czy to kwestia samego mydła, czy może tego, że dokładnie wypłukuje się właśnie wspomniana piana. Mydło nie wpływa w żaden sposób na włosie - nie robi się szorstkie, nie wypada. Zaskoczyła mnie też jego wydajność. Wydawało mi się, że jak będę tak po nim szorować pędzlami, to skończy mi się raz - dwa, ale wgłębienie powstałe w mydle jest niewielkie, więc mam nadzieję, że posłuży mi jeszcze dłuższy czas. 
Podsumowując - nie polecam tego mydła osobom, które nie lubią efektu jaki dają zwykłe mydła, natomiast jeśli szukacie fajnego, dość dużego, wydajnego mydła do czyszczenia pędzli (a może macie to mydło i leży się i marnuje :)) - zdecydowanie polecam. Kosmetyki Mythos można kupić np. na stronie Flax (mydełko jest pod TYM linkiem), z tego co widzę, to obecnie kosztuje 17 złotych. 

Pozdrawiam,
Panna Joanna

6 komentarzy:

  1. Hm też w taki sposób zużywam wszystkie myjadła, które mi nie podeszły. Do mycia ciała tylko mydło siarkowe mi podeszło z mydeł normalnych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię używać mydła do czyszczenia pędzli i z reguły sięgam po te z Alterry :)
    A tak poza tym używam tylko do mycia rąk.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię produkty Mythos ;) Używam mydełka migdałowego i szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie najlepsze do mycia pędzli jest aleppo, ale jego używam tez do twarzy : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Mydła są świetne do mycia pędzli. Sama też używam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mi najwygodniej i najskuteczniej pędzle myje się mydłem
    piankę lirene też tak używałam, do twarzy u mnie odpada

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...