WoleProstoHeader

30.04.2014

Casting Sunkissed L'Oreal Paris - czyli jak Panna Joanna blondynką została

Obiecywałam, że ten post się pojawi w miarę jak najszybciej, tym bardziej, że wiem, że sporo z Was na niego czeka. Jak już niedawno wspomniałam, miałam ochotę na jakąś zmianę włosową. Ścinać nie chciałam (tzn. chciałam, ale z drugiej strony się bałam, że zetnę, a potem będę żałować), miałam ochotę na grzywkę, ale jakoś nie mogę trafić do fryzjera (naturalny odruch obronny najwyraźniej). Do farb mam podejście średnie, pamiętam czasy jak włosy farbowałam i pamiętam jaka przez to farbowanie była kondycja moich włosów. Poza tym u mnie zawsze jest spore ryzyko, że kolor jaki by nie był na opakowaniu, tak na moich włosach może wyjść zwyczajnie czarny. Miałam już przygodę z ciemnym blondem, który magicznie zamienił się w czerń chwilę po nałożeniu farby, więc siłą rzeczy farbowania chciałam uniknąć. Henna daje efekt fajny, ale na krótko. I tak bym pewnie myślała i myślała i znając mnie nic bym nie wymyśliła, ale z pomocą przybył produkt zwany Casting Sunkissed L'Oreal Paris, czyli po prostu żel rozjaśniający. 


Z tego co wiem, kosmetyk jest nowością na naszym rynku. W drogeriach go jeszcze nie widziałam, w internecie też póki co nie ma zbyt wielu informacji na jego temat. Mam nadzieję, że szybko się pojawi na sklepowych półkach, bo wróżę mu niemałą karierę. Wg opisu producenta, żel ma za zadanie stopniowo rozjaśnić włosy, dając naturalny efekt imitujący "pocałunek słońca". Brzmi bardzo obiecująco. Producent sugeruje również, że żelu możemy używać dwojako i osiągniemy różny efekt - albo nakładając na całe włosy i rozjaśniając całość, albo nakładając na pojedyncze pasma - w tym drugim przypadku mamy osiągnąć efekt słonecznych refleksów.


Nie miałam specjalnych oporów przed jego zastosowaniem, bo moje włosy są w naprawdę dobrej kondycji, więc założyłam, że żel krzywdy mi nie powinien zrobić i rzeczywiście - nie zauważyłam najmniejszej zmiany jeśli chodzi o stan włosów. Po trzykrotnym zastosowaniu żelu nadal są miękkie, błyszczące, nie zrobiły się suche czy sianowate. Jednak muszę zaznaczyć, że pomiędzy poszczególnymi aplikacjami żelu (robiłam to w odstępach dwudniowych) dopieszczałam włosy, na noc nakładałam krem, a po każdym myciu na włosach zostawiałam na kilkanaście minut odżywczą maskę. Nie wiem jak taki kosmetyk wpłynie na włosy już zniszczone i o wyższej porowatości, mimo wszystko zalecałabym każdemu aby zachować ostrożność i trochę więcej wysiłku włożyć w pielęgnowanie włosów podczas okresu rozjaśniania. 

Mnie zależało przede wszystkim na tym, aby tym razem odcień góry włosów zrównać z końcówkami. Przeważnie robiłam odwrotnie (henną), ale włosy szybko wracały do swojego naturalnego "ombre". Teraz stwierdziłam, że zrobię im psikusa i może na jakiś czas uda mi się wyrównać kolor na całości, rozjaśniając delikatnie włosy. Nałożyłam więc żel na całe włosy - aplikacja jest niezwykle prosta, bo żel to, no cóż...żel, tak po prostu i dosłownie, więc jego nałożenie jest równie proste co nakładanie odżywki. Po umyciu włosów (i nałożeniu/spłukaniu maski), na mokre włosy nałożyłam żel, a następnie wysuszyłam. Przy pierwszym podejściu efekt był bardzo delikatny. Same włosy po wyschnięciu nie były matowe, ani oblepione żelem - obawiałam się przyklapu czy obciążenia, ale na szczęście obyło się bez tego. Całą zabawę powtórzyłam dwa razy, przy czym przy trzeciej aplikacji skupiłam się na górnej części włosów, żeby wyrównać odcień. Po tych trzech razach efekt był już naprawdę widoczny, końce zrównały się z włosami przy nasadzie, więc osiągnęłam to, co chciałam. Producent zaleca aby po nałożeniu żelu podmuchać na włosy ciepłym nawiewem suszarki czy wystawić się na słońce - produkt jest termoaktywny, więc jeśli chcemy wzmocnić efekt warto o tym pamiętać. Ja akurat do testów otrzymałam odcień przeznaczony do jasnego blondu, ale na opakowaniu znalazłam informację, że produkt nie nadaje się jedynie do włosów ciemniejszych niż średni brąz, więc udało mi się wstrzelić w zakres. 


Coś, o czym muszę wspomnieć to zapach. Ten jest bardzo przyjemny, jakby owocowy, niesamowicie świeży. Absolutnie nie ma nic wspólnego z sztucznym, chemicznym, drażniącym nos zapachem klasycznych rozjaśniaczy. Jak widać na powyższym zdjęciu żel zapewnia trwałe stopniowe rozjaśnienie. Wyczytałam też, że można zejść z odcienia o dwa tony, ale wydaje mi się, że mi zeszło o wiele więcej. Istotne jest też to, że żel nakładałam na niefarbowane włosy, po hennie której użyłam kilkanaście tygodni temu nie było już śladu. Odcień, który uzyskałam po użyciu żelu to wg mnie taki ciemny blond, lekko miodowy. Mniej więcej coś takiego, jak chciałam osiągnąć. Czuję się w nowym kolorze bardzo dobrze. O ile wcześniej zawsze dążyłam raczej do przyciemnienia włosów i stworzenia jak największego kontrastu między odcieniem włosów, a skórą, tak teraz mam wrażenie, że jasny odcień włosów równie dobrze zgrywa się z moim typem urody i karnacją. Rysy twarzy wyglądają jakby łagodniej, na pierwszy plan zaczęły wybijać się oczy. Ciężko to opisać niestety :). Ja jestem z takiej zmiany zadowolona i mam zamiar przy takim odcieniu póki co pozostać. Na wielki plus zaliczam też fakt, że włosy dostały takich niesamowitych refleksów, widocznych zwłaszcza w słońcu czy w spiętych włosach (co było widać np. we wczorajszym warkoczu).
Niestety nie wpadłam na taki genialny pomysł, żeby zrobić zdjęcie przed, ostatnie foto włosów jakie mam, to to zaraz po przyciemnieniu włosów henną. Musicie więc wybaczyć mi to małe zamieszanie - na zdjęciu "przed" są włosy tuż przed nałożeniem henny, zaraz obok po nałożeniu henny. Przed samym rozjaśnieniem odcień włosów był już zbliżony do tego ze zdjęcia po lewej, przy czym to zdjęcie akurat robione jest w mocnym oświetleniu i włosy wyszły na nim co najmniej o ton - dwa jaśniejsze. Z kolei zdjęcie po nałożeniu henny jest robione przy oknie w dość podchmurną pogodę i włosy wyszły trochę ciemniej niż w rzeczywistości. Mam nadzieję, że się połapiecie. Aktualny odcień włosów uwieczniłam już w świetle dziennym, przy oknie. 

Podsumowując - ja jestem mocno na tak! Banalna obsługa, żadnego uszczerbku na kondycji włosów, efekt jest łatwy do kontrolowania poprzez kilkukrotną aplikację i stopniowanie rozjaśnienia. Żel nie powoduje, że po jego powąchaniu zaczynają nam obficie lecieć łzy z oczu (a ja jestem wyjątkowo wrażliwa na punkcie zapachu klasycznych rozjaśniaczy). Ja na pewno żel zakupię jak tylko pojawi się on na sklepowych półkach i będę nim traktować odrosty, bo zdecydowanie chcę pozostać przy nowym odcieniu. 

A Wy co sądzicie o mojej włosowej metamorfozie? Tak czy nie?:) 

Pozdrawiam,
Panna Joanna

75 komentarzy:

  1. Wooow! Jestem pod wrażeniem działania żelu! Bardzo Ci ładnie w jaśniejszych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Już się powoli przyzwyczajam :)

      Usuń
  2. Fajny produkt z tego żelu rozjaśniającego :) też ostatnio zastanawiałam sie nad zmianą mojej fryzury ale jakoś nie mam odwagi :)
    Ślicznie Ci w tym kolorku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie mam odwagi żeby cokolwiek zrobić z włosami, teraz się jednak odważyłam :D

      Usuń
  3. Bardzo ładny efekt. Kiedyś próbowałam osiągnąć coś podobnego przez spray z Joanny, ale zrobiło mi to tylko plamy na włosach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj na szczęście obyło się bez plam :) Przy takiej konsystencji chyba byłoby nawet o nie ciężko ;)

      Usuń
  4. Szkoda, ze go nie było jak robiłam ombre, bo do tego tez by sie nadawał. Niestety ja juz tylko i wyłącznie chce ochlodzić kolor włosów : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę nad ochłodzeniem, mam nawet maski i płukanki ale coś nie mogę się do tego zabrać :) A do ombe ten żel na pewno by się sprawdził :)

      Usuń
  5. Świetny produkt,może i ja spróbuję coś takiego! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny kolor uzyskałaś :) Chcę użyć żelu do rozjaśnienia końców lub pasemek. Jeszcze nie mogę się zdecydować.
    Nie farbowałam ich już kilka lat i miałam obawy, że żel je zniszczy. Teraz już nie mam żadnych oporów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też kilka lat nie farbuję, jedynie czasem sięgałam po hennę (ale i to sporadycznie), więc miałam stracha, ale ciekawość wygrała :)

      Usuń
  7. Wyszedł Ci mój naturalny kolor włosów ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie wyszło, osobiście nie mam odwagi rozjaśniać włosów w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozjaśniałam raz, same końce i mimo, że z włosami nic się nie działo, to jednak smrodek był przeokrutny ;)

      Usuń
  9. Działanie super, ale jak dla mnie ładniej Ci i o wiele wyraziściej wyglądasz we włosach hennowanych;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja akurat postanowiłam tą wyrazistość trochę pozamieniać :D

      Usuń
  10. muszę to mieć! gdzie Ty to dorwałaś... ja też chce <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie dorwałam właśnie, bo dostałam od producenta, a sam żel dopiero wchodzi na rynek ;)

      Usuń
  11. nie mogę się doczekać kiedy pojawi się wreszcie w drogeriach, mam wielką ochotę na refleksy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czekam aż wejdzie do sprzedaży, bo chcę kupić tubkę na zapas :)

      Usuń
  12. Śliczny, bardzo naturalny efekt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że wyszło naturalnie, na tym mi zależało :)

      Usuń
  13. Więcej zdjęć :) Kolor super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia będę jutro, w poście makijażowym, nawet specjalnie fryzurę uplotłam :D

      Usuń
  14. fajnie, że u Ciebie też się dobrze spisał;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czytałam u Ciebie, że fajny efekt i w sumie Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że chcę zaryzykować :D

      Usuń
  15. Też chciałam coś zmienić z włosami i mam takie wątpliwości jak Ty! W dodatku tęsknię za moim kolorem z zeszłego lata... Podsumowując chcę chcę chcę! Ciekawet tylko czy będzie w Niemczech, gdzie teraz jestem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że skoro to nowość, to stopniowo powinien zacząć pojawiać się wszędzie :) Trzeba się rozglądać :)

      Usuń
    2. Na razie niestety nie ma :( a ja tak się nakręciłam! ;)

      Usuń
  16. O mamuniu! Muszę to mieć! Może w końcu wyrównam moje krzywe ombre! Ile to może kosztować????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wyrównania ombre nada się idealnie, mi się udało wyrównać ombre, przy czym u mnie ono samo się zrobiło :D A co do ceny to nie chcę spekulować, bo nie mam pojęcia, ale pewnie +- 20 złotych, jak większość produktów do koloryzacji L'Oreala :)

      Usuń
  17. Jestem absolutnie oczarowana! Szkoda, ze nie widzialam tego produktu w Bootsie bo akurat dzis bylam..
    Jestem w mega szoku ze wyszedl Ci taki w ogole nie rudo czerwony poblask :) super! U mnie by pewnie marchewa wyszla.. czuje ze to przetestuje za jakis czas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, że nie wyszły czerwone, aczkolwiek moje włosy mają w sobie dużo takiego złotawego poblasku i to to złoto właśnie widać mi teraz na włosach najbardziej ;)

      Usuń
  18. Podoba mi się jaki efekt uzyskałaś przy pomocy tego żelu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszło dokładnie tak jak sobie wymyśliłam :))

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. No nie? Też nie wierzę, ale czasem trzeba zmian :)

      Usuń
  20. Super ;) Pięknie Ci w takim kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. efekt jest genialny jak dla mnie, czekam aż wprowadzą ten kosmetyk do drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czekam, na pewno będzie moim stałym punktem zakupów :))

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko mnie efekt się podoba :)

      Usuń
  23. W Grudniu w zeszłym roku dzięki P. Małgosi - szkoleniowiec L'oreala - miałam przyjemność macać/ testować ten produkt. Jest rewelacyjny, 5 z dużym plusem ...

    OdpowiedzUsuń
  24. Jest jaśniej, potwierdzam :D i super wyszło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam plan, żeby spróbować jeszcze kapkę jaśniej zrobić, ale na razie cśiii :D

      Usuń
  25. Świetny produkt, sama bardzo chętnie bym go użyła. Może pozbyłby się rudości z moich włosów. Bardzo ładny i naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że z tą rudością może być różnie, dużo zależy od wyjściowego odcienia :) Żel w zasadzie rozjaśnia, a nie ochładza, ale próbować można :)

      Usuń
  26. A czy nadawałby się do zrobienia sobie ombre na końcówkach? Jak myślisz? Nigdy nie farbowałam włosów, a fajnie czasem coś zmienić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno by się nadawał :) Wystarczy, że nałożysz żel na same końce (najlepiej głową w dół) i potem delikatnie go palcami przeczeszesz do góry :)

      Usuń
    2. Albo jeszcze inaczej - pierwszy raz nałożysz na jakąś tam długość od końca, a kolejne aplikacje ( dwie czy trzy) będziesz robić coraz to bliżej końcówek włosów, wtedy efekt faktycznie będzie taki "ombre" :)

      Usuń
  27. Wow! jestem pod wrażeniem! Chce sobie tez rozjasnic wlosy, ale tak po trochu, bo nie lubie nagłych zmian. Żel wydaje sie strzałem w dziesiątkę! :D

    Ania, http://taffydream.net/blog/

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiedziałam, że to będzie dobry produkt i chce go :D

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja mam pytanie, bo to w sumie jest rozjaśniacz, ale hm... nie wiem do końca co chcę powiedzieć :P jest tam może napisane jakie jest stężenie tego rozjaśniacza? I w ogóle jak to możliwe że trwale rozjaśnia a nie niszczy włosów? bo już któryś raz o tym czytam i każda blogerka jest zachwycona tym produktem, ja oczywiście już też jak widzę taki cudowny efekt na Twoich włosach i MUSZĘ go mieć :D ale trochę to dla mnie dziwne, nakładać żel na włosy, później je wysuszyć i tyle i do tego nie niszczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się nad tym zastanawiałam, no bo skoro rozjaśnia trwale, to musi coś mieć w sobie takiego co działa na włosy, ale pojęcia nie mam co i jak. Tzn. jest tam niby nadtlenek wodoru, ale nie wiem jakie jest jego stężenie i dlaczego nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu na moje włosy. Może to też kwestia tego, że na kondycję włosów nie narzekam, a takie wypielęgnowane włosy chyba trochę ciężej zniszczyć. Ciężko powiedzieć ;)

      Usuń
    2. Chyba właśnie o to chodzi, ale może jest szansa na jakąś aktualizacje na blogu za jakiś czas, czy nie pojawiły się po czasie jakieś uszkodzenia? :) Wiadomo, nieraz coś wychodzi po czasie dopiero. Ale kolor wyszedł prze-pię-knie, jest naturalny i bardzo Ci pasuje, niesamowicie, domagam się zdjęcia w całej okazałości :P dziękuje za odpowiedź, pozdrawiam :)

      Usuń
  30. Bardzo chcę zakupić ten żel właśnie i jedyny problem - nie ma go w sklepach (?) Czy wiesz / wiecie może, kiedy się pojawi??
    Znalazłam go na aukcji allegro - ale skoro nie ma go na rynku, to nie wiem jak podejść do jego dostępności na allegro - czy jest to w takim razie produkt oryginalny?:P kupować czy czekać aż będzie w sklepach ???........ Tylko, że już doczekać się nie mogę !!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego żelu póki co nie ma w Polsce, przyznam, ze sama jestem ciekawa kiedy wejdzie, próbowałam się dowiedzieć czy jest już jakaś data, ale niestety nadal nie udało mi się uzyskać odpowiedzi ;) Jak będę coś wiedzieć, to na pewno dam znać, albo na blogu, albo na fb :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź. :) Będę wyczekiwać na info. ;)

      Usuń
  31. Hej ja ten żel kupiłam dziś w rossmanie:). Mam pytanie, a mianowicie czy po myciu wlosów schodzi kolor? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej ja ten żel kupiłam dziś w rossmanie:). Mam pytanie, a mianowicie czy po myciu wlosów schodzi kolor? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jakim sensie schodzi? Ten żel działa jak rozjaśniacz, więc rozjaśnia włosy (trwale), mycie nic włosom nie zrobi ;)

      Usuń
    2. Hej zakupiłam wczoraj ten rozjaśniacz tylko nie wiem w jakiej ilości mam go stosować. Na ile użyć starczyła Ci cała tubka? I ile mniej więcej nakładałaś produktu na włosy? :)
      +Zapraszam na mojego bloga:
      http://swiatlakieromaniaczek.blogspot.com

      Usuń
    3. Ja na moje włosy zużyłam całą tubkę na trzy razy ;) Nakładałam bardzo na oko, wyciskałam z tubki, rozsmarowałam na dłoni i palcami przeczesywałam włosy i jedynie potem przy nasadzie trochę bardziej dokładnie wmasowywałam:)

      Usuń
  33. niesamowity!! zawsze marzyłam o jaśniejszych włosach bez użycia farby. muszę go mieć!! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow, świetny efekt, bardzo naturalny. Włosy nie są ani żółte,ani rudawe. Szkoda, że nie było go na rynku kiedy zaczynałam rozjaśnianie...

    OdpowiedzUsuń
  35. ja mam takie pytanko dziwne, kiedy myłaś wlosy? zaraz przed nakładaniem, zaraz po, czy jakoś na wieczór ;p? bo nie wiem jak się zabrać za to :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Oooo efekt super. Widziałam ten produkt w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękny efekt uzyskałaś :) Podoba mi się. Ja od wielu lat farbuję włosy u fryzjera i chyba u mnie by się nie spisał.

    OdpowiedzUsuń
  38. hej :)
    Jako że już przetestowałaś ten żel, to na pewno się orientujesz czy działa on tylko na blond włosach , czy tez może zadziałać np na ciemnych farbowanych? Chciałabym wypróbować go, ale wole się upewnić, nim wydam tyle pieniędzy a okaże się że nie ma efektu..
    Pozdr ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Super zmiana! Jestem pod wrażeniem rozjaśnienia twoich włosów! Ja zaczynam drugie opakowanie i jeszcze daleko mi do twojego odcienia..

    OdpowiedzUsuń
  40. A czy kolor trochę się zmył? :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...