WoleProstoHeader

13.03.2014

Z serii "tanie i dobre" - błyszczykowa eksplozja owocowa

Leżały w szufladzie i leżały i jakoś specjalnie mnie do nich nie ciągnęło. Ale ostatnio znów chce mi się mocniej  malować oczy, przez co usta z reguły schodzą na dalszy plan. Mój ulubiony nudziakowy błyszczyk z Essence wyzionął ducha, więc szukałam czegoś lekkiego "do torebki". Z szuflady odkopałam dwa błyszczyki Virtual - Juicy Explosion i szybko się z nimi polubiłam.
Posiadam dwa kolory - Hot Kiss, czyli bezdrobinkowy landrynkowy róż i Rich Watermelon, posiadający delikatne drobinki odcień różu zmieszanego z brzoskwinią. Oba zamknięte w ładnym i kompletnie niepraktycznym opakowaniu :). 


Oba mają bardzo podobne właściwości, różnią się jedynie kolorem. Konsystencja jest taka, jaką lubię - raczej gęsta, nie lepiąca się jakoś straszliwie, ale i dobrze "przywierająca" do ust. Aplikator to zwykła, ciciata gąbeczka, taki typ również mi odpowiada. Oba kolory są zdecydowanie delikatne, bardziej transparentne aniżeli kryjące. Róż Hot Kiss jest bardziej widoczny na ustach, ale również nie jest to szalona żarówa. Usta po użyciu tych błyszczyków są po prostu ładnie błyszczące, pokryte taką typową błyszczykową taflą, delikatnie zabarwione. Ot, takie przyjemnie pachnące mazidło na dzień. A pachną naprawdę fajnie - ni to owocowo, ni to cukierkowo. Coś jak owocowa guma do żucia. Moje usta ostatnio borykają się z problemem przesuszenia i pękania (podobnie zresztą jak cała moja skóra ;/), a "ubrane" w te błyszczyki wyglądają po prostu zdrowo - są gładsze i nieco bardziej miękkie. Właściwości nawilżające tych mazideł nie są może na poziomie Carmexu, ale też nie zauważyłam pogorszenia stanu ust. Trwałość jest przeciętna - jeśli nie jemy i nie pijemy to trzymają się dobrze, natomiast przy spożywaniu czegokolwiek szybko znikają z ust. Przy czym to w końcu błyszczyk, a nie tint czy trwała szminka, więc generalnie - nie narzekam.


Od lewej: gołe usta, Rich Watermelon i Hot Kiss

Do minusów zaliczyłabym wspomniane już opakowanie, którego kształt uniemożliwia postawienie błyszczyka. Trochę też denerwuje mnie, że mało kosmetyku nabiera się na aplikator - przy czym to chyba nie wina aplikatora, a wąskiego otworu. Ja zazwyczaj muszę dwa - trzy razy zanurzać aplikator w opakowaniu, aby pokryć całe usta.
Podsumowując - przyjemne na co dzień, ładnie i naturalnie wyglądające na ustach, a do tego niedrogie (około 13 złotych). Pomijając te kilka wymienionych wcześniej niedogodności, całkiem fajne mazidła, które ostatnio często goszczą na moich ustach.

Pozdrawiam,
Panna Joanna

21 komentarzy:

  1. Fajnie i naturalnie wyglądają, choć mogłyby mieć odrobinę lepszą pigmentację :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że całkiem naturalnie wyglądają! Faktycznie idealne do uzupełnienia ust przy mocnym makijażu oczu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Watermelon taki naturalny, baaardzo ladnie wyglada! Z reszta drugi rowniez :) Fajnie, ze nie maja jakiejs super mega pigmentacji, przypominaja mi moj ukochany lipgloss Soap & Glory. Absolutnie moj hicior :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydają się być fajne, podoba mi się Rich Watermelon ;)
    A jakie masz bardzo blade usta!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście pigmentacja trochę słaba a przy ciemniejszych ustach mogłyby być mało widoczne, ale na Twoich ustach wyglądają bardzo ladnie, szczególnie odcień Hot Kiss

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie opakowanie się bardzo podoba - gdybym miała dostęp do kosmetyków Virtual, te błyszczyki zauważyłabym od razu :) Hot Kiss piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hot kiss prezentuje się naprawdę ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z tej serii ma cherry cherry lady i idę go wyciągnąć właśnie z szuflady:)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnych błyszczyków nigdy nie za dużo, kolory mi się podobają, lubię takie, szczególnie ten po prawej :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie delikatne błyszczyki na co dzień. Bardzo ładne kolory i ciekawe opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam ich szczerze powiedziawszy, ale wyglądają bardzo fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. też je mam, i są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi się podoba efekt na ustach - taki delikatny i soczysty zarazem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny efekt na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładne, ale nie znam tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam kolor Hot Kiss, ale jeszcze nie używałam,
    dobrze wiedzieć, że warto "napocząć" :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam i polecam;) Oczywiście obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...