WoleProstoHeader

27.03.2014

In love with ginger, czyli o świetnej szmince słów kilka

Uwielbiam pisać o kosmetykach fajnych. Dobrych, ciekawych, takich, które podbiły moje kosmetyczne serce. A gdy trafię na jakąś nowość, która niemal od razu przypada mi do gustu - radość jest podwójna. Dopiero co pisałam Wam o pudrze Catrice, który był właśnie takim przyjemnym zaskoczeniem, a dziś mam dla Was kolejną mini - recenzję kosmetyku, który do mojej kosmetyczki trafił zaledwie tydzień temu, ale od tamtej pory praktycznie nie znika z moich ust. A no właśnie - ust. Bo to o szmince będzie mowa, a konkretnie o szmince Rimmela, a jeszcze konkretniej o Moisture Renew w odcieniu pięknym, a konkretnie czerwonym, a jeszcze konkretniej o numerze 660 "In love with ginger".

Szminka trafiła do mnie w przesyłce z kilkoma nowościami Rimmela i od razu zwróciła moją uwagę. Opakowaniem, nazwą, no i oczywiście - pięknym odcieniem. Z tego co widziałam na instagramie, sporo osób już się nią zaczęło zachwycać, bez względu na otrzymany kolor. Ja nie będę wyjątkiem - szminka mnie kupiła od początku do końca. Kolor mnie nie przeraził, choć jest to czerwień dość mocna i dość jaskrawa. Na ustach jest zdecydowanie widoczna, ale ja dobrze czuję się w mocnych kolorach. Spodobał mi się również zapach, szminka pachnie jakby kremowo, mi ten zapach kojarzy się z kremem Nivea. Właściwości szminki są naprawdę przyjemne. Jest ona bardzo masełkowata, gładko sunie po ustach, dając uczucie lekkiego nawilżenia. Mimo to jest mocno napigmentowana, nie robi prześwitów, dokładnie pokrywa usta kolorem. Nie zastyga tak do końca, to śliskie wykończenia nadal jest wyczuwalne na ustach, dzięki czemu nie czuję takiego typowego dla niektórych szminek ściągnięcia. Zjadać zjada się bardzo powoli, nawet pijąc, jedząc wytrzymała mi na ustach kilka godzin bez nieestetycznego rozmazania się wokół ust. Po jakimś czasie znika ta masełkowata powłoka, ale kolor nadal trwa na ustach, tyle, że już bez tego mocnego połysku. Coś jak tint, tyle, że bez wysuszania i wżerania się barwnikiem głęboko w wargi. Bałam się, że przy tej dobrej trwałości będzie problem ze zmyciem (zwłaszcza, że czasami zmywam np. same usta, a resztę makijażu zostawiam; wtedy ciężkie do zmycia szminki powodują, że kolor jest wymieciony poza usta, a podkład w tych okolicach jest do poprawki), ale tutaj też przeżyłam miłe zaskoczenie - micel Garniera i jeden wacik sprawnie się ze szminką rozprawiły, nie rozbabrując jej po całej twarzy. Zdjęcia naustne oczywiście mam, jedno na zbliżeniu i jedno przy całej twarzy. Zdjęcia bez szału, ale robione na szybko przed wyjściem na uczelnię, więc nie rozkładam całego sprzętu. Także macie focie z rąsi :D. 


Na zdjęciach widać ten przyjemny połysk jaki daje szminka, mimo, że pomalowałam się nią dobrą godzinę zanim zrobiłam zdjęcia. Dość dobrze uchwycony jest też kolor. To po prostu jasna, dość intensywna czerwień, na moje oko zdecydowanie ciepła, lekko koralowa czy pomidorowa. U dziewczyn na instagramie widziałam też ładny róż i coś jakby fuksję i obu kolorów jestem ogromnie ciekawa, bo szminkę polubiłam na tyle, że chętnie zaopatrzę się w inne wersje kolorystyczne. 

Jak Wam się podoba? Jesteście "In love with ginger"?:)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

35 komentarzy:

  1. Mam 360 i jestem oczarowana konsystencją od pierwszego maźnięcia! Bardzo udane szminki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mów mi jeszcze, a pójdę i pomacam i pewnie kupię :D

      Usuń
    2. Zdecydowanie warto - malinowa czerwień genialnie wybielająca zęby :D :D

      Usuń
  2. Kolor ładny choć nie dla mnie. Jestem ciekawa innych odcieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam, kolor bardzo mi się podoba, ale to odcień dla odważnych. Pożar, pożar :D!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor kompletnie nie moj, ale dla Ciebie wydaje sie byc dobry :P

    OdpowiedzUsuń
  5. jeju jak ja kocham takie kolory! ale niestety nieładnie w nich chyba wyglądam. Za to Ty wygladasz cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że zmienili opakowania. Nowe zdecydowanie ładniejsze.
    Kolor pomadki piękny i bardzo dobrze się w nim prezentujesz.
    Jestem ciekawa co jeszcze wybierzesz... może też się na jakąś skuszę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo pisałam im na fb :)
      i chyba zmienili trochę formułę, bo teraz szminka wydaje się bardziej gładka :)

      Usuń
  7. Hot, hot, hot :) mega razem wygladacie! Tez chce :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi takie kolory niestety nie pasują, ale Tobie w nim pięknie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czy to po prostu efekt obróbki, ale wyglada jakby się nierówno nakładała. Jest dużo jaśniejsza na zewnętrznej krawędzi ust. Ale zgadzam się, że kolor przecudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej obite światło te jaśniejsze fragmenty :) No i nie użyłam konturówki ;)

      Usuń
  10. ja mam inny kolorek, mega ciemny i bardzo się go boję, ale chyba spróbuję a co! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. właśnie ją kupiłam, ale ona jest dużo cemniejsza niż wyszła na zdjęciach wg mnie
    bardziej w czerwień wpada

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten kolor i mam ochotę na więcej tych pomadek. Genialne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super kolor! Pasuje Ci :) Ja naoglądałam się już tych szminek na instagramie i na blogach, jaki efekt? Lecę kupić! Nie będę żałować! :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podoba mi się to jak wygląda na ustach, świetny wiosenny/letni kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tą szminkę! Przepięknie wygladasz w tym kolorze....

    Też o niej pisałam ostatnio http://jestemangela.blogspot.com/2014/03/in-love-with-ginger_26.html jak miałabyś ochotę zobaczyć...

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje niebieskie oczy stanowią z pomadką Rimmela duet idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolor zdecydowanie stworzony dla Ciebie! :) piękny jest

    OdpowiedzUsuń
  18. I'm in love with ginger :) Pięknie Ci pasuje ten kolor, tak cudownie podbija kolor tęczówki, że to właśnie oczy najpierw zwracają uwagę, dopiero później usta.

    OdpowiedzUsuń
  19. wygląda na mocno "kremową" i nawilżającą:)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam czerwien i jej pochodne na ustach :) to jest kosmetyk który ubierze każda kobiete i doda + 10 do atrakcyjnosci, przynajmniej aj sie zawsze czuje lepiej z czerwienią na ustach :)
    ***
    przejrzałam sobie Twojego bloga i bardzo mi sie spodobał :) pozwoliłam dodac sobie do obserwowanych aby sledzic na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny kolor :). pasuje do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolor idealny. Pasuje do Ciebie/ Dlugo szukalam wlasnie takiego koloru. Jutro ide na zakuoy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. też ją ostatnio chwaliłam, nie lubię za bardzo mocnego koloru na ustach a ta mnie zauroczyła totalnie! jest cudowna, to nawilżenie i łatwość zmywania na szóstkę z plusem, nigdy nie sądziłam, ze będę pisać peany na cześć jakiejś szminki :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Piekny cieply kolor.
    Bardzo dobrze prezentuje sie na ustach.
    Szukam wlasnie szminki o jasnym, zywym czerwonym kolorze.
    Za ciemna czerwien do mnie nie pasuje.

    Gdzie mozna kupic taka szminke oraz za ile?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Rimmel są dostępne chyba wszędzie - Rossmann, Natura, Hebe. Cena waha się między 25-30 złotych

      Usuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...