WoleProstoHeader

24.02.2014

Tydzień w zdjęciach

Kolejny tydzień i kolejna porcja zdjęć. Tym razem siedem dni minęło wyjątkowo szybko i dość intensywnie - powrót na uczelnię, koncert i babski wieczór, moje urodziny. Przede mną kolejne wyzwania - rozpoczynam badania w laboratorium do mojej pracy magisterskiej (ale mi się nie chceeee), prognozy pogody prezentują się znakomicie, więc pora wrócić do biegania w terenie (musiałam z tym czekać do konkretnej temperatury, nie mogę ani nie umiem biegać w zbytnim zimnie). Na pewno będzie ciekawie :).


1. Bardzo zaskoczona odebrałam przesyłkę od kuriera, której się kompletnie nie spodziewałam. Niespodziewajką okazał się nowy zapach Bath&Body Works "Forever Midnight". Pachnie naprawdę obłędnie! Jestem mocno wybredna jeśli idzie o zapachy, jest mnóstwo takich woni, od których wręcz robi mi się gorzej (avonowska Pur Blanca, bleh), ale ten niesamowicie mi się podoba i jestem pewna, że zostanie ze mną na dłużej.
2. Miniony tydzień pełen był niespodzianek - w piątek stuknęły mi 24 lata (zaczęłam dokładnie przyglądać się swojej twarzy w poszukiwaniu zmarszczek, smuteczek). Osobisty kompletnie zbił mnie z tropu wysyłając mi prezent... mailowo. Zawartością okazała się nowa książka Moniki Szwaji "Anioł w kapeluszu" w wersji ebookowej, przy czym nie miałam czytnika. Zdziwiona byłam nieźle, nawet zdążyłam zacząć podejrzewać Osobistego o głębię lenistwa, która to głębia sprawiłaby, że nie chciałoby mu się iść do księgarni, ale kilkuminutowym droczeniu się, okazało się, że jednak nie jest leniwy, ale dowcipny i wręczył mi mojego wymarzonego Kindla. Będę się zaczytywać!
3. O ile nie padnę przedwcześnie na zawał. Za mną pierwszy tydzień z Focus T25, oczywiście na poziomie alfa. Już teraz mogę powiedzieć, że to jeden z fajniejszych, ale i intensywniejszych treningów, z którym miałam przyjemność. Pierwszy raz przywdziałam dresik, tak jak zawsze przy Jillian, Ewce, Mel B, kimkolwiek, ale szybko okazało się, że nie tędy droga i poleciałam szukać krótkich gatków i bezrękawowej koszulki. I i tak spłynęłam potem. Zdecydowanie polecam wielbicielom ćwiczeń w domowym zaciszu. 
4. Kindle się powoli zapełnia, a ja wieczorami kończę "Inferno" Dana Browna. Wciągające, jak to u Browna. 
5. W międzyczasie testuję dalej aparat i wyżywam się artystycznie. Tutaj mała próbka "czegoś". Nie pytajcie co autor miał na myśli :P.
6. Znów mam lokatą fazę i co kilka dni funduję sobie eko - loczki. Te ze zdjęcia to efekt nakręcenia na mokre chusteczki. 
7. Wieczorny park w drodze na koncert, w tle Mickiewicz i ani pół żywego ducha. Nie powiem - szłam szybko.
8. A tu już mini - koncert w jednej z gliwickich knajpek, na gitarze przygrywał kolega ze studiów. 
9. Wiem, że mamy luty, wiem, że to w sumie środek zimy na upartego, ale dzisiaj było tak ciepło i tak przyjemnie, że nie mogłam się oprzeć i na popołudniowy spacer wybyłam w wyciągniętych z szafy "butkach - piździutkach", jak to mawia mój tata. 

Miłego tygodnia,
Panna Joanna

23 komentarze:

  1. Drugie zdjęcie: zazdraszczam <3 i to bardzo!
    Dziewiąte zdjęcie: ja już śmigam w mojej ramonesce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak to się pisze w dzisiejszych czasach: PIERWSZA :D

      Usuń
    2. Ty jesteś w ogóle człowiek, który nie boi się chłodu :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To taki zimowy look miał być :) Dzięki :)

      Usuń
  3. Kindle okazał się dla mnie najlepszym prezentem urodzinowym. Mam nadzieję, że w Twoim przypadku tez ta będzie. A co więcej, wczoraj dodałam Kindla Inferno Browna i ono też czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam wcześniej z Kindlem styczność bo Osobisty posiada już od jakiegoś czasu, więc cieszę się, że w końcu mam swojego :D

      Usuń
  4. Już balerinki! Mimo kilku stopni na plusie i tak podziwiam :)))
    Czytnik i ebooki to coś co lubię bardzo, bardzo :) Ale namacalne książki, papierowe, lubię jeszcze bardziej :) Na Inferno czaję się cały czas, ale przyznaję, że najpierw muszę przeczytać Zaginiony Symbol, który leży u mnie w biblioteczce już od dawien dawna i się kurzy, buuu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było 12 na plusie, więc wiosna na całego :D Na poranki i wieczory to baletki się na razie nie nadają, ale na taki popołudniowy spacer jak słońce jeszcze grzeje to jak najbardziej :) Inferno jest mega wciągające, Zaginiony Symbol czytałam dość dawno, ale pamiętam, że też przy nim wsiąknęłam :)

      Usuń
  5. Kindle to najlepszy przyjaciel podczas nudnych wykładów :) Nie wiem, jak przeżyłam 2 lata studiów bez niego. Ale radzę Ci szybko kupić dla niego jakieś ubranko, bo wrzucenie takiego golaska do torebki może mu zaszkodzić. U mnie po miesiącu uszkodził się lakier na ramce w 3 miejscach i trochę porysował tył, a odkąd wsadziłam w futerał mam święty spokój.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat kończę studia, więc na wykładach już się nie ma jak sprawdzić, ale na pewno da radę wszędzie indziej :)) A ubranko będzie, Osobisty nie wiedział tylko w jaki kolor celować :)

      Usuń
  6. Piąte zdjęcie od razu skojarzyło mi się z Avatarem ;-)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie pomyślałam :) to miało być "przedwiośnie", na drugiej stronie twarzy miałam już coś innego :D

      Usuń
  7. Jakie piękne loczki :)
    Zapraszam do siebie i do obserwacji :)--> http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa jestem tego zapachu B&BW. Forever Red bardzo przypadł mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie się ogląda tydzień w zdjęciach:) te balerinki napawają pozytywnym nastawieniem, że wiosna już tuż tuż

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy ja dobrze rozumiem, studiujesz IŚ na Politechnice Śląskiej?

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę się przyjrzeć tym treningom:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kindla kocham! najwspanialsze urządzenie świata :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ejj makijaz na tym srodkowym zdjeciu bardzo fajnie wyglada :))

    Ania, http://taffydream.net/blog/

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam kundelka, ale pomysł na sposób podarowania Ci go był cudny ^^

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...