WoleProstoHeader

17.02.2014

Tydzień w zdjęciach

Przyznaję - tydzień temu się zagapiłam i jak zorientowałam się, że właściwie już wtorek, a nie poniedziałek, to stwierdziłam, że nie będę burzyć porządku i zdjęciowe migawki tygodnia (teraz już właściwie dwóch tygodni) pokażę w tygodniu kolejnym. I oto jestem, taaa daaaam.


1. Na którymś z blogów przeczytałam, że przegląd zdjęć bez kibelkowej samojebki w lustrze się nie liczy. Proszę bardzo - jest łazienka, jest lustro (coś brudne :P), kawałek telefonu i ja. Zaliczone?:))
2. Walentynek nie obchodzę, ale wraz i tak dostałam walentynkę - bardzo miłą, bardzo pachnącą. Kurier wręczył mi ją w idealnym momencie, leżałam sobie zasmarkana pod kocykiem. Przesyłka poprawiła mi nastrój i zorganizowała czas na najbliższe 1,5 godziny. 
3. Pogoda doprowadzała mnie ostatnio do szału - mokro i pada, na chwilę ciepło, potem znowu mokro i pada. Bleh. Nie zachęca to specjalnie do wychodzenia z domu.
4. Ale, ale - raz mi się trafiło. Czekam od grudnia na zimę jak jakaś głupia, codziennie rano z nadzieją wyglądam za okno i liczę, że może tym razem w końcu zobaczę te leniwie spadające sobie z nieba płatki śniegu. I tak pewnego dnia pojechałam sobie załatwić coś na uczelnię i...dopadła mnie śnieżyca :). Śnieg sypał jak oszalały, ja nie nadążałam ze strzepywaniem go z twarzy. Była radość :D.
5. Nawet pies się zdziwił: "Aaaaa, śnieg pada, padaaa!".
6. Dostałam mega pakę od Erisek, część kosmetyków odłożyłam na bok (zrobię Wam konkursik, więc bądźcie czujne), a częścią już radośnie zaczęłam się smarować. Na zdjęciu Miodowy Nektar do mycia ciała - będzie z tego miłość <3.
7. W ciągu ostatnich dwóch tygodni w końcu udało mi się skompletować nowy sprzęcior. Mam wreszcie swojego wymarzonego Nikona, oślepiające softboxy. Już teraz mogę Wam zapowiedzieć, że będzie duuużo makijaży :). Aparat ma też funkcję kręcenia filmów, więc może spróbuję też coś podziałać w tym kierunku - za chwilę pierwsze próby, więc trzymajcie kciuki!
8. Ferie się kończą (teoretycznie), a mi rośnie stos książek do przeczytania. Mama znosi mi do domu Kinga, Osobisty zaopatrzył mnie w "Inferno" Browna, nie wiem za co brać się w pierwszej kolejności.
9. Pierwsze próby nowego sprzętu i moje, póki co, ulubione zdjęcie :).

Pragnę również poinformować, że udało mi się w końcu uporządkować bałagan na blogu - zakładki u góry już działają. W "Makijażowo" znajdziecie wszystkie posty z makijażami, w "Lakierowo" posty ze swatchami lakierów, do zakładki "O mnie" dodałam również profil urodowy. Mam nadzieję, że tym razem uda mi się na bieżąco uzupełniać wszystko co trzeba :D. 

W nadchodzącym tygodniu czeka mnie powrót do szarej rzeczywistości - od środy zaczynam zajęcia na uczelni, musiałabym się w końcu zabrać za robienie magisterki (a nie muszę chyba pisać jak strasznie mi się nie chce?)...Na szczęście do weekendu już tylko 5 dni, a w piątek świętować będę urodziny - mam nadzieję, że szybko zleci :).

Pozdrawiam,
Panna Joanna

23 komentarze:

  1. Mnie też dopadła śnieżyca w drodze do domu:) Z tym, że ja nie wyczekuje śniegu:) Zdecydowanie liczę na to, że pogoda się utrzyma i wiosna niedługo zagości na stałe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na zimę czekam bo zimy nie było ;) A wiosna już z progiem - mój pies zaczął zrzucać futro jak oszalały, a to dla mnie lepszy wyznacznik pór roku niż latające w te i we wte bociany :D

      Usuń
  2. Inferno na mnie czeka, a Doktor Sen jest na czytelniczej liście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam Inferno, więc najpierw je skończę, a potem się wezmę za Doktora :D

      Usuń
  3. Jest pies to jestem zadowolona :D
    a Miodowy nektar brzmi swietnie, widzialam go ostatnio na sklepowej polce ale sie wahalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pies musi być :D
      Ten nektar jest świetny, pachnie tak idealnie, że najchętniej bym go zjadła :)

      Usuń
  4. Och ja też powinnam zabrać się za magisterkę w końcu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się w bólu...Ja mam o tyle łatwo, że mam pracę laboratoryjną, więc chcąc nie chcąc muszę iść do laboratorium i robić, pewnie gdybym miała się zagrzebać w książkach jak podczas inżynierki to bym umarła :P

      Usuń
  5. Bardzo lubię tego typu posty, ja niestety na uczelnię wracam już dziś, a straaaasznie się nie chce:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam te posty :D Nikon dobrze się spisał z tego, co widze :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzą mi się softboxy, bo jak tak dalej będę się wyginać w poszukiwaniu światła z aparatem w jednej ręce a lustrem w drugiej, to grozi mi 7 lat nieszczęścia i skolioza :D
    Polecasz Inferno? Kusi mnie, żeby sobie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, sama jeszcze pamiętam jaką jogę ja czasem odstawiałam podczas robienia zdjęć :D
      A Inferno dopiero zaczęłam, więc za wiele nie powiem. Ale mój chłopak czytał i mówił, że to taki typowy Brown, więc zakładam, że będzie fajna :)

      Usuń
  8. Uwielbiam takie posty :-) Śliczna jesteś :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na filmiki! :D Chętnie obejrzę ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Miodowy nektar do mycia ciała musi być mój ;D, po za tym fajne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnie zdjęcie jest genialne! Pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. sprzętu pozazdrościć a zdjęcie genialne:) czekam na filmiki:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Miodowy Nektar Lirene bosko pachnie i też za niego się zabrałam w pierwszej kolejności :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też zawsze czatuję na padający śnieg ^^ Radość piesa bezcenna :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...