WoleProstoHeader

18.02.2014

Szminkowa elegantka - Airy Fairy

Rzadko trafiam na kosmetyk do ust, który zachwyci mnie do tego stopnia, że noszę go non stop. Inaczej było w przypadku szminki, którą chcę Wam pokazać dzisiaj. Airy Fairy od Rimmela, bo o niej mowa, zachwyciła mnie już przy pierwszym użyciu i od tamtej pory trwam w niesłabnącym do niej uwielbieniu. 


Szminkę Airy Fairy zna, jak podejrzewam, większość z Was. Ja długo nie mogłam się do niej przekonać, ale podczas wizyty w drogerii, gdy nic ciekawego nie umiałam wypatrzyć na półkach, z braku laku sięgnęłam właśnie po nią. I szybko wiedziałam, że będę sobie pluć w brodę, że tak długo się jej opierałam. Jak dla mnie to kosmetyk prawie bez wad - aksamitna, dobrze aplikująca się na usta, kremowa, trwała, o pięknym kolorze i nie wysuszająca ust. Ideał :). Ma dość dobrą pigmentację, więc jest widoczna na ustach. Kolor to taki różowawy nudziak, dość jasny, ale nie zlewający się z twarzą (takim nudziakom mówię stanowcze nie). Moje usta są dość jasne, więc na u dziewczyn z ciemniejszymi Airy Fairy będzie pewnie bardziej różowa. Zaskoczyła mnie jej formuła. Nie wiem dlaczego, ale byłam przekonana, że szminka będzie "tępa", sucha, włażąca we wszystkie załamania na ustach. Tak się na szczęście nie dzieje. Szminka jest przyjemnie kremowa, gładko sunie po ustach. Nie jest matowa, na ustach delikatnie błyszczy (tak "na mokro", a nie za sprawą drobinek"). Przy tym wszystkim dość dokładnie pokrywa usta kolorem i jednocześnie nie traci trwałości przez swoją "masełkowatość" :). U mnie najlepiej sprawdza się w duecie z konturówką (ja używam Lost in the Rosewood z Catrice, dobrze pasuje do Airy Fairy kolorystycznie). Podczas noszenia nie ściera się, nie wchodzi w załamania ust, trochę inaczej wygląda sprawa podczas jedzenia czy picia, jednak pozwala ona na szybkie i praktycznie bezlusterkowe poprawki. 




Nie wiem czemu, ale na swatchu na ręce wychodziła mi zbyt brzoskwiniowo, podczas gdy więcej w niej różu aniżeli brzoskwini. Poniżej mała próbka koloru na dłoni i na ustach:


Nie pamiętam dokładnej ceny, ale było to coś w okolicach 16 - 17 złotych. Dla jednych pewnie niedużo, dla innych za dużo, ale zapewniam, że szminka naprawdę warta jest i więcej ;).

Znacie Airy Fairy? A może możecie polecić inne odcienie z tej serii?

Pozdrawiam,
Panna Joanna

61 komentarzy:

  1. Znam doskonale i bardzo lubię :) Polecam jeszcze odcień Asia, który jest nieco ciemniejszy. Można rzec, że pasuje do Ciebie swoją nazwą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo właśnie, Asia też mi swojego czasu chodziła po głowie :D Może faktycznie okaże się, że ona taka dla mnie :D

      Usuń
  2. Niestety nie polubiłam się z tym kolorem. Jakoś nie czułam się w nim dobrze. Zdecydowanie preferuję pastelowe odcienie różu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei takich za mocno pastelowych róży nie lubię :) Airy Fairy jest jednak bardziej zdecydowana niż pastele, to fakt ;)

      Usuń
  3. Wygląda bardzo fajnie :) Na pewno zwrócę na nią uwagę podczas zakupów w drogerii.

    Ostatnio podczas przygotowywania posta o L'Oreal Rogue Caresse, również miałam problem w różnicy między swatchem na ustach i na dłoni. Może wynika to z różnicy w kolorze skóry i ust ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A całkiem możliwe :) Raz, że kolor skóry, a dwa - struktura "podłoża" jakby nie było też inna :)

      Usuń
  4. No takie kolory to ja lubię! Coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ten kolor u kogoś, ale ja w nim wyglądam fatalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem bywa i tak ;) Ja często mam tak z lakierami do paznokci oO

      Usuń
  6. To chyba najbardziej znany odcień szminki z serii Rimmela. Sama już go miałam kupić w czasie szaleństwa Rossmanowskich -40% ale stwierdziłam, że chyba bardziej pasują mi mocne kolory i odłożyłam...może następnym razem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że to taki odcień, że mało komu (zoila ;)) nie będzie pasować :)

      Usuń
  7. ojej ja ci w nim ładnie i subtelnie - jak wiesz sama ostatnio gustuje w takich słodkich kolorach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aajaj dziękuję :) A kolor i do Ciebie by pasował :)

      Usuń
  8. A miałam dzisiaj ją kupić :D Piękny kolorek :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. To jedyna szminka, którą wykończyłam do końca:) Naprawdę polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się też chyba niedługo skończy, jak będę ją dalej tak eksploatować :)

      Usuń
  10. Mam i bardzo lubię, chociaż gdyby miała ciut jaśniejszy kolor byłaby idealna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wtedy już by mogła być zbyt jasna ;) Ale widziałam z tej samej serii całkiem podobny odcień, tyle, że właśnie jaśniejszy, niestety nie pamiętam nazwy ;/

      Usuń
  11. Airy Fairy to już klasyk :) Jedna z moich ulubionych. Jeśli chodzi o inne odcienie od Rimmela, to tylko ta podbiła moje serce - tzn podoba mi się sporo np z serii Kate, ale jakoś w nich nie wyglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z serii Kate są jednak zbyt matowe jak na mój gust :)

      Usuń
  12. Chyba tylko ja wyglądałam w niej karykaturalnie ._. Wymęczyłam ją jakoś, ale wyglądałam w niej, jakby mnie coś ugryzło, albo jakbym nastrzykała się silikonu. Chyba przez ten różowy połysk i moją ciepłą karnację... O niebo lepiej wygląda na mnie Drop Of Sherry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty i zoila, już jest Was dwie ;) A możliwe, że Ci się gryzie, tym bardziej, że ona jest taka nie wiadomo czy całkiem chłodna czy nie.

      Usuń
  13. Mam ją od dawna i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ma dużo wielbicielek :)

      Usuń
    2. To wszystko przez Was, blogerki-kusicielki :P

      Usuń
  14. Ja z tej serii mam tylko airy fairy. Jakoś inne kolory mi nie podeszły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba jeszcze skuszę się na Asię ;)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Bardzo :) Taka elegantka z niej po prostu ;)

      Usuń
  16. Mam ja i tak jak kocham odcien, tak nie lubie formuly, dla mnie za sucha ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakim cudem? To Ty chyba naprawdę musisz lubić takie meeega śliskie szminki :)

      Usuń
  17. Oglądałam dzisiaj te pomadki i ostatecznie się nie zdecydowałam :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strzelam, że smutna minka bo żałujesz?:)

      Usuń
  18. Kupiłam na fali zachwytów, niestety u mnie wypadła beznadziejnie - brudny kolor, nie dający świeżości twarzy. Jednak pastelowe, chłodniejsze odcienie lepiej sie u mnie sprawdzają. Moja Airy Fairy puściłam w świat do młodszych kobiet...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo - każdemu pasuje co innego ;) Moja ciocia, mimo prawie 50 na karku świetnie wygląda w tym kolorze :)

      Usuń
  19. Pamiętam szał na tą szminkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale wtedy pozachwycałam się i mi przeszło, dopiero teraz mnie skusiła :)

      Usuń
  20. To mój wieeelki KWC :) mi też ciężko było pokazać prawidłowy odcień na swatchu na ręce jak i na ustach, istny kameleon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo taki róż, ale nie do końca :)

      Usuń
  21. Ładny, delikatny, bezpieczny kolor :)
    Następnym razem w Rossmanie zwrócę na nią uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwróć koniecznie, na pewno będziesz zadowolona :)

      Usuń
  22. Szukam tej pomadki już od dawna i nie mogę na nią trafić:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona chyba ogólnie dość szybko schodzi, bo już w kilku drogeriach widziałam, że albo było po niej puste miejsce, albo jakieś pojedyncze sztuki.

      Usuń
  23. Znam od kilku lat i lubię bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A całkiem możliwe, że i u Ciebie ją podziwiałam :)

      Usuń
  24. mam i bardzo lubię :))))
    P.S zostałaś nominowana do Walentynkowego Konkursu :))) - Serdecznie Zapraszam :)))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Znam i bardzo lubię. Pasuje do każdego makijażu :))

    OdpowiedzUsuń
  26. ładna :) nigdy nawet nie spojrzałam na ten kolor, zmienię to ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja również znam, ale jakoś z używaniem ciężko, nie umiem się jakoś przekonać do stosowania pomadek na codzień. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. też ją kupiłam, skuszona opiniami blogerek (a jakże ;)) i też jestem bardzo zadowolona. ja mam z natury dość ciemne usta, a i tak daje ładny efekt, wcale nie rozjaśnia nienaturalnie twarzy. to naprawdę wyjątkowy odcień nude, jest totalnie uniwersalna!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...