WoleProstoHeader

04.02.2014

Oliwkowe odżywienie - maska do włosów Mythos

Ostatnio wpadło mi sporo nowych do - włosowych kosmetyków, kilka zdążyłam już wyzerować, więc pora powoli o nich poopowiadać. Jednym z nich jest maska firmy Mythos. Kosmetyki Mythos to dla mnie całkowita nowość, czasem gdzieś mi przemykały na blogach, aczkolwiek osobiście nie miałam nigdy z nimi styczności. Wypróbowałam cztery kosmetyki, z których maskę umieściłabym w tej bardziej lubianej dwójce. 


Maska do włosów ma odbudować włosy, chronić je przed farbami, stylizacją i zanieczyszczeniami, a także odnowić strukturę i zapewnić renowację cebulek włosów. Działanie opiera się na oliwkach, soi, miodzie, proteinach pszenicy i fukożelu. Nie znajdziemy za to w składzie takich składników jak parabeny, silikony, GMO EDTA, BHT i barwników syntetycznych. Jak to się ma do samego działania maski?
Ja z jej działania jestem bardzo zadowolona i zarzucić mogę jej w zasadzie tylko jedną rzecz, ale do tego jeszcze dojdę. Maska bardzo przyjemnie pachnie, słodkawo, ale jej zapach nie utrzymuje się jakoś specjalnie długo na włosach. W składzie rzeczywiście znajdziemy kilka fajnych rzeczy, więc producent nie robi nas w bambuko:


Konsystencja maski jest taka akurat - nie za rzadka, nie za gęsta. Łatwo ją nałożyć na włosy, ale z nich nie spływa. Ja zostawiam ją z reguły na 20-30 minut i po tym czasie jej działanie jest już odczuwalne. Mimo w miarę lekkiej konsystencji, mam wrażenie, że maska ma dość bogatą formułę. Włosy są po jej użyciu miękkie, bardziej mięsiste, błyszczące. Zdecydowanie zwiększa się ich gładkość, są bardziej zdyscyplinowane, nie puszą mi się po niej końce włosów. Mam wrażenie, że na moje włosy ta maska działa tak, jak dobry krem nawilżający na moją skórę. Bałam się nieco, że przy takim konkretnym działaniu, moje włosy szybciej będą się przetłuszczać czy robić przyklapnięte, aczkolwiek nic takiego się nie dzieje. 


Wydawać by się mogło, że znalazłam maskę idealną, ale od ideału oddala ją jedna konkretna rzecz - wydajność. Przy moich długich do pasa włosów, maska wystarczyła mi dosłownie na kilka razy. Pojemność miękkiej tubki to 150 ml, za które zapłacić musimy około 25 zł. Przy tempie, w jakiej maskę wykończyłam, wg mnie średnio się to kalkuluje. Planuję jednak ją kupić ponownie, ponieważ doceniam jej świetne działanie, widoczne właściwie po każdorazowym użyciu, ale będzie to taka moja maska awaryjna. Czasem moje włosy mają gorszy okres, puszą się czy plączą, brakuje im blasku - na takie właśnie dni zostawię sobie tubkę ozdobioną oliwnym drzewkiem :). 

Maskę Mythos, jak również pozostałe kosmetyki tej firmy można kupić w sklepie Flax - KLIK

Pozdrawiam,
Panna Joanna

11 komentarzy:

  1. Taka tubka przy dlugich włosach to rzeczywiście nie może być wydajna. Mam kilka kosmetyków z Mythos, ale nic do włosów, może kiedyś i na tę maskę się skuszę, najpierw jednak muszę uszczuplić trochę moje zapasy masek i odżywek. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nawet nie znam tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglada na bardzo dobra maskę do wlosow chętnie bym ja przetestowala ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją ale jeszcze nie zaczęłam używać- ciekawa jestem czy będę z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maska rzeczywiście jest niewydajna, nie spłukiwałam jej od razu. Dawałam jej nawet godzinę. Przez ten czas musiałam dodawać kolejne porcję na włosy, bo błyskawicznie ją chłonęły ale efekt po zmyciu był fajny.

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm nie znam ale chetnie bym wyprobowala

    OdpowiedzUsuń
  7. 25 zł przy tak małej tubce i długich włosach ... fakt- średnioopłacalne. Mimo wszystko zaciekawiłaś mnie tym produktem, pewnie używałabym go również jako produktu awaryjnego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam krótkie włosy więc na dłużej by mi starczyła, jak będę w większym mieście to ją dopadnę:))

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety nie znam tej firmy :/ ale produkt ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz o niej słyszę, ale chciałabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsze słyszę. Mam na szczęście krótkie włosy, więc skoro ją polecasz, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...