WoleProstoHeader

26.01.2014

Styczniowy ShinyBox | zapowiedzi kilka

Witam się po dłuższej przerwie. Tym razem już feriowo (miejmy nadzieję :P), czekam na wyniki ostatniego egzaminu i mogę leniuchować do woli, więc przede mną upragnione 3 długie tygodnie, obfite w lenistwa wszelakie i w nadrabianie blogowych zaległości. Wczoraj zabrałam się za robienie zdjęć na bloga, żebym miała o czym pisać, ale prawie od razu padł mi akumulator w aparacie, więc "sesje" odwleką się w czasie, a ja zdążyłam zrobić jedynie kilka zdjęć najnowszego ShinyBoxa, więc siłą rzeczy, to o nim dzisiaj będzie krótka notka :). Na końcu zdradzę też Wam, co pojawi się za jakiś czas. 




Tym razem w pudełku znalazły się cztery produkty pełnowymiarowe i jedna próbka. Zawartość umiarkowanie przyjemna. Mamy tu krem pod oczy Bioliq - firma ostatnio robi się dość popularna, a kremy pod oczy mi się zawsze szybko kończą, więc chętnie wypróbuję, aczkolwiek już zdążyłam zauważyć, że krem jest raczej z gatunku tych bardzo lekkich. Produkt, z którego zdecydowanie się cieszę to oliwka do paznokci z Dellawell. Olejowanie paznokci to mój codzienny rytuał, więc nowa mieszanka olejków (o pięknym zapachu) na pewno się przyda. Kolejny kosmetyk, który również mnie ucieszył to kredka z Paese. Trafił mi się bardzo przyjemny, czekoladowy odcień z mnóstwem drobinek. Przyznam, że gdyby nie kolor, to z kredki raczej bym się nie cieszyła. Z dużą ulgą odnotowałam, że kredka nie jest czarna, kolejnej bym nie przeżyła. Pozostałe kosmetyki nie wzbudziły we mnie szybszego bicia serca, ale z góry ich nie skreślam - poużywam i zobaczę jak się sprawdzą. Peeling do stóp z Evree musi poczekaż aż wykończę moje setne chyba opakowanie peelingu z Be Beauty. Kosmetykiem próbkowym jest baza wygładzająca z Dermiki. O ile sama baza może być przyjemna, to problem pojawi się, jeśli okaże się ona jakaś ponadprzeciętna, ponieważ jest to edycja limitowana i mam nieco mieszane uczucia odnośnie umieszczania takich kosmetyków w boxach. 

Obecny box jest ostatnim przeze mnie testowanym, stwierdziłam, że chyba nadszedł dobry moment, żeby zakończyć moją przygodę z Shiny - mało kosmetyków "odkryłam", ponadto kosmetyki zaczynają się powoli "powtarzać": próbki kremów, kredki do oczu, kremy do rąk itd., a mnie zaczyna nieco męczyć zbieranie kolejnych próbek i kosmetyków, które zaczynają mi zalegać :). 

A co w najbliższym czasie? Wraca przegląd zdjęciowy, chcę też zrobić posta o tym jak robię zdjęcia na bloga i jak je obrabiam, pojawią się też recenzje kosmetyków Mythos i kilku włosowych kosmetyków. Na pewno zrobię też jakąś makijażową próbę, ponieważ z Osobistym wybywamy w sobotę na bal, a pomalować się jakoś trzeba. 

Co u Was nowego, co mnie ominęło ciekawego?:)))

Pozdrawiam,
Panna Joanna

8 komentarzy:

  1. Mam podobne odczucia co do SB. Miłego wypoczynku :) Zazdroszczę takich długich ferii ;) A egzamin na pewno do przodu!

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa jestem kremu do stóp, tej oliwki do paznokci i kremu pod oczy! Już nie mogę się doczekać recenzji :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Z niecierpliwością czekam na posta technicznego, może się czegoś nauczę. Swoim zdjęciom wiecznie mam coś do zarzucenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa tego kremu Biolique serum spisało mi sie na medal ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja poczekam na włosowe kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak świetnie je pokazałaś!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja trafiłam na zieloną kredkę ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...