WoleProstoHeader

28.01.2014

Kocie firmoowki | moja okularowa historia

Dawniej nie znosiłam okularów, a że nosić musiałam je cały czas od wczesnego dzieciństwa, łatwo można się domyślić, że byłam chronicznie nieszczęśliwa z ich powodu. To wewnętrzne nieszczęście trwało aż do czasów studiów, kiedy to małe sale lekcyjne zmieniły się w duże aule, a chcąc siedzieć na tyle daleko, żeby w miarę możliwości móc drzemać i jednocześnie widzieć cokolwiek jeśli zajdzie taka potrzeba - trzeba było się zaopatrzyć w patrzałki. Pierwszy model, który po tej długiej przerwie wybrałam u optyka to praktycznie bezoprawkowe oprawki. Długo się nimi nie nacieszyłam, ponieważ...zjadł je pies. Widocznie mojej psinie w wersji mądrej się nie spodobałam. Z braku laku konieczny był zakup kolejnych szkieł. Każdy, kto nosi okulary w naszym cudnym kraju, mlekiem i miodem płynącym, wie ile potrafią kosztować zarówno szkła, jak i jakieś sensowne oprawki - wybór miałam więc nieco okrojony z racji ograniczonego (skądinąd zjedzonego) budżetu. Wybrałam bordowe oprawki, które zresztą mam do dnia dzisiejszego, ale noszę rzadko, bo czuję się nieszczególnie przyjemnie w ich kształcie. I byłabym tak nadal trwała w nieszczęściu, tym razem spowodowanym tym, że się sobie w okularach nie podobam, ale nosić je muszę, bo podczas sesji przecież nie narysuję na kartce moich ślepiąt, ufnym wzrokiem proszących o ocenę "3", bo "panie profesorze, jakbogakocham, nie widziałam co pan tam wyświetlał". Uratowało mnie firmoo, pisząc do mnie już kawał czasu temu i oferując współpracę. Początkowo myślałam, że ktoś sobie ze mnie robi jaja, no bo jak to - okulary, za darmo, modne i w ogóle? No way. Ale zaczęłam myśleć, stanęłam pod ścianą, trzy razy pochyliłam głowę energicznie w przód, tak aby mi się klepki ponaprostowały i stwierdziłam, że cóż szkodzi? Tak zaczęła się owocna współpraca, która zaskutkowała tym, że zostałam posiadaczką dwóch kujonkowatych w swym kształcie oprawek wraz ze szkłami, które sprawdziłam pod kątem tego, czy jednak ktoś nie robi mnie w bambuko, mój Osobisty za trzecią propozycją od firmy stał się posiadaczem własnych, a do mnie dotarła właśnie trzecia para, tym razem w bardzo ciekawym kształcie, takim na który nigdy bym się pewnie nie zdecydowała, ale mając taką możliwość i nic nie tracąc postanowiłam zaryzykować. I w nowych oprawkach się zakochałam. Choć kształt mojej twarzy pozostawia wiele do życzenia i w większości okularów wyglądam po prostu jak niedowidzący księżyc w pełni, tak kocie oprawki sprawiły, że poczułam się jakbym cofnęła się do lat 50., potem wróciła i przeistoczyła się w coś na kształt sekretarki, o spojrzeniu ponętnym i nęcącym, a wizja księżyca w okularach odpłynęła w nicość. 
Pewnie część z Was zastanawia się po co taki długaśny wstęp. Po pierwsze - mam niedobór pracy twórczej, a po drugie - mogłabym napisać "dostałam nowe okulary, paczcie i podziwiajcie", ale jednak stwierdziłam, że dodam do tego trochę historii własnej, jeśli kogoś denerwują wpisy o samych okularach, to tutaj może sobie poczytać co nieco i pewnie, w porywach wiatru, udałoby się nawet zrobić jakąś analizę psychojakąśtam :). Ale teraz zostawię Was ze zdjęciami, pod zdjęciami poinformuję o tym co zawsze, czyli, że pierwsza para gratis i zaproponuję vouchery, także keep calm and patrzcie jakie mam fajne oprawki :D.



Parę informacji o samych oprawkach. Wybrałam ten model - KLIK, w wersji czarnej. Bałam się, że oprawki będą trochę za szerokie w swoim najszerszym punkcie, ale mimo tego kociego kształtu, nie wyglądają na twarzy dziwnie. Są solidnie wykonane, podobnie jak wszystkie oprawki firmoo, które miałam w rękach. W zestawie z okularami dostajemy standardowo - twarde etui, miękkie etui, ściereczkę i zestaw składający się ze śrubek i mikrośrubokręta. Okulary dotarły do mnie bardzo szybko (od złożenia zamówienia do czasu dostarczenia nie minął chyba nawet tydzień). Szkła mają antyrefleks (który na zdjęciach próbowałam jakoś zamaskować, bo zamiast oczu miałam dwie zielonawe plamy :P). 
I teraz dla odmiany informacje, które podaję Wam zawsze - jeśli prowadzicie bloga, możecie dołączyć do programu partnerskiego firmoo KLIK, jeśli chciałybyście zamówić oprawki, to przy zakupie pierwszej pary płacicie jedynie za wysyłkę. Jeśli interesują Was droższe oprawki, a nie chcecie przepłacać, to możecie poczekać dwa - trzy dni, a ja na facebooku przekażę Wam kod uprawniający do 30$ zniżki, który to kod będzie można wykorzystać pięciokrotnie. 

Oprawki, które wybrałam, cieszą się niemałym powodzeniem, więc wróżę im dużą karierę w blogosferze. A jak Wam podobają się kocie okulary?:)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

51 komentarzy:

  1. Ja sie nad nimi zastanawialam, ale balam sie, ze beda za duze:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je sobie wirtualnie przymierzyłam i w zasadzie na żywo nie widzę dużej różnicy w tym czego się spodziewałam po tej przymiarce :) Warto zaryzykować, bo kształt oprawek jest naprawdę ciekawy :)

      Usuń
    2. Sa o cm szersze niz moje normalne okulary, mam dosyc maka buzie;) ake nastepnym razem je wezem moze...a nuz bedzie git:D

      Usuń
  2. Okulary noszę już od podstawówki. Pamiętam, że bardzo się ich wstydziłam praktycznie przez całą szkołę. Rodzice nie chcieli się zgodzić na szkła kontaktowe, więc zafundowałam je sobie sama, gdy skończyłam 18 lat. Od tej pory przez większość czasu korzystam właśnie z nich. Wiadomo oczy też czasem muszą odpocząć, więc fajnie jest mieć także okulary pod ręką. Cieszę się, że są teraz coraz bardziej modne, być może dzieciaki nie będą chować ich po kątach i psuć sobie oczu tak jak ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć :) Ja szkła chciałam, ale okulista mi wynalazł jakieś przeciwwskazania to raz, a dwa - trochę też cena jednak zniechęca ;/

      Usuń
  3. Jak Ty pięknie w nich wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I świetnie się w nich czuję, a to najważniejsze :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Oj, mają w sobie coś takiego...zadziornego ;)

      Usuń
  5. Kocie okulary są naprawdę spoko! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo :D Jak tylko je zobaczyłam na jednym, drugim, trzecim blogu, to wiedziałam, że będą moje :D

      Usuń
  6. Wyglądasz przepięknie! Aż nabieram ochoty na tę całą współpracę z firmoo, od dwóch lat im odmawiam, ale chyba w końcu się złamię :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cammie, nic nie ryzykujesz ;) Fajnie jest mieć wybór, dotąd zawsze x lat męczyłam jedne oprawki, a teraz mogę sobie przebierać, świetne uczucie :D

      Usuń
  7. Fajnie podkreślają kształt Twojej twarzy. Swoją drogą też noszę okulary w zasadzie od dziecka, jestem krótkowzroczna i od roku dopiero zdecydowałam się na soczewki. Noszę zamiennie, ale ostatnio przeważają okulary ze względu na długi czas jaki poświęcam czytaniu, nauce i pracy przed komputerem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobno soczewek nie mogę (choć do końca nie wiem dlaczego, bo to dawno już :P), ale przy moim poziomie sierotowatości to może i lepiej, najpewniej bym sobie oczy wydłubała :D

      Usuń
    2. E tam :p na pewno nie ;) niektórzy faktycznie nie mogą, ale nie znam się na tym.

      Usuń
    3. Mi coś świta, że to kwestia bardzo dużego astygmatyzmu, ale pewności nie mam :D

      Usuń
  8. Joasia, w tym modelu ładnie jest praktycznie każdemu ale jak ja zmierzyłam go wirtualnie na stronie Firmoo to niestety padłam - wyglądałam komicznie. To jest specyficzny model - widocznie do mojego kształtu buźki nie nadaje sie kompletnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, szkoda :) Ale kształt jest specyficzny, mi się wydaje, że właśnie mało jest osób którym będzie pasować, sama się bałam czy nie będę wyglądać jak kosmita ;)

      Usuń
  9. Wyglądasz bardzo dobrze :)
    Też niestety noszę okulary od lat i od kiedy moje ulubione uległy zniszczeniu ponad rok temu podczas śnieżnej wojny tak męczę się z niezbyt ładnymi oprawkami, obawiam się jednak że bardzo ciężko będzie mi dobrać oprawki pasujące do mojej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj sobie na stronie firmoo pobawić się w wirtualnej przymierzalni, nawet jak nie chcesz tam kupować okularów to możesz zrobić rozeznanie, w którym kształcie oprawek Ci do twarzy :)

      Usuń
  10. Chciałam wybrać własnie czarne ale juz nie ma ;( Bardzo CI pasują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarne wyszły, może dlatego, że pół blogosfery je wybrało ;) Ale pewnie jeszcze się pojawią :)

      Usuń
  11. WOW, okulary są absolutnie szałowe, świetnie w nich wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też wybrałam sobie te okularki są świetne! A na Tobie leżą idealnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Widzę, że jesteś kolejną osobą, którą kupiły te oprawki :D

      Usuń
  13. Kurde, te okulary wyglądają świetnie i chyba przy kolejnej okazji sama sobie takie sprawię :) Uśmiałam się czytając dzisiejszą notkę :D Księżycu Ty :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym księżycem to sama prawda, więc wiesz ;)))

      Usuń
  14. Śliczne są i bardzo Ci pasują :)
    Ja również od małego noszę okulary, jednak tak bardzo ich nienawidzę, że już w gimnazjum namówiłam rodziców na soczewki. Najpierw nosiłam je jedynie na WF i basen a później tak je pokochałam za wygodę, że przestawiłam się całkowicie na soczewki.
    A nie myślisz nad korekcją wzroku? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wada jest podobno na tyle skomplikowana, że korekcja by mi średnio pomogła, także za bardzo nie mam wyjścia ;)

      Usuń
  15. Oprawki to naprawdę strzał w 10 pasują do Ciebie jak ulał. Naprawdę kobiece zmysłowe opraweczki sama mam na nie ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bałam się nieco jak będę w nich wyglądać, bo jednak są takie trochę "retro", ale czuję się w nich zaskakująco dobrze :)

      Usuń
  16. Uważam, że nie wszystkim one pasują... jesteś chyba drugą osobą na której wyglądają ładnie. Choć chciałabym zobaczyć je w "normalnym wydaniu' bez specjalnych zdjęć "sesji" jak wyglądają codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tych oprawkach widziałam już chyba z 10 osób i mi się podobały u wszystkich, ale może to kwestia zafascynowania samymi oprawkami :D A zdjęcia takie "nie - sesjowe" mam na instagramie :)

      Usuń
    2. lecę w takim razie na insta :)

      Usuń
  17. Strasznie Ci Asia ładnie w tych oprawkach ; )

    OdpowiedzUsuń
  18. Są fantastyczne! Aż szkoda, że jeszcze dobrze widzę i nie potrzebuję okularów :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładnie wyglądasz ;) Ja sobie ostatnio musiałam nowe sprawić, ale wybrałam Ray Ban'y, bo po pierwsze mam już okulary przeciwsłoneczne tej firmy i sprawdzają się świetnie, a po drugie kształt oprawek pasuje do większości twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Asia kurczę patrząc na te fotki w życiu nie powiedziałabym, że to ty.... jak to można cudownie udoskonalić się:-) a co do samym oprawek, są naprawdę fajne. Sama posiadam oprawki w stylu "kocim".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka stylizacja ;) No chyba, że sugerujesz, że sobie głowę przekleiłam :D:D u mnie dużą różnicę robię choćby czerwone usta, twarz wtedy wygląda dużo bardziej wyraziście :)

      Usuń
  21. Prześliczne okulary! Chciałam kupić podobne, ale nie mogłam nigdzie takich znaleźć :/ ehh :(
    W ogóle prześliczny makijaż naturalny! Bardzo Ci pasuje!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...