WoleProstoHeader

25.11.2013

Tydzień w zdjęciach

Zapierałam się tydzień temu, że tym razem na dobre uda mi się przywrócić do życia serię "Tydzień w zdjęciach". Jako, że ostatnio trenuję swoją wytrwałość, dzisiaj zasiadłam do stworzenia zdjęciowego podsumowania minionego tygodnia. Co się działo u mnie ciekawego? Niby niewiele, ale tak przejęłam się faktem, że mam pewne momenty uwieczniać na zdjęciach, że tym razem wyszło mi całe dwanaście klatek zamiast dziewięciu.
1. W moich kosmetykowych komódkach zaczął się ostatnio robić spory bałagan, zabrałam się wiec za uporządkowanie zawartości szuflad. Tutaj akurat pojedyncze cienie, tych zwłaszcza nie potrafię utrzymać w porządku (dlatego wolę palety). Swoją drogą - biedronkowe komody na przybory szkolne idealnie nadają się do przechowywania kosmetyków :D.
2. Na uczelni *coś* zaczyna się dziać, co jakiś czas ktoś rzuca hasło "projekt", w końcu nadszedł czas, że trzeba coś zacząć robić. Wczoraj cały wieczór spędziłam nad projektem, w którym musiałam dla całej instalacji wodociągowej dobrać wszelkie niezbędne elementy wraz z ich wyceną. Zabawa przednia, czułam się jakbym układała puzzle. 
3. Ale, że znowu aż tak dużo zajęć nie mam, odwiedziłam bibliotekę i wypożyczyłam kilka książek. Tak ot, do poczytania wieczorem pod kocykiem.
4. W zeszłym tygodniu dotarł do mnie nowy ShinyBox, testy napoczęłam i już zdążyłam znielubić maseczkę z Bingo spa, którą miałam nadzieję polubić. Bywa i tak.
5. Za to genialnym kosmetykiem okazał się cień Maybelline Color Tattoo "On and on bronze". Od czterech dni gości ma moich oczach i wygląda cudnie. Potrafi zrobić cały makijaż, ale też świetnie się komponuje z kolorowymi cieniami. Zdecydowanie jeden z lepszych cieni w kremie :).
6. Pada śnieg, pada śnieg. W końcu zaczęło nieśmiało prószyć, a ja poczułam zimowy klimat na 100%. Dzisiaj już policzki mi się solidnie zaróżowiły.
7. A jak zima i grudzień za pasem, to i lampki. Robię sobie klimacik, lubię jak  mi się palą lampki, od razu ładniej i jakoś tak przytulniej jest w pokoju. Swoje lampki kupiłam w Pepco.
8. W Pepco skusiłam się też na świeczki - wersja jagodowa i żurawinowe podgrzewacze. I jedne i drugie pięknie pachną.
9. A przy wieczornym relaksie, przy odpalonej świeczce, sięgam po ulubioną ostatnio herbatę. Dilmah ogólnie lubię, a karmelowa wersja wymiata.
10. Moje setne podejście do brwi a'la Margaaretkaa :P. Ostatnio miałam okazję podpatrzeć jak Gosia maluje brwi, ale ciągle wychodzą mi koślawe i nie tak ładnie rozmyte na górnej krawędzi. Kiedyś się nauczę...
11. Jem sobie len. Ze wszystkim. Staram się go wciepywać do najrozmaitszych potraw, ciężko mi się jednak pije takiego samego glutka. Ale muszę przyznać, że efekty są, włosy w końcu przestały lecieć mi garściami. 
12. Dwa niezastąpione pędzle, których chyba jeszcze Wam nie pokazywałam. Oba firmy Sense&Body, kupione w Hebe za niewielkie pieniądze (skunks kosztuje coś około 10 zł, a cień do kresek około 5 zł). Skunksa używam do konturowania twarzy, a pędzlem do kresek podkreślam brwi. Jak macie u siebie Hebe, to bardzo polecam :).

Tak mi minął tydzień, a teraz w związku z tym, że pada śnieg, pozwolę sobie zostawić Was z tym postem i zimową nutą w tle :D.


Miłego tygodnia i pamiętajcie o czapce i rękawiczkach :),
Panna Joanna

33 komentarze:

  1. Dawno nie byłam w Pepco, nawet nie wiedziałam, że mają świeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają :) Niedużo co prawda, ale coś tam wymacałam :D

      Usuń
  2. Chyba też się skuszę na ten len, moje włosy ewidentnie czegoś potrzebują. Jesz go w całości czy może mielesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W całości :) Dodaję do kanapek, sałatek :) Najlepiej podobno zalać ziarenka wodą i pić tego glutka co się robi, ale po kilku tygodniach mi to naprawde zbrzydło :D

      Usuń
    2. też może zacznę go wcinać bo włoski słabo się trzymają:(

      Usuń
  3. Super pudełeczko z cieniami itd:):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje brwi też są ładne! :) Choć wiadomo, Gośki to majstersztyk :P Tattuaża też loficam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gośka ma te brwi takie równiutkie jakby je suwmiarką mierzyła :P

      Usuń
    2. Ale pieprzycie głupoty :P Aśka jaka suwmiarka, widziałaś ostatnio że wszystko na oko! :D

      Usuń
    3. Ja nie wiem co Ty masz w tych oczach...może suwmiarkę :P

      Usuń
  5. I za to Cię lubię! Bo nie będę tą pierwszą 'rąbniętą' która pierwsza wywiesi lampki choinkowe ^^,
    A mam u siebie Hebe i powiem Ci, że nawet dwa :P To o tych pędzlach 'z diamencikiem' mi mówiłaś? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki słońce Ty moje, zrób ze mnie wariatkę :D
      A to Ty masz chyba te Hebe tak jak ja :D:D Bez sensu, takie dwa sklepy na dwóch końcach tej samej ulicy, jeden mogliby przenieść np. koło mojego bloku :D A pędzle to dokładnie te same :)

      Usuń
  6. Kocham świątecznyy klimat <3 Muszę kiedyś w końcu odwiedzić Pepco. U mnie tyle zaliczeń na studia, że nie wiem w co łapki włożyć o książkach to mogę zapomnieć chlip chlip :(:( Pozdrawiam!!!:) Hebe...hm...muszę gdzieś poszukać. Poprawiłaś mi humor tym postem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, cieszę się :) A w Pepco można fajne rzeczy upolować, takie ozdobno - organizacyjne :)

      Usuń
  7. Załóż Konto na Instagramie plizzz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, ale okazało się, że mój telefon nie ogarnia takich skomplikowanych rzeczy :P Jak zmienię telefon na coś mądrzejszego to na pewno o tym pomyślę :)

      Usuń
  8. Fajny mix ;) a ja nie lubię śniegu, a on leży za oknem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu, ale zaśpiewałam sobie to drugie zdanie haha :D

      Usuń
  9. Dobry pomysł z tym lnem! Jadam te ziarna, ale za rzadko, a ostatnio włosy wypadają mi na potęgę i właśnie szukam rozwiązania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi len bardzo pomógł :) Najpierw piłam tego glutka z ziarenek zalanych wodą przez kilka tygodni i problem wypadania włosów naprawdę się osłabił, a teraz już na tego glutka patrzeć nie mogę, więc staram się inaczej przemycać ziarenka :)

      Usuń
  10. Muszę obczaić te pędzle koniecznie! ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super są, skunks tak rozciera, że nawet najbardziej napigmentowany róż czy bronzer nie są straszne :D

      Usuń
  11. mam ten pędzelek do kresek i również jestem z niego zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go nie do kresek co prawda używam, ale chyba kupię jeszcze jeden, żeby mieć właśnie do linerów ;)

      Usuń
  12. U mnie jeszcze nie ma śniegu, chociaż odrobinka pruszyła dzisiaj :P ja ten cień z Maybelline tatto kupiłam na ezebrze, ale czekam jeszcze na paczuszkę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze Ci posypie nieźle, nie martw się :D

      Usuń
  13. Po prostu UWIELBIAM "on and on bronze"! Cudownie wygląda z niebieskimi oczami, świetnie je podkreśla i zgadzam się, że robi cały makijaż :) Kupiłam go jakiś czas temu i od tamtej pory używam go CODZIENNIE :) Na naszym blogu trwa właśnie seria "mój jesienno-zimowy niezbędnik" i planuję wrzucić do tego niezbędnika właśnie color tattoo :))
    Zapraszam Cię na naszego bloga i życzę udanego dnia!
    PBDKD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, cień jest fenomenalny, moje niebieskie oczy go uwielbiają :))

      Usuń
  14. Też jem sobie len :) Kanapki nim posypuję, ewentualnie dodaję do płatków lub jogurtu. Herbata karmelowa Dilmah jakoś mi nie podeszła, wolę zieloną z cytrynką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Len jest dobry w sumie do wszystkiego :) A zieloną herbatę też pijam, ale ostatnio coś nie za często ;)

      Usuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...