WoleProstoHeader

12 lis 2013

O wszystkim i o niczym po raz tysiącpięćsetstodziewięćsetny

Ostatni weekend minął mi bardzo pracowicie - będąc przelotem w jakimś sklepie, natknęłam się na świąteczne mikołaje, adwentowe kalendarze (czy Wy tylko ja za dzieciaka wyjadałam te czekoladki wszystkie na raz?:P), pierniki i inne okołoświąteczne bajery. Z nieznanych mi powodów dostałam przedziwnego joba i chyba wyczuwszy nadchodzącą zimę i święta i śnieg i tak dalej, zabrałam się do porządków życia. Po kilku dniach mam już opanowaną większą część mieszkania. W efekcie wczoraj miałam lakier tylko na paznokciach lewej dłoni, bo z prawej wszystko zlazło, takie środki czystości mi tatuś podsunął, że zabiły lakier ;). Ale nie ma tego złego, ostatnio dostałam dwa pikne lakiery od Joko, jeden bardzo kojarzący mi się z zimą i świętami i śniegiem i tak dalej - Emerald z serii New Vintage.
Co mnie zaskoczyło w tym lakierze? W pierwszej kolejności - opakowanie. Joko ma swoje charakterystyczne buteleczki lakierów i zdziwiło mnie, że nowa seria jest zapakowana w coś zupełnie odmiennego. Na szczęście nadal mamy tu szeroki pędzelek, niestety przycięty na prosto, a nie półokrągło. Mimo to, malowało się całkiem wygodnie. Kolor to taki...szmaragd, nie da się go inaczej opisać. Ciemny, bardzo ciemny, ale ciągle widać, że to nie czerń. Wyraźne nuty i zielone i niebieskie. Wykończenie żelowe, więc i krycie takie sobie - na paznokciach mam trzy bardzo cienkie warstwy (lakier jest dość rzadki, więc grubej warstwy i tak nijak nie można nałożyć). Dla przyspieszenia wysychania nałożyłam top coat wysuszający Sally Hansen Insta Dri, ale i bez niego lakier miał niesamowity połysk. Na zdjęciu lakier wygląda jakby był nierówno nałożony, ale to tylko kwestia dziwnego odbijania światła, na żywo niczego takiego nie widzę. Mam w planach nałożyć na niego na dniach brokat z Manhattanu (złoto - bladoróżowo - bladozielony), coś mi mówi, że będzie się fajnie komponować z taką ciemną, szmaragdową bazą.

Miało być o wszystkim i o niczym, więc do końca jeszcze daleko :). Zostawiamy sprawy lakierowe i przechodzimy do makijażowych. Ostatnio jestem wybitnie leniwa w tej materii i większość moich makijaży wygląda jak na zdjęciu poniżej - naturalne kolory, zaznaczone załamanie powieki i zewnętrzny kącik, na usta bezbarwna pomadka ochronna i na tym wena się kończy. Ale jeszcze chwilę i z radością będę sięgać po mocne róże, mój cudowny czerwony róż ze Sleeka i mam w planach mały przegląd makijaży "na zimowo" (zwłaszcza, że Margaaretkaa zrobiła mi odsypkę pięknego pyłku, który wygląda jak śnieg <3). Tymczasem dzisiaj...
...odkopałam paletkę Oh So Special i przypomniałam sobie czemu ja ją tak lubię :). 

Było o porządkach, było o nadchodzącej zimie - na chwilę się jeszcze tu zatrzymam. Przy okazji porządków, powyciągałam w końcu wszystkie swoje szaliki, kominy i nie wiedziałam za bardzo gdzie je upchnąć, żeby były zawsze w miarę pod ręką (wiecie - sytuacja typu "autobus odjeżdża za minutę, a wszystkie szaliki splątały się w szafce w wielki supeł"). A, że potrzeba matką wynalazku, znalazłam jakiegoś gwoździa, wbiłam go w ścianę, do kompletu porwałam z szafy wieszak i zrobiłam sobie niemalże szalikową ozdobę na ścianie (chyba mam jakiś problem z fioletem ostatnio, wszędzie go u mnie pełno). W temacie wystroju pozostając - biegnąc ostatnio przez Biedronkę, moje czujne oko dostrzegło świeczki, dużo świeczek. Stwierdziłam, że skoro już tak sprzątam, to pojadę po całości i dorzucę do pokoju jakiś klimacik. Wybrałam świeczkę w pięknym, bardzo zimowym (wielbiciele lata mnie zjedzą po tym poście :P) opakowaniu, pachnącą granatem i czymś jeszcze. Odpaliłam ją już dwa razy i zapach, którym otula całe pomieszczenie, tak bardzo mi się spodobał, że przy następnej wizycie w Biedronce na pewno zrobię zapas. 
A jak już o zakupach mowa...Dosłownie na moment wstąpiłyśmy z Gosią do Hebe, bo herbata się już skończyła, a czasu do autobusu jeszcze chwilę zostało i wyjść z pustymi rękoma się nam nie udało. Na dłuższą chwilę zawisnęłyśmy przy szafie Essence, konkretnie przy nowych szminkach i po wymazaniu całej ręki testerami, obie zdecydowałyśmy się na ten sam odcień "Wear berries", piękny, lekko fioletowy, taki w sam raz na teraz. Gosia się dalej maziała, a obok stała sobie szafa Bell. Zerknęłam na nią dosłownie połową oka. A że moje oczy potrafią być bardzo spostrzegawcze (patrz - świeczka w Biedronce) w niektórych warunkach (przeważnie nie wtedy, kiedy naprawdę by się to przydało), dostrzegłam uśmiechające się do mnie ślicznie mleczne błyszczyki z nowej (??) serii French Chic. Chwilę podumałam i zdecydowałam się na numer 04. 
Widzę, że wyszedł mi post gigant, więc kończę i zostawiam Was z moimi wypocinami :). Czasem człowiek musi sobie tak pogadać (popisać w zasadzie), tak ot, dla przyjemności, bo fajnie zrobić coś produktywnego leżąc pod kocem z karmelową herbatą, gdy obok miga sobie światło pięknie pachnącej świeczki.

Ps. Przepraszam Was wszystkich za deszcz w ten weekend, to moja wina - umyłam okna <ściana>. Swoją drogą, skubany zaczął padać dokładnie w momencie, gdy zamknęłam ostatnie umyte okno...

Pozdrawiam,
Panna Joanna

28 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się Twoje oko. W sensie make-up oka ;) Wygląda przepięknie!
    A co do lakieru - mi ten efekt z niedomalowaniem średnio się podoba. Chyba wolę klasyczne pokrycie, całościowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Nie wiem do końca o co chodzi z niedomalowaniem - pisałam, że nie ma tam prześwitów, tylko lakier dziwnie na zdjęciach odbił światło :)

      Usuń
  2. Dlatego nie myje okien czesciej niz 2x do roku i nigdy nie na swieta:O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w sumie za często się za to nie zabieram, ale chciałam zdążyć jeszcze przed tymi największymi mrozami no i mam :D

      Usuń
  3. Paznokcie mają cudowny kolor.;) ale oko... jest tak rewelacyjnie pomalowane, że nabrałam ochoty na oh so special. A że jestem noga w makijażu, z chęcią zobaczyłabym tutorial tego makijażu. To mój faworyt ostatnich dni... naprawdę FANTASTYCZNY;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To makijaż naprawdę najprostszy z możliwych :) Postaram się zrobić jakiś mały krok po kroku :) Dziękuję :)

      Usuń
  4. No no no. Widzę, że zapału do pracy ci nie brak. Spodobał mi się ten błyszczyk z Bell. Zastanawiam się, czy kolor bardzo różni się od My favourite milkshake z Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi porównać bo tego z Essence nie mam, ale wydaje mi się, że są dość podobno, patrząc na zdjęcia tego drugiego :)

      Usuń
  5. Piękny mejkap i lakier do pazurków! Szminkę Essence, którą pokazałaś też mam, w ogóle świetne są :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Szminki się dobrze zapowiadają, po tej jednej mam ochotę na więcej :)

      Usuń
  6. Makijaż oka jak dla mnie idealny:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprostsze rozwiązania są najlepsze ;)

      Usuń
  7. I mnie ogarnia powoli świąteczny szał. Też zaczęłam od porządków :D
    Piękny makijaż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko ja już "poczułam magię". Dzisiaj kupiłam światełka co by je omotać dookoła okna, mam nadzieję, że sąsiedzi mnie nie zabiją śmiechem :)

      Usuń
  8. Wear Berries jest boski! Kupiłam do na mikołajowy prezent, dla siebie tez chciałam, niestety był tylko jeden... Będę polować! :D
    U mnie też były porządki, pół garderoby przekopałam i zrobiłam czystkę ubraniową, również wyciągając pudło z szalikami, czapami i innymi na światło dzienne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ubraniach też by mi się przydała czystka, ale co się do tego zabieram, to i tak nie potrafię się rozstać z tym, z czym powinnam :D

      Usuń
  9. lakier wydaje mi się podobny do Exclusive Blue z serii FYC :)

    śliczny makijaż :*

    OdpowiedzUsuń
  10. jeśli chodzi o malowanie wszelakie to mnie taki leń dopadł że ostatnio używam tylko tuszu i podkładu, no i może ewentualnie bronzera;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio za wiele okazji do konkretniejszego malowania nie mam i tak się przyzwyczaiłam, że nawet jak się trafi okazja to mi się nie chce :D

      Usuń
  11. Nigdy nie miałam przyjemności używania żadnych produktów JOKO ale tak zachęcająco opisałaś ten lakier że mam na niego ochotę choc lakierków to mi nie brakuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta nowa seria jest naprawdę piękna, kilka kolorów do mnie woła głośno i chyba się w nie zaopatrzę :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Paznokcie trochę zrujnowane przez te wszystkie środki czystości, więc znowu spiłowane na zero niestety :/

      Usuń
  13. Piękny makijaż wykonany Oh Special! :)
    Genialny pomysł z wieszakiem, ja preferuję pudełka, każdy szalik mam idealnie złożony. Lekki pedantyzm ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie bym po tygodniu skończyła ze składaniem dlatego wolę wieszać :D

      Usuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...