WoleProstoHeader

19 paź 2013

O podkładzie, który zdetronizował wszystkie inne, przypadkiem

Wczoraj na fb zapowiadałam, że dzisiaj pojawi się recenzja mojego podkładowego objawienia. Zgodnie z zapowiedzią - przed Wami prezentacja niepozornego, zamkniętego w średniej urody tubce podkładu, którego właściwości zaskoczyły mnie tak bardzo, że na bok odstawiłam wszystkie inne napoczęte fluidy i bb kremy. Ostrzegam, że będzie dużo zdjęć i dużo ochów i achów, więc jak ktoś cierpi na przesyt słodkości to odradzam czytanie (choć brokatu i jednorożców nie będzie, o to możecie  być spokojne).


Krem początkowo zapakowany był dodatkowo w kartonik, ale ten dość szybko poszedł do kosza. W środku siedziała sobie miękka tubka, pstrokata i najzwyczajniej w świecie niezbyt ładna. Kosmetyk powędrował na dłuższy czas do szuflady, a ja zdążyłam o nim nawet po części zapomnieć. Dostałam dwa takie podkłady i jeden sprezentowałam siostrze, która po jakimś czasie coś tam bąknęła, że fajny i że go lubi. Z ciekawości odkopałam go z podkładowej czeluści, spróbowałam i...od tamten pory się nie rozstajemy :). 


Kosmetyk ma długą nazwę - Multifunkcyjny antybakteryjny krem BB lekki krem + puder. Producent obiecuje nam nawilżenie, matowienie, wygładzenie, maskowanie niedoskonałości, wyrównanie kolorytu skóry i przy tym wszystkim - naturalny wygląd. Jak nigdy w takie rzeczy nie wierzę, bo co za dużo to niezdrowo, tak tutaj, z ręką na sercu - to wszystko prawda. Krem ma niesamowicie przyjemną konsystencję, dość gęstą i bardzo kremową. Świetnie się go aplikuje na skórę, najlepiej sprawdzają się tu po prostu palce, ale i pędzle i jajo bb również dają radę. Mimo, że mam cerę suchą, to nawet jeśli nie użyję wcześniej normalnego kremu, podkład rozprowadza się bezproblemowo, a sam podkład można uznać za wystarczająco treściwy. Skóra po użyciu jest gładka, miękka, zaryzykuję nawet określenie nawilżona. Koloryt jest wyrównany, niedoskonałości zamaskowane, pory mniej widoczne. Krycie określiłabym jako średnie w kierunku mocnego, ja nie używam już dodatkowo korektora, chyba, że robię bardzo mocny makijaż oczu, to wtedy nakładałam odrobinę korektora pod oczy. Wykończenie nie jest może stricte matowe, ale bardziej...satynowe? Przy cerach mieszanych czy tłustych matujący puder sypki czy prasowany może być koniecznością, ja używam pudru fixującego bardziej z przyzwyczajenia niż konieczności. Odnośnie naturalnego wyglądu - z tym też się zgodzę, nawet gdy nałożę grubszą warstwę czy dwie cienkie, podkład nie tworzy maski, nie wchodzi w pory czy zmarszczki, rzeczywiście wygląda bardzo naturalnie. Trwałość również mnie zadowala - bez pudru utrwalającego trzyma się nieco krócej, ale i tak wystarczająco długo. W ciągu dnia nie warzy się, nie ściera. W żaden zły sposób nie wpłynął  na stan mojej cery - nie zapchał, nie wysuszył, nie podrażnił. 


Tak jak wspomniałam już wcześniej - opakowanie jest po prostu koszmarne, ale biorąc pod uwagę, że kosmetyki Under Twenty skierowane są raczej do nastolatek, nie czepiam się o to aż tak bardzo, choć sama osobiście preferuję inną estetykę. Tubka jest spora, ma aż 75 ml, to chyba jedna z większych podkładowych objętości z jakimi się spotkałam. 
Podkład występuje w dwóch wersjach kolorystycznych - 01 i 02. Ja mam odcień jaśniejszy i jest to naprawdę dobrze dopasowany do mojej cery kolor. Jest bardzo jasny, myślę, że wszystkie bladziochy będą z niego zadowolone, zwłaszcza, że podkład nie ma w zwyczaju ciemnieć po nałożeniu na skórę. Określiłabym go jako bardzo jasny beż z delikatnymi żółtymi (waniliowymi?) podtonami. 


Jak wygląda na twarzy pokazywałam Wam już wczoraj na facebooku, ale gdyby ktoś nie widział to wklejam i tu. Na skórze mam tylko jedną cienką warstwę podkładu Under Twenty, nie użyłam ani korektora ani pudru wykończającego.


Podsumowując -jest to jeden z lepiej wyglądających na mojej twarzy podkładów. Moja sucha skóra go bardzo polubiła i przede wszystkim właścicielkom takim cer bym go polecała. Jednak niech nie zraża Was, jeśli macie cerę tłustą czy dojrzałą - rażący napis Under Twenty może zniechęcać (albo przynajmniej powstrzymywać przed zakupem), a to błąd. Ostatnio poleciłam ten podkład mojej cioci, która jest posiadaczką skóry tłustej i dojrzałej i następnego dnia dzwoniła do mnie wychwalając ten kosmetyk pod niebiosa :). Także - nie ma reguły. Jeśli dodać do tego dużą pojemność (przypominam 75 ml) i bardzo przystępną cenę (około 15 zł), wychodzi, że trafiłam na prawdziwą perełkę. 

Pozdrawiam,
Panna Joanna

59 komentarzy:

  1. Mam ciemniejszy odcień, kryje dobrze, ale wydaje mi się, że mam po nim więcej niedoskonałości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ma w składzie coś co Ci nie służy, bywa i tak :)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wygląda na buzi! Ja też go mam, ale na razie czeka na swoją kolej ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już się doczeka premiery to daj znać jak się sprawdził :)

      Usuń
  3. Szczerze mówiąc dla mnie jest zupełnie przeciętny;). Na mojej skórze szału nie robi;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, zależy jaka skóra :) U mnie praktycznie sam maluje :D

      Usuń
  4. mam go, ale jeszcze go nie otwierałam :) ale mnie zaintrygowałaś! chyba zaraz go otworzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go otworzyłam z czystej ciekawości i jestem w nim zakochana : ))

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że posłuży Wam równie dobrze jak mi :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, lubię się dzielić takimi perełkami :)

      Usuń
  6. właśnie ostatnio nad nim myślałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jesień/zimę będzie idealny, więc może warto się skusić?:)

      Usuń
  7. Wnosząc ze zdjęcia - faktycznie Ci służy! Dobrze mieć taki podkładowy ideał :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam sporo podkładów, które lubię, ale ten jest taki...no w sam raz :)

      Usuń
  8. Fajnie jak coś jest tanie i dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie :D Oby więcej takich kosmetyków się pojawiło na liście tanie i dobre :)

      Usuń
  9. Muszę przyznać , że wygląda super. Ja ostatnio też znalazłam nieoczekiwanie ulubieńca w bb garniera ale do cery mieszanej .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie nieoczekiwane znalezienie perełki jest najlepsze :) Ja kosmetyki Under Twenty omijałam w drogerii i nawet nie wpadłabym na to, żeby kupić taki podkład, a tu proszę :)

      Usuń
  10. Spodziewałam się, że kolor jasny będzie taki średni a tutaj proszę miłe zaskoczenie, też mam cerę suchą, więc pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jasność jasnego odcienia też bardzo zdziwiła, z reguły wśród drogeryjnych półek raczej ciężko znaleźć tak jasne podkłady :)

      Usuń
  11. Właśnie rozglądam się za jakimś podkładem i czuję się skutecznie skuszona tym :)
    Jak tylko znajdę go w drogerii na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znajdziesz i że będzie Ci służył :)

      Usuń
  12. Ostatnio trzymałam go w ręku, ale nie wzięłam... Akurat nie było testerów, więc nie byłam pewna co do koloru, szukam też czegoś z wyższym filtrem (ten ma 15 SPF chyba tak?), poza tym zwrot krem + puder kojarzy mi się ze znienawidzonym kremem od Nivea ;) ale po przeczytaniu tego posta naprawdę mam ochotę go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jaki on ma filtr, ale ta 15 mi coś świta w głowie ;) Kolory są naprawdę niezłe, ten jasny jest naprawdę jasny, a ciemniejszy nie jest pomarańczowy :)

      Usuń
  13. ja mam ciemniejszy odcień i po prostu go kocham :D przestałam testować jakiekolwiek kremy bb, bo dla mnie ten jest ideałem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku on przebił nawet kilka azjatyckich bebików, oprócz tego Revlona i kilka innych naprawdę sprawdzonych podkładów :)

      Usuń
  14. Najbardziej zachęciło mnie zdjęcie Twojej twarzy. Jeśli ten BB rzeczywiście tak kryje, nie przerabiałaś zdjęcia, to chyba skuszę się na niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie twarzy jest całkowicie surowe, nawet go nie rozjaśniałam ani nie poprawiałam kontrastu jak to zwykle robię :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie jestem sama w swoich zachwytach :)

      Usuń
  16. Mam i to takie małe odkrycie roku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, możemy sobie przybić piątkę :))

      Usuń
  17. Zastanawiałam się nad nim, jednak moja skóra dość mocno się przetłuszcza, więc nie jestem pewna, czy nawet z pudrem da radę. Ale może się skuszę, a jeśli się nie sprawdzi - oddam mamie bądź siostrze.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć, bo ja mam skórę daleką od skłonności do błyszczenia, ale wiem, że moja ciocia właśnie, której ten podkład poleciłam, ma skórę zdecydowanie tłustą i nie narzeka na niego :)

      Usuń
  18. Mam go ale jakoś długo go nie używałam chodź fajnie sprawował się na mojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a ja go głupio odłożyłam na bok, nie sprawdzając wcześniej ;)

      Usuń
  19. Widząc go na półce na pewno nie wpadłbym i w oko,ale u Ciebie wygląda super :) chyba kiedyś go kupię,choć póki co mam 4 podkłady w użyciu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo, pewnie minęłabym go w drogerii, jakoś design jednak nie przyciąga mojego wzroku.

      Usuń
  20. no proszę,taki niby niepozorny a tu taki hit :) ja mam tłustą cerę więc nie wiem...ale pooglądam jak go gdzieś spotkam w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, cery są różne ;) Może akurat się sprawdzi, nie ma się co zniechęcać, tym bardziej, że ogólnie chyba podkłady gorzej się sprawują na tłustej cerze :)

      Usuń
  21. Moja przyjaciółka swego czasu zachwalała ten podkład. Na jej twarzy wygląda rewelacyjnie. Czasem wśród produktów skierowanych do młodzieży można znaleźć prawdziwe perełki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz chyba ogólnie będę przychylniejszym okiem spoglądać w stronę Under twenty :)

      Usuń
  22. Jak wykończę Wake Me Up'a to się mu przyjrzę, bo więcej niż 2 podkładów nie potrzebuję, a coś konkretniejszego na zimę mi się powinno przydać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że on na zimę będzie miodzio, bo on taki gęstszy raczej i niemalże kremowy :)

      Usuń
  23. Kusisz :) Zastanawiałam się nad podkładem na zimę, bo minerałki trochę za "lekkie" mogą być na mrozy. Przyzwyczaiłam się już do naturalnego wyglądu więc trochę przeraża minie wizja tapety, ale ten wygląda zachęcająco :) Już go namierzyłam w internetowej aptece i teraz biję się z myślami: Kupić-nie kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skusiłam się i jestem zadowolona :) Dodatkowo odkryłam jeszcze jedno zastosowanie- używam go również jako bazy pod cienie. Ładnie kryje naczynka na powiece i wyrównuje koloryt a cienie nie rolują się i nie migrują przez kilka godzin, a muszę dodać że mam taki typ powieki że nawet najlepsze cienie bez bazy rolują mi się w załamaniu powieki już po pół godziny.
      Za taką cenę to porostu ideał :) szczerze polecam.

      Usuń
  24. Też go mam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja akurat poszukuję czegoś matującego, bo nawet oryginalne kremy (matujące) BB nie dają rady z moim świeceniem... Więc z miłą chęcią wypróbuję to cudo... Dostępny jest w Rossmannie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dostępny jest w Rossmannie, widziałam go też w Hebe :)

      Usuń
  26. Macałam go u koleżanki, na następny raz wybiorę się do niej bez mejkapu w celu większych testów. Ona też pełna zachwytu wychwala go pod niebiosa ;) Kto wie, może i mi podpasuje do dziennego wyglądu w stylu nude.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto sprawdzić, zwłaszcza jak masz możliwość wypróbowania przed zakupem :)

      Usuń
  27. no proszę, a myślałam, że to przeciętniak, a tu taka niespodzianka :)) czas się skusić :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...