WoleProstoHeader

11 wrz 2013

Się kwaszę!

Koło kwasów chodziłam już dość długo, jednak najpierw albo brakowało mi odwagi na tego typu eksperymenty, a jak już w końcu ją w sobie znalazłam, to okazywało się, że lato trwa w najlepsze i z kwasami muszę poczekać. Wczoraj jednak stwierdziwszy po wieczornym spacerze z psem, że ewidentnie nadeszła jesień i jakoś tak zimno i na pewno będzie padać (no i pada!), odpakowałam pudełko z peelingiem kwasowym firmy Le'Maadr i przystąpiłam do działania. Kosmetyk nałożyłam zgodnie z zaleceniami producenta, jednak przytrzymałam go odrobinę dłużej - około 10 minut. Zabieg mam zamiar powtarzać codziennie przez najbliższe dwa - trzy tygodnie, więc początkiem października możecie spodziewać się recenzji. Przyznam, że liczę na to, że peeling faktycznie zdziała takie cuda, jakie miałam okazję wyczytać na blogach, bo moja cera po lecie jest w naprawdę fatalnej kondycji. Przez ostatnie dni katowałam ją miękką, górską wodą, a moja skóra bardzo agresywnie reaguje na wszelkie zmiany wody, więc na dzień dzisiejszy wyglądam jak muchomor. Sporo krostek, cała masa piegów od ostatniego wrześniowego słońca łapanego na górskich szczytach i wiele innych atrakcji. 



Znacie ten kosmetyk? Używacie kwasów? Chętnie poczytam Wasze wszelkie wskazówki, z racji tego, że to mój pierwszy raz :)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

39 komentarzy:

  1. Pamiętaj o kremie z SPF50, by uniknąć przebarwień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filtrów używam na co dzień, więc z tym nie będę mieć problemu :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Przede mną drugi dzień, koleżanka mi opowiadała, że już po drugim razie widziała efekty, więc mam nadzieję, że te 2-3 tygodnie będę mogła napisać same peany pochwalne :D

      Usuń
  3. Tego produktu nie znam, ale używałam kwasów przez jakieś 3 miesiące i na razie mam mieszane uczucia. W moje łapy wpadł krem z Pharmacerisa z kwasem migdałowym 5%. Na początku działał całkiem nieźle, ale potem mimo stosowania efekty całkowicie zanikły, tak na prawdę patrząc z perspektywy czasu nie zrobił nic :P Planuję więc na zimę kupić coś mocniejszego, a na razie mam w planach wykonać tonik z kwasem mlekowym, bo zalega u mnie w lodówce i tak sobie wymyśliłam, że go zużyje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na te kremy (5 i 10) chciałam się skusić, ale powstrzymało mnie sporo opinii o tym, że działają dość krótkotrwale, widać coś w tym jest :) To mieszaj, mieszaj i działaj :D

      Usuń
  4. Ja kwasze sie na spokojnie, Bioderma Sebium Global i poki co sprawdza sie super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On chyba z tego co kojarzę faktycznie jest spokojny, w sensie małe stężenie ma :) Nie miałam przyjemności sprawdzić na sobie ;)

      Usuń
  5. Jest mega- jeśli Cię nie podrażni (szczególnie w pierwszych dniach), to działa naprawdę dobrze! Niesamowicie spłyca zaskórniki, naprawdę wyrównuje koloryt cery i ujędrnia- ja obserwuję działanie tego specyfiku na skórze mojej mamy - ze względu na to, że 'wysokie stężenia' kw. glikolowego są zakazane w ciąży oddałam jej swoje 2 tubki (promo w Superpharmie:) i bacznie obserwuję... po ciąży na pewno do niego wrócę, szczególnie, że mimo spf50+ jakichś przebarwień się pewnie nabawię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli robi to wszystko na czym mi najbardziej zależy :) Dzięki za taki entuzjastyczny opis, aż nie mogę się doczekać efektów na sobie!:)

      Usuń
  6. Ja używam kwasu migdałowego raz na tydzień i moja skóra nie jest zachwycona, ale ja owszem :D Kwasy zmuszają skórę do regeneracji i nie ma co się ich obawiać :) Działanie mają świetne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten produkt i bardzo go lubiłam. Myślę o ponownym jego zakupie. Jeśli jesteś zainteresowana polecam Ci poczytać moją recenzję na jego temat :

    http://cococollection.blogspot.com/2013/02/moja-kuracja-z-kwasem-glikolowym.html

    OdpowiedzUsuń
  8. To będziemy się w czwartek w trójkę kwasić, bo Gosia już zaczęła i Ty też, a ja właśnie jutro zamierzam :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wszystkie trzy będziemy w końcu piękne :P

      Usuń
  9. Ciekawa jestem twojego końcowego raportu:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie raport ze zdjęciami z dużym zoomem na wszystkie niedoskonałości ;)

      Usuń
  10. Ja miałam tylko kwasy u kosmetyczki, jakieś wrzątki wysokoprocentowe kwasowe na twarzy, ale nic mi nie pomogło.. I teraz mam trochę uraz do jakichkolwiek kwasów, aczkolwiek czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy "wysokoprocentowych wrzątkach kwasowych" aż zabolała mnie twarz... ;)

      Usuń
  11. tez jestem ciekawa jak zadziała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem już po 3 dniach i nieśmiało mogę powiedzieć, że chyba coś działa :D

      Usuń
  12. ja bym nie wydłużała czasu podczas pierwszych aplikacji bo może to niekorzystnie zadziałać na naszą skórę, dopiero później jak już się nieco buzia przyzwyczai;)

    jest to produkt do stosowania codziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to produkt do codziennego stosowania :)

      Usuń
  13. tez się kwaszę :)
    serum z kwasem migdałowym z BU
    ostatnio przeżywam intensywne złuszczanie i skóra nie wygląda najlepiej :D wylinka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie czekam na tę wylinkę, ale czytałam, że przy tym peelingu przebiega ona bardzo delikatnie, ciekawe więc czy w ogóle ją zauważę :D

      Usuń
  14. Z chęcią poczytam bo przymierzam sie do kwasów już od lata:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Parafina, dla mnie odpada :(
    Pozdrawiam i zapraszam na sierpniowych ulubieńców, w których występuje tonik z kwasem, więc może się zainteresujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja parafiny też nie toleruję, ale w sumie ten produkt nakładam na maks. 15 minut i zmywam, więc może mnie nie wypryszczy :)

      Usuń
  16. Tego kosmetyku nie znam, ale uzywam regularnie kwasu migdałowego. Robie sama tonik, lub smaruje sie kremem Pharmaceris Almond Peel 10%. Stosowany odpowiednio wraz z mocnym nawilzaniem naprawde pomaga mojej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ja też będę zadowolona z efektów :)

      Usuń
  17. U mnie przygoda z kwaszeniem dopiero się zacznie mam zamiar zacząć od miniaturki tonika z Clinique a potem krem z Pharmaceris:)jak podziałają to zobaczymy co wybiorę w dalszej kolejności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem z Pharmacerisa znam, z opowieści co prawda, ale sporo o nim słyszałam, natomiast tonik z Clinique - nie znam :) Daj znać jak się sprawdzą :)

      Usuń
  18. Jeśli masz krostki, zadrapania lub skaleczenia zabezpiecz skórę wazeliną/tłustym kremem, możesz też okolice nosa, usta i oczodoły wysmarować w celu ochrony delikatnej skóry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wpadłam w sumie na to...ale te wszystkie krostki, które 3 dni temu miałam w pełnym rozkwicie, teraz po 3 dniach kwaszenia niemal całkowicie zniknęły, więc nie ma źle ;)

      Usuń
  19. Nigdy nie widziałam tego, ani nie czytałam. Ale bardzo jestem ciekawa jakie będą efekty, więc czekam na efekty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę :) Specjalnie narobiłam masę zdjęć z przybliżeniami na wszystkie możliwe "cosie" na mojej twarzy :)

      Usuń
  20. bardzo podoba mi się twój blog <3
    agrestaco6.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...