WoleProstoHeader

24 sie 2013

Leniwa sobota, czyli post zakupowy

Jest sobota, więc dzisiaj będzie na leniwie. Wpadłam ostatnio do Hebe z racji tego, że akurat byłam w pobliżu - nie było więc siły, żebym chociaż nie zajrzała do środka. Trafiłam na wyprzedaż w szafach Catrice (wycofywane produkty przecenione na 7,99 zł) i Essence (3,99 zł). Pooglądałam, pomyślałam i w końcu nie zdecydowałam się na nic (pewnie gdyby w Hebe była druga szafa Essence to bardziej bym poszalała). Za to spotkało mnie wielkie szczęście w postaci niemal pełnego limitkowego standu z My&my ice cream. Przypomniałam sobie od razu te miliony pochlebnych recenzji skierowanych w stronę rozświetlających kulek i bez większego namysłu wpakowałam je do koszyka. Żeby pełni szczęścia stało się zadość, jeszcze raz wpatrzyłam się w szafę i zobaczyłam matowe błyszczyki z limitki Guerilla Gardening. Tu co prawda trafiłam na dziurę w głowie i nie mogłam sobie nic konkretnego na ich temat przypomnieć, ale że kolory wyglądały zachęcająco - wzięłam. Zupełnie przypadkiem trafiło do mnie masełko z Nivei w wersji Vanilla&Macadamia - nie łudziłam się, że jeszcze zostały jakieś sztuki w okolicznych Biedronkach, ale trafiłam na pełne pudło. Mam już wersję malinową, kupioną dość dawno w Rossmannie i jestem z tego masełka bardzo zadowolona, na tyle, że zużyłam już prawie całą puszkę, więc długo się nie zastanawiałam, tym bardziej, że cena była sporo niższa niż we wspomnianym Rossmannie. 

Kulki z miejsca mi się spodobały - nie dość, że opakowanie jest po prostu urocze, same kuleczki prezentują się bardzo ładnie, to jeszcze efekt na twarzy jest dokładnie taki, jaki chciałam żeby był. Kulki nadają się do nakładania na całą twarz - spokojnie mogą zastąpić puder wykończeniowy, skóra jest po ich zastosowaniu rozświetlona, ale nie świecąca. Kulki na szczęście są dość twarde i niepylące, ale jednocześnie bardzo łatwo nabrać je na pędzel. Zapowiadają się naprawdę dobrze, mam nadzieję, że będzie mi się ich przyjemnie używało :)




Błyszczyki też już zdążyłam wypróbować i nawet uwieczniłam te próby na zdjęciach - z różowym na pewno się nie będę rozstawać na co dzień, a czerwień zostawię na większe okazje. Oba nakłada się bezproblemowo, gładko suną po ustach, równo się rozprowadzają i nie włażą w załamania. Trwałość całkiem przyzwoita, w różowej i piłam i jadłam i zjadła się tylko odrobinę, a kolor na ustach i tak został, także jestem całkiem zadowolona w tym względzie. Mają wygodny aplikator, nabierający wystarczającą ilość produktu. Bardzo podoba mi się też zapach - lekko budyniowy? Dość intensywny, ale po nałożeniu na usta, po chwili znika.
O masełku wiele nie ma co pisać - pachnie bardzo przyjemnie, dobrze nawilża usta. Jest miękkie i nie ma problemu z nabraniem go na palec. Lekko rozjaśnia usta, podobnie jak wersja malinowa. Dobry nawilżacz do ust za nieduże pieniądze. 
Życzę miłego weekendu i zmykam zrobić sobie cotygodniowe, sobotnie spa :)
Pozdrawiam,
Panna Joanna

75 komentarzy:

  1. Piękny kształt ust posiadasz panno Joanno :) szczególnie górną wargę!

    Bardzo mi się podoba ten różowy odcień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh dziękuję :) A ja swoich ust strasznie nie lubię :D

      Usuń
  2. Na kuleczki mam ochotę, ale jakoś nie po drodze mi do drogerii, różowy błyszczyk mam i uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny jest nie? Dawno żaden róż mnie tak nie oczarował :)

      Usuń
  3. Rzeczywiście odcień piękny a mnie szczególnie w tym poście urzekły kuleczki:) Są cudne:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie ładne, że aż się przyjemnie patrzy :)

      Usuń
  4. takie kuleczki są teraz w asortymencie Kobo, chyba się na nie skuszę. Macałam w Naturze i efekt bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z Kobo widziałam na razie tylko na plakatach, ale jak będę w Naturze w najbliższym czasie to je pooglądam :)

      Usuń
  5. Każdy kusi tymi kuleczkami z Essence a ja jakoś nie jestem do nich przekonana :P

    OdpowiedzUsuń
  6. W mojej Naturze nadal jest vintige district z essence... take o ice cream nie mam co marzyc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natury są przeważnie zacofane pod względem limitek :)

      Usuń
  7. Aż zerknę na te kuleczki będąc na zakupach. Na zdjęciach wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej zazdroszczę tych kuleczek :)) choć i błyszczyki są prześliczne :) to masełko Nievea mam w wersji Original i również lubię :)szkoda, że nie mam dostepu do tej limitki Essence :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko mi musi pachnieć, więc ja celowałam w te smakowite :)) A w Hebe trzeba oglądać bo np. błyszczyki są z jakieś starszej limitki :)

      Usuń
  9. Aśka weź mi te kulki, bo w Bytomiu nie było, dałabyś radę? :> do Gliwic mam niedaleko, a wycieczkę bym mogła zrobić. Ja dorwałam tylko róż. :( a mam czerwoną matową pomadkę z tradycyjnej serii i ją lofciam :P daj znać na fejsie jak coś, ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurdee, szkoda, że nie widziałam tego komentarza wcześniej ;/ Jutro będę na mieście to zerknę, jak będą to wezmę i się odezwę :))

      Usuń
  10. Ooo te kulki to mi się marzą, ostatnio ich szukałam, ale w dwóch szafach Essence były wszystkie wykupione :( Błyszczyki piękne, a masełko znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie szukałam, bo wiedziałam, że na pewno poznikały od razu, a tu takie zaskoczenie - przeznaczenie nas skierowało ku sobie :D

      Usuń
  11. Napisałam do Ciebie na email, jak znajdziesz chwilkę to odpisz będzie mi miło ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. usta w obu wersjach są super, też chcę to masełko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełka są obecnie w Biedronkach za jakieś 7 (?) złotych :)

      Usuń
  13. zrobiłaś mi wielką ochotę na te kulki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe te kolory błyszczyków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, takie wyraźne, ale klasyczne :)

      Usuń
  15. mission flower i kulaski wyglądają cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mission flower chętnie dokupiłabym jeszcze jeden, bo wiem go zmęczę do końca :D

      Usuń
  16. masełko z Nivei mam takie samo, rewelacyjnie pachnie mmmm ;)) Świetne kolory na ustach!

    OdpowiedzUsuń
  17. czerwona pomadka wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Masełka Nivea ja mam już dość, nie mogę go już zużyć po prostu, męczy mnie (nie lubię chyba masełek do ust ) :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty? Ja mam nawyk, że się kilka razy dziennie nim smaruję, więc mi schodzi szybko :)

      Usuń
  19. Czerwony błyszczyk jest cudowny. Przy następnych zakupach, muszę na niego zerknąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bardzo ładnie wygląda na ustach i jest przyjemny we współpracy :)

      Usuń
  20. ojjj essence bardzo zazdroszczę!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiło się jak ślepiej kurze ziarno :P

      Usuń
  21. Ładna ta czerwień i kuleczki też bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bardzo się cieszę, że na nie trafiłam :)

      Usuń
  22. śliczne są te kuleczki, ale pewni miną lata świetlne zanim dotrą do natury w moim mieście, albo wcale nie będzie tej limitki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta limitka do Hebe weszła, na Naturę bym nie liczyła niestety...

      Usuń
  23. A jaki masz lakier na paznokciach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno mini Virtual, ale numerka nie umiem znaleźć...

      Usuń
  24. Kuleczki świetne ! Masełko z Nivei mam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. właśnie kupiłam karmelowe masełko:) kuleczki piękne pastele:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to karmelowe faktycznie pachnie karmelem??

      Usuń
  26. Tak mnie kusiła ta Nivea, jak była w promocji w biedronce i choć poszłam pierwszego dnia promocji, już mi wykupiły malinowe : C ciekawi mnie jak to pachnie :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To malinowe pachnie jak malinowa mamba :D To pachnie faktycznie jak macadamia, ale jednak chyba z przewagą wanilii :)

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. Polecam zajrzeć do Hebe w takim razie :)

      Usuń
  28. fajne zakupy:) w mojej szafie essence zero wyprzedaży;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze zrobią? Zanim wejdą nowości to jeszcze trochę czasu zostało :)

      Usuń
  29. Świetne zakupy, piękny jest ten błyszczyk czerwony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że czerwień wyrasta na faworyta w komentarzach :)

      Usuń
  30. Widzę zakupy udane :) Swietnie wyglądają te kuleczki Essence :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajne te kuleczki, ten różowy błyszczyk też mi się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny jest na co dzień, tak fajnie ożywia twarz :)

      Usuń
  32. Kuleczki rozświetlające są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są fajne bo można je na całą twarz spokojnie nałożyć :)

      Usuń
  33. Odpowiedzi
    1. To się spiesz z zakupem, bo schodzą ;)

      Usuń
  34. Uwielbiam te masełko :) też kończę pierwsze opakowanie i na pewno skuszę się na następne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się skusiłam, zdecydowanie wolę je niż Carmexa ;)

      Usuń
  35. to czerwone cudo to błyszczyk?! dawno nikt mnie tak skutecznie nie zachęcił do zakupów - lecę do Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczyk, ale matowy :) Znaczy nie zostawia takiej lepkiej, błyszczącej warstwy jak błyszczyk, ale nie jest też tak tępe jak szminka :)

      Usuń
    2. czyli ideał pomiędzy :) dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  36. jak ma się konkurs z peelingiem do stóp ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mocne kolorki mają te błyszczyki. Muszę zarknąć czy są inne odcienie, bo ja jestem raczej taka "nude":)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...