WoleProstoHeader

15 sie 2013

Konkurs - wygraj peeling do stóp!


Słyszałyście już o peelingu do stóp w...skarpetkach? Magic Foot Peel to firma, która oferuje właśnie taki kosmetyk - 7 dniowa kuracja ma na celu złuszczenie całego martwego naskórka, a stopami gładkimi niczym pupa niemowlaka mamy cieszyć się przez kolejne 7 tygodni. Co o produkcie pisze producent?
"7-dniowa kuracja dla stóp Magic Foot Peel zawiera aktywny kompleks na bazie kwasów owocowych, który złuszcza nadmiernie zrogowaciały naskórek. Wspomaga odnowę i wygładzenie skóry stóp. Zaletą kosmetyku jest wpływ kwasów o działaniu złuszczającym. Odpowiedzialne są za to kwasy: glikolowy, mlekowy, salicylowy, cytrynowy i mocznik.
Jak działają skarpetki Magic Foot Peel? Wygodne w użyciu skarpetki, założone na około 90- 120 minut pozwalają na relaks, lub wykonanie dodatkowych czynności domowych. Kolejne dni to czas samoistnego złuszczania naskórka i doprowadzanie stóp do gładkiej postaci. Po 7 dniach znikają uporczywe nagniotki i zrogowacenia naskórka, a przez kolejne 6-7 tygodni zachowują piękny i zdrowy wygląd. Zawarte środki nawilżające powodują, że skóra nie będzie przesuszona po złuszczeniu, ale miękka i delikatna. Wpływ na to mają kolagen, kwas hialuronowy, wyciąg z aloesu oraz ekstrakt z ogórka."
Ja sama nie miałam jeszcze przyjemności używania  tych peelingujących skarpetek, dopiero dotarło do mnie moje opakowanie, ale jestem strasznie ciekawa efektów. Moja skóra na stopach jest problematyczna, ostatnio te problemy się mocno nasiliły - moją największą zmorą są pękające pięty i bardzo konkretnie narastający naskórek. Moja pielęgnacja opiera się głównie na tarkach, pilerkach i tym podobnych, ale i to nie zawsze pomaga. Skarpetkom Magic Foot Peel stawiam więc bardzo wysoko poprzeczkę i mam nadzieję, że sobie poradzą i moje stopy w końcu uzyskają upragnioną miękkość. Na razie odkładam zrobienie zabiegu, z racji tego, że stopy przez kilka dni (w recenzjach czytałam, że nawet do dwóch tygodni) się łuszczą, zrzucając "starą skórę", a jednak sezon na noszenie okrytych butów trwa w najlepsze i nie chciałabym paradować w trampkach, gdy temperatura znów przekroczy 30 stopni ;) 

Nie przeciągając - mam dwa zestawy takiego peelingu również dla Was! 


Co wystarczy zrobić? Warunkiem udziału w konkursie jest obserwowanie bloga oraz odpowiedź na pytanie konkursowe. W komentarzach pod tym postem napiszcie pod jakim nickiem mnie obserwujecie, na jakiego maila wysłać informację o wygranej oraz oczywiście - odpowiedź na pytanie. Udział w konkursie mogą wziąć osoby pełnoletnie, nieletnie powinny mieć zgodę rodzica/opiekuna. Wysyłka odbywa się jedynie na terenie Polski. Konkurs trwa od dzisiaj (15.08.2013 r.) przez tydzień, czyli do 22.08.2013 r. Wyniki ogłoszę w ciągu trzech kolejnych dni. Fundatorem nagród jest firma Magic Foot Peel, nagrody są dwie - dwa skarpetkowe peelingi, po jednym dla każdej zwyciężczyni, o wartości 99 zł każdy. *

Pytanie konkursowe:
Jak dbasz o swoje stopy?

Chętnie poczytam o Waszych metodach walki ze stopami, może sama będę mogła wykorzystać jakiś pomysł :)

Do dzieła!:)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

*organizator zastrzega sobie prawo do zmiany regulaminu konkursu

33 komentarze:

  1. Obserwuję jak Magiel Codzienny, mój adres magiel.codzienny@gmail.com :)

    Jeśli chodzi o pielęgnację stóp, to raczej żadnych ekstrawagancji. Lubię kąpiele z różnymi dodatkami, ostatnio najczęściej od BingoSpa. Tarka + dobry peeling (używam ZiajaPRO). Ostatnio do kąpieli używam też startego na tarce 40% mydła Aleppo, bo do twarzy się niestety nie spradziło a stopy bardzo je polubiły :) Jeśli chodzi o kremy, to raczej Scholl lub Avon, w tej dziedzinie mam od lat faworytów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwuję jako: agniecha4791
    Mail: agniecha4791@interia.pl
    Moja pielęgnacja stóp to walka z wiatrakami......sole do zmiękczania, odmaczanie, ścieranie, kremowanie ....i tak w koło (taki mój prywatny dzień świstaka)..... bardzo lubię serię Nivelazione - fajne kosmetyki do pielęgnacji stóp.

    OdpowiedzUsuń
  3. obserwuję : insidiious
    mejl: gregoritta@interia.pl

    Zadbane stopy to u mnie druga najważniejsza rzecz (zaraz po zadbanych paznokciach. Priorytetem są kąpiele stóp, używam dużo płynów nawilżających (ostatnio postawiłam na Avon, całą serię kosmetyków do stóp), sole zmiękczające (sól do kąpieli prosto z wieliczki). Stosuję maski peelingujące, leżąc w wannie ze stopami w górze. Cudowny relaks ;) Nie używam metalowych narzędzi, dlatego stopy nie są spękane, w razie konieczności ścieram stwardniałą skórę pilnikiem do stóp, a potem wygładzam pumeksem. Co wieczór zaraz przed spaniem wsmarowuję w stopy krem Nivea, bądź Dove - ten drugi jest bardziej tłusty, lepszy więc dla stóp - nawilża stopy i sprawia że skóra staje się miękka, poddaje się naciskowi np. obuwia i nie pojawiają się znienawidzone chyba otarcia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwuję jako Kaś
    Landrusk@gmail.com
    Dbam podczas oglądania seriali, mocząc stópki w wodzie z solą, kosmetyczną lub nie, z dodatkiem jakiegoś aromatycznego oleju (dla umilenia), a potem standardowo w krem mocni nawilżajacy i skarpety, lub olejem kokosowy i masaż

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazwyczaj jest to moczenie w ciepłej wodzie z mydłem i ewentualnie jeśli są opuchnięte, z sodą, a następnie ścieranie martwego naskórka pumeksem. To wszystko po uprzednim zmyciu lakieru z paznokci, ścięciu ich i wyrównaniu, oraz po usunięciu skórek frezarką (używam modelarskiej na najwolniejszych obrotach XD). Po tym wszystkim maluję paznokcie, a wieczorem nakładam grubą warstwę kremu, ostatnio przypasował mi taki z rossmanna, intensywnie regenerujący albo coś. Moim faworytem jeżeli chodzi o kremy do stóp jest Propodia złuszczający do popękanych pięt.

    Obserwuję jako ivonizzle, ajwonizle@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Obserwuję cię jako: kosmetykibasi
    Mój mail: basia19962@op.pl

    Jak pielęgnuję swoje stopy? Dwa razy w tygodniu koniecznie 'mini spa dla stóp". Moczenie nóg w ciepłej wodzie z solą do kąpieli, usuwanie zbędnego naskórka przede wszystkim z pięt i głęboko nawilżający/natłuszczający krem. Do tego raz w tygodniu lub rzadziej pedicure. W zimę często nakładam grubą warstwę kremu na stopy i na to bawełniane skarpetki. Nóżki jak marzenie.
    Nie mam swoich ulubionych produktów, praktycznie z a każdym razem sięgam po coś innego, raz z lepszym skutkiem, raz niestety z gorszym.



    Co do tego produktu kilka dni temu opowiadałam mamie, że takie cudo już wymyślili. A kochana rodzicielka: "O, to dam ci jutro pieniążki, konieczni idź mi kup". Może będzie miała okazje przetestować, jeśli mi szczęście dopisze. :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Obserwuję jako Lady_M (kinga.woj19@wp.pl)

    Do pielęgnacji moich stóp używam tarki ( obecnie FussWohl) oraz kremu lub balsamu do stóp. Nie mam żadnego ulubionego, obecnie na zmianę stosuję balsam z FussWohl i krem No36. Kiedyś systematycznie robiłam również peeling stóp (Perfecta), ale teraz z braku czasu robię go sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Obserwuję jako Bella
    bellabeauty@wp.pl

    Mam bzika na punkcie stóp i staram się o nie bardzo dbać. Nie zasnę bez kremowania stóp. To mój wieczory rytuał :) Chociaż najfajniej jest wtedy, kiedy to chłopak robi mi masaż stóp. Wykorzystuję go najczęściej, jak się tylko da. Przyjemne z pożytecznym - relaks i pielęgnacja w jednym :-) A poza tym to standardowy pedikiur raz na tydzień, regularne kąpiele z dodatkiem soli, peelingi i kremowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obserwuję jako Ev
    Mail: carpediem91@o2.pl

    Jak dbam o stopy? Nie dbam za bardzo, i w tym właśnie problem. Dlatego pilnie potrzebuję tych skarpetek! ;) Tak szczerze, od czasu do czasu mam wielki zryw. Wtedy w ruch regularnie idzie fantastyczna tarka Scholla, stópki są moczone, peelingowane i co noc smarowane grubą warstwą odżywczych kremów, np. Planet Spa z kwasami AHA od Avonu (świetny!) lub masłem do stóp z Fusswohl, a na to idą skarpetki. Po takim intensywnym rozpieszczaniu, stopy przez kilka dni wyglądają dobrze, ale niestety mój zapał szybko gaśnie... Błędne koło - zaniedbane stopy wymagają dużo pracy, więc nad nimi nie pracuję, bo mi się nie chce. Nie są bardzo zabiedzone, w zasadzie prezentują się całkiem estetycznie, ale z pewnością łakną wygładzenia i nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Obserwuję jako: Aleksandra A
    hi.its.ola@gmail.com

    W domowej pielęgnacji stawiam na ziołowo-cytrusowe kąpiele które świetnie odświeżają, zmiękczają i działają na różne problemy oraz systematyczne masaże olejkiem arganowym (lub innym jeśli akurat go nie mam z reguły oliwa, Hipp lub Babydream). Zwykłe kremy się u mnie nie sprawdziły, wolę posmarować stopy olejkiem. Dobrze działa maść/ewentualnie krem z dużą zawartością mocznika np. Hasceral. Taki duet się u mnie dobrze sprawdza. Nie polecam zbyt częstego i mocnego złuszczania stóp pumeksem/frezarką bo wtedy naskórek narasta grubszy. Co nie znaczy że z tego rezygnuję :) To by było na tyle. Skromnie ale u mnie widać efekty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam jeszcze że zawsze chciałam sobie zrobić taki seans z kwasami ale to jest dla mnie trochę za droga inwestycja :) jestem pewna że kwasy dają najlepsze efekty i domowa pielęgnacja tego nie zastąpi niestety

      Usuń
  11. Obserwuję jako: Joanna K
    email: kidajoanna1388@gmail.com
    Odp: Oj mam podobny problem, żeby stopy prezentowały się latem naprawdę dobrze muszę minimum raz na tydzień poświęcić im ok. godziny intensywnej pielęgnacji. Czyli najpierw miednica pełna ciepłej wody z dodatkiem soli do kąpieli i tak moczę z 10 minut (w tym czasie zwykle piłuję pazurki u rąk), następnie wycieram i w ruch idzie porządna dwustronna tarka :) kiedy stopy są już gładkie wsmarowuję w nie sporą ilość kremu z solą iwonicką (kupiłam go w pijalni wód, gdy byłam w Iwoniczu, polecam). Potem przystępuję do paznokci:) w zimie zakładam na noc ciepłe skarpetki, żeby krem lepiej się wchłonął :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obserwuję jako: Agnieszka Wer...aka
    mail: agnieshkaa@o2.pl

    Co do pielęgnacji stóp. Ja mam cały rytuał z tym związany. Najpierw gorąca woda do miski, do niej dosypać pięknie pachnącej soli (różne, czasem relaksujące, czasem nawilżające, czasem jakieś jeszcze inne cuda), dołożyć do tego odrobinkę jakiegoś olejku (bez znaczenia, chodzi o to aby stopy lekko natłuścić) i tak siedzę w misce, od czasu do czasu traktuje je mocnym peelingiem i relaksuję się w ten sposób aż woda zrobi się chłodna. Wtedy biorę pumeks i rachu ciachu po martwym naskórku. Kiedy stopy już wytrę i są suche smaruję je specjalnym kremem do stóp i gotowe!

    Czytałam o tych "skarpetach" i wiem, że moje stopy po prostu o tym marzą i właśnie tego potrzebują! Pragnę! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. obserwuję jako roxi
    donuty@wp.pl

    Moje stopy mają strasznie twardy naskórek więc najpierw moczenie paręnaście minut w wodzie później stosuje kremy, maść z wit A, pumeks, ale bez efektu. Liczę na cud :D

    OdpowiedzUsuń
  14. obserwuję jako Przeszkoda
    e-mail: lullaby.for.you@gmail.com

    Problem z moimi stopami jest taki, że dbanie o nie to dla mnie mordęga, cokolwiek bym nie robiła nie mogę poradzić sobie ze stwardniałą skórą na piętach.
    Czasem wydaje mi się, że im bardziej o nie dbam (zdzieram, ścieram, smaruję, masuję, moczę i pryskam) tym w gorszym są stanie.
    Zazdroszczę Panu Sylwestrowemu, że nic nie robi ze swoimi, a ma je gładkie i miękkie :(

    OdpowiedzUsuń
  15. obserwuję: vesp007er (vesper lizbark)
    e-mail: karola_b@o2.pl

    Odp: Moje stopy są trudne, tak bym to określiła. Mimo to walczę na wiele sposobów. Bardzo ważnym elementem pielęgnacji moich stóp (oprócz standardowych zabiegów) jest moczenie ich w wodzie z dodatkiem różnych soli i olejków. Ponadto używam specjalnego dezodarantu do stóp, jest on świetnym rozwiązaniem szczególnie gdy zakładam "cięższe" buty. Jednakże uważam, iż najlepszym sposobem jest chodzenie BOSO, oczywiście w miarę możliwości :) np. na wakacjach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. obserwuję jako Hedgehog Girl
    email: retorycznie@gmail.com

    Tarka, krem z mocznikiem i peeling - to pomaga mi utrzymać swoje stopy w stanie 'w miarę okej'. Raz na jakiś czas, jeśli akurat jestem w rodzinnym mieście, idę do zaprzyjaźnionej kosmetyczki która ma więcej sił w dłoniach i lepszy sprzęt - tylko ona potrafi z moich pięt zrobić coś tak miękkiego, że aż chce się zmacać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja pielęgnacja stóp jest dość standardowa:). Codziennie wieczorem wmasowuję krem ,obecnie na przemian produkt Lirene z 30% mocznikiem i i masło oliwkowe z Zaji. Raz w tygodniu następuje generalka:), czyli moczenie w wodzie solą spożywczą, ścieranie naskórka drobnoziarnistą tarką z Inter Vion. Potem wygładzam stopy peelingiem z Biedronki,wmasowuję maść z wit. A ,lub rybkę z Gal-a. Następnie zakładam skarpetki. Do tego sprowadza się moja standardowa pielęgnacja:)

    mail.anita.barbara@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Obserwuję jako: Patkaa 15
    email: judziak25@wp.pl

    Szczerze mówiąc nie stosuję żadnej specjalnej pielęgnacji ;) Nie robię żadnych kąpieli, choć chyba niedługo zacznę, bo moje stopy mają teraz jakiś trudniejszy okres. Dotychczas codziennie wieczorem wmasowuję w stopy krem lub olejek, czasem powtarzam to samo rano. 1-2 razy w tygodniu stosuję domowy peeling cukrowy lub makowy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Obserwuje jako: fuckinlove
    email: julias2609@gmail.com

    Od kilku miesięcy(wcześniej można powiedzieć że wgl o stopach nie myślałam)robię co niedziele moim stopom spa.Wtedy przy kojącej muzyczce mocze swoje stopy 20 min(po 15 nakłqadam piling po czym wkładam znowu stopy do wody) po czym wmasowuje krem,jak wyschną trę pumeksem,obcinam paznokcie,odsuwam skórki,nakładam olej(np.oliwę z oliwek),wyrównuję paznokcie i wszystko co potrzebne.Na koniec daje na paznokcie bazę albo odżywkę i maluje lakierem.Po takich przyjemnościach nie trzeba martwić się o swoje stópki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Obserwuję jako: pax
    mail: pax1291@gmail.com

    Akurat nie przepadam dbać o stopy, nawet paznokci u stóp nie lubię malować. Do zeszłego roku wystarczało mi cotygodniowe moczenie stóp (najczęściej w mlekach/solach do kąpieli) i ścieranie naskórka tarką do stóp oraz codzienne smarowanie kremem na wieczór. Niestety, moje stopy dosyć źle przeżyły ostatnią zimę i "zarosły" niezbyt estetycznym zgrubiałym naskórkiem. Miałam bardzo duży problem z jego usunięciem, tarki i peelingi nie działały, wiec zwróciłam się w stronę kwasów. Kupiłam Acerin(płyn) na zgrubienia i trochę mi pomógł. Usunął ze stóp grubą warstwę zgrubiałego naskórka. Moje stopy nadal nie są idealnie gładkie ale jest o wiele lepiej niż było. Dodatkowo, raz w tygodniu nacieram je ciepłym olejem (kokos, len albo oliwa z oliwek), pakuję do foliowych torebek i w skarpety i tak śpię. Oprócz tego - codziennie nakładam grubą warstwę kremu z mocznikiem (kiedyś taki z Rossmana w czerwonym słoiczku, obecnie - z rossmanowskiej serii do stóp).

    OdpowiedzUsuń
  21. obserwuję jako fatallia, mail: fatallia7@gmail.com

    o stopy dbam... ekonomicznie ;) lubię je wymoczyć w jakiejś pachnącej kąpieli, a później wcieram wszelkie kremy/balsamy/maści nawilżające czy natłuszczające, które nie sprawdziły się na twarzy czy reszcie ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  22. obserwują jako Alyson Monroe (chociaż może się pojawić Didaska dd)
    mail: didasek@vp.pl
    Pielęgnacja stóp:
    Codziennie wcieram w nie jakiś krem do rąk,a co jakiś czas robię im małe spa. Najpierw moczę je w wodzie z różnymi dodatkami (przewijały się oleje,mleko,miód,aloes,siemie lniane),po 15 minutach pięty ścieram tarką i robię im peeling(ręcznie robiony - cukier,cynamon i troszkę olejku- cukier peelinguje,cynamon ma działanie antygrzybiczne,a olejek natłuszcza),jak mam dużo czasu to mieszam wszystkie balsamy,kremy itd ,które mam w domu,nakładam grubą warstwę na stopy,na to jakaś folia i skarpetki. Po jakimś czasei ściągam folię i zakładam skarpetki :) A jak mam mniej czasu to po prostu smaruję je maścią z witaminą A :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Obserwuje jako złośnica44
    karolinaszymczyk84@gmail.com
    Moja pielęgnacją stóp -mhm , moczenie w cieplej wodzie z solą do stóp lub po prostu z żelem do kąpieli, a potem cięcie, i malowanie lakierem-jak ich nie umaluje to jakoś dziwnie się czuje.Potem smaruje kremem do stóp bądź maścią z wit A, jeśli taką mam pod ręką/stopą ;] Niestety nie regularnie smaruje kremami :/
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bodzia
    bozenascibik@op.pl
    Pracuję jako pielęgniarka więc na nogach"cały czas"- kiedy mam wolny czas i dopisze pogoda chodzę na po trawie boso -UWIELBIAM TO-ale potem muszę intensywnie szorować stopy tarką by je domyć i zawsze na noc jakiś krem...nie mam nic specjalnego z reguły wykorzystuję resztki tych twarzy czy rąk. Wiem, wiem tragedia ;(

    OdpowiedzUsuń
  25. Obserwuję jako MattersAtAll hrabina.88@tlen.pl
    Ja moje stopy moczę podczas kąpieli i wtedy też je ścieram pumeksem. Po wyjściu z wanny i dokładnym osuszeniu stóp smaruję je maścią mojej produkcji z witaminą A i kwasem borowym i relaksuję się oglądając film - w tym czasie łydki opieram o twardą poduszkę żeby nie wetrzeć maści w pościel. Gdy idę spać ubieram skarpetki i na tym kończy się moja cotygodniowa pielęgnacja stóp. W tak zwanym międzyczasie przed spaniem smaruję stopy masłem/balsamem, którym smarowałam wcześniej ciało - dzięki systematyczności dużo łatwiej o trwały efekt.

    OdpowiedzUsuń
  26. obserwuję jako: zakręconyMirabel
    e-mail: weronikat02@gmail.com
    Walka o piękne stopy trwa u mnie od dawna ;c pięty mimo, iż staram się je systematycznie pielęgnować, są zrogowaciałe, twarde, naskórek jest gruby i nieestetyczny. Próbowałam peelingów gotowych, przeznaczonych do stóp, jak i domowych np. uwielbianego przeze mnie kawowego, po takim zabiegu widać lekką poprawę zwłaszcza gdy nasmaruje je kremem ale niestety zmianę krótkotrwałą :/ kremów też próbowałam różnych i tańszych i troszeczkę droższych, ale żaden mnie nie powalił. Jedyne co uwielbiam robić i co sprawia, że moje stopy wyglądają znośnie to pielęgnacja paznokci. Tylko one mnie troszkę ratują. Jak widać, w każdej sytuacji trzeba szukać tych jasnych stron :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Obserwuje jako: magdzienka (kosmetyczny świat Magdaleny) ksm.kontakt@gmial.com
    Moje stopy nie są bardzo wymagające, stosuje dwa razy w tygodniu peeling do stóp, raz na dwa tygodnie robię pedicure (wymoczenie stóp ze specjalną solą do stóp przywiezioną z Ciechocinka, tarka, krem, skarpetki bambusowe ecotools). Poza tym codziennie wieczorem wsmarowuje w swoje stopy krem do stóp Sally Hansen, wyglądają moim zdaniem w porządku. Ale jak wiadomo czasem lepiej, czasem gorzej, różnie to bywa, nie spotkałam się jeszcze z takimi kosmetykami do stóp, które działałyby jakoś niesamowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Obserwuję jako: Katarzyna Wilczek
    mail. wilczek.katarzyna87@gmail.com

    Moja pielęgnacja stóp jest raczej uboga i nieregularna... Teraz w sezonie sandałkowym częściej przypominam sobie o ścieraniu pięt tarką, robieniu peelingu (uwielbiam peeling Oriflame Swedish Spa do ciała - cudny zapach, a po użyciu nawet jak zapomnę o kremie to tragedii nie ma) i kremowaniu stóp kremem z mocznikiem każdego wieczoru. Niestety borykam się z odciskami pod dużymi palcami i na podeszwie, kiedyś za radą kosmetyczki używałam jakichś plastrów z kwasem salicylowym i częściowo się ich pozbyłam, ale zaczynają nawracać - muszę się zmobilizować do ponownego zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Obserwuję jako Dealerka
    mail: kolodziej5agnieszka@gmail.com
    Pielęgnacja moich stóp to raczej typowe podstawy: stwardniały naskórek zdzieram pumeksem, używam mocno nawilżającego kremu (zależy jaki akurat mam pod ręką). Jeśli olejuję włosy wieczorem to rozgrzewam trochę oleju w dłoniach i funduję stopom masaż jakimś przyjemnie pachnącym olejkiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Obserwuję jako farfaraway/L.
    Mail: applaudissement/małpka/gmail.com

    Co tydzień złuszczanie, co drugi dzień peeling i codzienne nawilżanie; właściwie jakimkolwiek kremem. Obowiązkowo co miesiąc, maksymalnie co dwa miesiące pedicure u kosmetyczki. Ten ostatni punkt jest tym najważniejszym :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Obserwuję jako : spojrzprostowslonce
    e-mail: spojrzprostowslonce@gmail.com

    Odpowiadając na pytanie moje stopy potrzebują dużo uwagi, bo ciężko jest je doprowadzić do porządku. Jednak nie mogę poświęcić im tyle czasu ile bym chciał i ile potrzebują. Co tydzień lub dwa przygotowuje im kąpiel w ciepłej wodzie z olejkiem ( takim którego akurat używam do włosów). po takiej 30 min kąpieli najczęściej używam tarki do usunięcia martwego, nagromadzonego naskórka, następnie gruba warstwa kremu (najczęściej na noc zakładam po prostu na stopy posmarowane kremem skarpetki). To by było na tyle. Pozdrawiam Serdecznie;)))


    xoxoxo

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...