WoleProstoHeader

11 lip 2013

O kosmetykach z Shiny Boxa słów kilka

Minął już niemal miesiąc odkąd trafiło do mnie moje pierwsze pudełko Shiny Box, nastał więc dobry moment, żeby napisać kilka słów na temat kosmetyków które znalazłam w środku. Będą to raczej takie mini - recenzje, pierwsze wrażenia i ocena typu "czy sama kupiłabym ten kosmetyk". Czerwcowe pudełko prezentowało się następująco:


Z pięciu kosmetyków, które znalazłam w pudełku, nie zachwyciły mnie dwa z nich i to od nich zacznę.


Maska trafiła mi się w wersji oczyszczającej i choć początkowo nawet się ucieszyłam, bo miałam ostatnio problemy z cerą, to radość szybko minęła. Maska nie zrobiła po prostu nic. Maska jest w formie nasączonego płata, który nakładamy na twarz i leżymy sobie i czekamy na efekty. Tu efektów nie było, plus taki, że maska była dość zimna, a akurat był straszny upał, więc rozgrzana skóra została trochę ukojona. Może ten brak efektów to trochę wina niedopasowania rodzaju maski do typu skóry, pewnie z wersją nawilżającą polubiłabym się bardziej.


Pomadka Manifesto firmy Paese trafiła do mnie w wersji 901 - czyli bardzo jasnego, nudziakowego odcienia. Początkowo się ucieszyłam, że taki delikatny kolor, ostatnio zdecydowanie częściej używam takich lekkich kolorów niż np. czerwieni. Pomadka ma dość fajną konsystencję, po zrobienia swatcha na ręce liczyłam, że efekt na ustach będzie równie przyjemny. Niestety - z racji tego, że pomadka w płynie jest dość gęsta, a kolor jest bardzo jasny, ciężko ją równomiernie nałożyć na usta. Podejrzewam, że przy ciemnych kolorach byłoby lepiej, tu niestety widać każdą smugę, pomadka wchodzi we wszystkie bruzdy. Miałam do niej chyba ze trzy czy cztery podejścia i za każdym razem był ten sam problem. Kończą mi się powoli pomysły jakby ją nakładać, żeby było dobrze...jakieś sugestie?? Znając już kłopoty z aplikacją, pewnie skusiłabym się na jakiś ciemniejszy kolor, łatwiejszy do opanowania.


Bardzo lubię wszelkie suche szampony, moim zdaniem to świetny sposób na odświeżenie fryzury, przy moich przetłuszczających się włosach sprawdzają się naprawdę dobrze. Spray z Kms California jest połączeniem lakieru z suchym szamponem. Bardzo byłam ciekawa jego działania i nie zawiodłam się. Świetnie odświeża fryzurę i jednocześnie trzyma ją w ryzach. Po użyciu włosy są uniesione u nasady, wyglądają na bardziej "puszyste". Nie jest to może efekt, który trzyma się dwa dni, ale w sytuacjach awaryjnych na kilka godzin, czy nawet profilaktycznie - daje radę. Jedyny minus to fakt, że nie jest zbyt wydajny, te 75 ml zużyłam w niecały tydzień. Z tego co widziałam, produkty tej firmy do najtańszych nie należą, ja pewnie zdecydowałabym się na alternatywną, tańszą wersję, z racji tego, że tego typu produkty bardzo szybko się zużywają.


Krem do stóp firmy Organique polubiłam bardzo, stoi sobie nawet koło łóżka, żebym o nim pamiętała co wieczór. Ma przyjemny zapach, bardzo odświeżający. Nakładany na skórę daje efekt chłodzenia, dzięki czemu świetnie sprawdza się podczas upałów. Nawilża przyzwoicie, przy mojej problematycznej, suchej skórze i pękających piętach daje radę. Wydajność ma dobrą, choć u mnie akurat kremy do stóp idą jak woda :) To mój pierwszy kosmetyk tej firmy i zdecydowanie zachęcił do mnie do przejrzenia ich asortymentu.


Ostatni kosmetyk to peeling cukrowy firmy Green Pharmacy. Moja wersja to Miód i Rooibos - pachnie obłędnie, jak prawdziwy miód. Ma całkiem ostre drobinki, które niestety dość szybko rozpuszczają się na skórze. Jest śliski, ale jednocześnie zbity, łatwo wydobyć go z opakowania i nałożyć na skórę. Efekt wygładzenia skóry jest odczuwalny - skóra jest miękka, gładsza, śliska. Nie wiem niestety na ile to zasługa rzeczywistego zdzierania martwego naskórka, a na ile parafiny obecnej w składzie, która lubi dawać właśnie takie złudne uczucie. Znika z opakowania dosyć szybko - z racji tego, że drobinki się szybko rozpuszczają, zużywa się trochę szybciej niż by mógł. Firmę Green Pharmacy lubię, pewnie gdybym zobaczyła go w drogerii to bym po niego sięgnęła.

Podsumowując - box całkiem udany, z kosmetyków w większości jestem zadowolona :)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

17 komentarzy:

  1. Moim zdaniem całkiem fajne i udane pudełeczko :)
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  2. te pomadki są super, tylko ten jasny odcień pewnie tak ma. ja mam dwie sztuki - pomarańczową i taką koralową, i bardzo fajnie się zachowują. mam ich test na żywo na YT - Agusiak747, jeśli jesteś ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nie miałam maski tego typu, ciekawi mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że peeling zawiera parafinę :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Może spróbuj nakładać tą pomadkę na inną?

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne produkty :) przydałby mi się też ten suchy szampon.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna zawartość :D
    chętnie spróbowałabym tego suchego szamponu i peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam Manifesto w kolorze ciemnego różu i nie sprawia mi żadnych problemów. Jest niesamowicie trwały, przy demakijażu musze mocniej potrzeć wacikiem nasączonym micelem, żeby pozbyć się resztek koloru.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawił mnie ten krem do stóp.
    P.S. Przez ciebie zaczęłam oglądać Przyjaciół i nie mogę się oderwać od kompa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś w tym miesiącu to pudełeczko mnie nie przekonuje

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam tę maskę i u mnie wywołała ona pieczenie i nieprzyjemne uczucie. Ogólnie byłam na nie. Reszty nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie w tym miesiącu to pudełeczko jest słabe

    OdpowiedzUsuń
  13. Peelingi cukrowe mają to do siebie że się szybko rozpuszczają, lepiej więc stosować je na suchą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O ten peeling chciałabym kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zaintrygowało mnie tylko jedno... suchy szampon. zapowiada się świetnie!

    pozdrawiam, Cholera Naczelna z 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. z tego co widzę, zaprzyjaźniłabym się z peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. te peelingi są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...