WoleProstoHeader

18 lip 2013

Lampo, lampo, powiedz przecie - kto świeci najjaśniej na świecie?

Nabytek bardzo świeży, mocno wyczekiwany i postawiony przed szeregiem moich wymagań. Nie wiem czy już kiedyś Wam o tym pisałam, ale mam bardzo, ale to bardzo ciemne mieszkanie. Z racji tego, że mamy kolorowe ściany (u mnie dość ciemny, chłodny fiolet, u rodziców turkus, kuchnia w kolorze ciemnego aloesu itd.), w większości wysokie meble, dużo drzew za oknem, efekt jest taki, że czasem aby zrobić jasne zdjęcie musiałam biegać od okna do okna z lustrami, domowej roboty blendami i to i tak nie zawsze gwarantowało sukces. O ile w warunkach na zewnątrz mój aparat sprawdza się świetnie, tak w ciemnych pomieszczeniach lubi niestety strzelać fochy. Pewnego dnia, gdy klęłam na czym świat stoi, bo makijaż na konkurs poszedł do kosza, wpadł mi do głowy zakup lampy pierścieniowej. Że niby będzie jaśniej, mniej nerwowo, może ostrzej, nie trzeba będzie czekać ani na pogodę ani na dobrą porę dnia, no i te fajne błyszczące kółeczka w źrenicach. Pomysł przedyskutowałam z moim Osobistym, poczytał, stwierdził, że niegłupie. Podobno te wszystkie lampy to jedno i to samo, ale wolałam się poradzić moich niezawodnych dziewczyn z e-makeupowni i zapytać je o zdanie. I tu po raz kolejny trafił mi się tzw. farcik - Eweska zaproponowała, że może odsprzedać mi swoją lampę. No i skorzystałam. Wczoraj lampa do mnie dotarła, rzuciłam się więc do odpakowywania (a Ewes najwyraźniej bardzo bała się o bezpieczny transport lampy, bo tak solidnie ją opakowała, że mordowałam się z 15 minut). Wczoraj i dziś poczyniłam pierwsze próby i mogę stwierdzić tylko jedno - jestem skończonym debilem. Nie mam pojęcia czemu wcześniej nie wpadłam na pomysł zaopatrzenia się w taką lampę. Naprawdę.
Moja wersja to lampa pierścieniowa fluorescencyjna ze światłem stałym 28W. Jest spora (prawdę mówiąc - byłam przekonana, że będzie mniejsza) - spokojnie mieści się w jej średnicy duży aparat. Lampa ma wygodny "uchwyt"/"rączkę", który/która jest bardzo elastyczna i wygina się pod dowolnym kątem (coś jak przy lampkach biurkowych). Uchwyt ten montujemy na statywie i możemy pstrykać. Proste. Mój statyw akurat ma jakąś nie taką wypustkę i o ile aparat się montuje na nim świetnie, tak lampa ni cholery nie weszła. Ale w końcu jestę inżynierę, więc statyw do lampy zmontowałam w jakieś 30 sekund przy użyciu krzesła i sznurówki. Poniżej pokażę Wam kilka porównań zdjęć z/bez lampy. Lewa strona to oczywiście sam aparat (na ustawieniach takich, żeby robił jasne zdjęcia), prawa - z lampą na tych samych ustawieniach aparatu. Wszystkie zdjęcia są surowe, więc nie patrzymy na wory pod oczami itp. :)

 
Widać różnicę? Mam nadzieję, że lampa pozwoli mi zaoszczędzić tyle czasu ile liczę, o wiele mniej czasu będę musiała poświęcać na obróbkę zdjęć. Jeszcze dwie foty, takie ot, bawiłam się :)
Moje oko i cienie Max Factor w akcji:


Moja siostra i jej zielone oczy (tak, wiem - nie jesteśmy do siebie ani trochę podobne :P):


Pozdrawiam,
Panna Joanna

39 komentarzy:

  1. Genialna! Od razu inna jakość zdjęć. Ja nie posiadam takiej lampy i zawsze coś kombinuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wcześniej musiałam sporo nakombinować;)

      Usuń
  2. bardzo fajny pomysł też musze się na nim zastanowić - mam tylko pytanie jak ona wypada cenowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoją odkupiłam za 100 zł, na allegro trzeba uważać - są oferty i typu 119 zł, ale też i 200 zł :)

      Usuń
    2. w takim razie koniecznie muszę w nią zainwestować - co prawda dopiero zmieniłam aparat i jak narazie mój portfel świeci pustkami ale mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się zrealizować mój plan i go zakupic bo wygląda bosko !

      Usuń
  3. Świetny zakup i na pewno dobra inwestycja! :) Ja też od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką tej lampy i nie rozumiem, czemu nie wcześniej! :D No nie, no trochę odkładałam na nią też fakt ;) Piękne zdjęcia, jeszcze piękniejsze niż wcześniej :) Na szczęście i Twój aparat daje radę - mnie jeszcze jeden wielki wydatek czeka :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mój aparat działa dobrze o ile jest jasno, a w domu mam niestety ciemnicę, także lampa okazuje się antidotum na wszystkie zdjęciowe problemy :)

      Usuń
    2. Teraz jest świetnie ;) i zdecydowanie mniej roboty :D Czekam więc na kolejne makijaże ;)

      Usuń
  4. Nie ogarniam jeszcze aparatu i lampy, ale mimo wszystko przydatna :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, zdjęcie porównawcze oka jest rewelacyjne! Skóra taka promienna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś też pewnie zainwestuję d;

    OdpowiedzUsuń
  7. nowy aparat i taka lampka mi się przyda

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt widoczny od razu,super:)

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie wczoraj zamówiłam i już do mnie leci :D
    jest różnica :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę, ja to już się długo zbieram za jej zakup, ale zdecydowałam, że wezmę mocniejszą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widac znaczna roznice, niech Ci dobrze sluzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niech ci służy Asiu :D Zapakowałam porządnie bo bałam się o żarówkę jednak :D Różnica jest i to duża :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czemu wzięłam 40W zamiast 28W :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Lampa pierścieniowa jest spoko :D.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj też muszę w taką wkońcu zainwestować... bo robienie zdjęcia makijażowi to nie lada wyzwanie :P
    Dziś akurat ciągle wychodziłam na zdjęciu pomarańczowa więc makijażu nie miałam jak dodać na bloga :/

    OdpowiedzUsuń
  16. CHCĘ TAKĄ LAMPĘ!!!! :D
    Możesz podrzucić mi jakiś link, gdzie to cudo nabyć? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Różnica jest spora - oczywście na plus :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Różnica ogromna! Dobra inwestycja :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też mam taką lampę i zastanawiam się jak ja mogłam wcześniej robić zdjęcia? Różnica jest ogromna, zdjęcia milion razy lepsze a cenowo nie jest źle! Tylko ja tą lampą nie umiem zrobić ładnego zdjęcia całej twarzy, wychodzę na takich fotkach z tą lampą okropnie..

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetny rezultat, też muszę się kiedyś takiej dorobić:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmm, pasowałoby się w nią zaopatrzyć :D
    Już dawno chciałam kupić kilka przydatnych "rzeczy" do fotografowania, ale jakoś to odwlekam i odwlekam.

    OdpowiedzUsuń
  22. jak bede w Pl to tez planuje kupić lampę- jarają mnie te kółeczka w oczach :D

    OdpowiedzUsuń
  23. fajny nabytek i zdjęcia faktycznie są znacznie lepsze :)
    PS. piękny makijaż na Twoich oczach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. rewelacja! W sumie cenowo nie tak strasznie wychodzi

    OdpowiedzUsuń
  25. Pamiętam jak pisałyśmy, że obie mamy ciemne mieszkania :) Chyba się skuszę na podobne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja serdecznie polecam :) Już mi ciemne ściany niestraszne :)

      Usuń
  26. też myślę o lampie, bo czasem można szału dostac ze światłem naturalnym, a szkoda zmarnowanych makijazy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, z tymi makijażami wywalanymi do kosza to wielki smutek..

      Usuń
  27. Ja chcę dostać na urodziny :) Postanowiłam :) Świetnie się sprawdza!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...