WoleProstoHeader

21 maj 2013

Jak odkładać naukę do kolokwium w kreatywny sposób, czyli zróbmy coś szalonego

Znacie to uczucie, gdy z biurka spogląda na Was stos notatek, a Wam się tak strasznie, ale to strasznie nie chce? Ja znam i to aż za dobrze. Okres sesyjny i przedsesyjny jest tak naprawdę jedynym okresem w roku, gdy w moim pokoju panuje idealny porządek, okna lśnią czystością, notatki są posegregowane na wszystkie możliwe sposoby, pies jest już tak wybiegany, że gdy widzi mnie zbliżającą się do drzwi to chowa się pod stół. W tym sezonie doszło do tego jeszcze obsesyjne wypróbowywanie nowych treningów, tak więc od wczoraj zaliczyłam już jakieś pięć piętnastominutowych sesji jogi (plecy dalej mnie rąbią, a to tak przyjemnie przynosi ulgę :P). Dzisiaj jednak, gdy setny raz próbowałam wbić sobie do głowy jakie są optymalne warunki życia dla całej zwierzakowej trzody - nie wytrzymałam. Dopadło mnie to jedyne w swoim rodzaju uczucie, że jak choć na chwilę nie zajmę się czymkolwiek ciekawym to eksploduję, nie pójdę jutro na żadnego kolosa, zjem notatki itp. Serialu odpalać nie chciałam, bo wiem z doświadczenia jak to się kończy ("jeszcze tylko jeden odcinek, a potem od razu wracam do nauki"...), ale zerknęłam na chwilę na yt i jakoś tak wędrując byle jak i byle gdzie, trafiłam na filmik o "farbowaniu" włosów cieniami. Wszystkie te filmiki czy posty na blogach, które znalazłam, pokazywały przeważnie różowe końcówki na blond włosach. Byłam przekonana, że na moich, coraz mocniej jaśniejących co prawda, ale wciąż ciemnych włosach, takie coś się nie uda. Ale ja jestem stworzenie przekorne, więc sama do siebie powiedziałam "mi się ma nie udać?!" i przystąpiłam do pracy. 


Bałaganu przy tym narobiłam co nie miara, całkiem możliwe, że moje palce już po wsze czasy zostaną niebieskie, ale kurde udało się!:D Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, mimo, że wszystko było robione na szybko, byleby zobaczyć czy zadziała. Użyłam niebieskiego cienia z paletki Sleeka Brights i turkusowego z PPQ. Gdybym miała mniej włosów, to efekt pewnie byłby lepszy, ale na mojej zmierzwionej koczkiem burzy włosów, cienia było potrzeba całkiem sporo i ciężko było te włosy ogarnąć. Następnym razem, gdy będę chciała "wyjściowo" sobie coś takiego stworzyć, to najpierw na prostych włosach zrobię kolor, potem zakręcę je np. na chuście. Cień wcierałam początkowo palcami, potem dopiero wpadłam na to, żeby odrobinę ukruszyć na wacik i przeciągać pojedyncze pasma włosów przez złożony wacik. Inżynier :P Nie wiem jeszcze jak długo będzie się to trzymać, wiadomo, że po umyciu całość spłynie, ale wydaje mi się, że po lekkim utrwaleniu lakierem, efekt powinien przetrwać np. imprezę. 
Na poniższych zdjęciach widać też gdzieniegdzie przebłyski różu i fioletu - to dlatego, że początkowo nie mogłam zdecydować się na jeden kolor :)

Tak więc (moja polonistka w podstawówce zawsze mi powtarzała, że nie zaczyna się zdania od "tak więc") - brunetki, szatynki - próbujcie :) Metoda nadaje się nie tylko dla blondynek, my też możemy czasem trochę poszaleć. Kreatywnie :)

Pozdrawiam,
Niebieskowłosa Panna Joanna

71 komentarzy:

  1. Wow, wygląda efektownie :)
    Ja się jednak nie skuszę na takie zabawy ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Trochę paprania było, ale warto :) Jak ktoś lubi czasem poszaleć, ale niekoniecznie chce przez miesiąc paradować z niebieskimi włosami to rozwiązanie idealne :)

      Usuń
  2. Odważnie ;D Myślałam, że farbą, a tu proszę - cieniem :) Świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój chłopak by mnie chyba zabił jakbym mu taki numer wykręciła :D A tu efekt mam kiedy chcę :)

      Usuń
  3. Też kiedyś spróbowałam cieniem, fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam pierwszy raz bo myślałam, że na brązowych włosach nie złapie :) ale złapało :D

      Usuń
  4. Fajny efekt Asiu uzyskałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Tylko nie wiem teraz czym domyć ręce :P

      Usuń
  5. Wcierałas na sucho? Czy trochę wilgotnymi łapkami?

    OdpowiedzUsuń
  6. Znowu Panna Joanna mnie zaskoczyła i na eksperymenty zachęciłam. Oj jutro sobie coś spróbuję na swoich kłakach zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, to powodzenia i koniecznie daj znać jak wyszło!:)

      Usuń
  7. Efekt genialny, muszę spróbować! :D A efektem właśnie tego, że jutro mam kolokwium jest nowy post na blogu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, ja też w sesji przeważnie mam sporą wenę do pisania postów :D Idę poczytać :)

      Usuń
  8. Świetny efekt! Jedyny problem to ewentualne pobrudzenie ubrań. Wiadomo, że można bez problemu sprać, ale głupio będzie wyglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak - mam na sobie jasną koszulkę i nie zauważyłam w sumie żeby coś mi się pobrudziło, ten cień jest na tyle mocno wtarty we włosy, że nie "spada" z nich :)

      Usuń
    2. Właśnie miałem pytać o brudzenie ubrań! Bo efekt jest rewelacyjny : ))

      Usuń
    3. Nic mi się nie pobrudziło :) Specjalnie ubrałam takie byle co do łażenia po domu żeby sprawdzić i teren czysty ;)

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedź! W takim razie próbuję : DD

      Usuń
    5. Też chciałam o to zapytać. Fajnie, że sie nie brudzą;) Kiedyś wypróbuję na pewno.. mam taki fajny neonowy różowy cień:D

      Usuń
    6. Próbujcie spokojnie :)
      Ja muszę kupić jakieś neonowe cienie, najlepiej pojedyncze, żeby móc smarować włosy bezpośrednio cieniem :) Myślałam o MIYO :D

      Usuń
  9. Genialne! A ręce możesz domyć sodą oczyszczoną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dobrze wiedzieć, akurat mam to spróbuję ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Tylko, że to najfajniej wygląda przy pokręconych włosach, więc u mnie trochę więcej roboty ;)

      Usuń
  11. super u Ciebie wyszło :) ja też kiedys tego próbowałam i należy spryskać lakierem, bo w innym wypadku cień zabarwi bluzkę, a tak to jest nie do ruszenia do czasu umycia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lakierem nie pryskałam bo i tak siedzę dzisiaj w domu, ale gdzieś na wyjście na pewno tak zrobię :)

      Usuń
  12. wow! odważna jestes z tym kolorem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odważnie to by było jakby nie szło tego zmyć :) teraz to ja mogę być co najwyżej szalona :D

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Eee tam, jutro już tego nie będzie :D

      Usuń
  14. Świetny efekt! :D Na imprezę w sam raz ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie na imprezę, na co dzień trochę za dużo poprania :)

      Usuń
  15. na pewno spróbuję :D bo wygląda rewelacyjnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj próbuj :) Niech się w końcu trochę kolorów pojawi na włosach wokół :)

      Usuń
  16. to było szalone :)
    Ale efekt bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem potrzebne jest trochę szaleństwa ;)

      Usuń
  17. świetne! nie słyszałam o tej metodzie. tylko trochę szkoda sleeka, użyłabym jakiegoś taniego cienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienia aż tak dużo nie poszło, na szczęście takich kolorów na oku rzadko używam :) Ale muszę się zaopatrzyć w coś pojedynczego do włosów, będzie wygodniej :)

      Usuń
  18. ale efekt! przyznam szczerze, że nie słyszałam o tym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam i widziałam już dawno, ale zawsze na jasnych włosach i przeważnie na różowo :P A ja ani blond, ani róż, więc trzeba było zrobić po swojemu ;)

      Usuń
  19. efekt genialny!:D gdybyś nie napisała, to nie wpadłabym na to, że zrobiłaś to cieniem do powiek:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytalam kiedys o specjalnych cieniach stworzonych do wlosow podobno sa twardsze i nei brudza ubran, a do tych zwyklych balabym sie zalozyc jasne ciuchy.. Chyba ze lakierem utrwalic efekt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakierem na pewno trzeba będzie utrwalić, choć ja dzisiaj ominęłam ten krok i też mi się nic nie wybrudziło :) Zależy pewnie od włosów i cienia

      Usuń
  21. zawsze chciałam mieć niebieskie włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałam mieć turkusowe końcówki :D Kiedyś na jakiś zagranicznym blogu widziałam i strasznie mi się spodobał efekt (tylko tam to było farba)

      Usuń
  22. Widze, że nie tylko ją jestem w stanie zrobić duże rzeczy byle się nie uczyć na kolokwium :D ten niebieskie dobrze się komponuje, całość fajnie wyszła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czymś się trzeba zająć żeby się nie uczyć :D Nie ma lekko :)

      Usuń
  23. O kurka, ale fajnie wyszło! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Już wiem, co robię w ten weekend - bawię się kolorami! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Podoba mi się;) Sama bym se coś takiego strzeliła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strzelaj :D Nic nie stoi na przeszkodzie :D

      Usuń
  26. Muszę facetowi taki numer wyciąć, bo on nie cierpi "niecodziennych" kolorów włosów :D Mam tylko nadzieję, że ubrania ani wszystko inne dookoła nie ulegnie (nie)trwałemu przybrudzeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, ja na to nie wpadłam, a pewnie by się zdziwił :D
      Spryskaj sobie włosy lakierem to nic Ci się nie pobrudzi :)

      Usuń
  27. Fajnie ja czytałam gdzieś o użyciu pasteli mam gdzieś w domu to może spróbuj;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo o tym nie słyszałam, ale w sumie też powinno zadziałać, może nawet lepiej :)

      Usuń
  28. chetnie zrobilabym sobie cos takiego na impreze:)

    OdpowiedzUsuń
  29. świetna sprawa:) też się zastanawiałam czy ubrań nie pobrudzi, ale skoro piszesz, że nie to może też spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Już mówiłam, że naprawdę... MEGA <3!!! A co do tych niebieskich palców (uwaga będzie suchar xD) przeszło też Ci na paznokcie? :D

    OdpowiedzUsuń
  31. na pewno wypróbuję ;D poszukam jakiegoś starego cienia i zaszaleję ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Omnomnom na bank wypróbuję! U mnie sesja is coming więc każda wymówka będzie genialna :D a na impreze tym bardziej nie pogardzę :D

    OdpowiedzUsuń
  33. świetnie wyszlo, i już pare dni temu wymyśliłąm sobie takie cos do naszego nastepnego projektu, modelka jeszcze nie wie co ja czeka ;P tylko myslałam nad kredkami pastelowymi

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie pomyslalabym ze tak kolor złapie na ciemnych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  35. jestem pozytywnie zaskoczona, że "działa" na ciemnych włosach :D

    OdpowiedzUsuń
  36. wow nie pomyślałabym, że na ciemnych włosach też się da :D megaa fajnie wyglada, a że jednorazowo to może spróbuję, bo tak na dłużej to bym nie chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. W zeszłym roku szpanowałam różowymi końcówkami:D i z cieni i z bibuły - te drugie jednak nie chciały się ze mną tak szybko rozstać i przez półtora m-ca zmyć się nie chciały:/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...