WoleProstoHeader

23 mar 2013

Linerowo - brokatowo

W końcu na niebie widać kawałek słońca i choć zimno jak sto pięćdziesiąt, to przynajmniej choć na chwilę aura zrobiła się odrobinę wiosenna. Korzystając z tego, że stanięcie przy oknie nie owocuje natychmiastową depresją (a tak właśnie działało na mnie to, co przez ostatnie dni widziałam za oknem), wyciągnęłam aparat, z kosmetyczki wygrzebałam kilka rzeczy, których ostatnio używam bardzo często, a o których jeszcze nie pisałam. Dużą część wśród tego stanowiły kosmetyki MUA, więc to o nich w najbliższym czasie będzie dość sporo. Jakiś czas temu, gdy firma organizowała wyprzedaż (50% off) skusiłam się na kilka kosmetyków i bardzo szybko się z nimi polubiłam. W końcu znalazłam dobre zastępstwo dla bazy pod cienie z Mary Kay. Jako, że ostatnio mam syndrom sroki i lubię wszystko co się świeci, nie mogłam przejść obojętnie obok brokatowych linerów (zwłaszcza biorąc pod uwagę ich cenę po obniżce). Wybrałam trzy odcienie - fiolet, chłodne złoto i fluorescencyjną żółć z pomarańczowo - zielonymi refleksami. I o ile fiolet i złoto po prostu uwielbiam, tak z tą żółcią nie mogę się dogadać...

Problem zaczyna się przy aplikatorze - w złotej i fioletowej wersji jest on dobrze przycięty, cienki, precyzyjny, no nie ma do czego się przyczepić. Z kolei w wersji żółtej włoski sterczą we wszystkie strony, są powyginane, pędzelek jest zbyt gruby. Druga sprawa to konsystencja. Złoty i fioletowy liner mają dość rzadką konsystencję, ale na są przy tym na tyle kryjące, że nie robią prześwitów na powiece. Co innego żółć - tutaj konsystencja jest po prostu galaretkowata, liner nałożony na oko zbija się nieestetyczne grudki i ciężko go równomiernie nałożyć. Mimo tego, że jest to mocno upierdliwy kosmetyk, to i tak często po niego sięgam ze względu na bardzo ciekawy kolor, raczej niespotykany wśród gamy kolorystycznej linerów innych firm. Na oku wygląda naprawdę interesująco (jak już uporamy się z aplikacją), inaczej, potrafi robić za cały makijaż. Zazwyczaj najpierw robię kreskę czymś normalnym i dopiero na taką bazę aplikuję tego cudaka. Z fioletem i złotem nie ma takich problemów - nakłada się je dobrze, nie trzeba bawić się w żadne bazowe kreski. Linery dość szybko zasychają na powiece, więc brokat nie migruje ani po oku, ani tym bardziej po twarzy. Ich trwałość jest naprawdę imponująca, potrafią się bez żadnego uszczerbku trzymać na oczach przez cały dzień. Gorzej jest z ich zmywaniem, ponieważ często mam uczucie, że zamiast usuwać liner, rozcieram go po całej twarzy. Jednak wystarczy trochę cierpliwości i w końcu idzie się go pozbyć :)

Regularna cena linerów to 1 funt, ja za 3 sztuki zapłaciłam 1,5 funta i kupowałam je na TEJ stronie. 

Poniżej możecie zobaczyć swatche na ręce:
prawa strona - światło dzienne, lewa - zdjęcia z lampą

I mały pokaz na oku (nie patrzcie na rzęsy, maznęłam je tylko po wierzchu tuszem co by nie były łyse, bo nie chciałam zasłaniać kresek ;)):
Podsumowując - jeśli kiedyś będziecie miały możliwość zamówienia tych linerów, to ja jak najbardziej polecam. Z tego co wiem to jeszcze choinkowa zieleń ma na pewno właściwości podobne do złotej i fioletowej wersji, jak reszta kolorów się zachowuje - tego niestety nie wiem. Ja sama chętnie bym się jeszcze zaopatrzyła w kilka kolorów :)


Pozdrawiam,
Panna Joanna

61 komentarzy:

  1. Moim zdaniem fioletowy wygląda najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Solo faktycznie, ale np. złoty świetnie wygląda przy takim ciemnym, czekoladowym smoku :))

      Usuń
  2. żółty najlepszy!:) wygląda świetnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie wygląda tak przy gołym oku, tylko ten liner i tusz, ale ile z nim babrania to głowa mała ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Widzę, że to nie tylko moi faworyci ;)

      Usuń
  4. Najpiękniejszy złoty i fioletowy! Aż chętnie bym się na nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zerkać co jakiś czas na stronę MUA Store na fb - ostatnia wyprzedaż była z okazji 50 tys. fanów, do tego wysyłka była za darmo, może niedługo znowu się coś pojawi :)

      Usuń
  5. Niezbyt lubię brokatowe eyelinery, bo ich aplikacja zazwyczaj jest bardzo problematyczna. Wszystko jest tam gdzie nie powinno :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też zależy od samego linera, jego konsystencji :) Te akurat aplikuje się bajecznie prosto i zostają tam gdzie powinny :)

      Usuń
  6. Sama bym w takim nie wyszła, ale jeśli już miałabym wybierać, to fioletowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fioletowy jest zdecydowanie "najspokojniejszy" z tych trzech, ładnie podkreśla spojrzenie :)

      Usuń
  7. Wow limonkowy liner jest niesamowity :)<3
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie znalazłam takiego koloru jak ten :) Na żywo wygląda lepiej, bo ma takie błyszczące na pomarańczowo - zielono - żółto drobinki, efekt jest naprawdę ciekawy :)

      Usuń
  8. Fiolet super :) Żółtego bym nigdy nie użyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółty jest zdecydowanie dla odważnych :)

      Usuń
  9. Fajny efekt, piękne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w ofercie jeszcze dużo innych ciekawych kolorów :D

      Usuń
  10. dzisiaj je oglądałam i nie zdecydowałam się na żaden, bo nie przeczytałam wcześniej żadnej recenzji, a nie lubię jak mi kosmetyki zalegają, więc fajnie, że pojawiła się taka recenzja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przed zakupem też szukałam jakiś recenzji, ale nic ie znalazłam, więc poniekąd zdecydowałam się na zakup w ciemno, ale za taką cenę szkoda było nie brać :)

      Usuń
  11. ale ten żółty rewelacyjnie wygląda :) ale nie odważyłabym się na tak wymalowaną kreskę ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten żółty potrzebuje dobrej oprawy - to jednak bardzo mocny akcent, więc w jego przypadku i strój i paznokcie nie mogą się z nim za bardzo gryźć :)

      Usuń
  12. Fiolet z chęcią bym przygarnęła :). Żółć z kolei w ogóle do mnie nie trafia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że fioletowy zdecydowanie zbiera najwięcej pochwał ;)

      Usuń
  13. Ogromnie mi się podoba fioletowy. Chyba tylko na niego bym się skusiła ;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kolorowe brokatowe kreski to trzeba lubić po prostu ;)

      Usuń
  14. Ja mam też jakiś brokatowy eyeliner, ale nie znam firmy bo napisy z opakowania starły się, i również jestem z niego zadowolona. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh ja też tak często mam, że jak zetrze się napis z opakowania to czasami nie jestem w stanie odgadnąć co to za firma :D

      Usuń
  15. Mam niezaprzeczalną słabość do brokatu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też...czy to na oczach czy paznokciach - uwielbiam!:)

      Usuń
  16. ten żółty mnie powalił na kolana !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeej, w końcu komuś żółć się spodobała ;)

      Usuń
  17. świetne kolory, szczególnie złota ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To złoto jest fajne bo jest takie mega chłodne, większość brokatowych czy nawet zwykłych złotek, które mam, są takie za bardzo żółte, to jest idealne :)

      Usuń
  18. jakoś nie lubię brokatowych linerów aczkolwiek złoty i fioletowy bardzo mii się podoba i sama bym się na nie skusiła - są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi miłość do brokatu zmienia się wraz z porami roku, zima to dla mnie idealny moment na zabawę brokatem ;)

      Usuń
  19. Bardzo fajne są te brokatowe linery ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. super wygląda ten żółty. nigdy bym nie pomyślała że taki kolor może się tak ładnie prezentowac na powiekach :))

    www.whitemakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak on pięknie podbija niebieską tęczówkę!<3

      Usuń
  21. Żółty wydaje się interesujący :) No i ten fioletowy jest najfajniejszy wg mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli chodzi o żółć na oku, to lubię użyć go na całej ruchomej powiece i dodać do tego czarną krechę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często się tak maluję :) Ale taki makijaż bardziej wg mnie pasuje brązowookim, nad czym ubolewam ;)

      Usuń
  23. Najbardziej zakochałam się w ostatnim <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo cieszę się, że nie tylko ja doceniam ten kolor :D

      Usuń
  24. fioletowa kreseczka najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta fioletowa kreska ładnie wygląda też przy takim delikatnym szarym smoku :)

      Usuń
  25. żółty niestety wygląda kiepsko:/ fiolet i złoto bardzo fajnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu dużo robi ta konsystencja, jakby żółty miał taką jak złoto i fiolet to byłby idealny, a tak niestety lubi się "wałkować" ;/

      Usuń
  26. prezentuja sie pieknie! ja niestety zle sie czuje z takimi teczowymi kreskami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. fiolet najbardziej mi sie podoba:) jednak ja rzadko stawiam na kolorowe linery, jesli juz to podkreslam jakims odcieniem dolna linie rzes, a gora przewaznie czarna:)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...