WoleProstoHeader

2 mar 2013

Makijażowo - kilka wariacji z BareFaced Beauty

Dzisiaj dla odmiany będzie dużo zdjęć, mało mojego gadania, mimo, że jak wiecie - gadać uwielbiam. Tym razem jednak wydaje mi się, że w tym przypadku zdjęcia więcej powiedzą niż moja paplanina, ode mnie wyjdzie tylko kilka słów wstępu.
Jakiś czas temu zaczęłam testować cienie mineralnie firmy BareFaced Beauty. Wcześniej znałam już podkład i puder z tej firmy i mam bardzo dobre skojarzenia, miałam więc nadzieję, że cienie spiszą równie przyzwoicie.


Wybrałam dla siebie 5 odcieni, 4 matowe i 1 błyszczący. W makijażu ostatnio zdecydowanie częściej sięgam po matowe cienie, więc stąd taki, a nie inny wybór. Niemniej jednak okazało się, że to właśnie ten jedyny błyszczący najbardziej podbił moje serce, ale o tym za chwilę. 
Mój wybór padł na: 
- Seashell - matowy, bardzo jasny róż,
- Jewel - błyszczący, jasny fiolet, wpadający w srebro
- Butterfly - matowy, bardzo nasycony fiolet
- Smokey Taupe - matowy, dość ciemny brąz
- Black Slate - matowa czerń
Pigmentacja wszystkich cieni jest bardzo dobra, zarówno w opakowaniu, czy na ręce czy - co najważniejsze - na oku. Podczas blendowania ich nasycenie nie zmniejsza się, co często denerwuje mnie w mineralnych cieniach - tu jedynie fiolet Butterfly lubi sprawiać problemy. Cienie są dość suche, pyliste, ale całkowicie do opanowania. Wygodnie nabiera się je na pędzle z opakowania - typowego, zakręcanego słoiczka. I tu mała uwaga - część cieni ma normalne "sitko" czyli kilka dziurek, przez które wysypujemy sobie cień, natomiast nowe odcienie mają zmienione opakowania na nieco bardziej praktyczne:

Trwałość tych cieni jest przyzwoita, ja zawsze nakładam je na bazę, więc siłą rzeczy trzymają się dobrze, natomiast matowy fiolet lubi trochę zblaknąć w miarę noszenia. Przyznaję, że z kolorami udało mi się trafić w dziesiątkę, w dużej mierze dzięki pomocy Pani Diany. Smokey Taupe to odcień, który świetnie nadaje się do podkreślania brwi, do mocnego, przydymionego makijażu oka, do podkreślania załamania - dla mnie must have. Czerni Black Slate często używam do malowania kresek czy podkreślania zewnętrznego kącika oka. Jasny Seashell służy mi do rozcierania ciemniejszych cieni, do rozjaśniania wewnętrznego kącika oka czy obszaru pod brwiami. Najgorzej współpracuje mi się z cieniem Butterfly - ma on tendencje do znikania podczas mocniejszego rozcierania, lepiej go wklepywać w powiekę, najlepiej na jakąś ciemną "kredkową" bazę. Natomiast moim zdecydowanym ulubieńcem z tej piątki jest Jewel. W ostatnich dniach mój makijaż ograniczał się do tego właśnie cienia nałożonego na całą powiekę, czarnej kreski i tuszu. Pięknie podkreśla niebieską tęczówką, wygląda na oku tak...elegancko. Drobinki nie wędrują po twarzy, są zresztą dość drobne i w sztucznym świetle naprawdę pięknie migoczą. Cudo!
Góra - światło dzienne, dół - lampa. Od lewej: Black Slate, Smokey Taupe, Butterly, Jewel, Seashell.

Przygotowałam też 3 makijaże z wykorzystaniem tych cieni, pokusiłam się nawet o stepy :)

Makijaż nr 1:

Makijaż nr 2:

Makijaż nr 3:

Zdjęcia stepów polecam sobie powiększyć :)

Cienie BareFaced Beauty można kupić na stronie mineralnie.pl (link do cieni)
Koszt jednego cienia to 39,90 zł. Wydaje się dość dużo, aczkolwiek cienie są tak wydajne, że nie wiem czy kiedykolwiek zdołam zużyć je do końca.

Wpadł Wam w oko jakiś kolor?
Pozdrawiam,
Panna Joanna

29 komentarzy:

  1. Jeżeli miałabym wybierać z tych co masz Ty, to chyba byłby to Seashell. Świetny bazowy kolor. Cena jednak (póki co) zbyt wysoka, a i sypkie produkty doprowadzają mnie do szału ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Seashell stanowi świetną "bazę" na całą powiekę :) Sypkie cienie trzeba lubić :)

      Usuń
  2. Szczególnie podoba mi się fiolet ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor ma mega, szkoda tylko, że tak lubi znikać podczas rozcierania ;/ Na szczęście tylko ta jedna sztuka jest taka problematyczna ;)

      Usuń
  3. Świetne cienie! Piękne makijaże.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten brąz prezentuje się świetnie :). Makijaże cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ten brąz im się wyjątkowo udał :) Cień zdecydowanie wielofunkcyjny :)

      Usuń
  5. wszystkie kolory piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jeszcze kuszą przynajmniej ze trzy :D

      Usuń
  6. Wszystkie kolory świetne i rewelacyjnie napigmentowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszą pigmentację ma chyba brąz, jeden z lepszych brązowych cieni jakie mam w swojej kolekcji :)

      Usuń
  7. Bardzo podoba mi się makijaż nr 2. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo często nosiłam podobny w ostatnich dniach :)

      Usuń
  8. Trochę zmienię temat ale muszę, masz obłędna tęczówkę!!!
    Makijaż 1 i 2 są świetne i w sumie nie umiem określić, który podoba mi się bardziej (ale czy muszę?:))
    Jeżeli chodzi o 3, wykonanie bezbłędne, jednak cień Butterly mi nie podchodzi. Ale to mój problem, bo nie lubię wszelakich fioletów (dobrze, że zauważyłam literówkę, bo byłoby "filetów") na oczach, a zwłaszcza na moich ;)
    A cienie widać mają świetną pigmentację, z tym, że cena jak na mój portfel odstrasza, a i z ich formą (?! w sensie, że sypkie ;)) nie potrafię się dogadać (o ile z jakimikolwiek umiem :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      Fiolety trzeba lubić, inna sprawa, że fioletów też jest od groma i po prostu przeważnie trzeba trafić na ten "swój" odcień :) A cienie sypkie wbrew pozorom bardzo łatwo okiełznać, przeważnie pomaga wklepywanie cienia (co też od razu zapobiega rozmywaniu się kolorów co lubi się dziać przy sypkich formach cieni) :)

      Usuń
  9. brąz jest genialny! masz piękne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A brąz serdecznie polecam :)

      Usuń
  10. kolory są genialne :) tak samo jak i makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale fajne stepy :) Najbardziej podoba mi się środkowy makijaż ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ten środkowy makijaż to dla mnie taka typowa "biurówka" :)

      Usuń
  12. piękne kolory i piękne makijaże!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...