WoleProstoHeader

4 sty 2013

Postanawiam...

...czyli o noworocznych postanowieniach słów kilka.
http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/321014_428569170546706_1352892853_n.jpg
Po pierwsze i najważniejsze - zachować spokój. Jestem strasznym nerwusem, co niestety niekorzystnie odbija się na moim zdrowiu psychicznym, zbyt łatwo daję się wyprowadzić z równowagi. Przede mną nerwowy okres (finisz z pracą inżynierską, obrona tytułu inżyniera, zmiany w życiu osobistym), więc tylko spokój może mnie uratować. Może zacznę uprawiać jogę?
Po drugie - zdrowo żyć to kontynuacja mojego zeszłorocznego postanowienia. Wprowadziłam w życie racjonalne żywienie, aktywność fizyczną i sprawia mi to coraz więcej frajdy. Nie zmuszam się do niczego, daję sobie czasami chwilę wytchnienia. Postanowienie dotyczy zachowania regularności w tym co robię.
Po trzecie - zadbać o włosy. Już wcześniej powinnam się za to zabrać, ponieważ moje włosy są coraz dłuższe i dłuższe, a ich kondycja jest mocno różna. Tu też przydałaby mi się większa systematyczność, bo choć odkryłam kilka świetnych sposobów poprawiających jakość włosia, to dość szybko porzucałam ich stosowanie.
Po czwarte - rozwijać swoje pasje. W ostatnich miesiącach nieco rozleniwiłam się pod względem swoich zainteresowań, a do kilku z nich chciałabym wrócić i nieco się w nich rozwinąć. Redukcja oglądanych seriali mogłaby mi w tym nieco pomóc :)
Po piąte - zredukować zbiór kosmetyków. Czyli tzw. ban na nowości. Pora zużyć pokaźne zapasy, postawić na jakość, a nie ilość, ograniczyć się do sprawdzonych ulubieńców.
Po szóste - zrobić generalny porządek. Tyczy się to zwłaszcza mojej szafy, wiem, że zalega tam masa rzeczy, w których już nie chodzę, więc pora zabrać się za ostrą selekcję i zostawić tylko to, co faktycznie czasem z szafy wyciągam. 
Po siódme - nauczyć się gotować. Bo nie umiem. Mam 3 dania, które wychodzą mi zjadalnie, jestem kompletną nogą w kwestii przyprawiania. Przydałoby się coś ruszyć w tym kierunku. Znaki zapytania wynikają z moich mocno wątpliwych zdolności w tym kierunku.

Czy się uda? Mam nadzieję. Na razie pozostaje mi zakopać się przez najbliższy miesiąc w książkach i notatkach i liczyć na to, że jednak nie oszaleję. Z góry przepraszam Was za moją mocno ograniczoną obecność tutaj, obiecuję, że jak się uporam z czym muszę, wrócę z podwójną dawką energii :)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

25 komentarzy:

  1. Postanowienia nie są wygórowane i dobrze, ponieważ łatwiej z ich realizacją- powodzenia! :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno porzuciłam stawianie przed sobą wygórowanych celów, potem się tylko wkurzam, że nie wyszło ;] dzięki :))

      Usuń
  2. Trzymam kciuki, żeby udało Ci sie dotrzymać tych postanowień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie generalne porządki są na liście jako pozycja numer 1 :) Powodzenia z realizacją listy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Za porządki już dawno się powinnam zabrać, ale zawsze jest coś w stylu "a może jeszcze kiedyś się przyda" i w końcu selekcji nie ma..

      Usuń
  4. Ja swoich nie zdradzam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje są niezbyt osobiste, więc stwierdziłam, że się podzielę :)

      Usuń
  5. Ja też w tym roku postaram się zużyć to, co zalega mi w szafce i stawiać na lepszej jakości pewniaki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo mam podobny postanowień np. włosy:) Już w 2012 starałam się o nie dbać.. wyszło średnio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynałam chyba z 10 razy, ale szybko mi się nudziło...oby teraz nam wyszło :)

      Usuń
  7. Równie dobrze mogłabym skopiować Twoją listę ;)

    Powodzenia, Asiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie w takim razie :)

      Usuń
  8. Moim postanowieniem jest brak postanowień, bo niestety od postanowienia do jego realizacji mija zawsze za dużo czasu, dlatego mam nadzieję przechodzić od razu do działania ;) i tak zamiast postanawiać, że zacznę coś robić od Nowego Roku wzięłam się za ćwiczenia już 29 grudnia także nie mogę już odkładać początku na później ;))

    Powodzenia w realizacji!

    OdpowiedzUsuń
  9. Moze to nie są postanowienia raczej życzenia co do nowego roku, ale chcę zdać egazmin na prawko, potem maturę i dostać się na studia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też powinnam zachować spokój. Jestem osobą która się bardzo przejmuje i jestem okropną choleryczką ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie to wymyśliłaś :) Powodzenia w realizacji :-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Asiu prawie każdy punkt pokrywa się z moimi postanowieniami :) Tylko gotowanie się nie zgadza. Resztę mogłabym dosłownie przepisać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. trzymam kciuki aby się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie również spokój na pierwszym miejscu :) pomaga mi w tym ewka chodakowska :) jestem uzalezniona od jej cwiczen :) swietny blog ;) zostaje na dluzej i trzymam kciuki za postanowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Powodzenia! Piaty i szósty punkt też są na mojej liście do zrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja postanowiłam być odważna i dążyć do tego, czego pragnę.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nigdy nie miałam zwyczaju robić sobie postanowień noworocznych ale na ten rok mam już pewne plany:) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...