WoleProstoHeader

5 paź 2012

DZS Po Trzecie: Zapobiegaj zmarszczkom i mobilizuj komórki skóry do odnowy

Kolejny punkt Dekalogu Zdrowej Skóry i kolejna równie ważna zasada. Ja co prawda ze względu na młody wiek większych problemów ze zmarszczkami nie mam, ale wieczne mrużenie oczu przyczyniło się do powstania wielu zmarszczek mimicznych. Wyznaję zasadę, że lepiej zapobiegać niż leczyć, więc już teraz staram się dbać o przeciwzmarszczkową profilaktykę. Jest to dla mnie ważne również ze względu na to, że sucha skóra ma niestety większe skłonności do powstawania zmarszczek. Poza stosowaniem kremów przeciwzmarszczkowych warto też pamiętać o kremach z filtrem - słońce to jeden z głównych czynników "zmarszczkotwórczych". Eksperci Flosleku piszą:

"Wybierając kosmetyki  powinniśmy kierować się nie wiekiem naszej skóry, a jej rodzajem (sucha, mieszana, normalna, tłusta, naczynkowa). Cienka, odwodniona skóra młodej osoby może wymagać silniejszej regeneracji niż skóra osoby w średnim wieku.  
Poza codziennym nawilżaniem skóry powinniśmy stosować zapobiegawczo - lub wtedy kiedy widzimy, że krem do codziennej pielęgnacji jest niewystarczający - produkt, który ją odżywi i zregeneruje. Najlepsze będą preparaty zawierające witaminy C i E – działające antyutleniająco oraz witaminę A o właściwościach przeciwzmarszczkowych. Bogate w składniki aktywne odżywcze kremy, maseczki i żelowe serum stosuje się zazwyczaj na noc.
Pierwsze zmarszczki zaczynają się pojawiać już po 20 roku życia. Problem ten najszybciej dotyka osoby o cerze suchej, odwodnionej dlatego bardzo ważne jest nawilżanie skóry wysokiej jakości kosmetykami i stosowanie kremów opóźniających pojawianie się zmarszczek wokół oczu i ust."

W ramach trzeciego punktu testowałam dwa produkty - maseczkę modelująco - napinającą i kompleks multiwitaminowy z serii Ovalift. Oba produkty uznać mogę za całkiem przyjemne, wystarczające dla mojego wieku i mojej skóry. Mam jednak mimo wszystko kilka zastrzeżeń, ale po kolei.
Kompleks multiwitaminowy pod oczy, szyję i dekolt stosowałam...na twarz. Przy pierwszym użyciu tego produktu jedynie pod oczy, wydał mi się  na tyle przyjemny w użyciu, że rozsmarowałam odrobinę również na skórę twarzy i od tamtej pory stosowałam go właśnie tak. Na dekolt czy szyję byłoby mi go po prostu szkoda, zwłaszcza, że pojemność tego kosmetyku nie jest duża. Niedawno wycisnęłam z niego ostatnią porcję i właściwie trochę żałuję, że już się skończył - zdążyłam go naprawdę polubić. Ma bardzo lekką konsystencję, przypominającą żel, dzięki czemu błyskawicznie się wchłania. Trzeba go dość szybko nakładać na skórę ponieważ lubi spływać z palców. Stosowałam go rano, przed nałożeniem kremu z filtrem. Świetnie "budził" skórę, napinał, odświeżał. Pod filtry nadawał się idealnie, skóra była gładka, ale nie tłusta, serum zostawiało po sobie lekki, mokry film, dzięki czemu aplikacja kremu z filtrem była nieco łatwiejsza. Efekt tego specyfiku rzeczywiście jest widoczny od razu - oczywiście nie mamy co oczekiwać, że od razu po aplikacji znikną wszystkie zmarszczki, ale skóra jest widocznie jędrniejsza, bardziej napięta, rozjaśniona. Długofalowych efektów niestety nie zauważyłam, spłycenia zmarszczek się właściwie nie spodziewałam, ale nie nastąpiło ich pogłębienie. Zauważyłam też delikatne rozjaśnienie przebarwień, aczkolwiek może to być efekt pozostałych stosowanych przeze mnie kosmetyków. 
Opakowanie to niedużej wielkości butelka zakończona praktyczną pompką, bardzo lubię tego typu opakowania. Estetykę tego kosmetyku zdecydowanie określam na plus, na pudełku, w którym znajdowała się butelka, znajdziemy wszystkie informacje o produkcie, skład, itp. Pompka się nie zacinała, a gdy kosmetyk zaczął się kończyć, rozmontowałam pompkę i mogłam wygrzebać resztki do samego końca. 
Minusem jest dla mnie cena - za 15 ml musimy zapłacić około 30 złotych, co przy wydajności, która jakoś specjalnie oszałamiająca nie jest, nie jest kwotą niską. 
Podsumowując - ja się z tym kosmetykiem polubiłam, zużyłam do końca, ale raczej nie kupię ponownie. Muszę też zaznaczyć, że jestem wielbicielką kosmetyków o konsystencji żelowej, bardzo lubię tę formułę, ale mam świadomość, że dużo osób woli od niej zwykłe kremy. Mogę więc polecić ten Kompleks właśnie osobom, które przepadają za taką lekką formułą. 

Kolejny kosmetyk, który testowałam w ramach trzeciego przykazania to Maseczka modelująco - napinająca Lifting 24h. 
Tutaj w zasadzie mogłabym napisać miks recenzji maseczki z serii Happy per aqua i powyżej opisanego Kompleksu. Działanie tej maseczki jest dla mnie właśnie połączeniem tych obu kosmetyków. Maseczka napina skórę, lekko ją nawilża, skóra wygląda na bardziej wypoczętą, lekko rozjaśnioną. Mam wrażenie, że jest bardzo łagodna, mając ją na skórze czułam się jakbym nałożyła na twarz taki kosmetyczny opatrunek. Wydajność jest zadowalająca, ta maseczka wystarczyła mi na 4 użycia (jedno, podwójne opakowanie). Konsystencja podobna do tego z serii Hpa, nie za gęsta, nie za rzadka, dobrze trzyma się na twarzy, nie spływa. Tutaj również nie zauważyłam spłycenia zmarszczek, ale moje zmarszczki nie są znowu aż tak głębokie. Efektów długofalowych nie zaobserwowałam, ale też nie stosowałam tej maseczki bardzo długo - możliwe, że przy regularnym używaniu, efekty utrzymywałyby się dłużej. 
Myślę, że kiedyś jeszcze ją kupię, może jak moja cera będzie w gorszej kondycji, czyli pewnie już niedługo, bo zimą zawsze mogę zaobserwować pogorszenie. Cena podobnie jak w przypadku maseczki Hpa to około 3 złote. 

A Wy jak walczycie ze zmarszczkami? 

Pozdrawiam,
Panna Joanna

7 komentarzy:

  1. ja używam olejku arganowego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się lepiej zapobiegać niż leczyć

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja przeczytalam do momentu 'dekalog flosleku'. nudza mnei te ich dekalogi.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja akurat z tych co woli bardziej treściwe kremy.. ale ja już stara jestem, więc moja skóra potrzebuje porządnej dawki nawilżenia i takie kremy najbardziej mi je dają.. a skóra czuje się komfortowo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jakoś nie wierzę w kosmetyki przeciwzmarszczkowe :P Wiem, że skórę trzeba nawilżać, ale można to robić zwykłym kremem, nie musi być specjalnie przeciwzmarszczkowy :) W sumie jeszcze nie mam zmarszczek, ale to czy się mylę, czy jednak mam rację, okaże się za kilka lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. osobiście pokochałam od pierwszego użycia kolagen, przy mojej suchej skórze działa bardzo nawilżająco wygładzająco i napinająco, jest bardzo wydajny, aplikowany na mokrą skórę twarzy i dekoltu, po 15 minutach od aplikacji przenika do wewnątrz, następnie nakładam na buzię oliwę z oliwek z pierwszego tłoczenia i oto mój cały sekret, zdrowej, napiętej prawie bezzmarszczkowej twarzy ;-)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...