WoleProstoHeader

22 paź 2012

DZS Po piąte: Pamiętaj o filtrach UV latem i zimą

Kolejny podpunkt dekalogu zdrowej skóry, bardzo istotny, ponieważ wiele osób lubi o nim zapominać ;) O tym, że kremy z filtrem należy stosować cały rok, niezależnie od pogody to wie każdy, ale przyznajcie się - czy na pewno każda z nas o tym pamięta? Ja sama często o tym zapominałam do czasu aż zobaczyłam TO zdjęcie. Na tyle mocno podziałało na moją wyobraźnię, że w końcu udało mi się wyrobić nawyk codziennego nakładania kremu z filtrem na twarz i szyję. 

Promieniowanie słoneczne dociera do nas przez cały rok i szkodzi  skórze - przyspiesza  proces starzenia, powoduje przebarwienia, uwalnia wolne rodniki. Kosmetyki z filtrami do pielęgnacji odsłoniętych partii ciała (twarz, dłonie, dekolt) należy stosować nie tylko wtedy, gdy narażamy skórę na bezpośrednią ekspozycję słoneczną.

Kremy z filtrami należy aplikować na skórę ok. 20 min przed wyjściem na słońce. Tego typu preparaty potrzebują czasu aby wniknąć w skórę i zacząć efektywnie działać. Ważne jest także pilnowanie terminu przydatności kosmetyku chroniącego przed promieniowaniem UV. Filtry przeciwsłoneczne mają krótką trwałość – tracą właściwości ochronne kilka miesięcy po otwarciu preparatu.

Kremy z filtrem z Flosleku znałam już wcześniej, poprzedniej zimy używałam wersji zimowej, teraz testowałam dwa zwykłe - 30 i 50. 
Oba są bardzo podobne, zarówno pod względem działania i zachowywania się na skórze, więc recenzja mimo, że dotyczy dwóch kosmetyków, będzie jedna.


Latem używałam 50, obecnie od jakiegoś czasu przerzuciłam się na 30. Nawet na zdjęciach widać, że pod względem konsystencji kremy są praktycznie identyczne, gęste, "zbite". Stosunkowo łatwo aplikuje się je skórę, choć ważne jest też to co już na niej mamy. Osobiście lubię nakładać je na jakieś żelowe kosmetyki, takie które pozostawiają na skórze lekką, mokrą powłoczkę. Podczas nakładania bielą, ale dobrze wmasowane w skórę nie są aż tak mocno widoczne. Ja nawet lubię ten efekt, jestem blada, czasami jedynie przypudrowuję twarz sypkim pudrem i skóra wygląda dobrze. Kremy mają stosunkowo tłustą formułę, osoby o przetłuszczającej się cerze prawdopodobnie nie będą specjalnie zadowolone z tych kosmetyków, natomiast ja, jako posiadaczka skóry suchej, bardzo lubię to ich takie odżywcze działanie. 
Początkowo obawiałam się, że ze względu tą ciężkość kremu, możliwe będzie zapychanie cery, jednak podobnie jak w przypadku kremu zimowego niczego takiego nie zauważyłam. Stan cery nie uległ zmianie, nie odnotowałam żadnych podrażnień, wysypu itp. Pod makijażem również kremy sprawują się całkiem dobrze, nic się nie warzy, nie ściera. Generalnie - poza nieco ciężką formułą nic im zarzucić nie mogę. Na pewno nie są to kremy dla osób z tłustą cerą, posiadaczki suchej powinny być zadowolone. 
Oba kosmetyki są również bardzo wydajne, mimo codziennego stosowania nie widzę w nich dużego ubytku. Opakowania również mi się podobają - proste, miękkie tubki, zamykane na zatrzask, z wygodnym dozownikiem. Ogólnie - na plus.

Podsumowując - ja używam i pewnie używać będę, kremy nie są drogie, mimo kilku wad - mi pasują. Nawet jeśli te kremy nie spełniają Waszych wymogów, bo bielą, bo są tłuste czy z jakiegokolwiek innego powodu - szukajcie filtrów odpowiednich do Waszej cery. Skórę mamy tylko jedną, a to jak będziemy wyglądać z x lat zależy tylko i wyłącznie od tego jak zaopiekujemy się naszą skórą już teraz. 

Pozdrawiam,
Panna Joanna

10 komentarzy:

  1. Dokładnie jak w tytule :-) Ja używam na razie 30. Kiedyś chcę by stać mnie było na SPF50.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja posiadam filtr SPF50 z Ziaji dla dzieci.Tez uważam, że filtry powinny być rytuałem codziennej pielęgnacji! Kiedyś jakis lekarz w tv wypowiadał się, że gdyby nie szkodliwe promieniowanie skóra zaczęłaby starzec sie po 40-tce...Nie wiem ile w tym prawdy ale dało mi to wiele do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. niedługo z Korei przyjdzie mi spf50+/PA+++ nie mogę się doczekać ! ^^
    stwierdziłam, że z moimi pieprzykami nie mogę ryzykować i o ile będę miała czas rano to filtr mnie będzie chronił :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w czasie wiosny i lata używam koniecznie Antheliosa 50+ z La Roche-Posay, a w zimie wystarcza mi niewielki filtr :) Nigdy nie korzystałam z kremów Flos-Lek, może spróbuje sobie 30 ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wciąż jestem niegrzeczna i nie stosuję filtrów regularnie.. Ale jeśli zobaczę gdzieś ten z Flos-Leku to może zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam dokładnie taki sam krem jak na pierwszych zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, u mnie po wszystkich możliwych filtrach mam taki łój na twarzy, że szkoda gadać... A już sporo testowałam (wiele próbek Iwostin, Bioderma, LRP, Eva Sun, Ziaja). I stale pudło...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety stosuje filtry tylko latem jak mam lżejszy makijaż, na rożnych filtrach źle "trzyma" mi się makijaż, roluje, spływa ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak prawdę mówiąc, to pamiętam tylko latem i to też nie zawsze :) Ale zdjęcie daje dużo do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie dałam sobie po łapach za używanie filtrów tylko latem. Wiem, że trzeba cały rok... ale mam wrażenie, że za duzo pakuję sobie na twarz. Chciałabym jakiś lekki filtr, a z tym jest dość ciężko.
    Pozdrawiam
    M

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...