WoleProstoHeader

25 wrz 2012

Lakierowo - Time for romance

Zaobserwowałam u siebie pewną zależność - wraz z nadejściem wiosny porzucam wszelkie brokatowe/migoczące/metaliczne/itp. lakiery na rzecz kremów. Kiedy nadchodzi jesień - z ochotą do nich wracam. Nie inaczej było i tym razem. 

Na czerwień z Diamemu, którą pokazywałam Wam ostatnio, nałożyłam jedną warstwę essencowego Time for romance. I właściwie nie wiem - podoba mi się ten lakier czy nie? Ostatnio miałam go na paznokciach na spotkaniu blogerek, ale wtedy położyłam go na czerń i w tym połączeniu te wszystkie różowe - holograficzne drobinki były bardzo widoczne i mocno kontrastujące z tłem. Tym razem efekt jest dużo subtelniejszy i chyba w takiej wersji bardziej dla mnie znośny. 

Nie zamierzam stosować go solo, na to jest zbyt słabo kryjący - to wg mnie taki typowy top, nadający się do nakładania na coś. Jego trwałość jest naprawdę zadowalająca, zresztą chyba większość lakierów tego typu dobrze trzyma się paznokci (za to zmywanie jest jest równie często katorgą). 

Moim zdaniem genialnie by wyglądał, gdyby wśród tych różowych płatków i różnokolorowych drobinek połyskiwało trochę złota, efekt byłby wtedy taki nieco świąteczny. 
No i właśnie nie wiem...lubię czy nie lubię?

Nawiasem mówiąc - pędzelki w nowej odsłonie lakierów c&g z Essence uważam za bardzo udane, zdecydowanie lepiej się nimi maluje niż wąskimi ze starej wersji. Jestem na tak!:)

Pozdrawiam,
Panna Joanna

45 komentarzy:

  1. Świetnie wygląda na paznokciach. W buteleczce niestety nie jest taki ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, tak jak mnie zawsze wszelkie drobinki w buteleczkach przyciągają, tak tu nie było efektu wow, dopiero na paznokciach widać jego możliwości :)

      Usuń
  2. mam ten lakier (tyle że w starym opakowaniu) i od razu widziałam go na czerwieni - fajne połączenie, też muszę je w końcu wypróbować, bo na prawdę prezentuje się cudnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi on ogólnie pasuje do takich barw - czerwień, brudny róż, coś zbliżonego do koloru samych drobin :)

      Usuń
  3. Mam go w starym opakowaniu i jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szybko glucieje?? Bo mi wszystkie brokatopodobne lakiery z Essence ekspresowo glucieją i mam nadzieję, że ten będzie wyjątkiem :D

      Usuń
    2. Niee, przynajmniej tego nie zauważyłam :) Ale jest świetny, bo nabiera sporo drobinek na pędzelek i po 2-3 warstwach mamy prawie pełne krycie i peeeełno błysku :)

      Usuń
    3. Teraz pędzelek jest szeroki, więc to malowanie idzie jeszcze szybciej :)

      Usuń
  4. Piękny! Ja uwielbiam wszelakie topy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też - zwłaszcza po noszeniu lakieru kilka dni :) Wtedy wystarczy top i mamy nowy manicure, bez konieczności pozbywania się poprzedniego :D

      Usuń
  5. Całkiem eleganckie połączenie. Ładnie:) Ja też ruszam teraz w stronę migoczących lakierów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że tendencja do wybierania brokatów jesienią i zimą nie dotyczy tylko mnie :)

      Usuń
  6. Ba, no jasne, że lubić - prezentuje się bardzo korzystnie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. O kupiłam ostatnio ten lakier ale jeszcze w starej butelczynie - na pierwszy rzut oka wygląda tak samo (w moim ostatnim poście), nazwę tez ma tę samą ale już numerek inny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo te lakiery mozgą mieć teraz przetasowane numery, bo wszystkie zmieniły opakowania i doszło kilka nowych kolorów (i jeśli się nie mylę - kilka zostało wycofanych)

      Usuń
  8. widziałam ostatnio te lakiery w naturze na promocji , efekt jest też świetny na kolorze czarnym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam już na czerni, ale dla mnie jednak za duży kontrast :)

      Usuń
  9. Ja zdecydowanie lubię :) A zmywanie brokatowych lakierów bywa uciążliwe, aczkolwiek wystarczy trochę folii aluminiowej i da się przeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zmywania nie lubię..dobrze, że ktoś kiedyś wymyślił ten patent z folią :)

      Usuń
  10. Ja lubię wszelkie brokaty na czarnych paznokciach :)) Ale ten efekt też mi się podoba :) Tylko to zmywanie...

    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zmywania polecam metodę z folią aluminiową :)

      Usuń
  11. Mnie się podoba, muszę zainwestować w jeszcze jakieś brokaty, bo je uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. super się prezentuje lakier..jestem zaskoczona, ale faktycznie przydałoby sie pare złotych refleksów do ocieplenia. Mozesz troche złotego pyłku dosypac.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny! :) Widziałam go ostatnio w Naturze i się nie skusiłam, ale muszę zaopatrzyć się w kilka brokacików Essence:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialnie wygląda! Aż miło patrzeć na takie paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lakier przepiękny, typowo mój kolor i w sam raz na jesień!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny i o kurcze zdałam sobie sprawę że jeszcze go nie mam:) trzeba to naprawić:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Łał, trafiłam na przeuroczego bloga *_*

    Dodaję do obserwatorów, chyba znajdę tu dużo rzeczy dla siebie. Poza tym lakier genialny ;>

    OdpowiedzUsuń
  18. piękny lakier ! właśnie czegoś takiego poszukuję- bordo jakieś, bo też w zimowych miesiącach błyskotki mi się wkręcają zawsze :) duże te drobiny *.*

    OdpowiedzUsuń
  19. czeka w kolejce (stara buteleczka ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. ja go nakładam solo, 2-3 warstwy i jest efekt Wow :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja go nakładam solo, 2-3 warstwy i jest efekt Wow :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy lakier, jeśli wpadnie mi jeszcze w oko w drogerii, kupuję :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy typu "Zapraszam do mnie", próśb o dodanie do obserwowanych oraz podobnych służących autopromocji blogów czy stron personalnych.
Dziękuję bardzo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...